Rossmann w natarciu cz.I




Korzystając z okresowego pobytu w Polsce skupię się na ofercie Rossmanna i będę opisywać moje doświadczenia z markami, które można dostać w tej sieci drogerii. Przy okazji połączę to z ofertą współpracy, którą podjęłam nie wiedząc jeszcze, że będzie mi dane spędzić jakiś czas w kraju.

Przez blogosferę jakiś czas temu przetoczyła się fala recenzji poszczególnych produktów, które firma przeznaczyła na ten cel. Z dala od dostępu do Rossmanna pomyślałam, że to będzie dobra okazja.
Paczka dotarła do mnie trochę na okrętkę i przyznam, że rozczarowana jestem podejściem firmy. Zawartość średnia i jakoś specjalnie nie sprawia wywołuje okrzyku, WOW, będąc na zakupach lepiej skompletowałabym sobie koszyk. No dobra, darowane- nie marudzę, ale zwracam uwagę na coś, co jest bardzo istotne. Produkty wybrane trochę chaotycznie. Szkoda.

Jeden z kosmetyków podczas doręczania przesyłki uległ uszkodzeniu. Niestety padło na ISANA krem do ciała z Masłem Shea i Kakao rozlało się po reszcie zawartości… Postanowiłam za to kupić je sama i przekonać się na własnej skórze.



Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin.



Wiele osób wspominało o świetnym zapachu, właściwościach i konsystencji. Na uwagę zasługuje skład INCI oraz pojemność w stosunku do ceny. Można rzec, że dostajemy w swoje ręce udany produkt.
I tak i nie.

Tak, ponieważ pudło o poj.500ml jest ekonomiczne i wydajne. Właściwości pielęgnacyjne przyzwoite jednak dla skóry problematycznej, suchej będzie za słabe. Dobra cena.

Nie, dla zapachu. O ile w samym opakowaniu jest przyjemny to po rozsmarowaniu na skórze czy choćby tylko dłoniach staje się nieznośny. Przynajmniej dla mnie. Męczy mnie także wolne wchłanianie. Cenię sobie produkty, które szybko się wchłaniają, nie rolują na skórze a jednym słowem płynie przyjemność z używania. Tym razem tego brak.

W każdym razie zestaw, który dotarł w moje ręce to:

WELLNESS BEAUTY  
Sól do kąpieli fiołek i czerwona koniczyna


Nie będę się zbytnio rozpisywać na temat soli, ponieważ nie odnotowałam nic specjalnego po jednorazowym użyciu. Na tyle starczyła saszetka i kupiłam jeszcze jedną sztukę, by utwierdzić się w przekonaniu, że to nie dla mnie.
Zapach jest sztuczny i męczący. Sól zabarwiła wodę na nieokreślony kolor i koniec. Nie odnotowałam żadnych przyjemnych doznań, ot taki kąpielowy dodatek, który w zasadzie nic nie daje.

WELLNESS BEAUTY 
Olejek do kąpieli trawa cytrynowa i bambus



Przyznam się, że nie kupiłabym tego olejku sama. Skład jest nijaki, zapach sprawia, że z trudem wytrzymałam w wannie. Buteleczka poszła na jedną kąpiel, więc wydajność żadna.
Plusem był brak osadu na wannie oraz przyjemnie miękka skóra. Natomiast po osuszeniu ręcznikiem dawka balsamu była wymagana.


ISANA 
Krem do rąk Kwiat Pomarańczy 



Przyjemna konsystencja, dość szybko się wchłania. Nie zostawia lepkiej i tłustej warstwy. Zapach delikatny i na całe szczęście nie ma nic wspólnego z kwiatem pomarańczy, który z reguły mnie męczył.
Nawilża i natłuszcza, przydatny przy pielęgnacji paznokci i skórek. Myślę, że jest szansa, aby zagościł u mnie ponownie. Krem do rąk na dobrym poziomie.

ALTERRA 
Żel pod prysznic Kwiat Neroli i Bambus



Żele Alterry bardzo lubię. Odpowiadają mi. Tym razem zapach bardzo mi się spodobał. Jest średnio wydajny, ale ja sobie nie żałuję tego typu produktów.
Nie wysuszył i nie podrażnił, po zmyciu ze skóry zapach dość szybko znika i nie przeszkadza mi to. Z tego, co wiem, to była wersja limitowana, więc pewnie już poza zasięgiem. W każdym razie na pewno nie raz zagości u mnie w łazience żel z Alterry.


