Pod lupą, czyli pielęgnacja okolic oczu :)


Dzisiaj chcę Wam przybliżyć moją pielęgnację okolic oczu z ostatnich miesięcy i uważam, że taki przegląd powie więcej niż zaprezentowanie każdego produktu w osobnych recenzjach.

Pielęgnacja okolic oczu jest różnie traktowana. Jedni sięgają po nią późno lub wcale, inni zwracają uwagę i liczy się na nich profilaktyka. Należę do tej drugiej grupy, ponieważ od zawsze zmagałam się z suchą okolic oczu a co za tym idzie różnie bywają z kondycją skóry w tej oko(licy).

Można również zastanowić się nad zasadnością używania produktów przeznaczonych typowo pod oczy, bo przecież większości przypadków to krem do twarzy dobrze Nam zastąpi dodatkowy produkt. Kiedy byłam młodsza nie miało to dla mnie większego znaczenia, ale czas nie stoi w miejscu i widzę, że wykorzystanie tego, co proponują różne firmy typowo w pielęgnacji okolic oczu ma sens. Dla mnie rzecz jasna :) Nikogo nie nawracam i nie zamierzam. To moje odczucie. Moja kondycja skóry to nie tylko zaleta genów, lecz także dopasowania i zmian w pielęgnacji, która w zależności od potrzeb skóry ulega zmianie.

Jednocześnie stosowane różne formuły w podobnych pojemnościach trochę wymusiły prześledzenie procesu użytkowego pod kątem wydajności. Pomiędzy nimi następowały mniej więcej tygodniowe przerwy.

Mała rewolucja zaczęła się od produktu Sesdermy żelu Glicare KLIK! Będę się do niego odwoływać, więc jeżeli ktoś nie miał okazji czytać zachęcam do lektury :)

Żel Glicare starczył na ponad 3 miesiące i w maju został zastąpiony kremem La Roche Posay Substiane.

Niepozorna tubka o poj. 15ml obiecywała przywrócenie prawidłowego napięcia tkanek skóry oraz korektę tzw. worków pod oczami. Z tym drugim akurat nie miałam i nie mam problemu a napięcie doskonale utrzymał przez cały okres stosowania. Nie było to dużym wyzwaniem, bo zachował efekt po żelu Glicare.

Producent zapewnia też o tym, że produkt posiada formułę odpowiednią dla wrażliwych oczu. I tutaj nie mam zastrzeżeń. Nie migruje, nie podrażnia. Pamiętajmy także o odpowiedniej aplikacji produktu pod oczy, aby potem nie było płaczu. Dobrym posunięciem jest także masaż "ósemkowy".

Jest tutaj wygodny aplikator. Bardzo lubię taki rodzaj.

Opakowanie to klasyczna tubka z miękkiego tworzywa. Nie do końca jest trafiona i już w połowie opakowania bawimy się w odpowiednie dozowanie i ugniatanie.... Po czym rozcięłam opakowanie i resztę produktu przełożyłam do słoiczka. Gdybym chciała wyrzucić, bo podejrzewałabym, że się kończy to.... Uwaga! Praktycznie połowa zawartości poszłaby w kosz.

Gdyby firma dopracowała formę opakowania wyszłoby to na plus, ponieważ jednocześnie przekłada się to na wydajność produktu. A w tym przypadku trudno jest o taką samą ilość podczas jednorazowej aplikacji.

W obliczu powyższych stwierdzeń produkt starczył na ok. 5 tygodni, co jest niezłym wynikiem. Z drugiej strony na bazie innych produktów z tej puli i takiej pojemności widzę, że jest pewna cecha wspólna. Przekonałam się o tym śledząc kolejne kremy pod oczy.
Miałam w głowie, aby przygotować zdjęcia z próbkami konsystencji, ale zanim się zebrałam do tego to krem zużyłam ;) Jednak na pewno jeszcze będę o nim pisać i uzupełnię recenzję :)

Konsystencja jest przyjemna, kremowo żelowo, dobrze rozprowadza się na skórze tworząc płaszcz ochronny. Zabezpiecza skórę.

