Recenzje w pigułce cz. XII


Dawno nie było wpisu z tego cyklu, ale folder ze zdjęciami był zapełniany regularnie i postanowiłam wybrać najbardziej wyróżniające się produkty :) Niektóre pojawią się w roli tzw. przypomnienia, a to dlatego, że bardzo je lubię, sprawdzają się i warto o nich mówić/pisać.
Nie przedłużając, zapraszam :)

Sephora Collection: Super Supreme Body Butter, Ultra Nourishing Shower Cream, Express Body Scrub & Mask /recenzje/


Przyznam się, że nigdy nie zwracałam uwagi na pielęgnację z przedziału Sephora Collection, a przypadkowy zakup odkrył ciekawe produkty do pielęgnacji ciała. Dzisiaj zaprezentuję pewne trio, które na pewno co jakiś czas będzie u mnie gościć razem oraz każde z osobna.

Anastasia Beverly Hills Pro Series Contour Cream Kit Light /pierwsze wrażenia/


W ramach prezentu na Mikołaja postanowiłam wybrać paletę do konturowania na mokro z ABH. Zachęciła mnie do tego moja miłość do kremowych produktów, którą rozwinęła baza brązująca Chanel /recenzja/ Jest to jeden z nielicznych kosmetyków tego typu, który zużyłam od początku do końca po czym kupiłam od razu nowe opakowanie, które aktualnie kończę. W międzyczasie używałam Becca Bronzing Skin Perfector Palm Beach, ale to zupełnie inny produkt i choć podobał mi się efekt na skórze, wolę bazę Chanel. Przez ponad dwa lata zużyłam prawie dwie sztuki, więc pomysł z zakupem palety z ABH powrócił na nowo dzięki filmikowi KatOsu oraz Dirty MakeUp. Pomyślałam - dlaczego nie ;)

Marc Jacobs Beauty pędzle /prezentacja/


Do zakupu pędzli z MJB przymierzałam się od momentu, gdy tylko weszły na rynek. Przeczytałam i obejrzałam chyba wszystkie możliwe prezentacje/recenzje, które można znaleźć w sieci. Kropką nad „i” stała się wizyta w Sephorze oraz ostatnie próby usystematyzowania wiedzy przy Waszej pomocy na IG oraz FB.


W taki oto sposób wybrałam:
  • - The Blush – Angled Blush Brush No.10 (pędzel do różu)
  • - The Bronze Bronzer Brush No. 12 (pędzel do pudru brązującego)
  • - The Face II Sculpting Foundation Brush No. 2 (pędzel do podkładu kompaktowego)
  • - The Face III Buffing Foundation Brush (pędzel do podkładu płynnego)

Trilogy Very Gentle Calming Serum & Moisturising Cream /recenzja/


Z racji posiadania bardzo wrażliwej, chimerycznej cery z problemami upodobałam sobie w mojej pielęgnacji wszelkie produkty łagodzące, kojące, które jednocześnie mają działanie wyciszające pod kątem naczynek, rosacea.
Częściowo chciałam także znaleźć zastępstwo dla genialnego serum Aurelia Probiotic Skincare Revitalise & Glow /recenzja/

W moich dotychczasowych poszukiwaniach idealnego serum trafiłam na dwa genialne produkty: La Prairie Cellular Hydrating Face Serum oraz Aurelia Probiotic Skincare Revitalise & Glow. Z racji, że cenowo pomiędzy nimi jest ogromny rozrzut, chciałam znaleźć coś, co może stanowić równie dobrą alternatywę za mniejsze pieniądze. Czy się udało?

OSKIA Micro Exfoliating Balm /prezentacja/


Oskia szybko wkradła się w moje łaski, większa część oferty wyjątkowo mi odpowiada i na pewno będę do niej wracać. Na łamach bloga miałam już okazję prezentować inne kosmetyki, o których możecie przeczytać tutaj /link/

Dzisiaj krótka prezentacja Micro Exfoliating Balm (myślę, że to o czym nie wspomniałam w tekście, pokazałam przy pomocy zdjęć), czyli balsamu złuszczającego. Za efekt eksfoliacji naskórka odpowiada połączenie MSM (organiczna siarka) oraz krzemionki (silica) w postaci mikrogranulek zatopionych w kremowej masie.

pH jako jeden z parametrów w mojej pielęgnacji :)


