Recenzje w pigułce: Institut Esthederm Osmoclean, część pierwsza



Ofertę firmy znam od dawna, ale jakoś nie było okazji do recenzji i odkładałam to na potem. Co też niekoniecznie okazało się złe, ponieważ zyskałam dodatkową perspektywę i po kolejnych zakupach spojrzałam inaczej nie tyle na same produkty, co na potrzeby skóry oraz obecny schemat pielęgnacji. Zamierzam omówić część linii Osmoclean (Pure Cleansing Gel, Hydra Replenisshing Fresh Lotion, Gentle Deep Pore Cleanser i Lightening Buffing Mask) oraz bardzo popularną wodę komórkową Cellular Water Mist. Zapraszam :)

Moja skuteczna pielęgnacja - Jak stosuję retinol? /skóra naczyniowa z rosacea/



Nie przypuszczałam, że włączę retinol na stałe do mojej pielęgnacji - początki wcale nie były zachęcające i pomimo przygotowania teoretycznego popełniłam mnóstwo błędów. O moich początkach pisałam TUTAJ oraz potem zebrałam wrażenia w jedną całość KLIK! Pierwszą serię przedłużyłam do 9 miesięcy, kolejna trwała 6 miesięcy i przy tej opcji na razie zostanę. Jest to optymalna kuracja dla mojej skóry, nie wykluczam zmian, lecz na obecną chwilę nie potrzebuję więcej. Moim priorytetem jest profilaktyka pod kątem skóry naczyniowej z rosacea, działanie przeciwstarzeniowe to jedynie bonus, który nie jest dla mnie najważniejszy aczkolwiek doceniam jego walory.

Dlaczego warto poznać Earthwise Beauty Yasuni Face Balm featherlight balm for sensitive skin



Gdyby nie prezent urodzinowy, nie powstałaby ten wpis :) ani też za bardzo nie zainteresowałabym się firmą Earthwise Beauty. A trzeba przyznać, że oferta jest imponująca i robi wrażenie. Tak sobie myślę, że właśnie takie manufaktury podnoszą poprzeczkę jeżeli chodzi o produkty naturalne. Earthwise Beauty Yasuni Face Balm pod wieloma względami się wyróżnia.

Kosmetyczny zachwyt: Aromatherapy Associates Inner Strength Soothing Repair Mask



Przypadek sprawił, że sięgnęłam po maskę Aromatherapy Associates i nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać. Natomiast jej działanie i właściwości wprawiły mnie w niemy zachwyt. Gorąco polecała mi ją koleżanka, która zna moją skórę i jej historię ale mimo to obawiałam się tego rozbudowanego składu i specyficznego aromatu. Co prawda w INCI znajdziemy wiele ciekawych oraz wartościowych składników, lecz mimo wszystko byłam sceptyczna ;) Inner Strength Soothing Repair Mask, to maska o właściwościach kojących oraz naprawczych. Skierowana do skór reaktywnych, zestresowanych oraz skłonnych do alergii. Jej zadaniem jest przywrócenie i wzmocnienie bariery ochronnej, doskonale odżywia i nawilża skórę. Zapewnia efekt wygładzenia. Jej składniki aktywne to: prebiotyki, hialuronian sodu, oligopeptydy, wyciągi roślinne min. rumianek pospolity, rumianek rzymski, korzeń lukrecji, popłoch pospolity. Poza tym sporo emolientów, humektantów (plus reszta) dzięki którym konsystencja maski jest przyjemnie kremowa, zwarta i łatwo rozprowadza się na skórze. Aplikacja jest komfortowa, a podczas zmywania wystarczy mocno zwilżyć skórę w celu usunięcia resztek.

Witamina C w luksusowej odsłonie Allies Of Skin Vitamin C 35% Collagen Rebuilding Serum, czy musisz to mieć?



