Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M.Micallef. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M.Micallef. Pokaż wszystkie posty

Moja kolekcja perfum: Les 4 Saisons Red Sea M. Micallef


Zakup niemalże w ciemno, nie biorąc pod uwagę kilku kropli na dnie fiolki, która przeleżała wiele tygodni porzucona na dnie szuflady. To dziwna kompozycja, ponieważ teoretycznie NIC nie mogło tutaj zagrać, a jednak!

Piżmowe zatracenie

Nic mnie tak nie cieszy jak zakup perfum,szczegolnie tych ukochanych,tych ktorych zapach przepieknie uklada sie na skorze i otula czarodziejska mgielka.Perfumy sa dla mnie niczym afrodyzjak :) i staja sie 100% moje gdy bedac nimi ubrana czuje sie kompletna.
Pizmo w perfumach dawno temu mnie uwiodlo i szukalam tego jedynego,idealnego-tym sposobem odnalazlam M.Micallef Royal Muska i Serge Lutens Clair de Musc.
 
 
 
Swojego czasu opisalam krotka notka moja milosc do Royal Muska i dzisiaj po ponad rocznym zwiazku musze powiedziec,ze jest to nadal moj zapach!
Klasyka zamknieta w masywnym flakonie,ktory oferuje nam dominujace pizmo,ktore nie meczy-jest uniwersalny ale w dobrym slowa znaczeniu.
Apetycznie intymny:)z lekka pudrowa nuta trzyma sie blisko skory.Drapieznie lakomy a z drugiej strony anielko kuszacy.
Royal Muska to czysta esencja erotyzmu:) w pieknym i subtelnym wydaniu.
 
 
 
Clair de Musc jest zupelnie inny niz Royal Muska-takze dominujace pizmo ale bardziej slodsze z wyrazna nuta bialego irysa przez co wydaja sie bardziej kremowe,cieple.
Trzyma sie blisko skory,jest jednostajny ale przez to jeszcze bardziej niepokojojacy.Prosta kombinacja,ktora za kazdym razem zachwyca mnie na nowo:)Jest w nim zmyslowosc zuplenie innego rodzaju niz w RM ale to nadal pizmo,ktorego sie pragnie:)
 
Jezeli mialabym dokonac wyboru po postawilabym pomiedzy nimi takie oznaczenie:)
Wiosna-lato Royal Muska
Jesien-Zima Clair de Musc
 
Polecam wszystkim wielbicielkom pizma,ktore pozbawione jest mydlanych i fizjologicznych nut poniewaz w ich przypadku dostajemy esencje pizmowego zatracenia!
 
 

M. Micallef Les Notes Note Vanille EDP

Nuty zapachowe: Nuty głowy: mandarynka, hesperydy Nuty serca: jaśmin, kwiaty Nuty bazy: drzewo sandałowe, ambra, wanilia Bourbon, koniak, rum Piekna kombinacja patrzac na sklad,pierwsza aplikacja sprawia,ze przenosimy sie w magiczny swiat cieplej i otulajacej wanilii z cynamonem z odronina jasminu w tle. Nosi sie przyjemnie,przytulnie-slodycz nie jest przytlaczajaca moze dlatego,ze wanilia jest mocno alkoholowa i8 swietnie robi jej ta kombinacja koniakowo-rumowa. Mam jednak male ale-jest to EDP a na mojej skorze trwalosc taka sobie,zbyt szybko znika-na ciuchach trwalosc zabojcza a przeciez nie oto chodzi. Szkoda....bo mialam nadzieje,ze dluga znajmosc;) jednak zdecydowanie polecam dla fanek wanilii,chocby dla poznania.

M. Micallef Les Exclusifs- Patchouli

Słodka paczula

Od pierwsze momentu mam wrazenie,ze juz gdzies z podobna kombinacja zapachu zetknelam sie i....siegam po Neonature Cocoon,ktora na mojej skorze mieni sie blizniaczo,podobnie jak koktajl Aqouliny Wanilia i Paczula. Patchouli Micallef w pierwszym kontakcie jest mocne,korzenne i nasycone chwile pozniej lagodnieje i staje miekkim,cieplym zapachem gdzie miesza sie aromat paczuli i wanilii. Otula deikatna mgielka,trwa nie nachalnie.Jest przyjemnie ale brakuje mi tego czegos. Przyznam,ze spodziewalam sie czegos innego,bardziej doslownego i z pazurem. Posiadam maly decant 20ml i mysle,ze tyle mi wystarczy tymbardziej w/w blizniacze zapachy lepiej mi leza niz propozycja Micallef.