Do dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie Ania, autorka bloga My Asian Skincare Story kiedy parę miesięcy temu zadała kluczowe pytanie o poziom pH w jednym z produktów do mycia twarzy. Pytanie pozornie banalne, ponieważ to kluczowa kwestia w doborze świadomej pielęgnacji oraz kolejnych krokach, które stosujemy/pomijamy/wybieramy* - niepotrzebne skreślić ;)

Alterna – mini przewodnik. Przegląd mocno subiektywny ;)


Amerykańska marka, która od 1997 roku wyznaczyła sobie rolę przewodnika w świecie związanym z pielęgnacją oraz stylizacją włosów. Nie użyję tutaj określenia „ekskluzywny” jakim firma lubi się otaczać, aczkolwiek ceny na pewno nie należą do najniższych. Za ciekawostkę można uznać informację, że Alterna jest częścią grupy Henkel. Długo krążyłam wokół jej oferty przymierzając się do zakupów i nie mogłam się zdecydować ;) Przełom nastąpił, kiedy dostałam pakiet próbek – Monika! :* serdecznie pozdrawiam :))
Dzisiaj podzielę się moimi odczuciami wobec stosowanych produktów z poszczególnych serii.

Kosmetyczna przygoda z produktami tej firmy trwa od marca br. /prezentacja/ Z czasem sukcesywnie dokupowałam kolejne kosmetyki (dwa dostałam w prezencie*). Poszczególne recenzje, wpisy znajdziecie oznaczone tagiem Alterna /link/

Czy było warto? Czy jestem zadowolona?
Tak i nie ;)

Lista życzeń cz. VII


Ostatnia lista powstała wiele miesięcy temu /link/ i śmiało mogę napisać, że bardzo mi pomogła zrealizować mniejsze oraz większe zachciewajki :)

Skupiłam uwagę na tym, by kolejne zakupy oprzeć na faktycznych potrzebach (w większości :D). W taki oto sposób powstała poniższa lista. Ciekawa jestem, czy znacie coś z poniższych rzeczy, bo jeżeli tak, podzielcie się wrażeniami. Każda opinia się liczy :)

Moja pielęgnacja, aktualizacja



Nadchodzący okres jesienno-zimowy stanowi dla mnie zawsze sygnał odnośnie zmian w mojej pielęgnacji. Jeżeli zaglądacie tutaj regularnie, wiecie że lubię mięć pełen zestaw, w zależności od potrzeb oraz dopasowany pod kątem pielęgnacji cery mieszanej z rosacea. Niektóre z poniżej zaprezentowanych kosmetyków używam po raz kolejny, inne po raz pierwszy i znajdzie się też coś w ramach testów. Zapraszam na moją półkę ;)

Bobbi Brown Natural Brow Shaper & Hair Touch Up Mahogany /recenzja/


Moje brwi, a właściwie ich podkreślanie/akcentowanie od jakiegoś czasu stanowi dla mnie pewne wyzwanie. Osoby, które mają identyczny „materiał” do mojego będą dobrze wiedziały dlaczego :) Po pierwsze jestem/byłam blondynką, ale od dawna farbuję włosy i nie wrócę do naturalnego koloru włosów (obecna ilość siwizny postawiła kropkę na „i”). Przy takiej kombinacji wypróbowałam wiele produktów do brwi. Zaczynałam od kredek, potem cienie, żele, woski, farbki. Co tylko pojawiło się na rynku. Przełomowym momentem stało się spotkanie z Aqua Brow /prezentacja/, którą do dzisiaj lubię i po uporaniu się z wyborem właściwego koloru nadal będę twierdzić, że to produkt prawie idealny. Dlaczego prawie? Nie bardzo nadaje się na tzw. szybkie poranki, wymaga dobrego światła, dopasowanego pędzelka i dłuższej chwili. Stąd też poszukiwania produktu, który idealnie wpisze się w takie okoliczności i jednocześnie będzie w pełni bezpieczny :) Postanowiłam kupić żel do brwi Bobbi Brown Natural Brow Shaper & Hair Touch Up w kolorze Mahogany. TO był strzał w 10-tkę! :D

Nowości kosmetyczne, czyli zakupowe szaleństwo i nie tylko ;)


Od jakiegoś czasu zbierałam się do pokazania nowości w mojej kosmetyczce oraz na półce, lecz jakoś brakowało okazji. W taki oto sposób zobaczycie efekt zakupów z ostatnich czterech miesięcy. Wydarzyło się kilka wspaniałych upominków – dziewczyny pozdrawiam serdecznie! :))) oraz zdecydowałam się na testowanie jednej z nowości z Pharmaceris.