Czy faktycznie odbudowuje komórki skóry wzmacniając jej strukturę i zapobiega zwiotczeniu tkanki? Hm, trudno jest mi odpowiedzieć jednoznacznie, ponieważ kondycja mojej skóry nie wymaga aż tak wiele, lecz z drugiej strony skóra wokół oczu była dobrze nawilżona, rozprasowana, wygładzona i jędrna. Poza tym trzeba wziąć pod uwagę, że u mnie pielęgnacja ma przebieg ciągły a bardziej widoczne efekty mogłaby zaobserwować osoba, która ma widoczne problemy w tej okolicy. Niemniej uważam Substiane za udany produkt i godny polecenia. Sama do niego wrócę na okres jesienno-zimowy ze względu na świetne zabezpieczenie skóry.

Ceny tego kremu są różne, ostatnio płaciłam ok. 80zł i uważam, że nie jest to aż tak wygórowana kwota za dobrej, jakości produkt do pielęgnacji okolic oczu. Przegląd wg Ceneo KLIK! Jednak warto pamiętać, że stacjonarnie często pojawiają się ciekawsze promocje/okazje :)
******
Następcą Substiane w czerwcu (22 czerwca) stał się krem Matis Response Yeux Lift Effect Gel - Smoothing Eye Care.

Przyznam, że z tym produktem wiązałam spore nadzieje i chciałam, by sprawdził się. Czy pokrył się z moimi oczekiwaniami? Dlaczego?
Zacznę od początku. 

Response Yeux Lift Effect Gel to kremowy żel, jego zadaniem jest wygładzenie i napięcie skóry. Wywiązuje się z tego bez zarzutu i zgodnie z rekomendacją odświeża, szybko się wchłania, dobrze współgra z makijażem.
Producent zapewnia o formule, która jest dostosowana do bardzo wrażliwej skóry. Nie mam ku temu zastrzeżeń.
Patrząc na skład min. znajdziemy:


Wyciąg z liczi (Litchi Chinensis Pericarp Extract) działanie min. nawilżające, działanie oksydacyjne
Białko uzyskane z pszenicy (Triticum Vulgare (Wheat) Protein) zapewnia efekt napięcia i wygładzenia
Kwas hialuronowy (Sodium hyaluronate) zapewnia odpowiednie nawilżenie, nadaje efekt wypełnienia

Skwalan (Squalane) tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną, zmiękcza i wygładza.
W teorii wygląda to bardzo ładnie, ale w praktyce okazuje się zwykłym produktem, który po prostu nawilża, wygładza i napina skórę. Nie dzieje się żadna magia, kontur oka prezentuje się promiennie, ale trudno było mi się dopatrzyć extra efektów poza tymi, które już BYŁY.

Używałam go dwa razy dziennie, czyli rano i wieczorem tak jak każdy inny krem pod oczy. Poręczny aplikator, eleganckie opakowanie to cieszyło oczy :) Problemem jest dozowanie, jedna porcja to za dużo. Kiedy zaczynamy kombinować z pompką to następne użycie wydaje nam resztki, które nie są wystarczające a nowa aplikacja wymusza dozowanie „na oko”.
Nie bardzo przemawia do mnie taki mechanizm a okazuje się, że można to dopracować, o czym za chwilę.

Wydajność przeciętna i w odniesieniu do efektów krem nie wyróżnia się specjalnie na tle podobnych kosmetyków. Różnica jest w cenie, w zależności od miejsca zapłacimy pomiędzy 150zł a 200zł. Uważam, że to przyjemny krem, ale takich jest wiele i dużo tańszą alternatywą o podobnym działaniu będzie np. Substaine.

Po 4 tygodniach zaskoczona, kiedy pewnego dnia pompka zastrajkowała i nie wydała kolejnej porcji kremu... W taki oto sposób pod koniec lipca (27 lipca) zagościł Optim Eyes.

******

Filorga Optim Eyes to kolejny produkt, dzięki któremu poznaję markę a przede mną kolejne :) Jak do tej pory nie zawiodłam się na firmie, czy i tym razem tak będzie?
Nie będę przytaczać pełnego opisu, osoby zainteresowane odsyłam do strony gdzie można zapoznać się z pełną ofertą KLIK!
 
Wszystko ładnie opisane i zaprezentowane :) a ja w skrócie dodam od siebie, że krem faktycznie wpływa na kontur oka i zabawne, że dostrzegłam to w momencie, kiedy krem skończył się ;))) Jak już zaznaczyłam robię sobie krótkie przerwy pomiędzy kosmetykami i to jest najlepsza rekomendacja, krem odstawiony a efekt podtrzymany.

