Uchylam rąbek tajemnicy :)





W środę pokazałam na FB KLIK! Moje nowe nabytki do makijażu ust. Kolory wzbudziły zainteresowanie, ale nie zdradziłam Wam, co to jest. Dzisiaj pora na wstępną prezentację.

Wielokrotnie wspominałam, że lakiery do ust zawojowały mnie całkowicie. Numerem jeden są te z Shiseido, które pokazywałam przy TEJ okazji.




Taka forma produktu zdecydowanie wyparła inne. Niestety paleta kolorów w Shiseido na chwilę obecną nie jest specjalnie rozległa, więc rozpoczęłam poszukiwania gdzie indziej. Sięgnęłam po ArtDeco, o których wielokrotnie wspominałam przy różnych okazjach. Niebawem pokażę wszystkie kolory, które mam, lecz dzisiaj skupię się na ostatnich zakupach, które zostały dokonane na Igruszce

Jeżeli kogoś interesuje, to przesyłka do UK wyniosła 23, 90 PLN, ale warto pamiętać o programie lojalnościowym, z którego przy regularnych zakupach można pokrywać koszt przesyłki zdobytymi punktami. Mnie się to podoba i na pewno skorzystam ponownie.
Co prawda jest sklep internetowy w UK, który ma w swojej ofercie, ArtDeco, ale nie bardzo kuszą mnie tam zakupy po ostatnim miesięcznym oczekiwaniu, a potem były braki w paczce. Trzeba było pisać/wyjaśniać. W rezultacie skończyło się dobrze, ale dwa razy się zastanowię zanim tam zrobię zakupy na drugi raz. To taka mała dygresja.

ArtDeco lubię od lat. Jest to firma, do której wracam cały czas. Dlatego też nie zastanawiałam się długo, kiedy pojawiła się nowa seria Color&Art. Wybrałam lakier do ust z Color&Art: 28 Pink Attitude, przy czym akurat 05 Orange Wild Time jest dodawany, jako gratis w postaci testera. Z podstawowej kolekcji mam już dwa odcienie, ale akurat dostępny był 15 Frangible Rose. Marzył mi się od dawna, więc nie zastanawiałam się dwa razy :D



Kolory na zdjęciach zostały dobrze oddane, nie są w żaden sposób obrabiane poza przycięciem.




Wybrałam także Dip Eyeliner w kolorze 8 Purple Date i jestem nim oczarowana ♥ Będę chciała jeszcze kupić 6 Cobalt Blue. Świetny pędzelek i nasycenie kolory. Pierwsze użycie jest bardzo na plus.



Z konturówkami ArtDeco jakoś nie miałam nigdy po drodze. Nie wiem, dlaczego, ponieważ okazują się świetne! Kolor 87 Dancing Purple to piękny fiolet, konturówka jest miękka, ale nie w takim stopniu jak żelowe, co mnie osobiście bardziej się podoba. Nosiłam ją dzisiaj od rana i faktycznie kreska była cały czas na swoim miejscu.


Wybrałam też ArtDeco Niewidzialną konturówkę do ust, pomyślałam, że może stanie się dobrym rozwiązaniem dla kilku produktów. Zobaczymy :)


Do tego konturówka do ust z IsaDory w odcieniu 42 Plum. Długo szukałam takiego koloru. Dostałam na urodziny fantastyczną pomadkę, ale miałam problem ze znalezieniem konturówki, która pasowałaby do niej. Teraz będę mogła pokazać ją w pełnej krasie.



Wonder Lash Intense Mascara 14 Purple. Jak wiecie szaleję za kolorowymi maskarami więc wybór takiego koloru nie jest zaskoczeniem. Postanowiłam wypróbować. Zaciekawiła mnie szczoteczka, a do tego lubię taki rodzaj. Po jednorazowym użyciu myślę, że się zaprzyjaźnimy na jakiś czas :)))



Tyle z nowości w kolorówce. Na pewno za jakiś czas podzielę się wrażeniami. Na razie jestem oczarowana kolorami. Lakiery mnie nie zaskoczyły, utrzymują poziom, jaki znam :) To była dobra decyzja!


