Uzupełnienie

Moje myśli....:-) One & only...


Więcej słów nie potrzeba......

Oczy-demakijaż

 
 
Garnier Skin Naturals Simply Essentials jest dostępny w sieci Boots i jakie było moje zaskoczenie, ze to klon polskiego Garniera Skora Wrażliwa, który zniknął z rynku ponieważ firma postanowiła wycofać cala serie.
Skład i właściwości sa takie same i mam nadzieje, że dwufaza nie zniknie z oferty w UK.
 
 
Wiem, ze płyn zyskał wiele zwolenniczek wiec pomyślałam, ze taka informacje może okazać sie przydatna:)
 

Jestem na "nie"

Od zawsze marzyłam o długich, zdrowych paznokciach jednak ciagle miałam z nimi problemy i w żaden sposób nie było mozliwości abym zapuściła je na dłużej...Jednak kiedy zaczęłam używać odżywek Nail Teka spełniło się moje marzenie:) TUTAJ pisałam o nich jakiś czas temu.
Dostając do testów odżywkę Vitamin Booster i utwardzacz Active Hardener z firmy Hean postanowiłam odstawić NT.
Chciałam aby efekty były ocenione miarodajnie i nie sądziłam, że w efekt będzie taki opłakany ale po kolei;)

Mały lifting;)



Liftingujący roll-on pod oczy bioHyaluron 4D to innowacyjna formuła z biokwasem hialuronowym oraz roślinnymi komórkami macierzystymi. Przynosi ulgę przemęczonym oczom oraz daje natychmiastowy efekt odświeżenia. 
Pobudza mikrokrążenie, zmniejszając cienie i obrzęki. Intensywnie nawilża, błyskawicznie ujędrnia i wygładza zmarszczki. Redukuje zarówno oznaki upływającego czasu, jak i symptomy zmęczenia, stresu i przepracowania. Rozświetla skórę wokół oczu sprawiając, że spojrzenie odzyskuje promienny blask.
Unikalny i innowacyjny roll-on z metalową kulką, potęguje działanie chłodzące żelu, a delikatny i relaksujący masaż wykonywany podczas aplikacji skutecznie wspomaga redukcję opuchnięć.

Tak Eveline przedstawia  LIFTINGUJĄCY ROLL-ON POD OCZY


Hmmmm....po raz pierwszy nie wiem jak zacząć;) 
Walka ze zmarszczkami to za dużo powiedziane;) roll on jest praktyczny pod kątem odświeżenia, przynosi ulgę kiedy poszukujemy czegoś do zmęczonych oczu.


Przyjemnie chłodna kulka pobudza i redukuje oznaki tzw. zmęczonego oka jednak przy regularnym używaniu nie zauwazyłam aby to bylo szczególnie spektakularne.
Odkąd pamietam borykam się z suchą skóra pod oczami a w wyniku przemeczenia itd. od razu jest widoczne zasinienie w tej okolicy.Roll on na pewno nie nawilża w taki sposób jaki o tym pisze producent.Owszem odczuwalna jest ulga ale jedynie na krótki czas i muszę siegnąć dodatkowo po krem pod oczy aby efekt został utrwalony.
Fajny dodatek do pielęgnacji ale spodziewałam się po nim więcęj szczególnie, że zostałam rozpieszczona kremem Vichy który ma metalowy aplikator-pisałam o nim TUTAJ

Roll on Eveline ma to do siebie, że pewnie o wiele lepiej sprawdzi się dla osób mniej wymagajacych, które nie posiadają większych problemów z okolicą oczu i tak np. moja mama 50+ jest z niego bardzo zadowolona ale od razu zaznaczę, że posiada skórę normalną w kolicy oczu i nie ma większych problemów z poziomem nawilżenia.U Niej efekty odświeżonego oka zauważyłam już po kilku dniach kiedy w moim przypadku trwało to dłużej i nie obyło się bez wspomagania.

