Demo: Rilastil Sun System SPF50+ Water Touch Fluid



Nieoczekiwana niespodzianka! Kupiony przypadkiem, dorzucony do koszyka w ostatniej chwili tylko dlatego, że spodobał mi się opis producenta oraz INCI. A co głosi producent? Zredukowane ryzyko podrażnienia oczu, szybkie wchłanianie do matu połączone z efektem zmiękczenia (soft-focus) oraz aksamitne wykończenie. Wodoodporny, przeznaczony dla skór wrażliwych. Zapewnia nas także o innowacyjnej formule bez emulgatorów, która minimalizuje fazę tłustą dając jedwabiste uczucie na skórze. O podstawach recepturowania w SPF-ach trochę czytałam, jest to ciekawe zagadnienie i nawet dla takiego laika-entuzjasty jak ja okazuje się wartościową porcją wiedzy. Zagłębienie się w temat tylko pokazuje JAK wiele czynników ma znaczenie, a samo "czytanie" INCI to raptem wierzchołek kosmetycznej góry ;)


Muszę podkreślić, że sam filtr faktycznie charakteryzuje się niezwykle komfortową konsystencją oraz zachowaniem na skórze.
Śmiało można go zaliczyć do tzw. "dry touch", ALE jednocześnie różni się od tych, które poznałam do tej pory. Aplikacja (oraz reaplikacja) jest naprawdę przyjemna, z delikatnym poślizgiem bez uczucia lepkości, tłustości. Nie ściąga skóry, nie powoduje żadnych innych nieprzyjemności jak np. zastyganie, które zmusza do sprawnej i energicznej aplikacji/rozcierania. W zasadzie to przy każdorazowym używaniu zapominam, że to filtr. Wystarczy kilka ruchów dłoni a na koniec delikatne wklepanie i po temacie (na zdjęciach widać to najlepiej). Na wyróżnienie na pewno zasługuje fakt, że pomimo wchłaniania do matu nie jest to typowy filtr matujący. Skóra przypomina skórę, jest promienna, świetlista i zwyczajnie świetnie wygląda "saute". Nie ma też żadnych objawów/śladów podrażnienia (co czasami można zaobserwować).



Rzadka konsystencja przypomina rozwodnione mleczko, lecz nie przelewa się przez palce i bez problemu nakładam przepisową ilość (a nawet więcej).

Podczas rozprowadzania na skórze delikatnie bieli, jednak ten efekt zanika w miarę rozcierania/wklepywania i wykończenie jest bardzo naturalne, ba! wręcz nie przypomina filtrów jakie znamy ;) A trzeba podkreślić, że to SPF bez alkoholu w składzie, więc można? Można!


I teraz pewna ciekawostka :)
W moim odczuciu, przekonaniu to także genialny produkt rozjaśniający skórę. Na początku sądziłam, że może to związane jest z efektem bielenia podczas rozprowadzania tuż po aplikacji. Ale nie! To się utrzymuje przez cały czas jednocześnie "wyciszając" obszary naczynkowe. Pierwszy uwagę zwrócił na to mój mąż myśląc, że źle się czuję :D a to dlatego, że nigdy wcześniej u mnie nie widział takiego stopnia "bladości/ujednolicenia" kolorytu skóry. Trudno pokazać to na zdjęciach, ale wg mnie ten filtr potrafi zrobić to, co jego barwiony kolega Rilastil Sun System SPF50 D - Clar Light /prezentacja/ ale należy pamiętać, że Rilastil Sun System SPF50+ Water Touch Fluid to klasyczny filtr, bez koloru :) Do tego jest również rewelacyjną bazą pod makijaż! W świecie filtrów, to rzadkość. Nie dość, że lekki, ładnie leży na skórze, upiększa/ujednolica koloryt (w granicach rozsądku) to jeszcze bez problemu łączy się z każdym kosmetykiem kolorowym, który posiadam w swoich zasobach. Nie muszę zastanawiać się nad połączeniami, doborem itd.


I jeszcze jedno na koniec w innym oświetleniu (dzienne światło)


Usuwanie go ze skóry nie sprawia trudności, u mnie to klasyczne dwuetapowe oczyszczanie ale nie musiałam jakoś specjalnie dobierać produktu w pierwszym kroku. Równie dobrze sobie z nim radzi Propolisowa Piana Micelarna Apigen Royal /KLIK/.

Bezzapachowy, jasno i czytelnie opisany INCI Decoder - https://incidecoder.com/products/rilastil-sun-system-water-touch-fluid-spf-50

Pojemność 50 ml, PAO 8 miesięcy, dostępność Mifarma i inne hiszpańskie apteki (Google nakieruje), cenowo duża rozpiętość w zależności od miejsca, ja płaciłam ok.14 funtów za opakowanie.



Zapowiada się dłuższa przygoda, zwłaszcza że zrobiłam mały zapas i tym samym zrezygnowałam z testowania filtrów barwionych. Nie mam już miejsca i zapału ;) Rilastil Sun System SPF50+ Water Touch Fluid zdecydowanie łączy wszystkie elementy kosmetycznej elegancji oraz walory ochrony plus świetnie uzupełnia kosmetyczny łańcuch dziennej pielęgnacji. Czego chcieć więcej? :) Może jedynie lepszej dostępności i większej pojemności!

 

Pozdrawiam serdecznie :)

6 komentarzy:

  1. Dobrze jest mieć ulubiony filtr :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) U mnie co prawda jest kilka takich produktów więc problemu nie ma, jednak zanim trafi się na te właściwe... ;)

      Usuń
  2. Bardzo chętnie bym go przetestowała, uwielbiam filtry o konsystencji mleczka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie on bardzo odpowiada, więc jeżeli szukasz podobnych właściwości jak ja, to może akurat będzie w sam raz :)

      Usuń
  3. A jak jest z jego wartością PPD? Jestem ciekawa, czy testowałaś może The Glow Maker od Maelove?p Słyszałam , że jest genialne, ale zastanawiapmp się jak zeragowałaby na niego cera naczyńkowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, nie szukałam tych informacji ale myślę, że warto w takim razie skierować pytanie bezpośrednio do firmy :)

      Nie, w ogóle nie interesowałam się tym produktem tzn. czytałam o nim, wiem itd. ale nie czułam potrzeby ściągania go ze Stanów. Mam ulubione sera bazujące na kwasie askorbinowym i kieruję się innymi kryteriami podczas wyboryu/zakupu, zwłaszcza przy produktach funkcyjnych :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...