ALTERRA 
Szampon Biotyna i Kofeina



Czego oczekuję od szamponu? Aby jego główne zadanie, czyli właściwości myjące były na dobrym poziomie. Oczyszczał skórę głowy oraz włosy, był delikatny, nie plątał włosów oraz wpływał na poziom nawilżenia.

Niby nie jest tego tak dużo, lecz czasem trudno jest trafić na dobry szampon.
Cóż mogę napisać o szamponie Alterry Biotyna i Kofeina?
Jest łagodny, dobrze rozprowadza się na włosach. Właściwości myjące są na dobrym poziomie jednak mam małe „ale”. Odniosłam wrażenie, że przy regularnym stosowaniu, a myję włosy codziennie stają się matowe oraz skóra głowy staje się przesuszona. Nie podoba mi się ten fakt. Nie sądzę abym do niego wróciła. Sięgam po niego teraz dwa razy w tygodniu i wypatruję końca.


Macie jakieś ulubione produkty z Rossmanna z tzw. marek własnych? Z chęcią się dowiem, bo może coś nowego jest godnego uwagi a nie jestem na bieżąco z nowościami ostatnio ;)
Moim największym odkryciem jest kostka myjąca Isana Med, o której pisałam w poście Recenzje w pigułce cz. II

Pozdrawiam!



77 komentarzy:

  1. chyba jedyne co mnie kusi z Rossmannowej pielęgnacji, to ichnie kremy do rąk, bo sporo dobrego słyszałam.. a mam fazę teraz na łapkowe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama ma na celowniku Isanę Med ale np. słynnego kremu z mocznikiem nie lubię i nie polecam, chyba że do stóp.

      Usuń
  2. Ja się zakochałam bez pamięci w tym masełku Isany, choć dotychczas raczej stroniłam od tej marki ;) Mam nadzieję, że to nie jakaś sezonowa edycja, bo zużywam go nałogowo na ciało & włosy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabym je nałogowo wąchać ale tylko z pudełka :)
      Ważne, że dobrze Ci służy!

      Usuń
  3. Z marek Rossmana lubię Isanowy suchy szampon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie znam ale po spotkaniu z Batiste jestem bardzo ostrożna choć Klorane dobrze wspominam.

      Usuń
  4. ja mam masełko i jedyne co mnie w nim denerwuje to rozsmarowywanie bo cięzko mi rozsmarować tą białą powłokę:( w zapasach mam ten sam krem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ono nie przypadło do gustu :( Dostałam jeszcze masło z Isany Orzech Włoski i Mleko, które męczę...

      Usuń
  5. Ja kupiłam już 2 opakowanie kremu isany ale tego z mocznikiem, bardzo mi przypasował, z rossmana uwielbiam produkty babydream szczególnie te dla matek - oliwka i balsam do kąpieli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no i zapomniałam o płynie facelle którym ciągle myje włosy ;) i od miesiąca jest najlepszym żelem do mycia twarzy :)

      Usuń
    2. Muszę przyjrzeć się temu płynowi Facelle, dziękuję za przypomnienie!

      U mnie z kolei krem z mocznikiem najlepiej tolerowały stopy, ale moja Mama go lubi :) także wszystko zależy od skóry.

      Usuń
  6. fajne zakupy :) też musze się wybrać do ROSS ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie czytamy ze zrozumieniem...

      Usuń
  7. Ja bardzo lubię produkty własnych marek z rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam identyczne odczucia odnośnie szamponu z kofeiną, podobnie miałam przy szamponie z migdałami, ja już tym szamponom dziękuję i więcej nie kupuję. Kremik do rąk może być ciekawy, teraz mam od nich z granatem i średnio go lubię, może pomarańczka lepsza:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno temu miałam szampon z granatem ale nie pamiętam za bardzo, czy się dobrze spisał czy nie i ostatecznie po szampony z Alterry raczej już nie sięgnę.
      Krem z granatem do rąk za to bardzo lubię, szczególnie na noc. Jest dość treściwy i za długo się wchłania na dzienne używanie.

      Usuń
  9. miałam to samo wrażenie podczas stosowania szamponu, po jakimś czasie moje włosy stały się jakieś takie sianowate i porowate :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie także nie podoba się ten efekt...