Zainteresowani? Zapraszam :)

Kosmetyczny HIT 2015: Alterna Caviar Perfect Iron Spray /recenzja/


Kosmetyczne perełki, ulubieńcy, faworyci. Określeń może być mnóstwo ;) Natomiast na blogu planuję w takiej formie zwrócić Waszą uwagę na moje kosmetyczne „oczka w głowie”. Chcę skupić się przede wszystkim na produktach, które były absolutnym odkryciem tego roku. Produkty z tego cyklu znajdą się w zbiorczym zestawieniu 12 wspaniałych z podziałem na pielęgnację i kolorówkę.

Dzisiejsze zestawienie otwiera
Kosmetyczny HIT 2015: Alterna Caviar Perfect Iron Spray

OSKIA Bedtime Beauty Boost /recenzja/


Z tym kremem zaprzyjaźniłam się bardzo szybko. Od pierwszej chwil wiedziałam, że to jest TO! Zużyłam pakiet próbek, miniaturę i nie mogłam doczekać się pełnego wymiaru. Ten wspólny czas pokazał, że trafiłam na wspaniały krem na noc, po który będę sięgać z niezwykłą przyjemnością. Nie wiem jak Wy, ale szybciej znajdę dobrej klasy krem na noc dla siebie niż na dzień...

OSKIA Renaissance Mask /recenzja/


Kto zna Renaissance Gel będzie wiedział czego spodziewać się podczas pierwszego kontaktu z maską. Głównie pod kątem jej formuły, która jest specyficzna. Żelowa konsystencja o przyjemnym różanym zapachu i łososiowym kolorze kojarzy mi się z konfiturą ;) Nieco lepka, ale nie tłusta, zwarta i gęsta pozbawiona toporności gładko rozprowadza się na skórze. Co ciekawe zmienia swój kolor :)

Aurelia Probiotic Skincare Miracle Cleanser /recenzja/


Bliższy kontakt zaowocował skojarzeniem, że jest to dużo bardziej luksusowa wersja ulubionego Balancing Cleanser z Alpha-H /recenzja/ Lubię kremowe czyściki, są niezwykle komfortowe w codziennym użytkowaniu. Co prawda opakowanie w tym przypadku jest mało praktyczne (masywny słoik z ciemnego szkła) i trudno planować z nim podróże, a wybieranie kolejnych porcji produktu (w miarę jego ubywania) także nie stanowi dobrego rozwiązania (słoik jest dość głęboki), to czerpałam dużo zadowolenia z jego właściwości.

Nagłe spotkania, szybkie rozstania cz.IV


Kolejna porcja mało trafionych kosmetyków, z którymi zbyt długo nie miałam do czynienia z oczywistych względów ;) Kto lubi otaczać się rozczarowaniami? Chyba nikt, prawda?
Poprzednie części znajdziecie TUTAJ

Recenzje w pigułce – maski do twarzy: Antipodes, Origins, Sephora, Grown Alchemist


Dzisiaj w skrócie o maskach, których używałam/używam od kilku miesięcy plus/minus. Stwierdziłam, że praktycznie o każdej z nich napisano już wiele w sieci i nie ma sensu powielania wpisów. Stąd pomysł na taką formę :)

Pai Skincare Rosehip BioRegenerate Oil /recenzja/


Olej z dzikiej róży (Rosa Canina) to nic nowego w mojej pielęgnacji. Sięgałam po niego wiele razy, z różnych firm, z różnym skutkiem. Dlatego też do Pai Rosehip BioRegenerate Oil podeszłam trochę z lekceważeniem ;) Wiecie, na zasadzie, znam, wiem jakie posiada właściwości, ale mam teraz coś innego w głowie :D Jednak tym razem wydarzyło się coś innego, coś co zaskoczyło mnie na dobre.

Aurelia Probiotic Skincare Refine & Polish Miracle Balm /recenzja/


Moja cera jest uzależniona od peelingów enzymatycznych, co prawda zanim do mnie dotarło JAKIE produkty są dla mnie skuteczne/wskazane itd. trochę czasu upłynęło, a wraz z nim poznałam sporą gromadkę z różnych półek. Lepsze i gorsze, lecz tak naprawdę zyskałam więcej, gdy uzbroiłam się w cierpliwość, włączyłam tryb: regularność i opracowałam plan pielęgnacyjny od a do z. Nie mam i nie będę miała jednego jedynego słusznego zestawu kosmetyków. Nie wierzę w taki rodzaj pielęgnacji mojej cery. To, co może sprawdzać się na zdrowej i mało problematycznej skórze niekoniecznie znajdzie zastosowanie u mnie. Do tego zbyt wiele zmiennych, od temperatury otoczenia, pory dnia/cyklu oraz innych wytycznych na samopoczuciu kończąc. Wierzę za to w sumienność, poszczególne kroki i przełożenie teorii w praktykę. Dlatego też dałam zielone światło tego typu produktom.

