Przez część lata i kawałek jesieni z przyjemnością sięgałam po zielony tusz do rzęs. Z niecierpliwością czekałam na premierę nowej odsłony Lash Clash i dziś dzielę się swoimi wrażeniami. Jeśli chodzi o formułę, praktycznie nie różni się od wcześniej opisywanej wersji 02 Brown — recenzja — choć pod kilkoma względami potrafiła mnie zaskoczyć. Zapraszam do dalszej części wpisu.