      Usuń
  10. Krem do rąk muszę sobie zakupić puki jest :) Olejek WELLNESS BEAUTY to jakieś nieporozumienie... w porównaniu do Alterry, niebo a ziemia. Facelle podobno ideał do włosów, nie wiem, bo nie miałam ale się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Facelle spróbuję choć nie wiem czy do włosów ;)
      Olejki Alterry są świetne i Wellness Beauty niestety jest daaaaleko w tyle.

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, czy Ty czytasz notki...

      Usuń
  12. myślałam, ze to tylko ja tam mam z zapachem kremu do ciała Isany:) faktycznie po rozsmarowaniu śmierdzi;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejście robiłam kilkanaście razy i przy każdej aplikacji taka sama reakcja...

      Usuń
  13. Kusił mnie ten szampon i sądząc po tym co u Ciebie robił przy moich tłuściochach mógłby się sprawdzić. Nie ma do nich jednak odżywek, a ja lubię szampony używać w duecie z dobraną odżywką. Szkoda, że Rossman się nie popisał z paczką, faktycznie ta zawartość jakość tak dziwnie dobrana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez jakiś czas miałam podobne skrzywienie czyli szampon+odżywka z tej samej serii ale im bardziej poznaję moje włosy tym bardziej przestaję się tym sugerować. Owszem, fajnie jest pojawia się zgrany duet.
      Spodziewałam się czegoś ciekawszego ale może za bardzo wymagająca jestem? Sama postawiłabym na zupełnie inne kosmetyki.

      Usuń
  14. Moje 3 hity, które odkryłam dzięki blogom i zamierzam kupować bezustannie (najlepiej w czasie promocji): niebieski płyn do mycia ciała i włosów Babydream, różowy płyn do kąpieli Babydream i płyn Facelle. Wszystkie właściwie uniwersalne i wielofunkcyjne, chociaż pierwszy służy mi głównie do mycia dłoni, a drugi i trzeci - włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować ten różowy płyn do kąpieli Babydream i płyn Facelle :)

      Usuń
  15. Ups... czyli większość jest "taka se"? Dobrze chociaż że mogłaś sama wyrobić sobie opinię na temat tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość bez szału....przeciętne.

      Usuń
  16. Tę kostkę myjącą, którą polecasz kupię na 100%.
    Jeżeli chodzi o kremy do rąk, to wielbię niezmiernie dwie wersje: migdałową i tę z Isany Med.
    Myślę, że kupię ten krem do ciała - chcę poznać ten zapach.
    U mnie też doskonale sprawdza się cała nawilżająca seria do włosów - czyli Alterra z granatem i aloesem. W szczególności szampon i odzywka. Robią cuda z moimi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kotkę polecam bo jest świetna!

      Alterra z granatem to moja ulubiona seria, szczególnie emulsja do mycia twarzy i szkoda, że nie jest dostępna w PL. Pasuje mi też krem do rąk.

      Usuń
  17. Miałam ochotę na kakaowy krem z Isany, ale jeśli wolno się wchłania to podziękuję. Z kremu do rąk jestem zadowolona, mam go zawsze w torebce właśnie dlatego, że szybko się wchłania. Szampon współpracuje ze mną nieźle, dobrze zmywa oleje, ale następnym razem wypróbuję inny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mnie ten krem do ciała nie przekonuje i wolne wchłanianie działa na nerwy ;)

      Usuń
  18. Mnie bardzo dziwi ile dziewczyn się zachwycało zapachem kremu, a mi się on kompletnie nie spodobał :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do ciała? Bo jeżeli tak, to jestem maniaczką Masła Kakaowego Ziai :)

      Usuń
  19. ja już w tym miesiącu (a mamy dopiero 2 dzień miesiąca) nie zamierzam już tam wchodzić ;) z produktów rossmanowskich zakupiłam szampon i maskę granat aloes, odżywkę isana tą żółtą, płyn facelle i żel pod prysznic z limitowanej serii z żurawiną. pachnie mega ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nowa seria z żurawiną? W takim razie muszę poznać :)
      Ja na pewno nie raz zajrzę do Rossmanna bo wypatrzyłam Maybelline One by One Satin Black w gazetce, a bardzo lubię tę maskarę.