Moje ulubione

Jean Paul Gaultier Classique EDP 

Kwiatowo-orientalne odurzenie Zawsze kojarzyły mi się mega kobieco, pięknie rozwijały na skórze i owijały narkotyczna mgiełką-tak je zapamiętałam i dzisiaj kiedy sięgnęłam po nie po raz kolejny przywiodły wszystkie wspomnienia Zmysłowe i uwodzicielskie - zaczynają się mocno i aromatycznie,mieszanka wanilii, ylang ylang w której wibruje róża i pomarańcza. Jeden z niewielu pudrowych zapachów, które wielbię w taki sposób 

Sięgając po JPG Classique, które zawsze przywołują szczególne wspomnienia a w tle utwór Gałczyńskiego Dobrze oddaje nastrój..... "A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź, wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj, ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań, we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu. Pokaż mi wody ogromne i wody ciche, rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych, dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul, myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością."  


M.Micallef Royal Muska EDP 

 Piękne piżmo jedno z moich ukochanych, bardzo kobiece, subtelne, zmysłowe , intymne. Idealne na chwile bliskości Okraszone szczypta ylang ylang nadają subtelnej słodyczy, wyczuwam w nich różę ale przede wszystkim dominuje piżmo  
Royal Muska to czysta namiętność i seksualność zamknięta w cudnym flakonie, trwałość niesamowita- pięknie trwają na skórze czy garderobie. 
Przy RM nie potrzeba żadnej części garderoby, zdaje się być zbędna;).... 


F.Malle Musc Ravageur EDP

 Fantastyczna kombinacja korzennych przypraw, piżma, ambry w otoczce wanilii-sprawia,ze odbieram ten zapach czysto erotycznie to tak jakby zamknąć seks we flakonie MR uzależnia, pragnę go więcej, mocniej i intensywniej-narkotyczna kombinacja, która pięknie trzyma się skory i spowija mgiełką pożądania. Pierwsza aplikacja to bardzo mocna, agresywna nuta -mieszanka cynamonu z wanilia, później nieco łagodnieje i pojawia się piżmo zmieszane z ambra.
 Zwierzęcy, bardzo mój wywołuje dzikość serca.... 


Czech&Speak Dark Rose

  Jakiś czas temu weszłam w posiadanie odlewki i choć testy nadgarstkowe były zadowalające to  brakowało okazji do testów globalnych Dzisiaj całkiem przypadkiem zaaplikowałam je sobie i pachnę od rana nasyconą, wytrawną bułgarską różą (nie ma w sobie żadnej słodyczy, wręcz początek jest dość ostry) złamana szafranem, ktora jest okraszona szczypta paczuli i sandałowca. Trzyma się blisko skory,otacza urocza mgiełka i odnoszę wrażenie,ze w końcowej fazie ma w sobie coś piżmowego-ale to rodzaj cielesnego piżma w stylu Royal Muska/Clair de Musc. Trwałość naprawdę niezła jak na EDC- kilka godzin i choć na skórze zostaje słabo wyczuwalny zapach to ubrania noszą w sobie pamięć o Dark Rose całkiem nieźle.
Zostałam szczęśliwa posiadaczka flaszki DR i muszę przyznać, ze moja miłość do nich staje się coraz większa. Pięknie się noszą
Chanel No5 Eau Premiere 

Uwielbiam klasyczna 5-tke ale EuP daje pewna przestrzen i dowolnosc,ktorej nie ma klasyk. Nie jest to zle poniewaz EuP tylko zyskuje. Piekny wibrujacy zapach,wanilia i cytrusy,gdzies w tle lasmin i ylang-ylang ale calosc jest slodka,lekka i wibrujaca.Zauroczyla mnie od pierwszej aplikacji i zostanie u mnie na dluuugo! Dla wielbicielek klasyka bedzie to dobra alternatywa by siegnac po EuP nie patrzac na ponadczasowość a cieszyc niekonwencjonalnym podejsciem tworcow 


 M.Micallef Gaiac 

 Na mojej skorze robi sie on bardzo slodko drzewny i przypomina mi skrzyzowanie klasycznej Theoremy z Cedrem YR,mega trwaly w moim przypadku. Gaiac jest niczym wieczne kuszenie i nieskonczone obietnice raju Pieknie uklada sie na skorze bez wzgledu na plec i sprawia,ze staje sie bardzo fizyczny. Dla wielbicielek drzewnych aromatow,ktore lubia poczuc pierwotna nature swojej zadzy  


Donna Karan Cashmere Mist 

 Nie stane sie oryginalna ale pierwsza aplikacja to przywolanie wspomnien swiezego prania ktore babcia tyle co rozpakowywala po odbiorze z magla;),pozniej lagodnieje nabiera slodkiego ciepla i trzyma sie blisko skory. CM staje sie niczym druga skora,przesycona skora zapachem staje sie niesamowicie sexy i...wydaje sie idealnym dopelnieniem do namietnych spotkan nie tylko w lozku co zostalo nie tylko przeze mnie potwierdzone Mam ochote jeszcze na skropienie bielizny i poscieli,jeden z niewielu zapachow ktore swietnie komponuja sie z intymnymi chwilami.