Sunshine Award!




Zostalam wyrozniona przez Lili z bloga  Sunny Monday
Dziekuje bardzo a oto reguły i zasady:

1. Zapisz zdjęcie, które jest powyżej i umieść je na własnym blogu.
2. Przyznaj nagrodę 12 innym bloggerom.
3. Zalinkuj blogi, którym przyznałaś nagrodę.
4. Zostaw komentarz ze stosowną informacją o nagrodzie na odpowiednich blogach.
5. Podziel się linkiem do bloga osoby, która przyznała ci te nagrodę.

Sunshine Award przyznaje:


 
 
 





 
 




Ufff ;-) przekroczylam przepisowe 12 ale co tam;-)


 

Miało być tak pięknie....

.....a pierwsze testy zapowiadaly,ze pojawi sie wiecej kolorow ELF-owych lakierow jednak czas zwryfikowal moja opinie.
Probowalam w roznej kombinacji,z preparatmi roznych firm-efekt?ciagle ten sam.lakier trzymal sie gora 3 dni po czym widac bylo duze przeswity(nawet przy 2/3 warstwach lakieru)tak jakby scieral sie z calej plytki bo koncowki wygladaly tragicznie.Takiego efektu nie mialam nawet podczas 10-niowych maratonow z jednym kolorem;)
To,co ponizej zobaczycie na zdjeciach to lakier ktory byl noszony jeden dzien i jeszcze w miaaare jakos wyglada.Stracilam serce do nich chociaz podoba mi sie paleta barw plus atuty jakimi sa:szybkie schniecie,wygodny pedzelek,bezproblemowe zmywanie.Nie mam na tyle cierpliwosci by zadowolic sie kolorem na dwa dni,potrzebuje lakieru,ktory wytrzyma max.do 5/7 dni bez wiekszych niespodzianek.


Sunset jest o tyle dziwny,ze mozna go nalozyc wielowarstwowo a on wciaz wyglada tak samo... zostawia smugi,pomimo uwaznego malowania koncowy efekt jest dla mnie malo estetyczny.


Coral zaskoczyl mnie najbardziej i to w bardzo negatywny sposob-lakier odchodzil od paznokcia calymi platami JUZ po jednym dniu!Szok!

