NUDE Skincare Perfect Cleansing Oil Face & Eyes


Lubicie olejki do mycia twarzy? Jeżeli tak, to ta recenzja będzie dla Was :) zwłaszcza kiedy preferujecie delikatną i niezbyt tłustą konsystencję. Ten, przypomina mi mój ulubiony Micellar Oil marki Decleor /recenzja/
Unikam tłustych, zawiesistych olejków do mycia twarzy zwłaszcza, kiedy ściereczka/szmatka staje się przymusem (np. olejek Resibo lub MV Organic Skincare).
Ofertę NUDE Skincare od jakiegoś czasu miałam na oku. Jednak ciągle odkładałam na potem i podczas chwilowego „okienka” pojawiła się możliwość, nie zwlekałam. Wybrałam NUDE Skincare Perfect Cleansing Oil Face & Eyes. Do codziennego wykorzystania jak znalazł.

Oskia Eye Wonder Nutri-Active Eye Serum


Z ofertą marki Oskia zaczęłam na dobre zaprzyjaźniać się na koniec maja, wtedy też pokazałam jakie produkty wybrałam /prezentacja/

/Recenzja/ Renaissance Cleansing Gel została zamieszczona jakiś czas temu i muszę dodać, że im dłużej używam tego żelu, to tym bardziej czuję się od niego uzależniona. Pośród wielu tzw. czyścików on wyróżnia się pod każdym kątem.

Renaissance Hand & Body Cream /link/ stanowi różaną rozpustę dla zmysłów i ciała, obowiązkowa pozycja dla każdej wielbicielki różanych aromatów :)

Wkrótce opublikuję wpisy dotyczące Perfect Cleanser, Nutri – Active Day Cream, Bedtime Beauty Boost, Renaissance Mask. Kilka słów poświęcę także Micro Exfoliating Balm, lecz ostatecznie nie zostanie u mnie. Dlaczego, wyjaśnię przy okazji prezentacji tego niewątpliwie ciekawego kosmetyku.
Tyle słowem wstępu, a teraz zapraszam do dalszej, już właściwej części, osadzonej w temacie :)

Antipodes Joyous Protein-Rich Night Replenish Serum & Avocado Pear Nourishing Night Cream


Marka Antipodes na mojej półce zajmuje jedno z czołowych miejsc. W większości jestem zachwycona ich produktami a jeszcze bardziej tym, że wydanie eko może faktycznie działać i przynosić pożądane rezultaty w widocznej postaci. Lubię pielęgnację z różnych półek, tutaj nie ma reguły, ale zdecydowanie wybieram taką, która działa. Dobrze jednak przed zakupem wypróbować daną rzecz, sporadycznie daję się ponieść chwili. Dlatego też kupiłam dwa mini zestawy i dzisiaj kilka słów będzie właśnie o nim. W jego skład wchodzi: Joyous Protein-Rich Night Replenish Serum o pojemności 10 ml oraz Avocado Pear Nourishing Night Cream poj. 15 ml.

Duet ma ładną nazwę Antipodes Anti-Agening Minis i kosztuje ok. £14.00

L’ANZA Healing Moisture Tamanu Cream Shampoo & Kukui Nut Conditioner


Zestaw przeznaczony dla włosów bardzo suchych oraz przesuszonych, wymagających nawilżenia, wygładzenia. Producent zapewnia o głębokim nawilżeniu, przywróceniu miękkości, połysku a także ochronie koloru naszych włosów. Od dawna miałam na liście zakupów ten zestaw i zmęczona produktami Alterny (szampony, odżywki i maski) postanowiłam wypróbować coś nowego. To była dobra decyzja.
Duet stosowałam łącznie przez kilka tygodni i muszę powiedzieć, że w trakcie używania nie miałam zastrzeżeń. Była to także miła odmiana wobec Alterny.

John Frieda Beach Blonde Sea Waves Sea Salt Spray & Alterna Bamboo Beach Summer Ocean Waves Texture Spray


“just-back-from-the-beach” – to określenie najlepiej charakteryzuje w krótki i czytelny sposób, czego można spodziewać się po tego typu produktach. Na rynku jest ich bardzo dużo. Do porównania wybrałam te dwie z dwóch powodów. Po pierwsze oferta JF jest łatwo dostępna i nie rujnuje stanu konta, co może być istotne kiedy ktoś szuka takiego kosmetyku do wypróbowania lub jednorazowego zastosowania podczas np. urlopu. Natomiast Alterna ma do zaoferowania połączenie stylizacji z pielęgnacją. Różnice w składzie INCI są także znaczące. Lubię oba produkty, jednak jeżeli miałabym któryś wybrać na dłuższą metę, będzie to..... Tajemnicę zdradzę za kilka chwil ;)

Uriage Thermal Micellar Water – do trzech razy sztuka :)


W zeszłym roku /link/ zaprezentowałam mojego absolutnego ulubieńca pośród płynów micelarnych. Mowa o Uriage Eau Demaquillante, wodzie micelarnej dla skóry normalnej i mieszanej (Uriage Make-Up Remover Water Normal to Combination Skins). Kilka miesięcy temu marka wypuściła na rynek nową odsłonę miceli, nie mogłam się oprzeć i... kupiłam wszystkie :D Dostępne są trzy warianty, które różni przeznaczenie ze względu na charakterystykę cery: niebieski to skóra normalna i sucha, zielony cera mieszana i tłusta a czerwony dla cery naczynkowej.

