Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antipodes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antipodes. Pokaż wszystkie posty

Top on the top: Antipodes Juliet Skin-Brightening Gel Cleanser



Mam spore grono ulubionych produktów do mycia twarzy, niektóre wyróżniają się bardziej lub mniej, ale żel Antipodes to prawdziwe cacko. Przeznaczony do każdego rodzaju skóry, ale przede wszystkim do tłustej. Jego zadaniem jest redukcja sebum i nadanie promiennego blasku. W składzie znajdziemy ekstrakt z kiwi, kwiatu hibiskusa, miód manuka, kompleks Vinanza Grape.

Recenzje w pigułce cz. XII


Dawno nie było wpisu z tego cyklu, ale folder ze zdjęciami był zapełniany regularnie i postanowiłam wybrać najbardziej wyróżniające się produkty :) Niektóre pojawią się w roli tzw. przypomnienia, a to dlatego, że bardzo je lubię, sprawdzają się i warto o nich mówić/pisać.
Nie przedłużając, zapraszam :)

Recenzje w pigułce – maski do twarzy: Antipodes, Origins, Sephora, Grown Alchemist


Dzisiaj w skrócie o maskach, których używałam/używam od kilku miesięcy plus/minus. Stwierdziłam, że praktycznie o każdej z nich napisano już wiele w sieci i nie ma sensu powielania wpisów. Stąd pomysł na taką formę :)

Antipodes Joyous Protein-Rich Night Replenish Serum & Avocado Pear Nourishing Night Cream


Marka Antipodes na mojej półce zajmuje jedno z czołowych miejsc. W większości jestem zachwycona ich produktami a jeszcze bardziej tym, że wydanie eko może faktycznie działać i przynosić pożądane rezultaty w widocznej postaci. Lubię pielęgnację z różnych półek, tutaj nie ma reguły, ale zdecydowanie wybieram taką, która działa. Dobrze jednak przed zakupem wypróbować daną rzecz, sporadycznie daję się ponieść chwili. Dlatego też kupiłam dwa mini zestawy i dzisiaj kilka słów będzie właśnie o nim. W jego skład wchodzi: Joyous Protein-Rich Night Replenish Serum o pojemności 10 ml oraz Avocado Pear Nourishing Night Cream poj. 15 ml.

Duet ma ładną nazwę Antipodes Anti-Agening Minis i kosztuje ok. £14.00

Antipodes Kiwi Seed Oil Eye Cream


Moja przygoda z Antipodes zaczęła się niewinnie, od sztyftu do ust oraz genialnej maski Aura Manuka Honey. Potem otrzymałam w ramach prezentu serum Apostle, które odmieniło moją skórę (dosłownie!) i zdecydowałam o kolejnych zakupach min. wybór padł na krem pod oczy. Dzisiaj o nim opowiem i przy okazji odniosę się do powracających do mnie pytań. Tak, pojawią się recenzje maski, serum Apostle oraz pozostałych kosmetyków :) Nie wszystkie mnie zachwyciły, kilka odpuściłam ze względu na charakterystykę mojej cery oraz preferencje, lecz Antipodes stało się moją osobistą perełką :)

Antipodes Resurrect Clarifying Facial Toner & Ananda Antioxidant-Rich Gentle Toner


Moje zainteresowanie ofertą nowozelandzkiej marki Antipodes nie słabnie, wręcz przeciwnie. Jednym słowem szykuje się materiał na bardzo dobre recenzje, a dzisiaj chciałam Wam nieco przybliżyć dwa produkty, które od paru tygodni goszczą na mojej półce i ubywające kosmetyki dają jednocześnie sygnał, by napisać o nich więcej :) Mowa o Resurrect Clarifying Facial Toner & Ananda Antioxidant-Rich Gentle Toner, które traktuję jako mgiełki do odświeżania cery w ciągu dnia, zastępują mi tonik, towarzyszą mi podczas używania masek na bazie glinek.