L'Oreal-Volume Million Lashes -ciąg dalszy-podsumowanie


Bardzo lubie tusze L'oreala i od czasu do czasu do nich wracam;) tym razem wybor padl na Volume Milion Lashes. Moja uwage zwrocilo piekne opakowanie (taaa sroka jestem;)) ciekawa szczoteczka - ma bardzo duzo wypustkow z kazdej strony dzieki czemu ladnie zbiera rzesy oraz ciekawy gadzet,ktorego zaden tusz do tej pory nie mial tzn.opakowanie ma w sobie dozownik-wydaje mi sie,ze to trafne okreslenie poniewaz pozwala nabrac na szczoteczke tyle tuszu ile potrzeba do jednorazowego pokrycia. Koniec z nadmiarem tuszu, grudkami, malo estetycznym wygladem uzytkowanej maskary!
Nastepnym zaskoczeniem jest fakt, ze silikonowa szczoteczka zostala tak zaprojektowana by zbierala wszystkie! rzesy dzieki czemu zyskujemy efekt zmilionizowanych rzes;))
Nie mialam do czynienia z takim efektem i tutaj pojawilo sie WOW podczas pierwszego uzycia:))
Posiadam jasne i cienkie rzesy-taka srednia krajowa blondynki;))) i okazalo sie, ze tusz pokresla obszary oka,ktore do tej pory byly "porzucone".
Jedna warstwa bardzo ladnie podkresla rzesy w naturalny sposob,dokladajac druga staja sie pogrubione i wydluzone - mozna uzyskac mocny efekt ale wtedy widac,ze rzesy sa obciazone wiec dla fanek teatralnego wykonczenia bedzie zbyt slaby.
Jej atutem to ladna, gleboka i wyrazista czern, ktora o dziwo w moim przypadku dobrze prezentuje sie solo-na ogol nie lubie uzywac samej czarnej maskary bez dodatkow liner czy kredka bo zle sie czuje w takiej kombinacji.
Tym razem jest inaczej, kolor naturalnie uzupelnia oprawe oka i dobrze wyglada:) Rzesy sa wyraznie podkreslone.
Minusem jest, ze podczas malowania mozna pobrudzic powieke tuz przy nasadzie rzes wiec trzeba byc bardzo ostroznym lub....pozniej robic korekte;)
Nie jest to tusz do szybkiego makijazu poniewaz potrzeba oswoic obsluge szczoteczki i odpowiednio ja ukladac wzgledem rzes by dobrze je wyczesac.Mysle jednak,ze jak juz opanujemy te sztuke to bedziemy zadowolone z osiaganego efektu.
Podobne "problemy"mialam z MF FLE gdzie tez jest nietypowa i duza szczoteczka,ktora trzeba nauczyc sie manewrowac by zyskac zadowalajacy efekt:)
Maskara nie podraznia, nie uczula, nie osypuje sie w ciagu dnia i pomimo, ze nie jest wodoodporna to ma calkiem dobra trwalosc podczas kontaktu z deszczem czy lzami.
Podsumowujac -jest to niezla maskara jednak nie uwiodla mnie na tyle bym rocila do niej jeszcze raz a dlaczego?jest kilka powodow ale najwazniejszy to ten,ze mimo wszystko nie do konca podoba mi sie efekt koncowy-bywaja dni,kiedy rzesy sa posklejane i ciezko je dobrze wyczesac-nie mam pojecia dlaczego;podczas tuszowania trzeba uwazac bo latwo pobrudzic okolice oka a nie zawsze mam czas na korekte,ostateczna trwalosc jest taka sobie-o ile na poczatku wszystko jest ok to im dluzej go uzywam tym czesciej zauwazam osypywanie sie a maskara jest swieza!Pojawia sie identyczny problem co z Volume Collagen.
Plusem jest ladny efekt optyczny wydobytych rzes ale nie przebije MF FLE wiec bedzie to krotki romans;) a szkoda bo sadzilam, ze bedzie to niezly tusz do codziennego makijazu.Bede szukac dalej lub wroce do MF LEE ktory daje wlasnie te swobode ktorej brakuje Volume Milion Lashes;)

L'Oreal-Volume Million Lashes


Mam okazje testowac w/w tusz od jakiegos czasu i powoli klaruje sie o nim opinia
Moze nie bedzie do konca obiektywna bo moja slabosc do maskar L'oreala burzy nieco ten obraz ale do rzeczy...
Swietna szczoteczka-bajeranckie opakowanie plus magiczny dozownik dzieki ktoremu nabieramy na jednorazowa aplikacje tyle ile trzeba.Koniec z obciazonymi i posklejanymi rzesami,wyczesywaniem nadmiaru tuszu,owadzimi nozkami!
Jednak aby nie bylo zbyt rozowo to...poki tusz jest nowka i swiezynka jego konsystencja jest zbyt rzadka jak dla mnie.
Lubie kiedy tusz jest kremowy,gesty i zbity-mam nadzieje,ze z czasem taki sie stanie bo widze,ze pooowoli zaczyna gestniec na cale szczescie
Szczoteczka jest swietnie wyprofilowana,posiada super wypustki dzieki ktorym zbiera wszystkie ale to wszystkie rzesy!przez co wlasnie zyskujemy na zwielokrotnieniu.
Dla fanek silikonowych szczotek-polecam-mozna uzyskac ladny naturalny look,przy rzesach niczym srednia krajowa blondynka(to tak jak moje) przy dwoch warstwach jest dobrze.Wydluzone,pogrubio ne i zyskuja na objetosci-daleko im do teatralnego wykonczenia wiec dla osob,ktore lubia mocne podkreslenie bedzie to za malo.
W tym przypadku Volume Million Lashes to jakby lightowa wersja Volume Collagen.
Osobiscie bardzo lubie VC ale nie podoba mi sie w nim osypywanie ;/ na szczescie VML tego nie funduje Nam od samego poczatku-tusz zachowuje sie nad wyraz dobrze.