      Usuń
  20. ja lubię wiele rzeczy, ale ostatnio przypadł mi do gustu olejek myjący :) tylko niestety śmierdzi niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który to? Bo z olejków do kąpieli polecam Fenjal, jest boski!

      Usuń
  21. Lubię szampon, krem do rąk i krem do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że w tak bogatym asortymencie każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  22. Czyli nic specjalnego. Mnie jakoś te marki własne rossmana nie kuszą i w sumie mało co z nich miałam. Mojej mamie pasował szampon do włosów dla dzieci, mi nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama cenię Isanę Med i niektóre rzeczy z Alterry.

      Usuń
  23. Ja lubię ich płyny i kremy do rąk. Mam ten krem do ciała i jestem zadowolona, ale fakt, że zapach jest mocny, jednak w tym okresie jest OK, gorzej by z nim było w wiosnę i lato ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie to idealny zapach na jesień i zimę :)

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. Na przykład czerwona pomarańcza i cukier trzcinowy od Alterry :)

      Usuń
    2. Nie znam tego, muszę zobaczyć :) Już sama nazwa pobudza moją wyobraźnię!

      Usuń
  25. Nie przepadam za markami własnymi Rossmanna. Jedyne co lubię i polecam to żel do golenia Isana, krem do rąk z olejkiem migdałowym Isana i chusteczki do higieny intymnej. Spraye do stóp wydają się być ok, ale zaczęłam używać ich jesienią, więc trudno stwierdzić czy latem dałyby radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego nie przepadasz? Tak z ciekawości się pytam :) Wiem, że ogólnie te serie robią pewien boom choć nie wszystko jest takie super. Przez długi czas sporadycznie sięgałam po niektóre rzeczy, ale jest tez grupa, której się trzymam lub sięgam z przyjemnością.

      Usuń
  26. Lubię krem do rąk z Alterry oraz ichnie olejki do ciała. I to chyba tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki są świetne :) Krem także polubiłam.

      Usuń
  27. A ja z Rossmannowym marek lubie odżywkę Alterry z Granatem i Aloesem i Isanę z olejkiem babasu, którą juz wycofali...ale tego kremu do rąk to muszę spróbować, bo kusi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tę odżywkę w zapasach, czeka na mnie :D Zobaczymy jak mi się spodoba.
      Krem warto poznać :)

      Usuń
  28. ISANA krem do ciała z Masłem Shea i Kakao ,posiadam i lubię go pod każdym względem, choć zgodzę się z Tobą ,iż wchłania się długo, ale mnie to nie przeszkadza. Co do zapachu to moim zdaniem jest podobnie jak z perfumami. U mnie pachnie bardziej wanilią i delikatnie.
    Zakupiłam jakiś czas temu krem do twarzy w Rossmannie - Rival de Loop -Pure Skin. Czy mogłabym polecić? I tak i nie. Tak - o wiele rzadziej pojawiają się zaskórniki. Nie - matowa cera utrzymuje się u mnie zaledwie jedną godzinę!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam do czynienia z pielęgnacją Rival de Loop i nie bardzo się zaprzyjaźniliśmy ;)

      Co do zapachu masz rację jednak mnie chodzi oto, że w pudełku jest OK ale już podczas kontaktu z moją skórą nie bardzo :( No i za długo się wchłania, wolę produkty, które nie sprawiają tego problemu.

      :)

      Usuń
    2. I ja także nie zaprzyjaźnię się z Rival de Loop. Kupując ten krem sądziłam ,że w jakiś sposób zapobiegnie świeceniu mojej cery na dłuższy czas latem,a było wręcz odwrotnie.
      Trzymając się tematu cery, mogę polecić coś innego i nie dostępnego w rossmannie lecz w aptekach. Zapewne słyszałaś wiele o Ziaja. Przetestowałam dwa kremy.
      Ziaja anno d’oro krem tonujący 01 odcień naturalny-przyjemny i dla cery dojrzałej.Na wiosnę i lato w sam raz. Jest delikatny,wydajny lecz nie działa tak mocno jak fluid.
      Z ziajamed kuracja naczyńkowa-krem wyciszający rumień na dzień/noc SPF10. Konsystencja jest lekka i bardzo wydajna, jednakże tłusta ale nie zapycha. Na tą porę roku w sam raz. Szykuję się do zakupu ziajamed rozszerzone naczyńka-krem zmniejszający nadreaktywność naczynek krwionośnych na dzień . Często w aptekach są promocje. Dwa produkty z tej samej serii razem za cenę prawie jednego. Bo różnica jest tylko 2 lub 3 złote więcej.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  29. Uwielbiam to masło do ciała z kakao i shea :) Super zapach i konsystencja lekka! Sól do kąpieli tez używam. Lubię żele pod prysznic, szkoda tylko, że mega szybko się kończą! Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, żele nie są ekonomiczne ;) ale z drugiej strony można je często zmieniać, nie są drogie.