Resibo Tonik. Mgiełka nawilżająca /recenzja/

Za parę dni miną dwa miesiące od chwili kiedy na mojej półce z kosmetykami pojawił się tonik Resibo. Jest to polska marka /Resibo.pl/ bazująca na naturalnych składach, w ofercie której znajdziecie na chwilę obecną sześć produktów. Miałam okazję spróbować trzy z nich, z czego jedynie tonik w pełnym wymiarze. Nie wykluczam zakupów, choć przyznaję, czekam na rozszerzenie oferty.

OSKIA Nutri-Active Day Cream /recenzja/


Czy oferta jednej marki kosmetycznej może zniewolić myśli? Gdyby ktoś zadał mi TO pytanie kilka miesięcy temu stanowczo odpowiedziałbym: NIE ;) Dzisiaj śmieję się z tego, lecz tak naprawdę OSKIA swoją ofertą wywołała lawinę zakupów poprzedzonych starannymi testami. Oczywiście nie wszystko złoto, co się świeci. Najlepszym przykładem jest Perfect Cleanser /recenzja/ Za to Nutri-Active Day Cream stał się dla mnie perfekcyjnym wyborem.

ILUA Tonik do twarzy 07 Powiernica Królowej Lodu /recenzja oraz podsumowanie kontaktu z marką/


ILUA, polska niszowa marka kosmetyków naturalnych. Śmiało można określić ją mianem luksusowej odsłony, w niczym nie ustępującej wielu zagranicznym firmom z tego przedziału. Mogłabym pisać wiele, ale najlepiej wejść na stronę ILUA /link/ i spędzić tam kilka chwil. Pozwoliłam się oczarować i po wielu miesiącach rozważania „za i przeciw” dokonałam pierwszego zakupu. Wybrałam Tonik do twarzy 07 Powiernica Królowej Lodu.

OSKIA Perfect Cleanser /recenzja/


Renaissance Cleansing Gel /recenzja/- mój niekwestionowany faworyt, tegoroczne odkrycie :) Nie byłabym sobą gdybym nie chciała poznać pozostałej części oferty. Tak też się stało, od słowa do czynów :) Dzisiaj przedstawię OSKIA Perfect Cleanser, któremu niestety daleko do bycia „perfect” a na pewno „cleanser”. Czym właściwie jest? TO dobre pytanie!

Aurelia Probiotic Skincare Revitalise & Glow Serum /recenzja/


Kiedy zaczęłam testować miniaturę, by przekonać się, czy chcę kupić opakowanie pełnowymiarowe wydarzyło się coś, co mnie niezmiernie zaskoczyło. Od pierwszego użycia wiedziałam, że będzie to długa i owocna relacja. Revitalise & Glow Serum stało się moją odpowiedzią na poszukiwania serum idealnego pod kątem nawilżenia, ukojenia, przywrócenia równowagi, a co więcej możliwego do stosowania solo w okresie wiosenno-letnim.

PCA Skin Clearskin Cream /recenzja/


Kupując ten krem sugerowałam się opisem producenta oraz fachowymi poradami. Potrzebowałam czegoś o lekkiej formule, dobrych właściwościach nawilżających. Krem miał być skierowany dla skór trądzikowych ze skłonnością do grudek, przesuszania, stanów zapalanych. I w taki oto sposób zadecydowałam o kupnie PCA Skin Clearskin Cream.