Testowy makijaż, nie mogłam się powstrzymać, by nie pokazać lakieru 28 Pink Attitude w akcji :D Do tego Dip Liner i konturówka plus tusz. Na pełen pokaz jeszcze przyjdzie czas :)
Dla zainteresowanych na twarzy Mineralny krem brązujący Caudalie, korektor Collection 03 Medium punktowo, baza Chanel i puder Lumene.

Chcecie więcej? :)

Pozdrawiam :)



136 komentarzy:

  1. te lakiery do ust maja boskie kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  2. Te lakiery do ust wyglądają nieprzeciętnie, piękne kolory :) Zastanawiam się tylko, co to za cudo ta niewidzialna konturówka do ust :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firma się postarała i to bardzo :D
      Niewidzialna konturówka trzyma w ryzach delikatniejsze mazidła do ust. Niby taki gadżet, ale poszła w ruch i widzę, że to dobry wybór. Mam nadzieję, że dalsze użytkowanie będzie na plus :)

      Usuń
    2. A to taka magia! To ja czekam na dokładne sprawozdanie z użytkowania, bo rzeczywiście produkt może okazać się ciekawy :)

      Usuń
    3. Od jakiegoś czasu było głośno o tego typu formule i widzę, że ona wywiązuje się ze swojego zadania :) Jednak na ostateczną opinię za wcześnie. Będę pisać na pewno.

      Usuń
  3. Lakier nr 15 wygląda rewelacyjnie! Ciekawe jak prezentuje się na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nika, niebawem będę chciała pokazać wszystkie razem :)

      Usuń
  4. Lubię ArtDecowe kamuflaże, ale widzę, że warto również coś bardziej kolorowego kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izis, wg mnie ArtDeco jest trochę niedocenioną firmą a mają wiele fajnych produktów. Niestety przez długi czas nie miałam dostępu i zakupy były na chybił-trafił ;) Mnie osobiście kamuflaże nie odpowiadają, są za ciężkie. Ale MOCY nie można im odmówić :)

      Usuń
  5. wow wow wow aaaaaaaaaaaaaaaaaa ślinię się normalnie się ślinię do monitora. jejku i pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno wolałaś błyszczyki wariatka wyglądasz świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę mówić za czyją sprawą :DDD
      Ale wiesz, lakierom bliżej do błyszczyków niż do szminek :P

      :*

      Usuń
  6. Cudne kolorki, chetnie zatrzymalabym wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo cenię Artdeco :) Ma fajne kolekcje i nie za drogie produkty w dobrym stylu:) Isadorę mniej ale czasem oczki się usmiechają:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postanowiłam na nowo sięgnąć po ArtDeco, bo firma jest godna uwagi :) Mam ogromny sentyment do pojedynczych cieni na magnes.
      A wiesz, IsaDora jakoś nigdy nie należała do moich faworytów. Pamiętam, że bardzo chorowałam na ich cienie, po czym francowate wywołały uczulenie :/

      Usuń
  8. Tak jak już pisałam na fb, odcień pomarańczy jest fantastyczny. Nie wiem jakbym się w nim prezentowała, ale miałam kiedyś coś w podobie i byłam zadowolona :) Jeśli chodzi o lakiery to miałam do czynienia tylko z Apocalips, ale one różnią się bardzo od siebie. Ciemniejsze odcienie jak np. Stellar lepiej trzymają się ust i szybciej zastygają, ja mam odcień Nova i choć jest ładny to jego zachowanie na ustach nie jest dla mnie hitem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postanowiłam trochę zaszaleć :)))
      U mnie Apocalips nie zdało egzaminu głównie przez posmak/zapach farby akrylowej. Nie potrafiłam się przełamać. No i widzę dużą różnicę w konsystencji pomiędzy nimi a ArtDeco.

