Kosmetyczny pamiętnik: Origins GinZing SPF 40 Energy-Boosting Tinted Moisturizer

 


Na Instagramie @late.afternoon.coffee zaciekawiła mnie swoją gromadką ulubieńców pośród kremów z filtrami i zarazem przypomniała mi Origins GinZing SPF 40 Energy-Boosting Tinted Moisturizer, którym kiedyś dawno temu się interesowałam. Postanowiłam odświeżyć sobie pamięć i przygarnęłam miniaturę :) Wtedy też szybko przypomniałam dlaczego nigdy nie kupiłam pełnowymiarowego produktu, dlatego dzisiaj w ramach Kosmetycznego pamiętnika zostawiam ślad :D

Dr. Ceuracle Vegan Kombucha Tea Essence /kosmetyczny pamiętnik/

 


Długo odkładany zakup, zawsze było coś innego a kluczową opcją od wielu miesięcy stał się A. Florence Hydrating Milky Toner /recenzja/ - to jest mój punkt odniesienia :D choć wiadomo, nie zawsze da się to zrobić 1:1 i tak też jest tym razem. Vegan Kombucha Tea Essence, to koreańska esencja dwufazowa, której kluczowymi składnikami są: sfermentowany ekstrakt czarnej herbaty, woda i ekstrakt z liści Camellia Sinensis (rodzaj zielonej herbaty bogaty w antyoksydanty, charakteryzuje się działaniem przeciwzapalnym, łagodzącym). Producent na swojej stronie informuje o tym, że receptura zawiera 78% kompleksu herbacianego, na który składa się Kombucha Tea Extract 20% plus Camellia Sinesis Leaf Water 58.9% do tego Schisandra Chinensis Fruit Extract (wyciąg z cytryńca chińskiego, który działa synergistycznie z min. z ekstraktem z wąkroty azjatyckiej którą także mamy w składzie i działa rozjaśniająco, przeciwobrzękowo, wzmacniająco na naczynka, reguluje sebum itd.) plus olej z pestek slonecznika (bogaty w kwas gamma-linolenowy /66%/ należącym do grupy Omega 6 (warte uwagi w kontekście równowagi hydrolipidowej).

Wielozadaniowa esencja. Nawilżenie i odżywienie - Hyggee All-In-One Essence /recenzja/

 

Postanowiłam poświęcić kilka linijek temu produktowi, ponieważ po części zostałam zmotywowana przez kilka osób z IG :) Zanim Milky Toner z A. Florence na dobre zagościł i rozgościł się na mojej półce z chęcią wracałam do Hygge All-In-One Essence. W zasadzie to bliżej jej konsystencją oraz zachowaniem na skórze do serum emulsyjnego niż esencji jako takiej, ale przede wszystkim liczą się właściwości produktu. Na pewno jest to godny konkurent dla Milky Toner /recenzja/ pod kilkoma względami. Pewnie kupowałabym ją nadal (aczkolwiek powrotu nie wykluczam), jednak moje preferencje uległy zmianom, na które mocno wpłynęła oferta A. Florence Skincare.

HIT ponad miarę! Kevyn Aucoin Stripped Nude Skin Tint /pełna prezentacja, omówienie, recenzja/



W roku 2019 Chanel wprowadziło na rynek fenomenalny produkt w linii Les Beiges Eau De Teint Water Fresh Tint, który można powiedzieć szturmem zdobył nie tylko moją skórę ;) Pokochałam ten kosmetyk za wiele aspektów, o których opowiem przy innej okazji ponieważ Chanel otworzyło drzwi dla tego typu formuły w nieco innym wydaniu niż tę, którą znaliśmy przez długie lata. Produkty koloryzujące, delikatnie wyrównujące koloryt skóry o lekkich konsystencjach nie są przecież niczym nowym. A jednak jak to zwykle bywa, diabeł tkwi w szczegółach! Gdyby nie przypadek, to bohaterem tego wpisu byłby tint Chanel (ale na niego też przyjdzie pora) a nie Kevyn Aucoin Stripped Nude Skin Tint, bo to ten kosmetyk wywołał jeszcze większy zachwyt. Testowałam go ponad rok od chwili premiery, która miała miejsce w ubiegłym roku i początkowo byłam bardzo sceptyczna.