CDN:)

Lush'omania

Pora sie przyznac do....Lush'omaniactwa ;) niestety-wpadlam w jego szpony na dobre i choc nie zamierzam ograniczac sie tylko do ich oferty to jest juz spora grupa produktow,ktore zostana ze mna na dluzej.
Dzisiaj chce w skrocie opisac ostatnie zakupy


Fair Trade-krem do stop jest bajeczny i choc pachnie jak sredniej klasy pasta do zebow to jego dzialanie wynagradza zbawiennym wplywem-szybko sie wchlania,lekko chlodzi -bardzooo delikatnie,dobrze nawilza i natluszcza stopy-skora staje sie przyjemnie miekka i wygladzona;niesie ukojenie po calym dniu dla umeczonych stop,poza tym dobrze spisuje sie przed wszelkimi zabiegami upiekszajacymi:)


O Aqua Mirabilis za wiele nie napisze bo nie testowalam tego globalnie ale podoba mi sie zapach:)takze recenzja wkrotce.Prezentue sie apetycznie:-)





  Aqua Marina ma dziwny zapach o czym juz pisalam ale ....pokonuje wlasne opory ;)
Swietnie oczyszcza!i jestem z niej coraz bardziej zadowolona.


CoalFace to delikatna wersja Dark Angels -mega wydajna kostka,swietnie nadaje sie do buzi jak i do calego ciala,Wygladza i oczyszcza.Skora staje sie po niej aksamitna,nie sciaga i nie przesusza.

Niebawem o nastepnej porcji dobroci;) a na pewno oddzielny post poswiece kremowi Skin Drink,ktorego jestem bardzo ciekawa a Wy?;)


(Na)Skórkowe problemy :-)

 
 
Sally Hansen 
Medicated Cream Cuticle Remover
 
Profesjonalny preparat do usuwania suchych, zbędnych skórek.
 Ta bogata proteinowa formuła sprawi,że skórki staną sie miekkie i łatwe w usunieciu.

Sposób użycia:Nałóżyć preparat wokol paznokcia na skórkach które chcemy usunąć.Odczekaj 2 minuty po nalozeniue a następnie delikatnie usuwaj naskórek patyczkiem lub kopytkiem.Po zabiegu dokladnie myć rece w cieplej wodzie z mydlem.
Uzywajac go u stóp lub tam gdzie jest szczególnie twardy i zrogowaciały naskórek mozna odczekac z nałożonym preparatem dluzej niz 2 minuty ale nalezy pamietac by nie przekraczac 5minut. Podczas użycia trzymaj palce z daleka od oczu.
Nie używac preparatu częściej niż dwa razy w tygodniu ani też na uszkodzoną lub wrażliwa skórę.Trzymaj z daleka od dzieci.
 
Jeden z lepszych preparatow do walki ze skorkami:-)praktyczny i szybki w uzyciu-przypomina mleczny olejek do paznokci.Nieco lepki,szybko sie wchlania,stosowany regularnie pozwala utrzymac skorki w dobrej kondycji.Bardzo wydajny.Stanowczo odradzam stosowanie na uszkodzona skore,wtedy lepiej odczekac.Bardzo dobrze radzi sobie ze skorami na palcach u stop-wystarczy faktycznie nieco dluzej go potrzymac by z latwoscia rozprawic sie z problemem;)
 
 
 
 
Sally Hansen CUTICLE MASSAGE CREAM
-morelowy krem do skorek
 
Idealny preparat do suchych i kruchych paznokci,swietnie nawilza i pomaga w szybkiej eliminacji bolesnych zadarc,pomaga zregenerowac naskorek i odzyskac mu elastycznosc.
 
