Dermaquest Retinaldehyde Renewal Cream, moja pielęgnacja oraz kuracja retinalem

 

W zeszłym roku podjęłam decyzję o zamianie retinolu na retinaldehyd (retinal). Po trzech pełnych kuracjach retinolem Liq CR poczułam, że chcę czegoś więcej. Przyczyniły się do tego w dużej mierze "testy" innych preparatów pod kątem konsystencji, formulacji oraz potrzeb skóry. Liq CR /recenzja/ uważam za bardzo dobry preparat w swoim przedziale (mam na myśli retinol), do tego posiada dobrą cenę, dostępność i pomijając moje "oswojenie" konsystencja także należy do moich ulubionych. Czy wrócę? Trudno stwierdzić, na pewno będę o nim pamiętać i nie zamykam tych drzwi. Szczególnie, że od niego wszystko się zaczęło /KLIK/ Nie byłoby zmian w mojej pielęgnacji, ZNACZĄCYCH gdyby nie Liqpharm Liq CR. Ten wpis, to zbiór moich doświadczeń, przemyśleń oraz wrażeń. Nie zamierzam "polecać" preparatu X lub Y, w sieci i tak robi to duża grupa osób, która nie bierze za to odpowiedzialności. A niestety włączenie retinoidów do swojej pielęgnacji nie polega na wyborze niczym kolorowego cukierka. Nie bez powodu są określane mianem złotego standardu, zwłaszcza tretynoina. Dopasowanie określonego preparatu, formy witaminy A, stężenia a także całego schematu pielęgnacji jest kluczowym, by kuracja przyniosła pożądane efekty i mogła cieszyć swoimi właściwościami.

Jak wybierać krem i czym się kierować. Co znaczy nawilżenie, nawodnienie, odżywianie, regeneracja - co/jak/dlaczego - moja skuteczna pielęgnacja.



Postanowiłam poruszyć temat z pozoru oczywisty i zwyczajny, a jednak po wielu rozmowach z wieloma osobami wyłonił się zupełnie inny obraz dotyczący wyboru podstawowego kremu lub dopasowania go pod kątem określonych potrzeb. Dzisiejszy tekst będzie świetnym uzupełnieniem istniejącego już wpisu Moja skuteczna pielęgnacja: nawilżanie (mini przegląd produktów oraz ich rola), choć pewnie ten obecny powinien stanowić wprowadzenie :) Postaram się uporządkować wiedzę odnośnie często używanych terminów: nawilżenie, nawodnienie, odżywianie, regeneracja - które wciąż dla wielu osób stanowią zagadkę ;) Co nie jest niczym niewłaściwym, nie każdego interesuje świadoma pielęgnacja oraz zastosowanie jej w praktyce. Natomiast dobrze jest znać podstawy, by nie błądzić niczym jak we mgle podczas zakupów i wybierać świadomie.

"Fizjologia skóry" Zoe Draelos & Petera T. Pugliese idealnie odpowiada oraz opisuje poszczególne zagadnienia dlatego gorąco zachęcam do zapoznania się z tą pozycją, szczególnie dla pragnących wiedzieć więcej. Dla tych, których świadoma pielęgnacja stanowi nie tylko pewien rytuał, ale przynosi satysfakcję i sprawia radość :) Sama na jej podstawie oraz kilku innych pozycjach będę opierać swoje przemyślenia i wnioski.

Skupiłam się na przybliżeniu poszczególnych określeń w telegraficznym skrócie, ponieważ będzie to wstęp do kilku kolejnych wpisów. Porządkują one moją wiedzę oraz jednocześnie wyjaśnią pewne różnice, które z nich wynikają. Pozwolą też na szerszą ocenę tego co, jak, kiedy i dlaczego stosuję/uważam za dobrą opcję.

Zapraszam!

Czego potrzebuje moja skóra wokół oczu?