Warty jest wypróbowania, szczególnie że posiada fajny aplikator w formie kulki, którą bardzo polubiłam od chwili kiedy zaczęlam używać korektora w roll-onie z Garniera oraz w/w kremu Vichy.

Miałyscie do czynienia z tym lub podobnym kosmetykiem?z checią dowiem się więcej na ten temat:D

Pozdrawiam!

Czekoladowa kreska;-)

Żelowe linery Elizabeth Arden prezentowałam już jakis czas temu -Bronze Pearl KILK!, Black Sand &Blue Water KLIK! dzisiaj kolej na wspaniały odcien  brązu w zimnej tonacji.
ELIZABETH ARDEN Color Intrigue Gel Eyeliner with Brush - Brown to czysty, idealny brąz na jaki miałam ochotę od dłuższego czasu.

Jest na tyle ciemny, że na pierwszy rzut oka przypomina czerń ale to idealnie odzworowany kolor gorzkiej czekolady:)

Olay Total Effects Krem pod Oczy

Jakiś czas temu dostałam od Estelli krem pod oczy z Olay Total Effects.Trochę przeleżał na dnie szuflady bo miałam w użyciu coś innego jednak został wyciagniety i...do dzieła!
Przyjemna bezzapachowa konsystencja-lekka ale treściwa i nie tłusta, dobrze nawilża okolice oczu, co dla mnie jest bardzo ważne.Nie migruje i nie podrażnia.Męczy mnie natomiast to, że zbyt długo się wchłania
Nie zauważyłam aby redukował zmarszczki ale z drugiej strony nie mam ich tak wiele-jeszcze;)
Na pewno skóra nabiera zdrowego, promiennego wyglądu a efekt nawilżenia choć odczuwalny to tylko na krótki okres czasu.Atutem jest wyrównanie kolorytu skóry.
Okolice oczu są wygładzone i nawet kiedy pojawia się u mnie opuchlizna czy podkrążenie to krem subtelnie to koryguje.Dla idealnego efektu siegam po korektor;) ale warto zauważyć, że jeżeli ktoś ma tylko drobne problemy to krem dobrze sobie z tym poradzi.I tutaj warto zaznaczyć, że nie do końca wywiązuje się z zapewnień producenta.
Podsumowujac- na pewno oczekiwałam lepszego efektu.Przyzwoity jednak cena dość wysoka w porównaniu do działania i są dużo lepsze kremy mniej więcej w tym przedziale cenowym.Jeżeli miałabym polecić to przede wszystkim tym osobom, które nie mają większych problemów z okolicą oczu i szukają jedynie czegoś tymczasowego;)
3/5
Znacie?lubicie?a może polecicie coś innego?:)
Pozdrawiam!

Original Source cz.II

Uwielbiam wszelkie produkty do kąpieli z Original Source i jakiś czas temu dałam temu wyraz KLIK!
Opisałam serię żeli na które zdecydowałam się w momencie kiedy pojawiły się na polskim rynku.
Po jakimś czasie zdecydowałam się na płyny do kąpieli i...szczególnie dwa przypadły mi do gustu:) 
 
 
 
Są to dwa warianty:Orange oil & ginger oraz Chocolate&Mint-kazdy z nich ma inną konsystencję ale właściwości zapachowo-pielęgnacyjne identyczne.

Czerwienią ust pokuszę....

....przekorne wprowadzenie bo akurat czerwień nie bedzie motywem przewodnim.Ale wyjaśniam juz dlaczego.Odkąd pamiętam lubiłam wszelkiego rodzaju mazidła do ust-balsamy, błyszczyki, sztyfty itd.Najmniej interesowałam sie pomadkami i zostało tak do tej pory ale dzisiaj chce podzielić sie ulubieńcami do ust, dzięki którym usta nabierają ponętnego wyglądu:)) 

LEFROSH Pilarix

Kolejny produkt  firmy Lefrosh, który zaskoczył mnie bardzo mile to Pilarix - jeden z nielicznych kremow tego typu, po który sięgam regularnie i już wyjaśniam dlaczego;)