Optim Eyes wpływa na wygładzenie, wypełnienie zmarszczek, rozjaśnieniu cieni, zredukowaniu opuchlizny. Jednym słowem oczy odzyskują blask, co od razu przekłada się na całą twarz. Nie bez przyczyny oczy są zwierciadłem duszy, :))) ale jeszcze ważniejsze to, co dzieje się wokół nich. To jest moje osobiste odczucie. 

Składniki aktywne, które zostały zawarte w kremie mają działanie i mimo, że aktualnie mam „efekt zawieszenia”, o którym za chwilę to czuję i widzę JAK zachowuje się skóra wokół oczu.
Kilka słów odnośnie opakowania. Jest praktyczne i wygodne, utrzymane w stylistyce Filorgi. Udany dozownik, w postaci chowanej obrotowej pompki. I teraz coś ważnego, co dla mnie było udanym odkryciem. Jednak porcja kremu jest wystarcza na optymalne wykorzystanie pod kątem obu okolic oczu. Wyciskamy raz i po sprawie. Ilość jest doskonale dopasowana.

Formuła delikatnie żelowa, łatwo rozprowadza się na skórze, szybko wchłania. Stanowi dobrą bazę pod makijaż. Nie mam tutaj żadnych zarzutów, Dopracowane od a do z.

Jestem bardzo zadowolona z efektów, ale jest, „ale”. Wydajność w relacji cena, co prawda działanie wynagradza nam to doskonale, lecz Optim Eyes to w moim odczuciu produkt sezonowy. Idealny na wiosenno-letnią porę. Na jesień i zimę będzie zbyt słaby, nie zapewni wymaganej ochrony. Co prawda można go połączyć z innym produktem tak jak robiłam to w przypadku Glicare jednak w obliczu ceny to jest średnio opłacalne a krem starcza na ok. 5 tygodni.

Jeżeli do niego wrócę to na zasadzie kuracji odświeżającej w okresie, kiedy będę czuła, że skóra wokół oczu potrzebuje więcej. To będzie idealne rozwiązanie. Natomiast gdyby krem miał zbliżoną cenę, ale zwiększoną pojemność to nie zawahałabym się powtarzać zakupu regularnie.
Z ciekawości rozbroiłam opakowanie, które nie dawało mi spokoju :D Możecie podejrzeć je tutaj.


******

Na chwilę obecną mam przerwę w stosowaniu kremu pod oczy, wykorzystuję krem do twarzy a to, dlatego, że postanowiłam spróbować oferty Sylveco a raczej dać jej drugą szansę. Niestety po kilku użyciach wiem, że to nie jest krem dla mnie. Nie ma w nim nic, co sprawiłoby, że czułam się komfortowo.  


Działanie jest przeciętne. Krem bardzo bieli, trudno się wchłania i zostawia moją skórę dziwnie matową. Produkt jest fajnie podany, kartonik z pełnym opisem, elegancko opisane główne składniki. Do tego zabezpieczenie przed „macantami” i przyjazna pojemność 30ml. 



Na tym koniec atutów. Rozumiem, że są osoby, które polubiły ofertę Sylveco. U mnie ona się nie sprawdza.... Co prawda mam jeszcze kilka innych kosmetyków, ale nie wiem czy będę chciała je poznać. A i krem pod oczy ma specyficzny zapach dla mnie. Nie jest on zbyt przyjazny.


Postanowiłam, że szkoda, aby krem się zmarnował lub zaliczył kosz a może któraś z Was z chęcią się nim zaopiekuje :) Przygotowałam zabawę Szybki LOS na FB. Taka formuła będzie pojawiać się regularnie i nie tylko w przypadku użytych kosmetyków. Żeby nie było ;)

Zasady są proste i jeżeli macie ochotę to zapraszam, zostało jeszcze dużo czasu.
 Jutro wybiorę jedną z osób, która spełniła wszystkie warunki :)

Na zakończenie przygotowałam małe podsumowanie. Nie dawało mi to spokoju a teraz mniej więcej wiem na ile starcza mi opakowanie produktu pod oczy, biorąc pod uwagę zależności pomiędzy formułami, pojemności. Może kogoś to zainteresuje :)



Sesderma Glicare poj.30ml 3,5 mc-a

La Roche Posay Substiane poj. 15ml  maj do 9 czerwca 5 tyg.

