Najlepsza matowa pomadka Nabla Cosmetics Diva Crime Lipstick - Ombre Rose /recenzja/


W Kosmetycznych objawieniach 2016 nie mogło zabraknąć matowej pomadki marki Nabla Cosmetics KLIK! Kupiłam ją w ciemno dorzucając do wirtualnego koszyka, w którym czekały rewelacyjne cienie w kremie tej samej marki. Pomyślałam, że wiele nie ryzykuję i postawiłam na bezpieczny (co)dzienny odcień Ombre Rose (Medium antique rose with mauve shades. Matte.)

Moja pielęgnacja z NIOD (Non Invasive Options In Dermal Science) /rosacea/


Wpis z nowościami zawierał wstęp do pielęgnacji z marką NIOD /klik!/ - dzisiaj pragnę rozwinąć ten temat, ponieważ niebawem miną trzy miesiące i uzbierała się garść wrażeń. Zdradzę, że z poniższej gromadki tylko jeden produkt nie do końca mi odpowiada tzn. nie jest zły, lecz w swoim przedziale nie wyróżnia się na tyle, by od razu uplasować się w czołówce.

Na życzenie: Victoria Health, zakupy krok po kroku


Dzisiaj trochę nietypowo, ale wychodząc naprzeciw pewnym prośbom postanowiłam przeprowadzić zainteresowane osoby przez zakupy w internetowym sklepie Victoria Health /LINK/. Można tam kupić między innymi marki należące do koncernu Deciem, mianowicie The Ordinary oraz NIOD.

Sprawdzone/polubione - więcej niż tylko baza pod cienie: Laura Mercier Eye Basics Linen /recenzja/


Przy okazji ostatniego wpisu powróciłam na nowo do używania pewnego produktu marki Laura Mercier, który daaawno temu wpłynął znacząco na mój makijaż oczu w wydaniu leniwca :D Zanim przejdę dalej, musicie wiedzieć, jak bardzo przeobraziło się moje podejście do codziennego makijażu w ogóle. Przestałam sięgać po szalone, często bardzo odważne kolory i zabawę z barwnymi zestawieniami odłożyłam na bok. Dojrzałam do wielu zmian i zapewne za jakiś czas po raz kolejny przyjdzie mi zrewidować moje poglądy/podejście. To jest naturalna kolej rzeczy. Nie zmienia się jedno, zamiłowanie do kolorówki -choć pielęgnacja zawsze ma pierwszeństwo :) Jednak jest taka grupa, która po prostu stała się moim must have

#projectpan - akcja zerowanie


Kolorówkę lubię i używam, jednak bardzo mi zależy na uporządkowaniu poszczególnych kategorii. W związku z tym poza serią #myeverydaymakeupbag będę co jakiś czas publikować wpis #projectpan
Plan jest taki, by za bardzo nie kupować niczego nowego :D Oczywiście, to tylko założenie, bo wiadomo. Od czasu do czasu coś wpadnie w moje ręce i tyle. Minimalistką nigdy się nie stanę, choćby ze względu na kolekcję perfum :P Dzięki temu, że opracowałam zestawy i staram się, by one ulegały rotacji wyłoniłam grupę kosmetyków, które są już mocno "nadgryzione" i jeżeli nie zużyję ich do końca, to wrzucę do szuflady i zapomnę o nich na dobre. A tego nie chcę.

Pod lupą! Hylamide High-Efficiency Face Cleaner (skin balancing face cleanser and makeup remover), Hydra-Density Mist (multi-depth toning treatment for water density) /recenzje/


Z ofertą marki Hylamide jest to już kolejne spotkanie i postanowiłam wziąć na celownik nowości, które pojawiły się od koniec ubiegłego roku. High-Efficiency Face Cleaner, to czyścik do demakijażu oraz mycia twarzy. Hydra-Density Mist śmiało można nazwać tonikiem. Z racji, że oba produkty zużyłam, postanowiłam że napiszę o nich kilka słów. Dosłownie :D głównie dlatego, że są to podstawowe produkty w codziennej pielęgnacji, spełniają zadanie i wywiązują ze swojego przeznaczenia.