REN Clarimatte T-Zone Control Cleansing Gel /recenzja/


Serię REN Clarimatte już przybliżałam na blogu: rewelacyjna maska Clarimatte Invisible Pores Detox Mask /recenzja/ oraz dobry tonik oczyszczający Clarimatte Clarifying Toner /tonik/ 
Dzisiaj chcę podzielić się wrażeniami odnośnie Clarimatte T-Zone Control Cleansing Gel, który został mi polecony na IG przez @xbebe18 @mirkalaskowska – pozdrawiam dziewczyny! :) Jest to żel oczyszczający dla skóry tłustej i mieszanej (cała seria skierowana jest do tego typu cery).
Przyznam, że stosowanie całego zestawu razem przynosi w moim przypadku bardzo dobre korzyści i jest to tzw. pewniak. Nie tylko ze względu na rekomendacje ze strony producenta, ale przede wszystkim na wymagania mojej cery. A tych nie brakuje ;)

Aurelia Probiotic Skincare Cell Repair Night Oil


Aurelia Probiotic Skincare, to angielska marka /link/ Oferta zainteresowała mnie z kilku powodów, ale poszukiwania zdeterminowało dopasowanie idealnych produktów do pielęgnacji cery z rosacea. Jak dobrze pamiętam pierwszy kupiłam Refine & Polish Miracle Balm i przy tej okazji poznałam w mini wydaniu Miracle Cleanser oraz Revitalise & Glow Serum, które w szybkim tempie znalazły się w pełnowymiarowych opakowaniach. Potem w boxie CH otrzymałam Cell Repair Night Oil. Mam ochotę jeszcze poznać Cell Revitalise Rose Mask i w kwestii oferty marki nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa ;) Od ponad 4 miesięcy używam poszczególnych kosmetyków i po kolei planuję zamieszczać wpisy na ich temat. Zaczynam od Aurelia Probiotic Skincare Cell Repair Night Oil.

Uriage D.S Lotion Regulating Repairing Spray


Jest to płyn, który może zainteresować osoby borykające się problematyczną skórą głowy. Wg producenta ma eliminować łupież i łuskę, łagodzić świąd, oczyszczać, odkażać, nie wpływać na przetłuszczanie się włosów oraz nie wpływać na dotychczasowe nawyki podczas układania fryzury. 

MV Organic Skincare 9 Oil Cleansing Tonic


Olejek wchodził w skład zestawu The Cult Beauty Box by Caroline Hirons /prezentacja/ który od razu zasilił moją półkę. Dzięki niemu też zainteresowałam się bliżej ofertą marki. Im dłużej sięgałam po 9 Oil Cleansing Tonic tym bardziej byłam ciekawa, co też dobrego z tego wyniknie. Ale o tym potem, teraz przybliżę ten niewątpliwie intrygujący kosmetyk.

NUDE Skincare Perfect Cleansing Oil Face & Eyes


Lubicie olejki do mycia twarzy? Jeżeli tak, to ta recenzja będzie dla Was :) zwłaszcza kiedy preferujecie delikatną i niezbyt tłustą konsystencję. Ten, przypomina mi mój ulubiony Micellar Oil marki Decleor /recenzja/
Unikam tłustych, zawiesistych olejków do mycia twarzy zwłaszcza, kiedy ściereczka/szmatka staje się przymusem (np. olejek Resibo lub MV Organic Skincare).
Ofertę NUDE Skincare od jakiegoś czasu miałam na oku. Jednak ciągle odkładałam na potem i podczas chwilowego „okienka” pojawiła się możliwość, nie zwlekałam. Wybrałam NUDE Skincare Perfect Cleansing Oil Face & Eyes. Do codziennego wykorzystania jak znalazł.

Oskia Eye Wonder Nutri-Active Eye Serum


Z ofertą marki Oskia zaczęłam na dobre zaprzyjaźniać się na koniec maja, wtedy też pokazałam jakie produkty wybrałam /prezentacja/

/Recenzja/ Renaissance Cleansing Gel została zamieszczona jakiś czas temu i muszę dodać, że im dłużej używam tego żelu, to tym bardziej czuję się od niego uzależniona. Pośród wielu tzw. czyścików on wyróżnia się pod każdym kątem.

Renaissance Hand & Body Cream /link/ stanowi różaną rozpustę dla zmysłów i ciała, obowiązkowa pozycja dla każdej wielbicielki różanych aromatów :)

Wkrótce opublikuję wpisy dotyczące Perfect Cleanser, Nutri – Active Day Cream, Bedtime Beauty Boost, Renaissance Mask. Kilka słów poświęcę także Micro Exfoliating Balm, lecz ostatecznie nie zostanie u mnie. Dlaczego, wyjaśnię przy okazji prezentacji tego niewątpliwie ciekawego kosmetyku.
Tyle słowem wstępu, a teraz zapraszam do dalszej, już właściwej części, osadzonej w temacie :)

Antipodes Joyous Protein-Rich Night Replenish Serum & Avocado Pear Nourishing Night Cream