Matis Response Yeux  Lift Effect Gel poj.15mlod 22 czerwca do 21 lipca 4 tyg.
 
Filorga Optim Eyes poj.15ml od 27 lipca do 26 sierpnia 5 tygodni




Jeszcze nie wiem co nowego u mnie zagości w takiej sytuacji, ale rozważam powrót do La Roche Posay Substiane, choć wolałabym go zachować na chłodniejszą porę lub Dermalogica Intensive Eye Repair. Zobaczymy :)

Dziękuję wszystkim za uwagę a przede wszystkim tym, którzy zostali ze mną do ostatniej linijki :))) Moje rozważania zawsze są przydługie, ale wierzę, że jeżeli ktoś szuka informacji na blogach to chce czytać a nie tylko oglądać :)


Pytanie do Was, polecicie dobry krem pod oczy, dla 30+ której bliżej do tzw. „czwórki” z przodu? :)))

Pozdrawiam :)
P.S Podziękowania dla M. i Zielonego Serduszka za pomysł oraz instruktaż ramki :) Prosta rzecz a cieszy :D


102 komentarze:

  1. Mnie ten z Filorga zainteresowal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że Filorga jest warta uwagi. U mnie firma zrobiła dobre wejście, niebawem będzie o kolejnych produktach.

      Usuń
  2. kurcze nie mam nic do polecenia dla Twoich wytycznych, ja jestem obecnie blisko Trójki :) bardzo lubię ten co używam Ren Keep Young& Beautiful, czaję się na Pai Echium Eyecream który jest bardzo dobry podobno dla 30+. La Roche Posay muszę się przyjżec bliżej ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaje, że korzystając z pobytu w PL kupię ponownie żel Glicare a na razie rozważam różne opcje. Muszę sobie poczytać o kremach, które wspominasz :)

      Usuń
  3. Kurcze a miałam taką wielka ochotę przetestować ten krem pod oczy z Sylveco...no to dałaś mi teraz do myślenia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, dużo osób chwali sobie ich ofertę i jest zadowolonych. Niestety ja nie należę do tej grupy a u Ciebie może być inaczej.

      Co do Sylveco to rozumiem zachwyt, bo firma jest tania i na tym dla mnie koniec zalet :P Chyba, że trafię na produkt, który mnie oczaruje i wtedy wpłynie na moje odczucia. Póki co tak się nie stało.
      Na bazie tego co kupiłam z tej firmy obecnie twierdzę, że zmarnowałam pieniądze.

      Usuń
  4. Mnie specyfiki tego rodzaju służą średnio 3-4 miesiące, a nie jestem w użytku szczególnie oszczędna, więc krem wystarczający na zaledwie 4 tygodnie jest dla mnie szczytem niewydajności :)
    Ja mam ochotę wypróbować kremy pod oczy z Fridge i P&R. Przyjrzę się także bliżej polecanemu przez Ciebie Substiane :)

    Co do Sylveco... skusiłam się na jeden z ich kremów do twarzy. Spotkałam go gdzieś stacjonarnie i spontanicznie zdecydowałam na zakup. Niestety, nie przypadł do gustu mojej cerze. Spowodował multum nieprzyjemności, a dawałam mu kilka szans. Żałuję, bo liczyłam na fajną relację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyglądałam się ofercie Fridge, ale odstraszają mnie te krótkie terminy... a z P&R krem jest dla mnie za delikatny. Jest niezły i pewnie gdybym miała z 15 lat mniej to byłabym z niego zadowolona :D

      W ramach spontanicznej drugiej szansy zrobiłam zakupy z Sylveco. I teraz nie jestem zadowolona, moja Mama i ciotka także średnio. Maiło być dobrze a wyszło tak sobie. Ciekawa jestem co z pozostałą gromadką....

      Rekordzistą jest Glicare, ale to 30ml więc zupełnie inaczej się plasuje.