 
Sposob uzycia: Każdego wieczoru wmasuj niewielką ilość kremu w naskórek oraz przylegającą do paznokcia skórę. Spowoduje to wzrost cyrkulacji krwi w macierzy paznokcia (w miejscu, gdzie paznokieć rośnie), co wpłynie na zdrowy i szybki jego wzrost. Codzienna kuracja zapobiegnie również wysuszaniu naskórka i powstawaniu bolesnych zadarć.
 
Niepozorne pudeleczko zawiera woskowy krem,ktory potrafi zdzialac cuda ze skorkami,zadziorami i poranionymi okolicami paznokci.Sprawia,ze zranienia duzo szybciej sie goja,skorki sa wygladzone,zmiekczone a stan paznokci ogolnie zyskuje na wygladzie.
Konsystencja preparatu jest zbita i gesta wiec mimo wszystko wymagany jest masaz,ktory stymuluje odzywienie paznokci.Polecam stosowac go na noc kiedy juz nic wiecej nie robimy i mozemy swobodnie przygotowac sobie maly rytual przyjemnosci dla swoich dloni;-)
 

Uwiedź mnie...:)

Ostatnio jakos nie moge znalezc zapachu,tory uwiodlby mnie w 100% i oszalalabym na jego punkcie od pierwszej aplikacji;)

Przez chwile myslalam,ze bedzie to Krizia My Africa-piekny orientalny zapach-
Nuta głowy: imbir, cytryna,
Nuty serca :jaśmin ,heliotrop
Nuty bazy: imbir  i bursztyn
Niektorzy czuja podobienstwo do LL ale nie potrafie tego odnalezc,jest slodko,cieplo,korzennie jednak w zaden sposob nie lacze tego zapachu z LL....Ciekawa imbirowo-cytrynowa mieszanka oslodzona heliotropem,pieknie rozwija sie na skorze jednak u mnie szybko znika :( Na ubraniach trwa bardzooo dlugo ale mialam nadzieje na subtelna bliskoskorna mgielke.Niestety.

O Cashmere Mist DK juz kiedys pisalam i podtrzymuje swoja milosc :) dolaczyla do grona w postaci okazyjnie upolowanego flakonu:D
Ciepły otulający kobiecy zapach. Orientalno-kwiatowy, wprowadzony na rynek w 1994roku.

Skład:
Linia głowy -bergamot, ylang-ylang
Linia serca - jaśmin, lilie,konwalia,
Linia podstawy - drzewo sandałowe, drzewo cedrowe, wanilia, piżmo,ambe

Yves Rocher Secret D'essences Iris Noir-pewnie nie wrocilabym do nich gdyby nie promocja w postaci prezentu za dokonane zakupy i wybralam Iris Noir.Kiedy pojawily sie testowalam miniaturke,ktora jakos nie zachwycila mnie na tyle,by kupic flakon ale stwierdzilam,ze moze akurat potestuje globalnie jeszcze raz i porzadnie.Zaskoczyly mnie bardzo pozytywnie.To jest to,co lubie w perfumach-wyrazisty i killerowaty pazur:D
Z reguly irysowa nuta jest dla mnie nieco metaliczna a tutaj tego nie ma,moze paczula to zmienia bo w calosci zapach jest bardzo ladnie skomponowany ,trwaly i dobrze sie nosi:)Nieco pudrowy,chlodny-swietny na dzien i na wieczor.Zostanie ze mna na dluzej:)

Yves Rocher Secret D'Essences Vanille Noir napisalam juz wczesniej notke i czekam teraz na okazje zakupu flakonu.