Marka Antipodes na mojej półce zajmuje jedno z czołowych miejsc. W większości jestem zachwycona ich produktami a jeszcze bardziej tym, że wydanie eko może faktycznie działać i przynosić pożądane rezultaty w widocznej postaci. Lubię pielęgnację z różnych półek, tutaj nie ma reguły, ale zdecydowanie wybieram taką, która działa. Dobrze jednak przed zakupem wypróbować daną rzecz, sporadycznie daję się ponieść chwili. Dlatego też kupiłam dwa mini zestawy i dzisiaj kilka słów będzie właśnie o nim. W jego skład wchodzi: Joyous Protein-Rich Night Replenish Serum o pojemności 10 ml oraz Avocado Pear Nourishing Night Cream poj. 15 ml.

Duet ma ładną nazwę Antipodes Anti-Agening Minis i kosztuje ok. £14.00

L’ANZA Healing Moisture Tamanu Cream Shampoo & Kukui Nut Conditioner


Zestaw przeznaczony dla włosów bardzo suchych oraz przesuszonych, wymagających nawilżenia, wygładzenia. Producent zapewnia o głębokim nawilżeniu, przywróceniu miękkości, połysku a także ochronie koloru naszych włosów. Od dawna miałam na liście zakupów ten zestaw i zmęczona produktami Alterny (szampony, odżywki i maski) postanowiłam wypróbować coś nowego. To była dobra decyzja.
Duet stosowałam łącznie przez kilka tygodni i muszę powiedzieć, że w trakcie używania nie miałam zastrzeżeń. Była to także miła odmiana wobec Alterny.

John Frieda Beach Blonde Sea Waves Sea Salt Spray & Alterna Bamboo Beach Summer Ocean Waves Texture Spray


“just-back-from-the-beach” – to określenie najlepiej charakteryzuje w krótki i czytelny sposób, czego można spodziewać się po tego typu produktach. Na rynku jest ich bardzo dużo. Do porównania wybrałam te dwie z dwóch powodów. Po pierwsze oferta JF jest łatwo dostępna i nie rujnuje stanu konta, co może być istotne kiedy ktoś szuka takiego kosmetyku do wypróbowania lub jednorazowego zastosowania podczas np. urlopu. Natomiast Alterna ma do zaoferowania połączenie stylizacji z pielęgnacją. Różnice w składzie INCI są także znaczące. Lubię oba produkty, jednak jeżeli miałabym któryś wybrać na dłuższą metę, będzie to..... Tajemnicę zdradzę za kilka chwil ;)

Uriage Thermal Micellar Water – do trzech razy sztuka :)


W zeszłym roku /link/ zaprezentowałam mojego absolutnego ulubieńca pośród płynów micelarnych. Mowa o Uriage Eau Demaquillante, wodzie micelarnej dla skóry normalnej i mieszanej (Uriage Make-Up Remover Water Normal to Combination Skins). Kilka miesięcy temu marka wypuściła na rynek nową odsłonę miceli, nie mogłam się oprzeć i... kupiłam wszystkie :D Dostępne są trzy warianty, które różni przeznaczenie ze względu na charakterystykę cery: niebieski to skóra normalna i sucha, zielony cera mieszana i tłusta a czerwony dla cery naczynkowej.

Antipodes Kiwi Seed Oil Eye Cream


Moja przygoda z Antipodes zaczęła się niewinnie, od sztyftu do ust oraz genialnej maski Aura Manuka Honey. Potem otrzymałam w ramach prezentu serum Apostle, które odmieniło moją skórę (dosłownie!) i zdecydowałam o kolejnych zakupach min. wybór padł na krem pod oczy. Dzisiaj o nim opowiem i przy okazji odniosę się do powracających do mnie pytań. Tak, pojawią się recenzje maski, serum Apostle oraz pozostałych kosmetyków :) Nie wszystkie mnie zachwyciły, kilka odpuściłam ze względu na charakterystykę mojej cery oraz preferencje, lecz Antipodes stało się moją osobistą perełką :)

BIO IQ Krem regenerujący na noc / Anti-Aging Cream With HA night cream *


W maju otrzymałam paczkę z produktami marki BIO IQ, która w większości została już przedstawiona /recenzje/ Krem regenerujący na noc celowo zostawiłam na koniec, dzisiaj po ponad 4 miesiącach jestem w stanie napisać więcej. Pierwsze wrażenia były na plus, jednak to za mało, by na takiej bazie zbudować recenzję moim zdaniem. Przez ten okres kremu używałam w różnych konfiguracjach oraz solo. Z racji posiadanej cery nie mam jednego i jedynego zestawu do codziennej pielęgnacji, jest zbyt wiele zmiennych i lubię mieć pewność, że dany kosmetyk wpisuje się w krajobraz moich potrzeb bez względu na okoliczności. Czy tak też się stało w przypadku kremu BIO IQ?

