Shiseido Lacquer Rouge




Od zawsze bardziej lubiłam błyszczyki niż pomadki, co prawda to ulega zmianie, lecz jeżeli mam określić, po który produkt sięgnę częściej, to będzie na pewno błyszczyk. Kiedy Shiseido wypuściło na rynek swoje słynne lakiery do ust, które nie są niczym innym jak połączeniem błyszczyka i szminki zastanawiałam się, czy to na pewno dla mnie? Długo kręciłam się wokół nich i finalnie poddałam się. Wybrałam jeden bezpieczny kolor, który uznałam za idealny, na co dzień i nie tylko. 


Przepadłam od pierwszej aplikacji! Delikatność, niesamowita pigmentacja i trwałość, do tego świetne walory pielęgnacyjne, co przy moich bardzo wymagających ustach było niesamowitym wyczynem. Okazało się, że można wyprodukować wspaniały produkt kolorowy do ust, który zachowuje wszelkie walory pielęgnacyjne.



Można nakładać je na różne sposoby, w zależności, jaki efekt interesuje Nas najbardziej. Jest tutaj duża swoboda.

Trwałość zasługuje na uznanie, bez jedzenia i picia lakier potrafi trwać na ustach do 8 godzin. Zmienia się jego poziom nasycenia, ale skóra ust jest nadal odczuwalnie nawilżona, nie ma żądnego dyskomfortu. Jeżeli spożywamy posiłek, pijemy kawę itd. to spokojnie ok. 5 godzin zachowuje swoje właściwości. Schodzi równomiernie z ust, nie tworzy plam, nie rozwarstwia się, usta wyglądają naturalnie. Na szybko kolor możemy odświeżyć przez delikatne wklepanie aplikatorem lub palcem. W zależności, na jakim efekcie Nam zależy.

Posiadam dwa kolory:

RD203 - Portrait

RD305 – Nymph



Pojemność 6ml, ale patrząc na formułę myślę, że będą bardzo wydajne. Okaże się za niedługo, ponieważ stały się codziennym punktem makijażu. Jestem od nich uzależniona i mam ochotę na kolejne kolory.




Precyzyjny aplikator to jedna z głównych zalet z tzw. poziomu technicznego. Pacynka jest z miękkiej gąbki, która gładko sunie po ustach, lecz na tyle sztywna, że idealnie rozprowadzimy za jej pomocą nawet bardzo mocny kolor, które w palecie kolorów się znajdują. Z reguły trafiałam na dość miękkie gąbeczkowe aplikatory tego typu. W tym wypadku jest doskonała precyzja.

Skład INCI
Hydrogenated Polyisobutene, Diphenyl Dimethicone, Trimethyl Pentaphenyl Trisiloxane, Hydrogenated Polydecene, Isododecane, Dextrin Palmitate, Microcrystalline Wax (Cera Microcristallina), Red 7 (CI 15850), Silica Dimethyl Silyate, Iron Oxides (CI 77492), Calcium Aluminum Borosilicate, Iron Oxides (CI 77491), Dipentaerythrityl Hexahydroxystearate, Silica, Red 6 (CI 15850), Mica, Titanium Dioxide (CI 77891), Dipropylene Glycol, Iron Oxides (CI 77499), PEG/PPG-36/41 Dimethyl Ether, Polysilicone-2, Tocopherol, Calcium Stearate, Butylene Glycol, Water (Aqua), Limonene, Nylon-12, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil, Crataegus Monogyna Flower Extract, Blue 1 (CI 42090), Red 27 (CI 45410), Diisostearyl Malate, Glyceryl Diisostearate.

Teraz niech zdjęcia powiedzą wszystko :) Chwila prawdy.




Jestem nimi zachwycona i chcę jeszcze jakiś jeden dzienny kolor :) Na pewno nie jest to mój ostatni wpis na ich temat.

Robią wrażenie? :D
Pozdrawiam!




133 komentarze:

  1. Oj kusisz , kusisz :) Ten jaśniejszy Portrait jest boski i ślicznie w nim wyglądasz .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Początkowo miałam kupić go pierwszego, ale wybrałam Nymph :)

      Usuń
    2. Mnie też jaśniejszy kolor urzekł. Idealny na każdy dzień:) Podoba mi się krycie oraz wykończenie. I jeszcze jeśli wydajność okaże się duża to....