      Usuń
    2. Mnie w kosmetykach Fridge wadzi to, że należy je trzymać w lodówce. Ja lubię mieć wszystko pod ręką, a do lodówki mam za daleko :D Z drugiej strony kilka pozycji z ich oferty bardzo mnie kusi i wiem, że i tak się na nie zdecyduję. Doinformuję się jednak, czy przechowywanie słoiczków w chłodnym miejscu jest niezbędne ;)

      Moim rekordzistą w kwestii wydajności (nawilża też rewelacyjnie) jest Super Aqua z Guerlain. 15 ml używałam bodaj pół roku... Do dziś nie wiem, jak to możliwe :P

      Usuń
  5. świetne zestawienie, takie posty są jak najbardziej potrzebne bo rozjaśniają nieco temat:) a wydajność poszczególnych kremików to jak widać bardzo zmienna kwestia i nie zawsze idzie w parze z ceną:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdy coś dla siebie znajdzie lub ... nie ;) ale sama lubię takie przeglądy/porównania u kogoś innego.

      Usuń
  6. Post dla mnie :)
    Ja aktualnie używałam, bo skończyła mi się niedawno Juvena Mastercream. Genialnie nawilżał ale brakowało mu tego "czegoś" do wow. Ale nie mam pretensji bo to nie krem pod oczy choć i tam go stosowałam.
    Teraz używam krem z Tołpy 40+ ale efekt średni :/ Nie widzę żadnych pozytywnych zmian.
    No i tak właśnie dumam co dalej.......?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) a masz coś na oku? :D
      Sama wygrzebałam próbki JMO ale patrząc na skład nie sądzę abym została przekonana do zakupu pełnego wymiaru. Biorę pod uwagę Caudalie Pulpe Vitaminee jednak nie sądzę aby to był jakiś przełom. W sumie to czekam na przylot do PL za parę tygodni i na pewno kupię Glicare :)

      A, no i jest jeszcze niezawodna seria YR Riche Creme. Pisałam o nim jakiś czas temu, obecnie jest w innym opakowaniu.

      Pewnie za kilka miesięcy znowu zrobię przegląd :D

      Usuń
  7. Żadnego z powyższych nie znam. Obecnie stosuje krem pod oko z Phenome,ale niestety nie jestem z niego do końca zadowolona. Szukam powoli następcy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co masz ciekawego na oku?
      Z Phenome raczej nie kupię w ciemno kremu pod oczy, miałam próbki Serum głęboko nawilżającego i skubane tak mnie podrażniło, że ratowałam się wapnem. Dlatego też coraz ostrożniej podchodzę do ich pielęgnacji twarzy.

      Usuń
  8. Fajnie, że ramka się przydała :)

    Post przeczytałam cały, bo wiesz, że tematyka podoczna mnie zawsze mocno interesuje :)
    Bardzo dobry pomysł miałaś, żeby porównać kilka specyfików ze sobą!
    Mocno zainteresował mnie krem z LRP, po niego kiedyś sięgnę. Na razie kilka dni temu przyszedł mi krem, który oddajesz Sylveco, ale mam nadzieję, że na mojej skórze się sprawdzi, bo wiekowo jesteśmy w innych przedziałach. Zobaczymy, ale kibicuję mu, bo cieszy mnie duża pojemność :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydała się :D wypróbowałam od razu :)))
      Dziękuję :*

      Wiem, że post wyszedł bardzo długi ale uznałam że tylko w taki sposób będzie to czytelne i da jednocześnie dobry podgląd :)
      Zaskoczył mnie brak efektów odnośnie kremu z Sylveco i pomijając moje wymagania/oczekiwania to nie pasuje mi formuła. Na dodatek bardzo bieli i długo się wchłania. Może u Ciebie będzie inaczej bo sama pokusiłam się na niego ze względu na pojemność oraz dobre noty.

      Substiane jest godny uwagi, jak nie na teraz to na później :)

      Usuń
    2. Mała rzecz a cieszy :)
      Nie ma za co :*

      Ja tam lubię Twoje długie posty! Zawsze wyczerpujesz temat, a piszesz tak ciekawie, że aż nie chce się przerywać :)
      Też jestem zdziwiona, bo tam przecież skłądnikowe bogactwo naturalne upakowali do środka... Jeszcze nie próbowałam go, leży zapakowany, ale chyba z ciekawości dziś na noc go użyję i sprawdzę, jak u mnie z tym wchłanianiem i bieleniem :)

      Substiane zapamiętam, warto mieć sprecyzowany krem do kupienia na kiedyśtam, bo w ten sposób uniknę przypadku :)

      Usuń
  9. moja mama stosowała krem Sylveco i była bardzo zadowolona ;P ale wiadomo, nie każdy lubi to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki to już urok :) Mnie z tą firmą nie jest po drodze... ;)

