Ettusais Jelly Mousse /recenzja/


Na samym początku sierpnia prezentowałam zalety Ettusais Foamy Rich Mousse /recenzja/ dzisiaj pora na jej następcę Jelly Mousse, czyli nic innego jak żel zmieniający się w piankę :)

Szkoda, że oferta marki Ettusais (który należy do Shiseido) nie jest dostępna w Europie :/ Jest to mój trzeci produkt, z którym mam do czynienia i jestem ogromnie zadowolona.
Przeznaczona dla każdego typu skóry, zwłaszcza dla normalnej, suchej i bardzo suchej. Po wcześniejszych doświadczeniach byłam pewna, że i tym razem dla mnie będzie trafionym wyborem - mam cerę mieszaną z rosacea.
Nie wiem jaki jest dokładnie skład INCI i po raz pierwszy nie dbam o to ;) Pianka się sprawdza, a to jest najważniejsze. Za to w anglojęzycznych opisach jest wymieniany kwas hialuronowy, kolagen, gliceryna.

Dzięki uprzejmości Ani - Dwa Koty poniżej oryginalny skład INCI oraz tłumaczenie :-)


"Tutaj sklad (wersja na rynek japonski), tlumaczenie moje:
water, glycerin, isopentane, palmitic acid, TEA, myristic acid, cocamide DEA, PEG-8 diisostearate, hydroxyethylcellulose, sodium methyl cocoyl taurate, menthol, tocopheryl acetate, matricaria flower extract, sodium hyaluronate, soluble collagen, cocamidopropyl betaine, butylene glycol, sodium metabisulfite, tocopherol, rosemary leaf extract, sodium benzoate, phenoxyethanol, fragrance
(mozesz smialo wstawic sklad do glownej tresci wpisu)
sklad po japonsku (zeby nie bylo nieporozumien):

水,グリセリン,イソペンタン,パルミチン酸,TEA,ミリスチン酸,コカミドDEA,ジイソステアリン酸PEG-8,ヒドロキシエチルセルロース,ココイルメチルタウリンNa,メントール,酢酸トコフェロール,カミツレ花エキス,ヒアルロン酸Na,水溶性コラーゲン,コカミドプロピルベタイン,BG,ピロ亜硫酸Na,トコフェロール,ローズマリー葉エキス,安息香酸Na,フェノキシエタノール,香料"


Jelly Mousse, to bardzo pomysłowy kosmetyk do mycia twarzy. Niby zwykły żel, który zamienia się w piankę, ale kluczem są jego właściwości. Pianka jest kremowa, bardzo przyjemna. Można stosować ją na suchą lub wilgotną skórę. Rytuał oczyszczania umila cytrusowy aromat, który mnie kojarzy się ze skórką z czerwonego grejpfruta niż samym owocem ;) Świetnie odświeża, oczyszcza i pobudza dzięki zapachowi. Lubię sięgać po nią rano oraz wieczorem, kiedy pełni rolę ostatniego ogniwa podczas mycia twarzy. Nie pozostawia uczucia ściągnięcia, nie podrażnia. Skóra jest ukojona, gładka i miękka. Nie muszę od razu sięgać po tonik lub mgiełkę, ponieważ nie odczuwam żadnego dyskomfortu.


Pojemnik (165g) pod ciśnieniem, dozownik od początku do końca pracuje jak należy, nic się nie zacina, nie szwankuje. Parę razy dostała mi się do oczu i o dziwo nie było tragedii, aczkolwiek stosuję ją wyłącznie do mycia twarzy. Jedynym minusem jest fakt, że kiedy nałożymy już odpowiednią porcję żelu na dłoń, to przez dozownik wydobywa się jeszcze odrobinę żelu, który od razu zamienia się w pianę. Niby nie jest to kłopotliwe, ale trochę dziwne ;) Bez znaczenia, czy nałożę nasadkę bądź nie.


Przeobrażenie żelu w musową piankę zachodzi bardzo szybko, ciężko mi było uchwycić ten moment i przyznam się, że szkoda mi było marnować produktu na kolejne próby ;) Za to TUTAJ jest dobrze pokazana zachodząca zmiana.

Starczyła mi na ponad miesiąc codziennego stosowania dwa razy dziennie także wydajność na plus. Kosztuje ok. 11 funtów (przeliczając walutę).

Żałuję, że już się skończyła :( bo od dawna nie pamiętam, bym miała do czynienia z tak świetnym produktem do mycia twarzy w formie pianki. Dla mnie osobiście jest jeszcze lepsza niż Ettusais Foamy Rich Mousse, a wystarczy zerknąć na jej recenzję, by przekonać się ile przyniosła ze sobą dobrych wrażeń. Jednym słowem, można chcieć jeszcze więcej :)

5+/5*
Pozdrawiam :-)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...