Nagłe spotkania, szybkie rozstania Cz. I



Nie wiem jak Wy, ale czasami w moje ręce trafiają kosmetyki które są trudne do opisania/zrecenzowania. Głównym powodem jest brak przewidzianego działania. Nie są też na tyle ważne, by pisać o nich więcej ale zdarza się, że ktoś inny szuka informacji na ich temat. Postanowiłam stworzyć nową serię postów. Trudno jest mi określić jaka będzie jej częstotliwość, ale patrząc na ostatnie miesiące, jest potencjał :)

Nie będę też ukrywać, że w większości przypadków są to moje kosmetyczne buble. Podkreślam, moje. Dla kogoś innego „moje minusy” mogą przeobrazić się w atuty.

Nagłe spotkania, szybkie rozstania to przede wszystkim seria, która ma na celu krótki ale treściwy przekaz.

Zapraszam :)


Hawaiian Tropic Island Berry 
Sunkissed Moisturising Lip Gloss SPF25 20g


O tym błyszczyku pierwszy raz przeczytałam na którymś z blogów, pomyślałam – w sam raz coś dla mnie! Potem o nim zapomniałam, do czasu... Robiłam szybkie zakupy w Waitrose i w którymś momencie dojrzałam kolorową tubkę :) 
Nie zastanawiałam się długo, wrzuciłam do koszyka pełna euforii. Radość trwała do czasu... Pierwsza aplikacja i okropny chemiczny posmak, konsystencja rozlewająca się na ustach i poza ich kontur. Opakowanie niby typowe dla tego rodzaju błyszczyków, lecz dość miękkie tworzywo utrudnia dozowanie.

Próbowałam się przekonać, nic z tego. Dla mnie to mało udane spotkanie i raczej nie planuję powtórki.

Alverde Korperbutter Blutorange Holunderblute - 
Masło do ciała z pomarańczą i kwiatem czarnego bzu


TO masło koniecznie chciałam mieć! Wyobrażałam sobie bajeczny zapach i równie dobrze działające wnętrze. Niestety.... Nic z tych rzeczy się nie wydarzyło. Aromat nie do końca trafił w moje gusta a formuła masła pozostawiała wiele do życzenia. Nie byłam w stanie czerpać przyjemności z takiej pielęgnacji. Moja skóra nie doceniła żadnej z zalet, które być może ten produkt posiadał. Nie tym razem. Bardzo szybko się pożegnaliśmy, z nutką żalu...

Dax Cosmetics Perfecta Oczyszczanie - Płyn micelarny 
Minerały morskie + bławatek


Kiedyś, czyli jakieś 10-15 lat temu micel z Dax’a miałby u mnie rację bytu. Moje oczekiwania nie były tak wygórowane jak teraz :) Do tego poznałam mnóstwo świetnych płynów micelarnych po które sięgam z przyjemnością. Tym razem dla mnie micel Dax’a staje się jednym z wielu na rynku, nie wyróżnia się niczym specjalnym na drogeryjnej półce. Używałam do wstępnego czyszczenia pędzli, powrotu nie planuję.

Dermedic Hydrain2 krem nawilżający o przedłużonym działaniu


Dostałam ten krem w Super-Pharm podczas jakiejś szalonej oferty łączonej, chyba za 1 grosz przy zakupie lakieru Essie. Nie chciałam go, ale Pani była bardzo przekonywująca a ja nie miałam wtedy nastroju do dyskusji. Pomyślałam, że komuś go dam albo pójdzie w kosz. Nie lubię oferty Dermedic, nigdy nic dobrego nie wynikało ze spotkania z kosmetykami tej marki. Zostałam skutecznie zrażona i tyle. Potem okazało się, że kremu nikt nie chce a po rozmowie z osobą, która miała z nim kontakt stwierdziłam –aaa spróbuję :)

Nie odczułam efektu nawilżenia, ani jego przedłużenia. Po kilku chwilach od nałożenia skóra zaczyna się okropnie przetłuszczać i wyglądam jakbym wysmarowała się kostką smalcu. Jedyny plus, zapach i przyjemna konsystencja. Reszta na nie....