      Usuń
  10. Nie używałam nigdy regularnie kremu pod oczy - jak dostawałam przy okazji współpracy to testowała mama ;), ale teraz zauważyłam, że chyba trzeba byłoby zacząć, więc dzięki Ci Hex za tego posta :*.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie też tego bym nie robiła gdyby nie wieczna suchość w tym obszarze... Poza tym profilaktyka przynosi korzyści. Nie mam większych problemów z okolicą oczu, ale doceniam dobre specyfiki :)

      Myślę, że z powodzeniem coś dla siebie znajdziesz :)

      Siulko, proszę bardzo :)

      Usuń
  11. Mam teraz ten z Sylveco i nawet się sprawdza, zobaczymy jak sobie poradzi na dłuższą metę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ta firma zalicza same "wpadki". Nie ma produktu n chwilę obecną, który zostawiłby dobre wrażenie...

      Usuń
  12. Miałam ten krem Sylveco i byłam z niego zadowolona (dobrze nawilżał okolice oczu, świetnie się sprawdzał na podrażnienia).Teraz szukam czegoś silniejszego. Świetnie się sprawdzał u mnie krem Retinolo Bio Plus z Bottega Verde.Muszę się zmobilizować i w końcu napisać jego recenzję:P Nie wiem czy masz dostęp do tych kosmetyków.Weszłam na ich stronę i obecnie kosztuje ok 24 euro, warto poczekać na promocję,bo ja go kupowałam dużo taniej.

    Zainteresowałaś mnie SeSDERMĄ:) A krem Dermalogiki już miałaś,tak? Ja na razie miałam tylko ich peeling enzymatyczny, który uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Hiszpanii dostęp do Sesdermy jest łatwiejszy z tego co się orientuję, czy to prawda? Dermalogica jest w planach, mam na razie pakiet z UltraCalming oraz olejek PreCleanse i żaden z tych produktów mnie nie zawiódł. Dlatego też stawiam, że krem będzie dobrym wyborem.

      Peeling masz w proszku? Mocno się nad nim zastanawiam i jestem rozdarta pomiędzy nim a Phenome ;)

      Bottega Verde nie znam, ale kojarzę że u Ciebie czytałam o tej marce i chyba online można zamówić. Zrób recenzję :) z chęcią poczytam bo zastanawiam się co i gdzie kupić.

      Zaskoczyła mnie moja reakcja na krem z Sylveco, no ale tak to już czasem jest. Szkoda bo pojemność bardzo przyjazna :)

      Usuń
    2. Widywałam Sesdermę w aptekach w Hiszpanii. Zresztą z tego co kojarzę jest to marka hiszpańska. Teraz żałuję,że nie wypróbowałam,bo na razie wróciłam do Polski, a u nas pewnie będzie sporo droższa.

      Peeling Dermalogiki mam w proszku (Daily Microfoliant)-jest mega wydajny.

      Zmobilizuję się z recenzjami Bottegi. Teraz chyba mają przez kilka dni darmową dostawę,ale kremik pod oczy nie jest w promocji:/

      Usuń
    3. Tak, to hiszpańska firma :)
      Glicare nie jest taki drogi, cena całkiem przyzwoita ale jak patrzałam na możliwość zakupu w UK to jest problem. Zostaje tylko online i przesyłka jest droższa niż produkt...


      Daily Microfoliant zbiera ogólnie świetne noty także warto wiedzieć :)

      Będę zerkać w takim razie, może za jakiś czas znowu będzie fajna cena. I czekam na recenzję :)

      Usuń
    4. A gdzie dorwałaś Glicare? Z chęcią bym spróbowała produktów Sesdermy.

      Produkty Dermalogiki będę sprowadzać sobie z USA, bo w Polsce są sporo droższe. Podobnie było z kosmetykami Babarii(hiszp). Są to produkty dostępne w każdym markecie w Hiszpanii, a w Polsce do niedawna robiło się z nich ekskluzywne produkty, dostępne jedynie w salonach spa;)

      Usuń
    5. W Czestochowie :) ale mają sklep online. Wpisz sklep Estetyka w Google. Mają bardzo konkurencyjne ceny i chyba nadal 3% rabatu jak zalajkujesz ich stronę na FB :)

      Mam w użyciu serię Azelac z Sesdermy i też jest świetna. Przymierzam się do serum z tej linii.