      Usuń
  2. Cudo! Na ustach prezentuję się mega kusząco! Też chce!
    Miłego dzionka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz takie wykończenie oraz połączenie, polecam bo warto :)

      Usuń
  3. u mnie wręcz odwrotnie - częściej sięgam po pomadki niż błyszczyki. Ale te cuda mnie zachwyciły. Nie mogę się zdecydować, który kolor bardziej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni Cię rozumiem :)

      U mnie pomadki są oswajane i mam kilka ulubieńców :) Można powiedzieć, że odkrywam ich zalety.

      Usuń
  4. Pięknie wyglądają na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie na ustach się te lakiery prezentują:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno żadne mazidło do ust tak mnie nie zachwyciło :)

      Usuń
  6. Mam Nymph i kocham. Żałuję tylko, że to jedyny kolor jaki mi pasuje :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę rozczarowana jestem, że paleta kolorów ograniczona :( i jest jeszcze boska czerwień - Nocturne bodajże, którą mam na oku.

      Usuń
  7. Kiedyś częściej sięgałam po błyszczyki, teraz to różnie bywa. A te dwie piękności Shiseido robią bardzo pozytywne wrażenie. Już nie wspomnę o kolorach - dobrałaś je świetnie :) Ale i trwałość powala - 5 godzin jejciu...marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trwałość jest świetna i jestem z nich bardzo zadowolona :) Już dawno nie miałam tak komfortowych mazideł do ust w użyciu.

      Usuń
  8. A ja wiem czego one takie trwałe :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład mówi sam za siebie :)
      Przede mną jeszcze ArtDeco, będzie porównanie :)))

      Usuń
    2. Hydrogenated Polydecene :)

      Usuń
    3. Muszę odnaleźć kartonik od ArtDeco :P

      Usuń
  9. Ojjj robią! Portrait jest przecudny ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. przymierzałam się do nich ostatnio na lotnisku, ale nie mogłąm sobie dobrać koloru :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także dumałam nad testerami w Douglasie i zdecydować się nie mogłam ;))) Żałuję, że nie ma większego wyboru z kolorami :(

      Usuń
  11. Dziękuję za posta :*
    Nymph podoba mi się dużo bardziej na ustach, a Portrait na swatchu :) Wydaję mi się, że lepiej byłoby mi w tym drugim, ale może być dla mnie zbyt fioletowy. Ciężki wybór :) Przy nadarzającej się okazji muszę wypróbować obydwa na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mała wpadka... bo miał być z dedykacją dla Ciebie a teraz widzę, że "zjadło" mi tekst...
      Zerknij na nie :) Mnie zachwyciły od razu jak tylko maznęłam na dłoni, potem to także kwestia naturalnego koloru ust.

      Usuń
  12. oj robią, robią! oba kolory są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Portrait wygląda cudownie :) Zdecydowanie mój kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że większość sięgnęłaby po niego z przyjemnością :)

      Usuń
  14. Nie moje kolory, ale u Ciebie ladnie sie prezentuja. Bardzo estetyczne zdjecia zblizenia ust. Niestety mnie nigdy sie takich ladnych ujec ust nie udaje zrobic:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paleta kolorów nie jest może duża, ale mam wrażenie, że każdy coś dla siebie tam znajdzie :)
      Dziękuję :)) Tutaj nie powiem nic nowego poza tym, że trzeba poznać swój aparat oraz ustawienia i ... ćwiczyć. Trochę zajęło mi oswojenie tego także wszystko przed Tobą.

      Usuń
  15. Mi też bardziej podoba się na swatchu Portrait, ale na Twoich ustach zdecydowanie Nymph, u mnie pewnie byłoby odwrotnie :) Ja za błyszczykami nie przepadam, ale może takie połączenie byłoby dobrym rozwiązaniem (chociaż aktualnie mam bana na produkty do ust) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest udane połączenie szminki i błyszczyka w jednym :) także warto spróbować choć poznać konsystencję na dłoni :)

      Usuń
  16. Śliczne kolory:) Bardzo ładnie Ci w nich.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nymph... musi byc moj.. albo jakis inny ciemniejszy! Jejku czemu one sa takie drogie. bede czekala chyba na jakies znizki i polowala specjalnie na nie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno pojawi się jakaś okazja :)