Yves Rocher Secrets d'Essences Vanille Noire


Bardzo bardzo bylam ciekawa jak prezentuje sie nowy zapach YR Vanille Noire i zdecydowalam sie na zakup miniaturki.
Pierwsza aplikacja i... skojarzenie pada na Hypnotic Poison EDT jednak z ta roznica,ze w wykonaniu YR to wersja light-bardziej wygladzona i subtelniejsza-brak tego pazura,ktorego posiada HP.
Posiada w pewna nute wspolna z Coconem pozbawionej paczuli,ktora w Coconie mocno dominuje.
Faza koncowa to....zludzenie,ze juz gdzies to bylo i....siegam po miniature Nature Millenaire -porownanie jest bardzo bardzo zblizone

Ciekawa kombinacja od HP po Cocoona a konczac na NR
na jesien/zime bedzie to przyjemny otulacz,narazie to tylko testy z miniaturki i jestem ciekawa uzycia globalnego z flakonu.

Jeszcze nie wiem czy mnie uwiedzie;) 

Uzupełnianie zapasow;-)..ciag dalszy...

Lush pochlonal mnie na dobre;) wymienilam prawie cala pielegnacje i wciaz mam ochote na cos nowego,nastepnego....Skusilam sie tez na zakup kremu,ciekawa jestem jakie beda wrazenia-na pewno zostanie szczegolowo zrecenzowany.
W miedzyczasie pokaze ostatnie zakupy i mam nadzieje,ze zmotywuje mnie to do opisow:)




Z nowosci pojawil sie szampon Squeaky Green i moge napisac,ze jest to najmniej udany nabytek i na pewno juz wiecej do niego nie wroce.Kostka jest dosc twarda w porownaniu z innymi,ciezko sie spienia a podczas uzycia staje chropowata i i placze wlosy;/ Plusem jest zapach-delikatny i nienachalny a po splukaniu praktycznie niewyczuwalny.

Kolejny srednio udany kosmetyk,niby ladnie pachnie ale.....bardzo ciezko sie namydla,mialam wrazenie,ze moglabym go rozcierac w dloniach i NIC!W kontakcie z woda zapach staje sie mdly i mocno mydlany,nie zauwazylam zadnych wlasciwosci pielegnacyjnych.
Powtorki nie bedzie.

                                               

Aqua Marina jest pasta do mycia twarzy i w pierwszym kontakcie zapach odrzuca....przypomina mi to namokniety proszek do prania w ogromnej ilosci;)Jednak dosc szybko przyzwyczailam sie do osobliwego aromatu a wlasciwosci pielegnacyjne oszolomily moja skore.Juz dawno nie mialam takiego komfortu oczyszczenia,cera staje miekka i przyjemna w dotyku,zdrowo zarozowiona i promienna.Dodatkowym plusem jest lagodzenie niespodzianek czy stanow zapalnych i walka z przedokresowymi gulami.

CoalFace to dla mnie mega delikatna wersja Dark Angels w kostce-bardzo podobny zapach;)
Wyglada niewinnie ale podczas kontaktu z woda na skorze zostaja delikatne drobinki,ktore delikatnie zluszczaja.Skora jest przyjemnie odswiezona i oczyszczona,dobrze wspomaga pielegnacje strefy T-jest duo mniej widoczna niz normalnie;)Bardzo bardzo wydajna:)

Wkrotce opisze wiecej:)

Dax Cosmetics-Perfecta SPA Cukrowy peeling do ciała waniliowo - pomarańczowy


Jest to jeden z ulubionych peelingow-swietny zapach!sprawia,ze chcialoby sie go zjesc;) dobrze zluszcza a przy tym nawilza i natluszcza skore,po zmyciu czuje sie przyjemne aksamitne wygladzenie.
Nadaje sie do uzycia na sucho jak i na mokro.Pomimo,ze drobinki dosc szybko sie rozpuszczaja to dobrze sie go uzywa,nie jest mega zdzierakiem wiec dla skory wrazliwej tez bedzie dobry.
Rewelacyjnie sprawdza sie do rak jak i do stop-nie ma problemu ze zmywaniem,bardzo wydajny!
Wystepuje w kilku wersjach jednak wanilia i pomarancza sa moim nr 1:D