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam nic z Artdeco, ale kolory tych lakierów wyglądają po prostu niesamowicie! Są takie intensywne i soczyste... chyba przepadłam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabrielle, jeżeli tylko lubisz takie kolory to zachęcam :)

      Usuń
  10. Pieknie Ci w takiej malinowej czerwieni.

    OdpowiedzUsuń
  11. O nie!
    Chcę wszystko co fioletowe!!!!
    Dlaczego włączyłaś mi chciejstwo????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre :DDD
      Ja tylko pokazuję, nic nie włączam :P

      Usuń
  12. fenomenalne kolory, ale o dziwo najbardziej mi się spodobał numer 15 :-D może dlatego, że jeden nasycony błyszczyk posiadam, więc "dla odmiany" :-D spodobało mi się bardziej coś subtelnego.
    proszę bardzo o słoczyk na uściech!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 15-tka jest taka codzienna :) Na pewno pokażę :D

      Usuń
  13. z Artdeco zaczęłam swoją makijaż - ową przygodę :) zaczęłam od kolekcjonowania cieni na magnes do paletki, no i pierwsza baza pod cienie też Artdeco:)lakiery cudowne !Pink Attitude muszę obadać , mam nadzieję, że z tym kolorem trafię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z kolei jest powrót :))) te cienie zagościły na nowo i zastanawiam się, dlaczego wcześniej nie dostrzegałam ich potencjału :P
      Obadaj :) i życzę Ci, aby to było trafione.

      Usuń
    2. byłam w Dougim, i nawet była ta nowa kolekcja ale co? tego koloru oczywiście już nie mieli albo jeszcze nie mieli, Pani sama nie wiedziała o jakim mówię :( no pech, ale będę zaglądać i mam nadzieję, że się wstrzelę w to pomiędzy "już a jeszcze"

      Usuń
    3. Dziwne... ale w sumie jak widziałam stand w Częstochowie to mnie jakoś specjalnie nie dziwi. Ta seria jest dostępna od lipca :)
      Może nadarzy Ci się okazja w innym miejscu :)

      Usuń
  14. a mi podoba się najbardziej Dip Eyeliner :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jakie cuda <3
    lakiery do ust zbyt odważne dla mnie, ale kosmetyki do oczu zdecydowanie bym przytuliła, zwłaszcza, że pokazałaś przepiękne fiolety ^^
    opakowania w paski są urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dojrzewałam do takich kolorów :) a teraz po prostu wiem, że są dla mnie stworzone. 15-tka jest właśnie taka delikatna :)

      Usuń
  16. lakiery do ust mają świetne, intensywne odcienie :) bardzo mi się podobają, chociaż zazwyczaj wybieram coś delikatnego. ale nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa! kiedyś taki lakier będzie mój :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, każda z nas lubi coś innego :) Dla mnie kiedyś takie kolory w ogóle mogły nie istnieć :P Z czasem oraz dzięki pewnej osobie TO się zmieniło :)

      Usuń
  17. muszę przyznać, że wszystkie 3 lakiery ogromnie mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłam się zdecydować :D

      Usuń
    2. nie dziwię Ci się. wszystkie trzy kolorki są cudne :)

      Usuń
  18. Ten tusz jakoś dziwnie wygląda, ja wolę klasyczne odcienie - czerń.
    Ale za to błyszczyki, !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwnie? jak fiolet :P także wiadomo, że to nie klasyka :) Nie każdy lubi, ale dla mnie kolorowa maskara z udanym kolorem to jest TO :D

      Usuń
  19. Pink? Od razu się dałam, że czerwone :D Ładne, ładne. Szybko się "zjadają"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sugerowałabym się jednym członem nazwy ;)

      Hm, póki co za wiele nie powiem. Wersja klasyczna jest dość trwała, a Pink Attitude miałam przez kilka godzin i dość dobrze zachowywał się podczas noszenia. Przy jedzeniu/piciu na pewno dużo szybciej zniknie ale one nie są long lasting ;)

      Usuń
  20. ja także wole klasyczny odcień tuszu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi coś innego :)
      Po czerń także sięgam, ale jednak kolorowa maskara ma priorytet :D