      Usuń
  18. ładnie Ci w nich.
    Ja jestem typowym pomadkowym leniem. Używam błyszczyków, o których często zapominam. pomadkę mam zwykle jedną, zawsze w tym samym kolorze, wyrzucam, kiedy "nadejdzie jej czas" i jest bardzo mało używana...
    A z drugiej strony widzę na takich zdjęciach, jak to odmienia twarz - na plus i... dalej się obijam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Zaczęłam doceniać pewien efekt kiedy tylko jeden element w makijażu robi praktycznie za całość. To jest dobre :)
      Warto się przełamać :)

      Usuń
  19. Slicznie wygladaja na Twoich gladkich i zadbanych ustach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Sporo mnie kosztuje, by taki efekt utrzymać ale przy okazji właśnie te lakiery nie dewastują starań. To się liczy :)

      Usuń
  20. Nymph na Twoich ustach wyglada genialnie, powiedzialabym ze "robi" 70% calosci :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Są cudowne:) zwlaszcza 305, jest jeszcze taka w różow-beżu fajna ale zapomniałam numer.Pomadki Shiseido też sa całkiem fajne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadki także chodzą za mną :) i podejrzewam, że przyjdzie na nie kolej.

      Usuń
  22. Ja mam fuksję, nawet ją pokazywałam. Choruję też właśnie na nymph i portrait. Ten pierwszy to chyba mój kolor idealny, a portrait jest nudziakiem, których mam mało i na pewno mi się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fuksja to dla mnie szalony kolor :) ale pamiętam Twoją notkę i prezentujesz się obłędnie w takim kolorze. Niestety u mnie taki odcień nie sprawdza się. Sądziłam, że może.... po czym nastąpiła chwila prawdy :/

      Ze swojej strony polecam, ale sama wiesz, że są genialne!

      Usuń
    2. Wiem, ale Ty przypomniałaś mi o tym. Myślisz, Hexx,że taka formuła pomadki spisałaby się w makijażu ślubnym? Oczywiście nie w kolorze fuksji ;)

      Usuń
    3. A dlaczego nie w kolorze fuksji? :P Co prawda wszystko zależy od indywidualnych upodobań.
      Wg mnie te lakiery mają wszystkie cechy, których szukam w produktach do ust i jeżeli potrzebujesz czegoś trwałego, co nie będzie zmuszać Cię do poprawek i da komfort podczas kilku godzin to jak najbardziej tak, sprawdzi się :)

      Usuń
  23. Zazwyczaj wszystkie znane mi lakiery mają zbyt intensywny lub ciemne kolory. Ten pierwszy jest idealny. Rozejrzę się za nim. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ich przypadku efekt można stopniować, lecz ja sobie ich nie żałuję i pokocham mocny akcent na ustach :)))

      Usuń
  24. och, Nimfa, Nimfa! :-) ja co prawda mam odwrotnie: błyszczyki to dla mnie tłustość i "mordoklejka", więc może taki lakier by mnie przekonał do błyszczykowej formuły? Nimfa zabójcza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj nie ma tłustości ani klejenia, jest gładka powierzchnia w stylu tafli :)

      Usuń
  25. To o nich ostatnio mówiłaś, prawda? 305 będzie mi się śniło teraz po nocach, kolor wydaje się być idealny dla mnie ... Już wiem co kupię po przypływie gotówki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. jestem zauroczona, ale czemu nie widzę ich na stronie douglasa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można kupić na stronie Dolce. Mają taniej. :-)

      Usuń
    2. O Mellody już dała namiar :)

      Usuń
  27. Piękne! ja też się kręcę wokół nich, ale nie maziam się w perfumeriach... fajnie, że pokazałaś na ustach:)już wiem chyba jaką wybiorę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Namiętnie maziałam się po dłoniach :) na nic więcej z testerem nie zdobyłabym się. No chyba, że byłaby nówka. W każdym razie wiem jakie kolory mnie interesują i staram się trzymać odcieni :)

      Ze swojej strony polecam.

      Usuń
  28. Boski ciemniejszy - Nymph, muszę go sprawdzić na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nymph wygląda świetnie :) I powala mnie opis trwałości - 5 godzin z jedzeniem i piciem, 8 bez? Mocno. (swoją drogą, jak to testowałaś - ja bym 8 godzin bez picia nie wytrzymała :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety miałam takie dni, że byłam w ciągłym ruchu. Na dodatek zmiany temperatur ciepło-zimno-ciepło itd. Do tego stres robi swoje, bo wtedy nie mogę za bardzo nic przełknąć. Dlatego to przy okazji był dobry test.....okoliczności wymusiły pewne rzeczy :(

      Usuń
    2. O matko, współczuje okropnie - obyś już nie musiała tak 'testować' kosmetyków...