Antipodes Kiwi Seed Oil Eye Cream


Moja przygoda z Antipodes zaczęła się niewinnie, od sztyftu do ust oraz genialnej maski Aura Manuka Honey. Potem otrzymałam w ramach prezentu serum Apostle, które odmieniło moją skórę (dosłownie!) i zdecydowałam o kolejnych zakupach min. wybór padł na krem pod oczy. Dzisiaj o nim opowiem i przy okazji odniosę się do powracających do mnie pytań. Tak, pojawią się recenzje maski, serum Apostle oraz pozostałych kosmetyków :) Nie wszystkie mnie zachwyciły, kilka odpuściłam ze względu na charakterystykę mojej cery oraz preferencje, lecz Antipodes stało się moją osobistą perełką :)

BIO IQ Krem regenerujący na noc / Anti-Aging Cream With HA night cream *


W maju otrzymałam paczkę z produktami marki BIO IQ, która w większości została już przedstawiona /recenzje/ Krem regenerujący na noc celowo zostawiłam na koniec, dzisiaj po ponad 4 miesiącach jestem w stanie napisać więcej. Pierwsze wrażenia były na plus, jednak to za mało, by na takiej bazie zbudować recenzję moim zdaniem. Przez ten okres kremu używałam w różnych konfiguracjach oraz solo. Z racji posiadanej cery nie mam jednego i jedynego zestawu do codziennej pielęgnacji, jest zbyt wiele zmiennych i lubię mieć pewność, że dany kosmetyk wpisuje się w krajobraz moich potrzeb bez względu na okoliczności. Czy tak też się stało w przypadku kremu BIO IQ?

Przełamując ciszę ;)


Witam ponownie :) 

Powracam na łamy bloga po wakacyjnej przerwie z mnóstwem pomysłów na interesujące wpisy! Planuję cykl recenzji głównie dotyczącej pielęgnacji, choć kolorówki także nie zabraknie. Zwłaszcza takiej, która zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Będzie też coś nie coś o zakupach, a te z Was które śledzą mnie na Instagramie wiedzą, że szykuje się odsłona na bogato i nie tylko. W ostatnim czasie odkryłam kilka fajnych produktów, sięgnęłam w stronę pielęgnacji marki która do tej pory interesowała mnie jedynie od strony kolorówki. Planuję zmiany w pielęgnacji włosów za namową nowej fryzjerki (swoją drogą polecała mi gorąco markę o której od jakiegoś czasu czytam same dobre rzeczy), moją przygodę z marką Alterna mogę uznać za zakończoną (co, jak i dlaczego rozwinę podczas kilku wpisów i pojawi się mini przewodnik). Zaczęłam realizować moje duże i małe marzenia kosmetyczne w związku z tym pora na aktualizację wishlisty. W tym roku nie pojawi się żadne kosmetyczne podsumowanie w stylu „hity i kity” – formuła nieco się zużyła, moje preferencje uległy przeobrażeniu a co za tym idzie, pora na zmiany. Mam w głowie pewne założenie, by podejść do tematu od innej strony. Seria dotycząca rosacea zostanie reaktywowana, a przy tej okazji chciałabym zaprezentować mój codzienny makijaż. Dlatego też zależy mi na pokazaniu „w akcji” pewnych produktów, bo wiem, że wiele z Was czeka na tego typu recenzje.

Dziękuję, że pomimo tymczasowego zawieszenia bloga nadal tutaj zaglądacie, piszecie i dajcie znać :) TO jest bardzo miłe!

Pozdrawiam serdecznie i do następnego razu :)




Nowości kosmetyczne


Zanim zniknę na dłuższą chwilę, bo na blogu „zobaczymy się” dopiero jesienią, postanowiłam podzielić się ostatnimi zakupami. Jestem z siebie ogromnie dumna, ponieważ nie dałam ponieść się szalonej fali wyprzedaży, a kuszenia i okazji od groma! :D Postawiłam na produkty sprawdzone plus kilka nowych rzeczy, które na pewno znajdą zastosowanie. Standardowo więcej pielęgnacji niż kolorówki, lecz coraz rozważniej dobieram kosmetyki kolorowe. Nie, nie dążę do minimalizmu, nadal lubię zakupy oraz własne wybory, lecz nie należę do kolekcjonerek i po części przytłacza mnie obecna ilość, którą pragnę nadal zredukować. W pielęgnacji coraz bardziej klaruje się pożądany przeze mnie obraz i sukcesywnie realizuję kolejne pomysły :)
Nie przedłużając, zapraszam :)