Żelowe Linery cz.V

Dzisiaj prezentuje kolejne dwa kolory:
Stellar i Boom  Boom,ktore dolaczyly do grona linerow z CS

Stellar to stalowy grafit,na zdjeciu przypomina czern ale nie ma z nia nic wspolnego,zdecydowanie gleboka grafotowa szarosc w zimnej tonacji.



Boom Boom to cudny miedziany braz w cieplej tonacji,ma w sobie domieszke starego zlota,ktora dodaje ciepla i jednoczesnie sprawia,ze miedziany odcien jest bardziej opalizujacy.


A tak prezentuja sie na skorze:)

AVON Clearskin-korektor antybakteryjny

Dawno temu wpadł mi w ręce i...został;) Niepozorny korektor w sztyfcie, który ma niezłe działanie antybakteryjne gorzej już z korygowaniem;) ponieważ posiada tylko jeden odcień, który mało komu będzie pasować-ni to brzoskwinia, ni pomarańcz który ciemnieje na skórze. Konsystencja jest dość tępa i trudno ja jednolicie rozprowadzić.
Pewnie spytacie w jakim celu można go używać?;) u mnie on zdaje egzamin kiedy siegam po niego bedac w domu i nikogo nie strasza kolorowe plamy, sprawdza sie tez nakladany na noc-rano niespodzianki sa mniej wiodczne a stany zapalne ukojone.
Moze nie jest idealny ale lubie po niego siegac :)warto wyprobowac.


Garnier NutriDermist Kofeinowy roll-on pod oczy z korektorem 2 w 1


   Jakiś czas temu skuszona opisem zdecydowałam sie na zakup korektora Garniera.

Wybrałam odcień dla jasnej karnacji, z którego jestem zadowolona.

Nie mam większych problemów  z cieniami pod oczami wiec jego  działanie uznaje za optymalne - ładnie kryje, rozjaśnia, nie wchodzi w zmarszczki wokół oczu i nie migruje.
Trwałość niezła choć mogłaby być lepsza. Fajny patent z kulka, akurat trzymam go w lodowce wiec podczas aplikacji odczuwalnie chłodzi.

Mam jedyny poważny zarzut

-stosowany regularnie potrafi wysuszać ;/ wiec dobrze jest nałożyć pod niego  krem nawilżający ale tutaj pojawia sie problem ponieważ nie z każdym kremem on dobrze "współpracuje" 

 




Taki sobie zestaw podreczny;)

Obiecalam Kamili jakis czas temu,ze zrobie zdjecia lakierow jakie posiadam-dzisiaj na szybko wrzucam zbior w podrecznym koszyku gdzie "mieszkaja"sobie lakiery i odzywki.
Przymierzam sie do pelnego pokazu ale czekam jeszcze na uzupelnienie;) wiec wtedy bedzie pelna prezentacja:D

Zestaw:-)

Niebawem postaram sie zrobic zdjecia pozostalych kolorow na pazurkach:)

Nail Paint by BarryM Racing Green 299

Na lakiery BarryM mialam juz ochote od dawna i dzieki Kamili :* moje marzenie spelnilo sie :)
Lakier ma przyjemna konsystencje-taka w sam raz,nie za gesta i nie jest zbyt lejaca.Dobrze wyprofilowany pedzelek pozwala na swobodny ruch bez obawy,ze wyjedziemy zbyt daleko i bedzie sporo korekty;)Swietnie schnie!Dwie warstwy zostawiaja idealny efekt krycia.Trwalosc jest naprawde niezla-na zdjeciach lakier po 4 dniach i nie oszczedzalam go poniewaz nie lubie np.zmywac w rekawiczkach.
Z dedykacja dla Niej ponizsze foty:)

Lumiere bronzer Ambrosia



Absolutny ulubieniec jeżeli chodzi o firmy mineralne:) piękny biszkoptowy kolor, bardzo naturalny , świetnie można nim stopniować nasycenie. Ma w sobie drobinki złota ale nie są one szczególnie nachalne, wręcz świetnie stapiają się ze skórą tworząc opalizujący efekt.
Idealny kolor dla jasnych karnacji:)

Lumiere róż Violaceous

Jeden z ulubionych rozy :-)

                                     

Lush Herbalism

Pierwszy kontakt nie zachwycil mnie,o nie...paskudny ziolowy zapach,ktory nie przekonywal mnie,ze TO COŚ ma dzialac;)Pastowata konsystencja w kolorze wscieklej zieleni nie byla zachecajaca.....ale przelamalam swoje opory i bylo warto!
Choc Herbalism jest przeznaczony do cery tlustej i problematycznej to nie przeszkadza mi siegac po niego raz w tygodniu przy mojej wrazliwej cerze,nic zlego sie nie dzieje i ladnie dziala na strefe T.Bardzo wydajny.
Dobrze oczyszcza cere,delikatnie zluszcza i sprawia,ze kondycja skory poprawia sie a pojawiajace niespodzianki sa mniej uporczywe-to akurat przetestowalam na dekolcie.

The Twilight Saga Eclipse


Na fali zainteresowania nowa seria Essence skusilam sie na zakupy-poki co zdjecia specjalnie dla Virtual:) 
Blyszczyki pachna cukierkowo:D taki a'la landrynkowy zapach,duza ilosc drobinek,zostawiaja tafle na ustach ale ta drobinkowatosc jest dla mnie przytlaczajaca.....Nie do konca lubie taki efekt.
Plusem jest swietny aplikator i konsystencja.


Jeszcze pojawia sie zdjecia cienia,ktory najbardziej spasowal mi kolorystycznie.Opisy niebawem;)