      Usuń
    3. Też mam taką nadzieję.

      Usuń
  30. Pierwsze zdjęcia mi się podobają.kolor bardzo twarzowy i nienachalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pierwszy to bardzo uniwersalny kolor :) Dobry na każdą okazję.

      Usuń
  31. "Od zawsze bardziej lubiłam błyszczyki niż pomadki" - i u mnie tak pozostało i nie zmienię już upodobań.
    Podoba mi się pierwszy kolor, taki sama bym wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś myślałam podobnie ;))) Z czasem zmiany okazały się dobre.

      Pierwszy to bardzo uniwersalny i bezpieczny odcień :)

      Usuń
  32. Robią mega wrażenie, muszę w końcu kupić jakiś ciemny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zdecydowanie robią wrażenie:) wyglądają pięknie na ustach bardzo naturalnie mimo żywych kolorów :) kolor plus właściwości pielęgnacyjne to doprawdy rzadkość. A jak pachną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie mają neutralny smak/zapach. Nawet poszłam sprawdzić jeszcze, ale nic nie czuję ;)

      Usuń
  34. Nie jestem fanką błyszczyków, ani nawet pomadek który nabłyszczają widocznie usta. Tutaj też bym z chęcią odjęła trochę blasku, ale to jest tylko jeden nikły minus, przy ogromie ich walorów, jakie dostrzegam. Asiu, co tu dużo pisać - wyglądają bosko! Nie wiem, czy tak znakomicie dobrałaś kolory do siebie, czy po prostu są tak piękne i komuś innemu też by pasowały? Portrait jest jak stworzony dla Ciebie kolor na dzień - odświeża cerę, nadaje blasku, takiego jak to lubię określać, dziewczęcego uroku, zaś Nymph jak robiony dla Ciebie na wyjścia, wieczorne i nie tylko. Napatrzeć się nie mogę, jak Ci pasują! No i ta trwałość, przy zachowaniu stosunków przyjacielskich dla warg, kurde co tu dużo mówić, zdają się być bliskie ideałowi!
    Teraz tylko zastanawiam się, czy chcę poznać cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest lakier :) więc wykończenie zachowane i ja sobie go nie żałuję :D Za to można świetnie stopniować efekt i sama decydujesz o tym. Kosmetyk ma na tyle udaną formułę, że nie musi być takiego blasku :)))

      Nie są drogie, w UK kosztują ok. 23 funtów więc to nie jest jakaś wygórowana cena, a dostajesz bardzo dobrej jakości kosmetyk. Jeżeli mam wybierać, to wolę kupić mniej, ale być zadowoloną w 100%.

      Usuń
  35. robią wrażenie, oj robią. nymph jest po prostu cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  36. osobiście jestem jedynie posiadaczką skromnych probasków, bo cena niestety nie na moją kieszeń. uwielbiam disco, a portrait to jedyny odcień nude, jaki u soebie toleruję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Disco zachwyca i to bardzo, ale niestety to nie mój kolor :(
      Wychodzę z założenia, że wolę kupić mniej/rzadziej ale coś lepszego jakościowo. Niebawem porównam z lakierem ArtDeco więc może wtedy się pokusisz :)

      Usuń
  37. Portrait jest przepiękny!!!! No i trwałość rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że wpadnie Ci w oko :)

      Usuń
  38. też zawsze wolałam pomadki, ale obie są wyjątkowo piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem to udane połączenie pomadki i błyszczyka :)

      Usuń
  39. Oba kolorki fajne, ale gdybym miała wybierać, to wybrałabym Nymph - cudowny, bardzo kobiecy kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się dobrać sobie kolory typowo na dzień, które wykorzystam i tak wypadło na te dwa odcienie :)))

      Usuń
  40. Przepięknie się prezentują na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  41. wow! coś pięknego. ostatnio zaczyna mnie ogarniać mały bzik na punkcie szminek, pomadek, błyszczyków i tym podobnych, chyba z lakierowej manii przerzucam się na szminkomanię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz dobre produkty do ust, to naprawdę warto :)

      Usuń
  42. Robią ;) Oba kolory ładne, choć ładniejszy ten czerwony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafiłam się zdecydować ;)))

      Usuń
  43. ale ładne, kurcze i właściwości takie dobre... zachęciłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Wyglądają przecudownie! I jeszcze tak pochlebnie się o nich wyrażasz... Ale będę silna i się nie poddam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam :) ja nie mogłam, musiałam.... :D

      Usuń
  45. WOW! Ten różany odcień robi kolosalne wrażenie. Twoje usta świetnie sie prezentują w obu kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby taki niepozorny, nie? :) W zasadzie to z długiego dumania te odcienie najbardziej przyciągnęły moją uwagę.