Przełamując ciszę ;)


Witam ponownie :) 

Powracam na łamy bloga po wakacyjnej przerwie z mnóstwem pomysłów na interesujące wpisy! Planuję cykl recenzji głównie dotyczącej pielęgnacji, choć kolorówki także nie zabraknie. Zwłaszcza takiej, która zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Będzie też coś nie coś o zakupach, a te z Was które śledzą mnie na Instagramie wiedzą, że szykuje się odsłona na bogato i nie tylko. W ostatnim czasie odkryłam kilka fajnych produktów, sięgnęłam w stronę pielęgnacji marki która do tej pory interesowała mnie jedynie od strony kolorówki. Planuję zmiany w pielęgnacji włosów za namową nowej fryzjerki (swoją drogą polecała mi gorąco markę o której od jakiegoś czasu czytam same dobre rzeczy), moją przygodę z marką Alterna mogę uznać za zakończoną (co, jak i dlaczego rozwinę podczas kilku wpisów i pojawi się mini przewodnik). Zaczęłam realizować moje duże i małe marzenia kosmetyczne w związku z tym pora na aktualizację wishlisty. W tym roku nie pojawi się żadne kosmetyczne podsumowanie w stylu „hity i kity” – formuła nieco się zużyła, moje preferencje uległy przeobrażeniu a co za tym idzie, pora na zmiany. Mam w głowie pewne założenie, by podejść do tematu od innej strony. Seria dotycząca rosacea zostanie reaktywowana, a przy tej okazji chciałabym zaprezentować mój codzienny makijaż. Dlatego też zależy mi na pokazaniu „w akcji” pewnych produktów, bo wiem, że wiele z Was czeka na tego typu recenzje.

Dziękuję, że pomimo tymczasowego zawieszenia bloga nadal tutaj zaglądacie, piszecie i dajcie znać :) TO jest bardzo miłe!

Pozdrawiam serdecznie i do następnego razu :)




Nowości kosmetyczne


Zanim zniknę na dłuższą chwilę, bo na blogu „zobaczymy się” dopiero jesienią, postanowiłam podzielić się ostatnimi zakupami. Jestem z siebie ogromnie dumna, ponieważ nie dałam ponieść się szalonej fali wyprzedaży, a kuszenia i okazji od groma! :D Postawiłam na produkty sprawdzone plus kilka nowych rzeczy, które na pewno znajdą zastosowanie. Standardowo więcej pielęgnacji niż kolorówki, lecz coraz rozważniej dobieram kosmetyki kolorowe. Nie, nie dążę do minimalizmu, nadal lubię zakupy oraz własne wybory, lecz nie należę do kolekcjonerek i po części przytłacza mnie obecna ilość, którą pragnę nadal zredukować. W pielęgnacji coraz bardziej klaruje się pożądany przeze mnie obraz i sukcesywnie realizuję kolejne pomysły :)
Nie przedłużając, zapraszam :)

OSKIA Renaissance Hand & Body Cream


W kwietniu kupiłam genialny zestaw marki OSKIA w skład którego wchodził Renaissance Hand & Body Cream. Dzisiaj pragnę Wam go nieco przybliżyć. Jest to produkt wyjątkowy dla.... wszystkich miłośniczek różanych aromatów, które szukają dobrej pielęgnacji okraszonej zmysłowym zapachem.

Sesderma Repaskin Mender Liposomal Serum & Post Suncare Gel*


Na początku miesiąca pokazałam Wam nowości z serii Repaskin marki Sesderma /link/, które otrzymałam w ramach współpracy. Od razu wiedziałam, że zabiorę je ze sobą na urlop, co więcej filtr i serum od razu poszły w ruch. Dzisiaj chcę o nich więcej opowiedzieć, ponieważ pora wyjątkowo sprzyja, a działanie poszczególnych produktów solo jak i w połączeniu przyniosły bardzo dobre efekty. Mogą uwagę skradły dwa kosmetyki, serum i żel po opalaniu. Recenzję filtra Fotoprotector SPF50 zostawiam na później, nie jest zły, lecz spodziewałam się czegoś więcej. Nie mam mu wiele do zarzucenia, bo zapewnia bardzo dobrą ochronę, jednak czegoś mi w nim brakuje i raczej pozostałą ilość zużyję do ciała niż do twarzy.