      Usuń
  21. napatrzec sie nie moge! wszystko mi sie podoba, ale pink attitude szczegolnie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. pigmentacja tych błyszczyków jest obłędna. a tusz jednak wolę czarny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? robi wrażenie, o dziwo nawet spokojna wersja przyciąga oko.
      Wiesz, każda z Nas ma swoje słabości. Moją są min. kolorowe tusze :)

      Usuń
    2. podoba mi się kolor tych błyszczyków, ale ogólnie błyszczyków nie kupię, bo nienawidzę tej klejącej mazi na ustach, ani walącego po oczach połysku ;) bolę pomadki, ale tutaj z kolei wkurza mnie ich nietrwałość(mam jakiś dziwny odruch, bez przerwy miętole wargami, oblizuje je... i po pol godziny pomadka zjedzona). planuje kupić jakiś fajny flamaster do ust, bo mysle ze to moglaby byc fajna alternatywa... jak masz jakiś fajny w swojej kolekcji to bardzo chętnie przeczytam recenzję :)
      kupiłam w Biedronce polecany tint do ust z Bell, dzis zaczelam go używać... pierwsze wrazenia pozytywne, ale szału nie robi.

      Usuń
    3. Flamastrów nie cierpię, bo niestety po przygodzie z Astor miałam zmasakrowane usta :( Zaliczam się do osób z bardzo delikatnymi i wrażliwymi ustami więc łatwo u mnie o podrażnienie/przesuszenie itd.
      Jednak w kwestii trwałości świetna jest kredka Revlonu, którą pokazywałam na blogu oraz pomadka Sephora z serii Maniac Mat. O niej będę pisać.

      Wbrew pozorom lakiery ArtDeco nie są klejące, bardzo ładnie stapiają się ze skórą i przywierają do niej na tyle dobrze, że trwałość wypada na plus. Oczko wyżej stoi Shiseido :) Ale jak mówisz, że masz taki odruch miętolenia warg :P to polecałabym Ci pomadkę z Sephory. Przeżyła nawet bardzo namiętne chwile :P
      Zresztą kredka Revlonu też nie jest zła :) przede mną jeszcze testowanie pomadek z Flormaru.

      Usuń
    4. o matko, Sephora niestety raczej nie na moją kieszeń... chyba, że wyczaje jakąś mega promocje.
      zaraz poszukam tą kredkę z Revlon u Ciebie.

      wlasnie myslalam o tym pisaku z Astora. tego, że wysusza w sumie się spodziewałam. w moim przypadku jeśli chce malować usta, to musi być coś co wżera się w nie... zawsze można na wierzch czymś posmarować. też szybko wysuszają mi się usta, ale odkąd mam Tisane, Carmex i masło shea, całkiem nieźle sobie z tym radzę.

      Usuń
    5. Pocieszę Cię, że serię Maniac Mat często widziałam w koszyczku wyprzedażowym i sama ustrzeliłam ją za 15 czy 19zł, jakoś tak. A wcześniej były po 9zł... Do tego Sephora jednak często ma różne promocje. Normalnie kosztuje 45zł co też nie jest wygórowane za dobrej jakości pomadkę.

      U mnie niestety taka doraźna pielęgnacja nie zdaje egzaminu. Carmexu unikam jak diabeł wody święconej :P Dlatego cenię sobie jakość i w miarę dobre właściwości pielęgnacyjne.
      Zerknij sobie jeszcze na Clinique Chubby Stick Intense. Co prawda nie jest to mój ulubieniec, ale to jak trzymają się na ustach zasługuje na uwagę :)

      Tak sobie myślę, co miałam lub mam jeszcze do ust z kolorówki i nic innego nie przychodzi mi do głowy ;) Wrócę jeszcze jutro do tematu.

      Usuń
    6. ok, dziekuje za propozycje :)

      jeśli chodzi o eyeliner essence... dobrze zrozumniałam - wycofali go...?