      Usuń
  30. też lubię żele Alterry :) a wśród rossmannowych ulubieńców na pewno mogę wymienić mocznikowy krem do rąk Isany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem nie wstrzelił się w moje potrzeby ;)

      Usuń
  31. Ja mam 2 produkty z Rossmana, które lubię: szampon z papają Alterra (niby zwiększający objętość,co jest ściemą ,ale szampon jest bdb) i maskę do włosów z Alterry z owocami granatu bodajże.
    Innych nie mam, bo nie mam Rossmana u mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystam obecnie tyle ile mogę :)

      Usuń
  32. Jeśli chodzi o zapach kakaowy to uwielbiam masło od Ziaji, kusi mnie to z Rossmanna od dłuższego czasu, bronię się przed nim tylko dlatego że to duże pudło, wolę małe opakowania, te wielkie mogą zapuścić korzenie :D
    Używam z Alterry szamponu z grantem i wg mnie jest ok.

    Z Rossmanna najbardziej kocham oliwkę dla mam Babydream i żele do intymnej Facelle.

    Spróbuję kostkę Isana Med!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło Kakaowe Ziai uważam za najlepsze pod kątem zapachowym :) Dla mnie nr 1!
      Pudło duże choć np. w moim wypadku dość szybko jestem w stanie je wykończyć ale z drugiej strony taka pojemność przytłacza ;)

      Oliwka jest super :) żeli Facelle nie znam ale to przede mną.

      Kostka jest godna polecenia :)

      Usuń
  33. Kilka z tych produktów w tych lub innych wersjach zapachowych miałam i różnie się u mnie sprawdziły. Najbardziej lubię kremy do rąk z Isany, ale krem do ciała też się dobrze sprawdził i lubię jego zapach. Za to nie przepadam za żelami z Alterry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z Nas ma swoje preferencje :)

      Usuń
  34. Jeśli polubiłaś ten żel Alterry, to możesz poszukać go w Rossmannie. Swego czasu edycja limitowana zawierała 3 wersje zapachowe. 2 z nich już dawno temu znikły ze sklepowych półek, ale opisywany przez Ciebie żel wciąż jest dostępny;) Wczoraj widziałam go w Rossmannie, ale zdecydowałam się na wersję z pomarańczą i wanilią, ponieważ uwielbiam jego zapach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Nie wiedziałam, ten pomarańczowy też bardzo polubiłam. Żałuję, że wersji borówkowej już nie ma, co prawda mam w zapasach dwie sztuki ale... zapach ogromnie mi się podobał :)

      Usuń
  35. Ja mam ograniczony dostęp do Rossmanna, więc wiele produktów nie znam.
    Czasami jak coś z gazetki wybiorę to koleżanka mi kupi.
    Ja też się bardzo polubiłam z kremem pomarańczowym i nawet zrobiłam sobie jego zapas, jak był po 3,69 :)
    Byłam w piątek w Częstochowie, faktycznie Rossmann na Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. oj ja sie doczekac nie moge az rusze na Rossmanna:D jeszcze nie wiem co kupie (bo nic nie znam) ale kupie:D

    OdpowiedzUsuń
  37. Z tych prezentowanych przez Ciebie rzeczy lubię tylko ten krem do rąk z kwiatem pomarańczy, ale w miesiącach letnich ;)
    Ten krem do ciała Isana mam ale czeka na swoją kolej. Ciekawa jestem jak u mnie się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam ostatnio balsam do ciała z Isany z proteinami mlecznymi. Okazał się okropną rzadzizną i wylądował w koszu. Nigdy więcej nie chce nic więcej z Isany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio się przełamałam na nowo i zachwycił mnie pewien produkt więc chyba firma od czasu do czasu u mnie zagości :)
      A znasz ofertę Isana MED? bo jest godna uwagi moim zdaniem.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...