      Dermalogicę mam w UK w naprawdę dobrych cenach, nawet nie kombinuję z zakupami z USA bo dowalą VAT plus opłaca dla RM i dziękuję. Za to polecam zaglądanie na Truskawę bo oni nadal zwracają opłaty celne i mają często dobre obniżki.

      Usuń
    6. Dzięki za namiary.

      A z USA to bym przez znajomych kombinowała;)

      No widziałam Dermalogikę na amazonie brytyjskim,ale wysyłka do Pl chyba się nie opłaca.Na truskawkę czasem zaglądam:)

      Usuń
    7. Zerknij sobie jeszcze na Lookfantastic, mają darmową przesyłkę na cały świat. Często też jest promo, sama jak kupowałam to -20% a obecnie chyba 10%.
      A długo będziesz w PL? bo zawsze mogę pomóc Ci w zakupie .

      Nie szukałaś u siebie firmy w wersji online?

      Usuń
    8. Fajny sklepik:) Akurat nie mają teraz tego peelingu,ale w sumie mój portfel też chwilowo się uszczuplił:P

      Póki co przeprowadziłam się z powrotem do Polski więc trochę pewnie posiedzę;)

      Usuń
  13. mnie kusi Filorgowy, bo czytałam kiedyś na jego temat wiele dobrego, a i doświadczenia z marką mam bardzo pozytywne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doceniam ofertę Filorgi ale patrzę na kosmetyki pod różnym kątem i za takie pieniądze oczekuję produktu idealnego :) Co prawda blisko mu do takiego, lecz identyczne efekty mam po Glicare gdzie raz, że pojemność większa a cena niższa.
      Mam pragmatyczne podejście, nie lubię przepłacać :P aczkolwiek na wiosnę lub przy innej okazji Optim Eyes zagości ponownie.

      Usuń
  14. La Roche Posay i Filorga, zaciekawiły mnie. Choć Filorga ma zabójczą cenę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu bywają fajne promocje, szczególnie kiedy są łączone produkty i można kupić dwa w cenie jednego na zasadzie zestawów. Myślę, że przed świętami znowu się coś pojawi. Ja za Optim Eyes płaciłam ok. 25 GPB a normalnie jest za 38 GPB więc zawsze coś.
      Z drugiej strony jak potrzebujesz naprawdę dobry krem to i tak jest wart ceny podstawowej.

      Usuń
  15. no jeszcze raz powiem: no zmienili formułę najwidoczniej. czy ten matis ma takie widoczne kuleczki? jeśli nie, to ja używałam zupełnie innego produktu. pewnie "poprawili"... :-(
    LRP i SVR to dwie marki kosmetyczne, które mnie nie uczulają. mogę brać w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm.... ja tutaj żadnych kuleczek nie zauważyłam przy nim. Możliwe, że to jest ta wersja - http://www.feelunique.com/p/Matis-Eye-Reviving-Cream-15ml ale ja nie wiem. Musiałabyś podać mi pełną nazwę.

      Usuń
  16. Sylveco był moim pierwszym kremem pod oczy i wystarczającym, ale średniaczek jednak jak tak teraz patrzę ... ;)
    teraz używam kremu Revitacell i jestem nim zachwycona! pięknie napina skórę pod oczami, wchłania się jak trzeba, idealny na dzień i na noc...
    właśnie mi się kończy i myślę co dalej... zużywając w międzyczasie jeszcze zaczęty Decubal ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wrócić do Twojej recenzji, choć wyląduje raczej na liście "na potem" z racji braku dostępu ;)

      Może Sylveco wpasowałoby się w moje potrzeby jakbym miała naście lat ;) Nie wiem... z kolei to bielenie doprowadza mnie do szału ale są osoby zadowolone z tego produktu.