      Usuń
    7. Eyeliner z Essence to chyba tylko został czarny w sprzedaży, ale nie jestem pewna na 100%. Na pewno zniknęły niektóre kolory, bo reszta z limitek to wiadomo.

      Trochę bez sensu, bo uważam, że to był jeden z flagowych produktów tej firmy. Na dodatek bardzo dobry i tani :)

      Usuń
  23. Jeżeli lubisz kolorowe tusze, to zajrzyj do mnie, właśnie dodałam zdjęcia tych z maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MałaMii, dziękuję za info :) Zaraz zajrzę :)))

      Usuń
    2. Kolor widać w jasnym świetle, wtedy kolor jest mocny. W ciemniejszym świetle widać tylko poświatę. Planuję porobić jeszcze makijaże z tymi tuszami, może uda mi się to uwiecznić, bo tamte zdjęcia na szybko były robione ;)

      Usuń
    3. OK, w takim razie czekam na więcej :) bo ta seria zapowiada się ciekawie.

      Usuń
  24. cudownie wyglądasz w tej szmince.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem pod wrażeniem!
    Cóż za pięknie nasycone kolory.
    Frangible Rose podoba mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ehhhh ale cudeńka, Kochana wyglądasz cudnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten tusz ma śliczny kolor. Od niedawna dopiero myślę o zakupie kolorowego tuszu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię kolorowe maskary i uważam, że warto spróbować :) Nawet jak nie poczujesz się komfortowo, to można aplikować na końcówki :)

      Usuń
  28. Jejku wszystko jest wręcz fantastyczne :D Ten fioletowy tusz jest szalenie ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w miarę używania będę tak samo zadowolona z zakupów jak teraz :D

      Usuń
  29. piękne są :)
    z ArtDeco tylko bazę pod cienie mam, używam i wielbię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jakoś baza z tej firmy średnio pasuje ;)Wolę Lumene, jak mam wybierać.

      Usuń
  30. Ależ wspaniałości :D
    PIękne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  31. Dużo wspaniałości, same cudeńka.

    OdpowiedzUsuń
  32. always more Hexx :) ten róż jest po prostu cudny, żałuję, że brak mi odwagi, ale cóż, one day powiedziałam sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, on na mnie czekał bardzo długo :) Także, nigdy nic nie wiadomo :)

      Usuń
  33. Cudne mają kolory te lakiery do ust, zwłaszcza 28 Pink Attitude zrobił nam nie wrażenie, jest taki soczysty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszej chwili byłam odrobinę przerażona ;))) ale jest dobrze :D

      Usuń
  34. Podoba mi się w zasadzie tylko kredka do oczu - ładny ciemny fiolet :)
    No iciekawa jestem, jak się spisze niewidzialna konturówka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że na tym jednym kolorze się nie skończy :) Zachwyciła mnie.
      Trzeba lubić takie kolory/wykończenie :)

      Usuń
    2. Ja ostatnio przekonuję się do fioletów ;) Bo teoretycznie fiolety mi pasują kolorystycznie, ale nigdy nie było mi z nimi po drodze jakoś. Mam tylko 2 lakiery do paznokci fioletowe i może max 3 cienie do powiek, ale tylko dlatego, że były w paletkach ;) Teraz chyba kupię sobie podobną do Twojej kredkę do oczu, ale poszukam najpierw a asortymencie sephorowych, bo to one są moim numerem 1 wśród kredek :)

      Usuń
    3. Czasami tak bywa :) U mnie od zawsze gościły fiolety, niebieskości. Kolory wybierane intuicyjnie :D
      Mam kilka kredek z tej serii Sephory i przyznam się, że o ile myślałam, że będą faworytkami. To teraz w obliczu ArtDeco zmieniam zdanie :D Zamierzam wymienić kolory za jakiś czas :)

      Usuń
  35. Jestem oczarowana :) Tyle mojego ukochanego fioletu, w odcieniu który lubię najbardziej. Tusz i eyeliner dopisuję do listy moich zachciewajek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eyeliner jest warty uwagi, z tuszem na razie się wstrzymuję. Zobaczymy jak z czasem będzie się zachowywać.
      Fiolety to jedne z ukochanych kolorów :)))

