5 powodów Decleor Aromessence Ylang Ylang Purifying Serum Oily/Combination Skin






Pamiętam, że kiedy lata temu dostałam miniaturkę tego olejku nie mogłam wyjść z podziwu JAK wiele dobra czyni dla mojej skóry. Wtedy miałam zupełnie inną cerę, nie borykałam się z takim przetłuszczaniem więc też w pełni nie dostrzegłam zmian, które pojawiły się podczas stosowania. Potem wracałam w różnych odstępach czasu. Dzisiaj podsumuję to, jak odbieram ten olejek na przestrzeni 10 lat. To chyba najlepsza rekomendacja :) 




Ktoś może powiedzieć, że to tylko mieszanka olejków, które można odtworzyć. Może, sama nie będę do tego dążyć. Wybieram ofertę Decleor i nie szukam zamiennika. Na mojej półce gości także olej jojoba, który jest zalecany dla takich cer jak moja, lecz różnica w działaniu na moją skórę pomiędzy koncentratem Ylang Ylang a czystym olejem jojoba jest jak niebo a ziemia. Nie ma o czym mówić ;)



Jakiś czas temu zaprezentowałam Aromessence Rose D’orient Soothing Serum i uważam, że te produkty świetnie się uzupełniają w przypadku mojej pielęgnacji. 


1. Jeden z lepszych o ile nie najlepszych koncentratów dla cery tłustej, mieszanej i problemowej. Łagodzi, koi, ma działanie antyseptyczne, oczyszczające a przede wszystkim regulujące, stosowane regularnie w widoczny sposób rozjaśnia skórę. Można stosować go na dzień lub na noc, w zależności od potrzeb oraz indywidualnych preferencji.

2. Szalenie wydajny! Pojemność dla klienta detalicznego to 15ml w zgrabnej buteleczce i wystarczy kilka kropel. Jednak jak ktoś ma ochotę, można kupić pojemność salonową. Widziałam w dobrych cenach w kilku miejscach.

3. Wykorzystuję serum głównie na noc, przy jego pomocy robię 2 miesięczne kuracje lub jest wykorzystywane regularnie w zależności od kondycji cery. Takie zastosowanie w pełni sprawdza się w moim przypadku i pozostawia przedłużone efekty.
W zależności od potrzeb skóry oraz innych czynników używam go solo lub łączę z Harmonie Soothing Milky Cream, o nim napiszę przy innej okazji.



4. Aromessence Ylang Ylang stawiam na samym szczycie mojej pielęgnacji, ponieważ widoczne działanie przebija dla mnie wszelkie sera/kremy z vit. C.

5. Nakładany na strefę T reguluje nadmierne wydzielanie sebum. Olejowa formuła to tylko wstęp, ponieważ wchłania się niemal do matu, zostawiając satynowe wykończenie. Oczywiście o ile nałożymy rozsądną ilość :)

Stosowany na obszary naczynkowe, które charakteryzują się zmianami związanymi z trądzikiem różowatym szybko łagodzi, uspokaja i przyspiesza proces gojenia grudek. Ściąga pory, są mniej widoczne. Koloryt skóry ulega poprawie. Szczególnie widzę to rano, cera jest wygładzona, promienna, nie ma efektu ściągnięcia czy przesuszenia.



Absolutny must have na mojej półce, po prostu :) 

Regularna cena za 15ml to ok. 40 funtów, ale można kupić dużo taniej podczas akcji zniżkowych. Warto szukać :)

Zachęcam, by spróbować oferty Decleora na bazie miniaturek, próbek. Mnie Decleor oczarował. Na dobre :D

A może któraś z Was używa/używała czegoś innego i może polecić/odradzić?

Pozdrawiam :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...