Na przestrzeni lat poznałam naprawdę wiele pędzli, od bardzo budżetowych po luksusowe. Dziś wiem jedno: nie istnieje jeden idealny model dla każdego. Kluczem jest dopasowanie, do techniki, preferencji, a nawet nastroju.
To zestawienie to mój osobisty „starting over” - wybory, które bez wahania powtórzyłabym od początku. Pędzle, które nie tylko dobrze wyglądają, ale przede wszystkim realnie wpływają na komfort pracy i efekt końcowy.
I choć wciąż lubię śledzić oraz kupować nowości… do tych modeli zawsze wracam.
Bazując na koncepcji tego tagu, opowiem dziś o pędzlach, moich ulubionych. Takich, po które sięgnęłabym w pierwszej kolejności, gdybym miała kompletować je od nowa. Zapraszam!