W tym roku postanowiłam w trybie ciągłym stosować sera z witaminą C, ponieważ chciałam wypróbować kilka nowości na bazie miniatur z różnymi formami witaminy C (na Instagramie pokazywałam poszczególne preparaty i opisywałam swoje wrażenia). Muszę przyznać, że był to bardzo interesujący eksperyment z uwagi na obserwację skóry i zachodzące zmiany. Jednocześnie wiem, że efekty oraz MOC kwasu askorbinowego trudno jest przebić :) W każdym razie, gdy pojawiła się okazja do poznania Allies Of Skin Vitamin C 35% Collagen Rebuilding Serum nie zastanawiałam się dwa razy i skorzystałam z oferty pomocy przy zakupie. To serum nie weszło do oficjalnej dystrybucji w Europie, a przynajmniej ja nic o tym nie wiem. Owszem, można kupić je na kilku stronach lecz jakoś nie miałam przekonania i moja buteleczka przywędrowała z Singapuru. Dlaczego tak mi zależało? Po pierwsze serum zawiera 25% Ethylated L-Ascorbic Acid (ta sama forma co w serum NIOD ELAN /recenzja/), a po drugie użyto tutaj tego samego rozpuszczalnika co w pierwszej wersji ELAN (Etoksydiglikolu/Ethoxydiglycol), który znacząco wpływa na konsystencję samego serum i jego zachowanie na skórze (efekt a'la suchy olejek). W składzie znajduje się także 10% Tetrahexyldecyl Ascorbate, tripeptyd o właściwościach przeciwutleniających oraz dysmutaza ponadtlenkowa.

Top On The Top: La Bella Figura The Clean Slate Rinsable Cleansing Concentrate



Postanowiłam wrócić do pełnych recenzji oraz rozbudowanych wpisów, ponieważ Instagram nieco ogranicza w tej kwestii, a poza tym nie lubię pisać z limitem znaków :D Zamierzam też poświęcić więcej uwagi kosmetykom, które z perspektywy czasu okazały się dla mnie ważne, zachwyciły działaniem i zwyczajnie kupuję ponownie. Zaczynam od wysokiego C :)) i będę dzisiaj opowiadać o wspaniałym balsamie oczyszczającym firmy La Bella Figura, zapraszam!

Kosmetyczny zachwyt: farba do włosów Tints of Nature Permanent Hair Colour 5N Natural Light Brown



Ponad roku temu zmieniłam farbę do włosów, wybrałam firmę Tints of Nature do której przekonała mnie Anula i dzisiaj chciałabym podsumować moją 12-miesięczną przygodę z kolorem 5N Natural Light Brown. Wybierając go sugerowałam się tym wzornikiem i myślę, że w dużej mierze zgadza się z efektem po farbowaniu, aczkolwiek warto mieć na uwadze swój naturalny kolor wyjściowy. Ja pamiętałam przede wszystkim o moich siwych włosach (a raczej ich ilości, ponad 80%).

Rozczarowania kosmetyczne, drugi kwartał/ Jan Barba, Kate Somerville, La Roche Posay, Anastasia Beverly Hills, Sisley, Madara, Martina Gebhardt, Clinique, Fresh, IOSSI



Drugi kwartał dawno za mną, ale jakoś nie było do zamieszczenia wpisu. Do tego zestawienia wybrałam produkty, które wyjątkowo mnie rozczarowały/okazały się nijakie bądź nie warte swojej ceny lub zwyczajnie sumiennie na to zapracowały ;) Nie przedłużając, zapraszam!

Mahalo HAWAIIAN HYDRATION Advanced Cellular Repair Concentrate, koncentrat nawilżajacy /recenzja/



Moja skóra zakochała się w ofercie Mahalo, zwłaszcza w balsamie Indigo i masce The Bean, dlatego też z ogromną ciekawością wyczekiwałam zapowiadanej nowości jaką był koncentrat Hawaiian Hydration. Wiedząc, że nie będzie to serum olejowe zdecydowałam się na zakupy niemal w dniu premiery. Od tamtego czasu upłynęło sporo czasu, zużyłam dwa opakowania i chcę podzielić się kilkoma uwagami. Jeżeli zaglądacie do mnie na Instagram, to wiecie że będzie to umiarkowany entuzjazm. Jest to rezultat zakupów oczami :D Wydawało mi się, że w chwili cyklu z retinolem ten koncentrat okaże się ósmym cudem świata i przepadnę za nim bez reszty. No cóż, różowe okulary szybko spadły z mojego nosa ;)

Filtrowe nowości 2019': mój tegoroczny HIT /Avene Sun B-Protect SPF50+ ochronny krem do twarzy/ pełna prezentacja, dużo zdjęć



Moja dobra passa z ofertą filtrów aptecznych trwa od paru sezonów, nie wszystkie może zachwyciły mnie tak samo, a niektóre mocno rozczarowały (czyt. LRP Anthelios Shaka Fluid SPF50+) jednak do apteki zaglądam dużo chętniej niż kiedyś, zwłaszcza w sezonie. Kiedy zobaczyłam zapowiedzi Avene, wiedziałam że muszę wypróbować B-Protect SPF50+