Oribe Split End Seal Beautiful Color Treatment /recenzja/


Mam włosy wysokoporowate, suche, farbowane i od lat sięgam po rozmaite preparaty do zabezpieczania końcówek włosów, z różnym skutkiem. Ogólnie, nie wierzę za bardzo w magię kosmetyków pod tym kątem i jestem zwolenniczką nożyczek tzn. lepiej ściąć, czasem nawet więcej, niż nosić mało estetyczne siano na głowie ;) Jednak entuzjastyczne recenzje popchnęły mnie do zakupu i wypróbowania na własnych włosach preparatu Oribe.

Rozczarowanie wszech czasów Zelens Just Flirt Active Colour Collection



W zeszłym roku postawiłam dać drugą szansę ofercie marki Zelens i dzisiaj podsumuję moje za i przeciw. Jest to firma o której głośno na anglojęzycznych stronach, mnie jakoś nie do końca przekonuje pod wieloma względami może dlatego, że lubię konkrety, jasny przekaz i poparcie składami INCI oraz działaniem.

Obsmarowane! Dior Addict Lip Glow Pomade 001 Universal Pink


Kiedy dzieliłam się z Wami moimi kosmetycznymi rozczarowaniami ubiegłego roku wymieniłam właśnie tę pomadę Diora KLIK! i dzisiaj przychodzę ze szczegółami :) Klasyczny balsam Lip Glow uważam za produkt niesamowity, dla mnie rzecz jasna :D I tylko dlatego kupiłam Lip Glow Pomade, ponieważ sądziłam, że będzie to dobre uzupełnienie/okresowa wymiana/zastępstwo itd. Dior Addict Lip Glow Pomade, to nic innego jak żelowy błyszczyk, który ma zapewnić głębokie odżywienie, ochronę i komfort. Kolor na ustach u każdego będzie wyglądać nieco inaczej, w moim przypadku to ładny różany odcień. W miarę zanikania zostawia widoczny tint na skórze warg. Dla mnie tego typu produkty stanowią świetne uzupełnienie do codziennego makijażu, gdy nie mam ochoty sięgać o kolorowe pomadki, błyszczyki, lakiery itd.

Nowości w mojej pielęgnacji Mahalo Skin Care /wprowadzenie/


Ofertą Mahalo Skin Care zainteresowałam się dawno temu, lecz z uwagi na brak zakupu na miejscu, zrezygnowałam. Potem na długo zapomniałam i dzięki Martynie :* dowiedziałam się, że w UK jest ich oficjalny dystrybutor. Do bliższego kontaktu zachęcił mnie Rare Indigo Beauty Balm, a wszystko to a sprawą Tatcha Indigo Soothing Triple Recovery Cream. Pomyślałam, że może najpierw wypróbuję ten lepiej dostępny dla mnie, z Mahalo. Sklep oferuje zestaw startowy sampli, który kosztuje £22.00 i jednocześnie otrzymujemy kod rabatowy na tę kwotę, o którą pomniejszymy zakupy z marki Mahalo w ciągu miesiąca od daty zakupu. Pomysł bardzo fajny. Gorzej, że ilość produktu starcza dosłownie na test uczuleniowy itd. Możemy też zapoznać się z zapachem, bo od razu warto zaznaczyć, że stanowią udaną aromaterapię. Byłam trochę zła na siebie, ponieważ z testy za wiele nie zdradziły i pozostał niesmak względem próbek (to tak w temacie ogólnych narzekań jak to w PL jest źle :P i firmy/konsultantki "żałują" produktu. Wszędzie pracują ludzie.) Jednak szkoda mi było wydanych pieniędzy na takie nic i stwierdziłam, że kupon wykorzystam. A co :D