Dermatica linia "Ready made", czyli jak połączyć skuteczną pielęgnację z kosmetyczną elegancją

Dermatica jest głównie znana w UK (ale nie tylko) jako serwis dermatologiczny działający w ramach subskrypcji . Nie będę się w to zagłębiać, ponieważ nie korzystałam i nie planuję jednak kiedy pojawiła się linia "Ready made", wiedziałam że to coś dla mnie. W jej skład wchodzą na chwilę obecną trzy produkty: Azelaic Acid 20% Cream, Ultralight Recovery Moisturiser, Purifying Cleansing Gel. Proste składy, przystępne ceny i minimalistyczne opakowania. Czego chcieć więcej poza skutecznością rzecz jasna :)

Moją uwagę przyciągnął przede wszystkim Azelaic Acid 20% Cream, który w rezultacie okazał się rewelacyjny i zdecydowałam, że zostanę przy nim na dłużej. Kwas azelainowy był w mojej pielęgnacji przez lata. Moją historię opisywałam TUTAJ poza tym wciąż aktualne są recenzje preparatów Sesdermy z linii Azelac /KLIK/ Dzisiaj gdybym miała wracać, to jedynie do serum /recenzja/ poza tym zawsze miałam pod ręką Hascoderm Lipożel, który stał się moim ulubieńcem. I pewnie nadal byłby, gdyby nie Dermatica właśnie. Bajeczna formuła oraz konsystencja, do tego niezwykle przystępna cena.


Azelaic Acid 20% Cream to faktycznie krem o przyjemnej i ogromnie komfortowej konsystencji, posiada kosmetyczną elegancję i zwyczajnie chce się po niego sięgać. Oczywiście wciąż należy pamiętać, że zawiera 20% stężenie kwasu azelainowego więc ma swoją MOC. Poza tym w składzie znajduje się Superior Lipid Complex, czyli nic innego jak połączenie ceramidów, kwasów tłuszczowych i cholesterolu oraz witamina E, skwalan, gliceryna. Poza właściwościami i działaniem podoba mi się to, że producent dopasował ilość preparatu jaką dozuje pompka. Pojemnik airless, bardzo na plus! i do tego jedna porcja IDEALNIE starcza na jednorazową aplikację na całą twarz. Nic się nie marnuje, nie mamy też problemu że trzeba go dołożyć lub coś w tym rodzaju. Nie zostawia białego nalotu na skórze jak potrafi robić Acne-derm czy Skinoren a nawet czasami Hascoderm, nie ma efektu ściągnięcia/podrażnienia (choć to w dużej mierze wciąż będzie uzależnione od kondycji skóry, niemniej w moim przypadku i tak działałam ostrożnie na początku. Tak na wszelki wypadek.).

Konsystencja przypomina delikatne mleczko, bliżej do skojarzenia z serum emulsyjnym niż kremem, ale to jego atut. Jest lekki, komfortowo rozprowadza się na skórze i w zależności od potrzeb łatwo zamyka dodatkowym kremem odżywczym. Równie dobrze można dać pod niego serum nawilżające/łagodzące i potem już nie dokładać niczego. Tak to funkcjonuje u mnie. Zastanawiam się, czy na okres jesienno-zimowy nie zmodyfikować swojej pielęgnacji tak, by to kwas azelainowy stanowił najważniejszy element. Mam kilka pomysłów i pewnie będę chciała poznać w pełni jego walory. Azelaic Acid 20% Cream zmienił moje podejście do kwasu azelainowego a Dermatica pokazała, że można opracować opcję z maksymalnym jego stężeniem, która będzie przyjemna i sprawiać, że chce się po nią sięgać.



Pojemność 30 ml, cena £19.99

 


Ultralight Recovery Moisturiser jak już wspomniałam na IG zawiera min. kompleks ceramidowy, niacynamid, pantenol, witaminę E, kwas hialuronowy. Jestem POD WRAŻENIEM konsystencji (delikatna, żelowa bardziej jak serum emulsyjne), niezwykle udana zwłaszcza dla wszystkich tych, którzy nie potrzebują/nie lubią tradycyjnych kremów odżywczych/do regeneracji i szukają lekkiej nie obciążającej formuły.

Gdybym miała porównać jego konsystencję do znanych mi preparatów, to plasuje się on w grupie A. Florence Skin Rehab Light, Pharmaceris A Corneo-Sensilium Dermo-naprawczy krem łagodzący, SVR Sebiaclear Hydra Anti-Mark Soothing Repairing Moisturizer, A-derma Epitheliale A.H. Duo Krem regenerujący - oczywiście to tylko przykłady z perspektywy mojej skóry, ponieważ nie bez znaczenia jest określenie " Ultralight" i to jak zachowuje się po nałożeniu oraz w trakcie dnia. Jednocześnie stanowi świetną opcję pod makijaż bądź pod filtry. Delikatnie perfumowany, co uważam za zbędny dodatek i można było naprawdę pominąć ten element. Jednak w ogólnym rozrachunku spełnia on swoje zadanie i w zależności od kondycji oraz potrzeb skóry wykorzystamy jego potencjał.



Pojemność 30 ml, cena £9.90

 


Purifying Cleansing Gel jest to kolejna niesamowicie udana opcja dla skór, które potrzebują delikatnego i jednocześnie skutecznego produktu do mycia. Tak jak to wynika z INCI pachnie rozmarynem, nie jest to bardzo intensywny aromat, ale trzeba lubić :) Mnie on nie przeszkadza poza tym myślę, że został on tutaj celowo wykorzystany z uwagi na min. walory samego olejku rozmarynowego. Szkoda tylko, że to tak mała pojemność (50 ml) ale z drugiej strony idealna na wyjazd bądź poznanie czegoś nowego lub jako opcja dodatkowa, gdy ktoś lubi/potrzebuje odmiany. Robi to, co do niego należy.



Konsystencja niezbyt gęsta, gładko rozprowadza się na skórze, łatwo łączy z wodą i wbrew pozorom okazuje się wydajny. Dozownik pracuje bez zarzutu od początku do końca.

Pojemność 50 ml, cena £4.90

 


Produkty z linii "Ready made" można bez problemu zamówić ze strony Dermatica, przesyłka do Polski International Europe wynosi £6.80 - wiem, że kilka osób zdecydowało się na zakupy a z kolei jedna z dziewczyn @taaka_kasia podzieliła się swoimi wrażeniami w komentarzu pod wpisem na Instagramie

Na pewno będę jeszcze wracać do tematu, zwłaszcza z uwagi na Azelaic Acid 20% Cream, który to stał się moim faworytem z całego zestawu :)

 

Pozdrawiam serdecznie :)

2 komentarze:

  1. Cieszę się, że publikujesz na blogu :) Jestem ze starej ekipy, co to lubi sobie usiąść z kubkiem herbaty i poczytać w spokoju, kiedy nie migają mi instagramowe powiadomienia :) Markę znam tylko z rutyn pielęgnacyjnych koleżanek, ale musiałam zajrzeć kiedy wspomniałaś o produkcie Ultralight Recovery Moisturiser:) Brzmi bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Weroniko, dziękuję <3 :)
    Staram się utrzymać bloga "na powierzchni", zwłaszcza że sama wciąż podobnie jak Ty lubię usiąść na spokojnie i poczytać. Tempo Instagrama jakoś nie do końca wpisuje się w moje potrzeby, zwłaszcza że ogranicza limit znaków :D
    Jeżeli szukasz w ramach regeneracji/odbudowy czegoś lekkiego, bardziej jak serum emulsyjne aniżeli typowy krem, to Ultralight Recovery Moisturiser może Ci się spodobać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...