 

To pytanie zadaję sobie od lat podążając za potrzebami skóry. Nigdy nie miałam większych problemów z tym obszarem twarzy poza suchością, skłonnością do podrażnień. Mam bardzo wrażliwe oczy, więc nakładanie czegokolwiek bardzo wysoko tuż pod linię rzęs, powieki u mnie odpada. Trzymam się zasady, by nie wychodzić zbyt wysoko poza dolinę łez oraz poniżej górnej powieki (u mnie ona wraz z wiekiem coraz bardziej opada i jest to widoczne). Istotne jest także, by dany produkt nie migrował, bo wtedy na bank dochodzi do podrażnienia.

SPF nakładam w taki sam sposób.

Jak widać u mnie większych problemów brak, nie mam zasinień, pogłębionej doliny łez a delikatne linie i pierwsze zmarszczki zawieszone w subtelnie zaznaczonej siateczce najlepiej widać w trybie makro (ale z iloma osobami na co dzień tak się funkcjonuje? :D). Opadająca powieka, która w obecnej postaci nie spędza mi snu z powiek. Czasami pojawia się opuchlizna, obrzęk ale wynika to np. z braku snu, stresu itd.

Mój zestaw zapewniający trwały makijaż oczu :)

 

Planowałam zamieścić wpis na Instagramie, ale pomyślałam że wykorzystam do tego blog, który nie ogranicza pod kątem ilości znaków. Będzie to także dobra okazja, by wypowiedzieć się w wyczerpujący sposób :)

W moim makijażu oczu od lat jedną z najważniejszych ról odgrywa baza pod cienie. Ponad 20 lat temu jej głównym zadaniem było wydobycie/podbicie koloru a z czasem przedłużenie trwałości używanych kosmetyków. Dobra jakość cieni, to jedno. Jednak w przypadku opadającej powieki i mocno przetłuszczającej się skóry dodatkowe wsparcie, to podstawa. Z czasem wypracowałam swój własny schemat, który został zaczerpnięty z różnych wariantów i podpowiedzi fachowców. Mam także bardzo wrażliwe oczy a czasami skóra powiek także przechodziła trudny okres przez różnego rodzaju podrażnienia.

Kosmetyczny zachwyt i objawienie roku 2020' - Natural Secrets, przegląd w pigułce


Kiedy w lutym zrobiłam pierwsze zakupy z oferty młodej polskiej manufaktury nie wiedziałam (jeszcze!), że będzie to taki HIT. Gwiazdą zakupów stało się Serum dwufazowe, a żeby nie podróżowało samotnie dobrałam 3 miniatury: Esencję Aloesową, Tonizującą Kurację Rozjaśniającą (z uwagi na zawartość kwasu laktobionowego) oraz Micelarny balsam myjący.

Firma była mi znana z widzenia oraz ze słyszenia, od czasu do czasu ktoś polecał/wspominał/przypominał :) ale nie było miejsca oraz impulsu do zakupów. Do czasu i...karuzela się rozkręciła. Dzisiaj śmiało mogę powiedzieć/napisać, że ich kosmetyki oraz wybrane surowce oczarowały i zaczarowały moje zmysły i skórę.

"Made by Krayna with true love" - wegańska pielęgnacja "made in Poland" - Test(owanie)

Rzadko, by nie napisać, że prawie w ogóle nie robię wpisów na bazie próbek, ale... tym razem zostałam oczarowana przez bardzo duże "O". Ponadto kremy z przedziału eko nie są moimi ulubionymi, głównie dlatego, że niezwykle trudno jest połączyć skuteczną pielęgnację z punktu fizjologii skóry oraz kosmetyczną elegancję. Producent podzielił kremy na kategorie, które zostały przypisane określonym rodzajom skór z rozszerzeniem na typy. Interesująca koncepcja, ponieważ dla osoby wybierającej świadomie bądź laika jest to dobra wskazówka na samym starcie. Kolekcja AY by KRAYNA zawiera 4 podstawowe kremy, ja omówię trzy. Są to chyba jedne z najciekawiej podanych próbek z jakimi miałam do czynienia. Nie tylko pod kątem ilości, ale także formy. "AY" nawiązuje do okrzyku radości. Pełnowymiarowe opakowania to smukłe szklane butelki ze sterylnym dozownikiem, zakładam że to system air less.

