Post sponsorowany przez Słomkę :*
Kto nie zna tej serii Sensique? Wydaje mi się, że nie ma
takiej osoby. Przyznam się, że jak tylko zobaczyłam te lakiery to wywołały we
mnie ogromne pragnienie posiadania i mamiły żelową bazą oraz tysiącem drobinek.
Zmywanie to prawdziwa katastrofa ale od czego jest folia,
prawda? Dlatego wybaczam ten feler. Zakochałam się w dwóch odcieniach Fireworks
i Confetti, dzięki Pierniczkowej mam super dubla. Niezła szelma bo się nie
zdradziła, że będę go mieć :DDD
Pink Frosting to trochę nie moja bajka, jakoś róż nie
sprawił we mnie gorętszego uczucia ale Frozen Berries zostanie ze mną na dużej.
Nie napiszę o nich nic nowego co by już nie zostało
napisane ALE
nie mogłam się powstrzymać aby ich nie pokazać.
Razem! Bo tak mi
się spodobały, że w duecie im raźniej: -)
Oto Sensique Glitter w roli głównej!
Fireworks
& Confetii
Frozen
Berries & Pink Frosting
Przy okazji jeszcze pewna ciekawostka, zdjęcia robiłam na
koniec kwietnia kiedy to jeszcze męczyłam się z Eveline Odżywką z diamentami.
Celowo piszę - męczyłam bo… kupilam ją pod
wpływem dobrych recenzji i składowo było blisko do Nail Teka. Pomyślałam, że będę jej
używać w przerwach od NT i… po 4 miesiącach mogę stwierdzić, ze… mam w nosie
takie działanie. Owszem, paznokcie rosną, ale bardzo zaczęły się rozdwajać i łamać.
Przyrost jest ogromnie powolny w moim przypadku. Odstawiłam i stwierdziłam, że
nie będę się męczyć bo w imię czego? Nail tek wrócił do łask i używałam go w
formie bazy pod lakier oraz wykończenia jako topa. W przeciągu miesiąca
paznokcie doprowadzilam do tego stanu - zdjęcia lakieru Manhattan KLIK!
Color
Club Ruby Slippers KLIK! Został zaprezentowany przed Wielkanocą i pomimo, że te zdjęcia
dzieli miesiąc czasu to różnica w długości jest niewielka…. A ja nie skracałam
paznokci. Takie podsumowanie ostatecznie zniechęciło mnie do testowania nowości
pod katem odzywek do paznokci, Jestem na nie i zostaję przy Nail teku a u Was
jak to jest?
Hot or not ?: -)
Pozdrawiam!




