Porozmawiajmy o pędzlach: Pixie Cosmetics Flat Top Buffing Brush



Mijają właśnie dwa miesiące od chwili zakupu pędzla Pixie i postanowiłam zostawić kilka słów na jego temat, ponieważ nie zamierzam go dłużej używać i być może ktoś inny doceni jego właściwości ;) Zacznę od tego, że w moim kosmetycznym dorobku miałam do czynienia z różnymi pędzlami tego typu, dlatego też poprzeczka została podniesiona wysoko. Niestety w moim odczuciu Flat Top Buffing Brush z Pixie Cosmetics nie zdał egzaminu. Nie lubię go i nie sądzę, by mogło to ulec zmianie.

Czym i dlaczego czyszczę pędzle oraz gąbkę BB :)



Na łamach bloga zamieszczałam kilka razy wpisy dotyczące produktów do mycia/czyszczenia pędzli. Jednak od tamtej pory minęło już dużo czasu, dołączyłam także do fanek gąbki BB, która w moim kosmetycznym życiu dużo zmieniła. Zanim przejdę do dalszej części, dodam że nadal bardzo lubię wracać do kostki myjącej Isana Med, która jest syndetem (nie jest wyjątkiem, ale syndet Isany to perełka za grosze). Rękawicę Sigmy (aczkolwiek obecnie jest duża konkurencja i myślę, że łatwo ją zastąpić pod kątem praktycznego użycia. Mam na myśli matę  Sigma Spa Express Brush Cleaning Mat i SigMagic Scrub) oraz drzewko Benjabelle kupiłabym ponownie gdyby zaszła taka potrzeba i choć wiem, że na rynku znajdziemy mnóstwo "odpowiedników", to ja za nie podziękuję ;) Octenisept zawsze muszę mieć "na stanie", a całość zamyka płyn do czyszczenia na sucho - od kiedy zniknął spray Zoevy szukałam czegoś innego i odkryłam genialny Laura Mercier Brush Cleanser /recenzja/

Pielęgnacja ust: de Mamiel, Oribe, Frank Body, Soveral



Mam słabość do produktów przeznaczonych do pielęgnacji ust i choć moje grono ulubieńców jest stałe, to przyjemnie jest odkrywać nowe kosmetyki. Dzisiaj opowiem o balsamie de Mamiel, Oribe, Frank Body oraz Soveral.
Dwa z nich (Frank Body, Soveral) dostałam w prezencie @lukrecja_borgia @lesneruno dziękuję :) pozostałe kupiłam sama.

Kosmetyczna petarda: Witamina młodości! Liqpharm Liq Ce Serum Night 15 % Vitamin E Dwufazowy koncentrat regenerująco-odżywczy



Moja znajomość z ofertą Liqpharm niebawem będzie świętować drugą rocznicę :D Zaowocowała ona związkiem długoterminowym i wyjątkowo udanym. Dzisiaj chcę opowiedzieć o serum z witaminą E, które stało się moją kosmetyczną petardą. Co więcej, to prawdziwa perełka za grosze, bo jak w przypadku produktów z gamy Liq ceny są bardzo przyjazne a działanie na najwyższym poziomie i firma pokazała, że dobra pielęgnacja nie zawsze musi kosztować krocie. Za mną wielomiesięczna przygoda i pamiętam, że to serum włączyłam na równi z Liq CC prawie dwa lata temu. Liq Ce zostało ze mną na dobre i na złe :D

Pielęgnacja dłoni: Podopharm Skinflex Serum do rąk i paznokci w piance oraz Kremo-Maska do dłoni z masłem shea i goji



Nie mam wymagającej skóry dłoni i jeżeli tylko nie przesadzę z detergentami bądź podczas jesienno-zimowych chłodów, to nic złego się nie dzieje. Natomiast posiadam określone preferencje dotyczące kosmetyków do pielęgnacji dłoni. Mile widziany: przyjemny zapach, otulająca ale pozbawiona lepkości formuła, szybkie wchłanianie i odczuwalne nawilżenie. Opakowanie może być dowolne, chyba że to krem do torebki, więc najlepiej mała i poręczna tubka z zatrzaskiem. Teoretycznie to nie są wyśrubowane wymagania, za to w praktyce okazuje się inaczej. Z oferty Podopharm mam od dłuższego czasu okazję stosować Kremo-maskę z masłem shea i ekstraktem z owoców goji, dlatego też postanowiłam napisać kilka słów także o serum w piance.