      Usuń
  36. Nigdy nie byłam przekonana do lakierów do ust, ale muszę przyznać, że te zdjęcia zmieniają moje zdanie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zerknij sobie na Shiseido, one są doskonałe w każdym calu :)Ale ubolewam nad ograniczoną pulą kolorów. Za to ArtDeco plasuje się na dobrej pozycji i do tego mają niesamowite odcienie :)

      Usuń
  37. Chcemy, chcemy! A ja nadal lakieru do ust nie miałam... na lip tintach moje testy się skończyły w tym kierunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje spotkanie z lip tintami nie było zbyt udane :( Dlatego też poszłam w stronę lakierów.

      Usuń
  38. Dawniej artdeco kupowałam znacznie częściej niż dziś. Mimo tego, że przeszłam na naturalniejsze wykończenie ust to przyznaję, że te lakiery wyglądają naprawdę efektownie, szczególnie na zdjęciach na ustach. I chyba ten kolor właśnie najbardziej mi się podoba. I jeszcze ta kreska! Twój znak rozpoznawczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest odwrotnie ;) ale to dlatego, że w Częstochowa przez długi czas była kosmetyczną pustynią.... Nie było dostępu do bieżących kolekcji itd. Bazowałam na zakupach via net. Nie zawsze trafionych ze względu na kolory, ale ofertę ArtDeco lubiłam. No i tak mi pozostało :)

      Jak na razie szaleństwo z kolorami nie mija :) Lubię, po prostu lubię :)
      Wybrałam 15-tkę celowo tak na co dzień :) ale Pink Attitude jest nieprzyzwoicie sexy :)

      Usuń
  39. Odcienie lakierów są cudne, ale mnie cały czas zachwycają Twoje kolorowe rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Będę chciała pokazać je w pełnej krasie i zrobię zestawienie z maskarą Pupy także zapraszam :)

      Usuń
    2. O nie mogę się doczekać :) Szkoda, że ja się nie czuję dobrze w kolorowych rzęsach :(

      Usuń
  40. oooo to już moje klimaty :D Pink Attitude zrobił na mnie największe wrażenie, jeżeli chodzi o mazidła do ust. A kolorowy tusz... mnie kuszą te z Inglota, ale mam głupi nawyk pt. 'maluję oczy dokładnie cieniami, ale nie maluję rzęs', więc raczej byłoby to zmarnowanie pieniędzy :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, nie chcę Cię martwić :P Miałam tusz z Inglota, fiolet i...aby nie pisać brzydko, to było nieporozumienie. Szkoda kasy. Już lepiej kupić z nowej serii Maybelline :)

      Usuń
  41. Omg, udam że tego nie widziałam XD Serio, powinien tu wpaść wampir Bill albo lepiej Eryk (True Blood) i wymazać mi pamięć. Szczególnie obraz różanego lakieru, bo coś czuję że bardzo zakorzenił się w mojej głowie... ehh *____*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDD ten kolor to czysty sex :D
      Jak mam wybierać to wolę Eryka :P chyba, że zaprosimy Damon'a :)))

      Usuń
  42. Uwielbiam lakiery do ust! Czas zwiedzić szafę ArtDeco :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto :)
      Trochę tylko szkoda bo np. w Częstochowie to jest tak porzucone w kącie...

      Usuń
  43. Chcemy!
    Materdei -ja na pobyt w Polsce rozpaczliwie czekam, żeby sobie kupić tą przezroczystą konturówkę!
    A co to za tutejszy sklep, który je ma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BeautyBay.
      A kiedy będziesz w Polsce? bo ja mam zamiar robić kolejne zakupy z Igruszki :) a konturówka poszła w ruch i wydaje mi się, że to jest to :)

      Usuń
    2. Zaraz do nich zerknę...
      W Polsce chyba na Gwiazdkę, ale też nie wiadomo...
      Wierze, że jest cudowna :D