BIO IQ Micellar Water, Cleansing Milk, Body Milk /recenzje/*


Mija ponad miesiąc od mojego spotkania z marką BIO IQ i postanowiłam, że to dobry czas, by podzielić się swoimi odczuciami w temacie używanych produktów. Kosmetyki mnie naprawdę zauroczyły swoim działaniem, składami oraz wydajnością. Co prawda parametry techniczne czytaj: opakowania, są warte dopracowania ze strony firmy, ale ich zawartość w pełni zasługuje na uwagę. I chyba po raz pierwszy, nie patrząc na bieżące zasoby dokonam zakupu tego, co w ostatnich tygodniach gościło na mojej półce. Przyznaję, że byłam bardzo sceptyczna i nie do końca wierzyłam, że będę zadowolona. Ciekawość zwyciężyła, po czym zastanawiałam się, czy to dobry kierunek. Dzisiaj śmiało mogę napisać, że są powody do zachwytów :)

Antipodes Resurrect Clarifying Facial Toner & Ananda Antioxidant-Rich Gentle Toner


Moje zainteresowanie ofertą nowozelandzkiej marki Antipodes nie słabnie, wręcz przeciwnie. Jednym słowem szykuje się materiał na bardzo dobre recenzje, a dzisiaj chciałam Wam nieco przybliżyć dwa produkty, które od paru tygodni goszczą na mojej półce i ubywające kosmetyki dają jednocześnie sygnał, by napisać o nich więcej :) Mowa o Resurrect Clarifying Facial Toner & Ananda Antioxidant-Rich Gentle Toner, które traktuję jako mgiełki do odświeżania cery w ciągu dnia, zastępują mi tonik, towarzyszą mi podczas używania masek na bazie glinek.

Zabawa z Murier Paris PL – słowo wyjaśnienia



W związku z pewną zaistniałą sytuacją, której nie chcę „przeciągać”, ponieważ uważam ją za żenującą i smutną zarazem należy się Wam słowo wyjaśnienia. Napiszę tylko tyle, że wszelkie konkursy/rozdania organizowane na blogu zawsze miały charakter zabawy, stawiałam także na Waszą kreatywność. Wszelkie „mocne”/”słabsze” inspiracje do tej pory nie miały miejsca, ale zawsze kiedyś jest ten pierwszy raz. Nie wnikam głębiej, nie mam ochoty na zabawę w wirtualnego detektywa. Dałam za to możliwość wypowiedzenia się drugiej stronie i podjęłam jednoznaczną decyzję o wyłączeniu z udziału wcześniej zamieszczonego wpisu. Dlatego też wybrałam kolejną osobę, którą brałam pod uwagę. Jest nią Agniecha – czekam na adres :)

Zabawa z Murier Paris PL – wyniki


Dziękuję wszystkim za udział w zabawie oraz podzielenie się sposobami na szczęśliwą i zadbaną skórę, receptą na szczęście. Przyznam, że z ogromną przyjemnością czytałam Wasze zgłoszenia :)))

Nie przedłużając, serum Murier Ha3+ trzy wybrane osoby i jednocześnie życzę udanej kosmetycznej przygody :)))

Zabawa z Murier PL funkcjonowała w trzech miejscach: blog, FB oraz Instagram także kolejno z każdego wybrałam jedną osobę:

Blog - Patrycja Karbowska
„fanpejdż” 1001 Pasji - Marta Gawrońska
Instagram - @mamazrozowatorebka

Gratuluję i czekam na Wasze adresy. Wysyłka zostanie zrealizowana przez Murier PL więc dam znać, jak tylko paczki będą w drodze :)

Czekam na kontakt z Waszej strony :)

Do następnego razu! :)

Pozdrawiam :)




Alterna Caviar Styling Prep


Moje włosy uwielbiają wszelkie produkty do stylizacji w sprayu, stąd też wybór Alterna Caviar Styling Prep, który jest czymś w rodzaju bazy podczas układania włosów. Ma sprawić, że przy jego pomocy bez problemu rozczeszemy splątane kosmyki, wpłynie na podatność podczas stylizacji oraz nawilży włosy. Przeznaczony do wszystkich rodzajów włosów.