Rozświetlam się! Mój hit: Ilia Beauty Illuminator Cosmic Dancer



W zeszłym roku odkryłam genialny rozświetlacz z firmy Ilia Beauty i postanowiłam podzielić się kilkoma uwagami na jego temat.
Jest to kosmetyk kremowy w sticku o pojemności 4.5 g/cena 32.00 GBP/149,95 PLN w Organicall.pl, PAO 12 miesięcy. Małe i poręczne opakowanie jest naprawdę praktyczne, a sam sztyft posiada idealną konsystencję dzięki której gładko sunie po skórze bądź jest aplikowany z pędzla. Od razu dodam, że jeżeli ktoś uwielbia błysk a'la tafla, który jest widoczny z daleka i jest tak popularny w wielu rozświetlaczach, to nie jest produkt dla niego.

Rahua Color Full, pielęgnacja włosów farbowanych



W zeszłym roku Rahua powiększyła ofertę o serię Color Full dedykowaną włosom farbowanym. A moja słabość do niej zaowocowała zakupami. Poszczególne kosmetyki opiszę na zasadzie mini recenzji, bo na pewno jeszcze do nich wrócę na łamach bloga :)

Porozmawiajmy o pędzlach: Marc Jacobs Beauty The Face III Buffing Foundation Brush (pędzel do płynnego podkładu)



Ponad dwa lata temu zdecydowałam się na zakup kilku pędzli MJB /link/ i planuję po kolei zamieścić krótkie recenzje. Dzisiaj zacznę od pędzla do podkładu bo jednocześnie o niego dostaję wiele pytań od wielu z was. Na samym wstępie dodam, że najlepszą opcją będzie obejrzenie pędzla w sklepie. Przede wszystkim sama ocena pod kątem wyważenia oraz tego jak leży w waszej dłoni. Na rynku też nie brakuje bardzo podobnych bądź wręcz identycznych modeli, jednak nie skupiałam się na szukaniu alternatywy i nie zamierzam. Wybrałam świadomie Buffing Foundation Brush i nie żałuję, co więcej, gdybym miała ponownie kupić pędzel do podkładu, to byłby ten sam model.

Kolejny bohater :) Podopharm Skinflex Krem barierowy do skóry suchej i atopowej



Oferta firmy jest sukcesywnie powiększana i ucieszyła mnie nowość z zakresu pielęgnacji twarzy. Krem wybrałam ze względu na trwającą kurację z udziałem retinolu (Liq CR) poza tym pomyślałam, że będzie dobrą opcją w okresie zimowym. Nie pomyliłam się :)

Kwas laktobionowy w mojej pielęgnacji: Yasumi Lactobionic Acid - krem, tonik i żel do mycia twarzy



Na fali miłości do kwasu laktobionowego kupiłam serię z Yasumi, która chodziła za mną od dłuższego czasu. Wybrałam za jednym zamachem krem, tonik i żel by mieć możliwość poznania każdego produktu i zobaczenia jak będą też sobie radzić w komplecie. Był to strzał w ciemno, bez próbek, bez wizyty w salonie Yasumi na którą zabrakło mi czasu i trochę żałuję, bo gdybym zrealizowała ten plan, odpuściłabym zakupy.
Podczas prezentacji mojej pielęgnacji wspominałam, że każdy z kosmetyków ma dziwny zapach, który mnie osobiście nie pasuje. W trakcie używania nie uległo to zmianie, a wręcz moja niechęć została pogłębiona. Niemniej zużyłam i zostawię kilka słów "ku pamięci" :) Rozumiem, że to bardzo osobliwa część (jak to z zapachami bywa) jednak po raz kolejny spotykam na swojej kosmetycznej drodze firmę, która w tego typu produkty niepotrzebnie dokłada komponent zapachowy. No cóż... Musiałam :D