      Usuń
  44. Kolor nr 15 jest cudowny!!!! Zamykam oczy i udam, że go nie widziałam :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Będzie pokaz w pełnej krasie, ostrzegam :D

      Usuń
  45. Wspaniała pigmentacja! Piękne, nasycone kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Piękne kolory,w dodatku doskonale napigmentowane:)podoba mi się numerek 15:)

    OdpowiedzUsuń
  47. wow naprawde piekny efekt, artdeco uzywalam wieki temu jak jeszcze innych lepszych firm nie bylo w Polsce, chyba musze wrocic do korzeni i znow przyjrzec sie tej firmie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku to chyba właśnie powrót do korzeni :)

      Usuń
  48. Kolorek z nr 28 jest boooski ! *.*

    OdpowiedzUsuń
  49. Ta 15-tka całkowicie mnie oczarowała!
    Cudownie Ci w mocnych ustach : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Oswajam się, bo dawno z takimi kolorami nie szalałam :)))

      Usuń
  50. Na fb spodobał mi się lakier 15, ale teraz widzę że 28 jest piękny ;) Ale i tak nie odważyłabym się w nim wyjść, choć jest cudny ;) czekam na recenzje niewidzialnej konturówki, bo takie coś by mi się przydało, bo konturówki w wersji kolorowej nie umiem sobie dobrać kolorystycznie do ust ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konturówkę dobierasz do koloru pomadki :P a ta niewidzialna zda egzamin jedynie przy delikatnych kolorach. Tutaj akurat wybrałam ją dla niektórych błyszczyków i balsamów, bo lubię kiedy kontur trzyma w ryzach dany produkt.

      Usuń
  51. Nigdy nie miałam nic z ArtDeco - w sumie doprawdy nie wiem dlaczego :) Lakiery są piękne - wszystkie trzy podobają mi się bardzo, bardzo - u Ciebie bo ja nie jestem zadowolona z efektu Apocalipse Rimmlowskiego - wydaję się sobie przerysowana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ArtDeco to typowy powrót do korzeni, firma trochę niedoceniona. A szkoda, bo mają udaną kolorówkę :)
      Z Apocalips nie polubiłam się, sama zapach/smak i fatalna tekstura sprawiły, że trzymam się od nich z daleka :P

      Usuń
  52. Wspaniałe kosmetyki :) ja z Artdeco póki co miałam jedynie bazę ale widzę ze mają bardzo fajny asortyment :) podobają mi się wszystkie kolory :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za bazą nie przepadam, głównie ze względu na opakowanie ale dam jej jeszcze jedną szansę :)

      Usuń
  53. Jakie kolory! Jestem pod wielkim wrażeniem! Szał ciał :D

    OdpowiedzUsuń
  54. wielkie wow:) Twoje usta są przy tym lakierze takie soczyste!

    OdpowiedzUsuń
  55. Pomarańczowy nie jest dla mnie (chociaż rok temu w wakacje przeżywałam silną fascynację tym kolorem w makijażu, co skończyło się szminką i kilkoma różami), za to pozostałe kolory bardzo mi się podobają :) Tak samo jak konturówka - ta widzialna, śliwkowa. Lubię takie kolory na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie podjęłam decyzji co do tego koloru :) Trudno jest mi się ustosunkować. Został "zesłoczowany" i może znajdzie nowy dom? :)
      Śliwkowa konturówka idealnie wpasowała się na potrzeby pomadki z Flormaru oraz Elixiru z Wibo, Będę chciała pokazać :)

      Usuń
    2. Pokaż, pokaż! Chętnie zobaczę, z którymi numerkami tak współgra :)

      Usuń
  56. 28 i 05 sa cudowne. Mam jeden lakier do ust z Artdeco, jakas limitowana kolekcja chyba. Niestety wylewa sie poza kontur warg i nie mozna uzyc go bez konturowki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie, tego typu formuły wymagają konturówki i nawet nie próbowałabym używać bez :P Solo owszem, ale przy wklepaniu opuszkiem palca jednak wtedy to nie ma takiego efektu.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...