Glossybox w UK zrobił sobie niezły
żart z pudełkiem z kwietnia na maj…nie będę się nad tym rozwodzić specjalnie bo
zawartość wpasowała się w moje potrzeby jednak nie podoba mi się fakt pobrania
opłaty 3 kwietnia a późniejsza realizacja odbywa się z poślizgiem.
Przysłali
powiadomienie i to ratuje sytuacje ALE mnie jako klienta nie bardzo to
interesuje. Mało istotne ; -) są na świecie ważniejsze sprawy niż to, czy
pudełko mam na już czy też nie :P
Zawartość zgodnie z założeniem czyli
Natural Beauty i znajduje się w nim:
Caudalie Vinosource SOS
Thirts-Quenching Serum – miniatura 10ml, firmę znam tak samo jak jej ofertę i
cieszy mnie ten kosmetyk
INIKA Cosmetics, Certified Organic
Eyeliner – dostałam kolor 06 Coco- bardzo fajny brąz, to jest chyba pełen
wymiar. Nie jestem pewna bo nie sprawdzałam i ciekawi mnie jej jakość. Nie
próbowałam do tej pory tego typu kredek…
MONU Moisture Rich Collagen Cream,
pełen wymiar i poczytałam trochę o firmie, zapowiada się bardzo ciekawie. Coś
mi się wydaje, że pójdzie na pierwszy ogień: -)
FIGS &
ROUGE Lip Balm, pełen wymiar- jak do tej pory mazidła tego typu słabo spisywały
się na moich ustach ale zobaczymy jak będzie. Puszeczka nie jest lubianym
przeze mnie opakowaniem jednak w sam raz wpasuje się w kuchni lub przy
komputerze.
BURT’S
BEES Naturally Nourishing Milk and Honey Body Lotion 70g- z ta firmą miałam już
przyjemność i …tak sobie ją wspomniam ALE dam szansę.
Podoba mi
się zawartość i nie mam większych zastrzeżeń oprócz terminowości, jeżeli to
będzie się powtarzać przemyślę subskrybcję i podejmę stosowną decyzję. Póki co
jest dobrze i kosmetyki znajdują zastosowanie a wcześniejsze pudełka uratowały
mnie przed kilkoma wpadkami.
A jak to
jest u Was? Zadowolone jesteście z polskiej edycji GB?
Coś szczególnego
zainteresowało z mojej prezentacji?
Pozdrawiam!