      Usuń
  46. Nymph wygląda cudownie - bardzo Ci pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Nymph strrasznie mi się podoba.
    W obu kolorach ślicznie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie dość, że mają takie wykończenia, które lubię to jeszcze na dodatek ta trwałość - dla mnie rewelacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Portrait - stworzony dla Ciebie! :))) Oba mi się zresztą podobają. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Przepadłam dla tych kolorów :)

      Usuń
  50. Jak powykańczam wszystkie moje mazidła to rozejrzę się za Portrait ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Co prawda będę robić porównanie z lakierem ArtDeco, lecz poprzeczka ustawiona jest wysoko!

      Usuń
  51. Oj bardzo mnie się spodobały. Wyglądają świetnie na ustach ^^
    Chcem je mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Pięknie się prezentują na Twoich ustach i pasują ... i wpadłam jak śliwka w kompot. Koniecznie muszę sobie któryś sprawić, kusi Nymph :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że warto spróbować a może jakiś inny kolor jeszcze Cię zachwyci? :)

      Usuń
  53. przepiękny efekt na ustach, zjawiskowo wyglądasz :))

    OdpowiedzUsuń
  54. Mam gdzieś ich próbki, muszę je tylko odkopać ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. No nie! Jeśli Portrait będzie na Duty Free to chyba go kupię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze swojej strony powiem tylko tyle, polecam :)

      Usuń
  56. Na szczęście coraz więcej firm łączy walory estetyczne z właściwościami pielęgnacyjnymi:) W tym przypadku cena odzwierciedla jakość:) Jestem skłonna wydać nieco więcej na kosmetyki do makijażu ust, jeśli wiem, że ich trwałość spełni moje oczekiwania:) Nie lubię nanosić poprawek w ciągu dnia. Pomadka/lakier do ust powinny trwać na swojej pozycji przez kilka godzin.

    Odcień Nymph wpadł mi w oko:) Lubię odcienie, w których można odnaleźć fioletowe tony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się, że nie trafiłam jeszcze na podobny produkt do ust. Co prawda błyszczyki JT są moimi ulubionymi, lecz to zupełnie inny efekt. Jednak ich właściwości dla moich ust są pielęgnacyjne.

      Coraz bardziej zaczęłam przywiązywać wagę do pewnych detali. Wolę wydać raz, mieć mniej, ale bardzo dobrej jakości. Głównie dlatego, że moje usta są wymagające i nie lubię odpuszczać tej kwestii.
      Poprawki akceptuję, to normalne tylko wszystko zależy od częstotliwości. Niektóre kosmetyki znikają za szybko...

      Usuń
  57. Obydwa wyglądają super :) Mają śliczne wykończenie - jednocześnie kryjące i dosyć błyszczące (zazwyczaj jednak jak coś się błyszczy, to mniej kryje i na odwrót) :) nie dziwie Ci się, że oszalałaś na ich punkcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, ze wszystko w tych lakierach jest mocno dopracowane i przemyślane :) i tak jak zauważyłaś jest krycie, wysoki połysk a od siebie dodam trwałość i dobre walory pielęgnacyjne :)
      Marzy mi się większa paleta kolorów ;)

      Usuń
  58. od dawna chodzi mi ten lakier po głowie, ale cena skutecznie blokuje moje zapędy :) jeśli już się zdecyduje, to na pewno będę szukać tego jaśniejszego kolorku - portrait :) pięknie wygląda na ustach i jest mega bezpieczny, idealny dla mnie.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  59. Po swatchach Portrait na dłoni nie spodziewałam się nic wielkiego, ale na Twojej twarzy wygląda, jakby był stworzony specjalnie dla niej! Ja, jako miłośniczka mocniejszych kolorów chętnie przygarnęłabym Nymph :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...