Corine de Farme Soin Hydratant Eclat du Teint 
Krem Rozświetlający długotrwałe nawilżenie


Oferta CdF jest mi znana od dawna, niektóre rzeczy lubię bardziej inne mniej. Ten krem uplasował się tak pomiędzy, głównie dlatego że to jest raczej produkt dobry dla nastolatek a na pewno dużo młodszych cer niż moja. Potrzebuję czegoś więcej i choć efekt nawilżenia jest poprawny, to za każdym razem czułam niedosyt. Na pewno wypada o niebo lepiej niż wyżej przedstawiony Dermedic.

Praktyczne opakowanie, udana formuła, niezły skład. Myślę, że to dobra propozycja dla skór bezproblemowych i bez większych wymagań.

L’biotica Biovax Opti Cure Odżywcze serum do paznokci


Kupione przez przypadek. W zasadzie nie wiem dlaczego... Chyba miałam jakąś blokadę mózgu :D Słowo daję, bo oferta firmy Biovax jest dla mnie na szarym końcu listy i niechętnie się ku niej skłaniam.
Nie wiem co producent miał na myśli, ponieważ serum nie działa w żadnym aspekcie tak, jak ma to robić. Potwierdzony efekt, główne zalety... czysty żart. Jedynie opakowanie jest praktyczne i zostało ze mną :)

Orientana Balsam do ust Granat i Liczi


Łudziłam się, że może z tego spotkania wyniknie coś dobrego. Poprzednie KLIK! nie było zbyt dobre... I tym razem zonk, nie odważyłam się nałożyć go na usta, już sam zapach i zachowanie na skórze dłoni pokazał aby lepiej nie ryzykować.

Nie będę się za wiele rozwodzić nad wersją Granat i Liczi, powiem za to krótko, pielęgnacja ust to dla mnie ważna kwestia i nie lubię używać byle czego. A tylko tak mogę określić tę serię...

Pat & Rub Regenerujące serum do ust i okolic Anti- Aging


Ofertę P&R lubię, przemawia do mnie ta firma choć mam duży dystans i nie łykam wszystkiego jak leci. Co prawda robię zakupy regularnie, ale coraz staranniej patrzę na moje wybory. Dałam się ponieść emocjom po tym jak naczytałam się cudów na temat tego serum, że takie wow, och i ach.

Fajerwerków radości nie było i nie będzie. Serum jest paskudne, po prostu. Zostawia gorycz na ustach, nie nawilża, nie regeneruje. W zasadzie nie robi NIC poza wysuszaniem. Kupiłam razem z błyszczykiem różanym, który uratował sytuację ale o tym innym razem :)

Sylveco Lekki krem Brzozowy, Lekki krem Nagietkowy


Oferty Sylveco nie lubię, nie lubię i już. Każdy kupiony kosmetyk lądował w koszu bądź trafiał w inne ręce. Moja cierpliwość sięgnęła zenitu, powiedziałam dość! Straciłam tylko mnóstwo monet podczas zakupów i tyle.

Może firma i ma fajne składy, filozofię, opakowania i bla bla bla.... Widocznie nie jesteśmy sobie pisani. Szkoda tylko, że dałam ponieść się fantazji i uwierzyłam, że skoro wszyscy są zadowoleni to i ja będę. Stara a głupia :P

NYC In a Minute Quick Dry 202 Grand Central Station


Na jakimś blogu wyczytałam, że to świetna odpowiedź na Seche Vite. Zaciekawiło mnie to i podczas zakupów dołożyłam do koszyka. Nie pamiętam ile kosztował, ale to groszowa sprawa.

Pierwsze użycie, emocje niesamowite i... mija chwila nic, mija 5 minut nic, mija 15 minut uff lakier jest suchy. Ale gdzie TEN błysk? Trwałość? In a Minute Quick Dry, dobre sobie :D

Wypróbowałam kilka razy z różnymi lakierami i pożegnałam się. Wróciłam do Seche Vite i nie zamierzam już próbować nic nowego.

Miałyście coś z tej gromadki? :)

Jestem ciekawa jakie produkty w waszej kosmetyczce zasługują na miano „Nagłe spotkania, szybkie rozstania”. Dajcie znać! :)

Pozdrawiam :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...