Witamina C w pigułce - mini recenzje, przegląd Eucerin, Vichy, Sunday Riley, Ole Henriksen , Dermalogica, Laboratoires Novexpert Paris

 


Ostatnie miesiące skupiały się wokół poznania nowych preparatów z witaminą C. Z racji, że korzystałam z miniatur postanowiłam zebrać w całość moje wrażenia i odczucia :) Jest to także nawiązanie do poprzedniego wpisu na temat witaminy C w mojej pielęgnacji, w którym omawiam nie tylko własne wybory oraz oczekiwania względem tego typu preparatów, ale przede wszystkim czym warto się kierować oraz na co zwracać uwagę. Zapraszam :)

Perełka za grosze/hity bez limitu/kosmetyczne zachwyty: Oillan med+: krem-koncentrat do rąk & intensywnie regenerujący krem punktowy

 


Czasami pojawiają się takie kosmetyki, które można przypisać do wielu kategorii, które dają jasny przekaz pt. jakie TO dobre! Oferta Oillan med + posiada wiele bardzo ciekawych produktów i w zależności jakiego działania oraz efektów szukamy, to z pewnością może zaspokoić najbardziej wymagające skóry. Dzisiaj zaprezentuję dwa kosmetyki: krem-koncentrat do rąk & intensywnie regenerujący krem punktowy, natomiast za jakiś czas opiszę kolejne.

Le Prunier Plum Beauty Oil, czy to najdroższy olej z pestek śliwki na świecie? ;)

 


Dwa miesiące temu rozpoczęłam testy absurdalnie drogiego serum, które składa się z oleju z pestek śliwki Le Prunier Plum Beauty Oil (pełnowymiarowe opakowanie o poj. 30 ml kosztuje £76.69)


Ingredients:
Prunus Domestica Seed Oil
100% Pure Plum Oil
Made in USA

Firma posiada pięknie opracowaną stronę internetową, z której można dowiedzieć się wielu rzeczy, łącznie z tym że ich mieszanka zawiera zastrzeżone odmiany śliwek. Jednocześnie pochodzi on ze 100-letniej rodzinnej farmy w Kalifornii, gdzie od 1985 roku rodzina zajmuje się uprawą ekologiczną. Posiadają różnego rodzaju certyfikaty itd. Zainteresowanych większą dawką informacji odsyłam na stronę :)

"love–hate relationship" Fenty Beauty Gloss Bomb Universal Lip Luminizer Fu$$y

 

Kiedy pojawiła się zapowiedź odnośnie nowego koloru wiedziałam, że go kupię. Ofertą Fenty Beauty średnio się interesuję od kiedy pojawiła się na rynku, lecz błyszczyki to jest coś, co kocham. Z tym się nie dyskutuje :D W moich zasobach znajdują się produkty z różnych półek cenowych, nie ma to większego znaczenia. Liczą się walory pielęgnacyjne, a w tej kwestii bywa różnie. Dlatego też postanowiłam, że napiszę o nim kilka słów z perspektywy rocznego używania (w ramach PAO oraz pewnego rodzaju frustracji :P). Celowo o tym wspominam, bo kupiłam go w kwietniu ubiegłego roku i od razu poszedł w ruch. Teoretycznie wiedziałam czego się po nim spodziewać, oglądałam słocze, przejrzałam kilka recenzji a...mimo to byłam zawiedziona, że to co widać w opakowaniu nie do końca znajduje odzwierciedlenie na ustach. W czym rzecz?