      Usuń
    2. ja bielenia nie zauważałam, ale ja tylko na noc go używałam :D po ciemku hehe ;)

      Usuń
    3. :))) O ile wieczorem przymykałam oko to rano już nie bardzo. Nie lubię takiego efektu :P

      Niezła jesteś, ja muszę mieć światło i lustro :D

      Usuń
  17. ja się staram kremowac okolice oczu regularnie, ale cięzko mi to przychodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jakoś samo weszło w krew :)

      Usuń
  18. Mi krem pod oczy o pojemności 15 ml wystarcza zazwyczaj na jakieś 3-4 miesiące, w zależności od konsystencji...Może za mało nakładam w porównaniu z Tobą, ale z drugiej strony większa ilość już by mi się chyba nie wchłonęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam myśleć, że jestem naprawdę rozrzutna :) ale z drugiej strony nie daję więcej niż nie potrzebuję. Dozowanie zawsze daje lepsze rozeznanie kiedy jest np. pompka. Bo wtedy to z reguły taka jedna porcja i po sprawie :)

      Usuń
    2. Kirei powaznie????Generalnie marki zalecaja uzywanie 2 kropli nie wiecej na okolice oka ale ja wolę wiecej niz mniej:P

      Usuń
    3. U mnie to typowe, że zużywam wszystko strasznie powoli (no może poza żelami pod prysznic, które znikają mi w tempie ekspresowym), ale jakoś nie lubię nakładać zbyt grubej warstwy kosmetyku, szczególnie na twarz. Jeżeli coś nie wchłania mi się w kilkanaście sekund tylko zostawia warstwę na dłużej to mam wrażenie, że nałożyłam za dużo :P

      Usuń
  19. A ja po prostu pod oczy wklepuję ten sam krem, który używam do twarzy :) Jakoś nie widzę potrzeby kupowania specjalnego kremu, ale może niedługo zmienię zdanie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, kiedyś to dla mnie nie miało aż takiego znaczenia ale teraz już tak ;) Jeżeli faktycznie nie czujesz potrzeby to nic na siłę.

      Usuń
  20. Muszę i ja wziąć się niedługo za pielęgnację okolic oczu:) Potem będę żałować, że pomyślałam o tym za późno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Profilaktyka na pierwszym miejscu :)

      Usuń
  21. Przyznaję się, obecnie nie używam niczego pod oczy. Sylveco w wersji podocznej nie wywołał efektu WOW. Lepiej poradził sobie krem nagietkowy. Tudzież ostatnio zauważyłam, że oczy doszły do siebie nawet jeśli niczego nie używałam. Po tamtym kataklizmie, który zaleczył nagietkowy, miałam jeszcze dwa ataki spawacza. Ostatni wyleczył się sam... i już szybko. Nie ogarniam tego...
    Póki co, szlaban na kosmetyki tego typu. Staram się nie podrażniać okolic oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A byłaś z tym u dermatologa? bo nie zostawiałabym tak tego.

      Usuń
  22. Optim eyes jest moim ulubiencem, nie uwazam go za produkt sezonowy ale kazdy moze miec inne odczucia, inne potrzeby:) Ja jestem zachwycona Abeille royale Guerlain, ale na niewiele dłuzej starczy niz 2 mc:P Uwielbiam tez LP choc nie wszystko jest warte tej ceny.Fajny krem ma tez Biotherm skin vivo ale zalezy czego sie oczekuje, no i moje ukochane Kanebo:)
    Hex nie ma produktu idealnego ani wsrod pielegnacji ani wsrod kolorówki, nigdy przenigdy nawet nie mialam takich oczekiwan bo to nierealne:) Zreszta potrzeby skory sie zmieniaja, zmienia sie nasze odczucie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Optim Eyes jest za delikatny na jesień i zimę więc dlatego określiłam go mianem sezonowego. I gdyby zwiększyć jego pojemność to byłoby przyjaźniejsze dla portfela.
      Do Biothermu zraziłam się po serii Blue Lagoon, także na pewno nie kupię kremu pod oczy z tej firmy :P

      Jak to nie ma? Mam kilka takich produktów pośród kolorówki, w pielęgnacji też trafiłam :) I pomimo zachodzących zmian dobrze oceniam i odbieram te kosmetyki. Dołączył do nich także żel Sesdremy także wszystko zależy od Nas samych :)
      Lubię mieć świadomość, że moje zakupy, moje wybory oceniam i doceniam z perspektywy czasu. Nie lubię wyrzucania pieniędzy w błoto. Zresztą chyba nikt nie lubi.
      I tak, doceniam dobrą pielęgnację która nie bazuje tylko na marce.

      Usuń
    2. Hexiu ale skad wiesz,co tak naprawde z perspektywy czasu dało ta miarodajnosc? Czasem moze byc to krem , ktorego działanie rozkłada sie w czasie, jelsi wiesz o co mi chodzi.
      Ja uwazam,ze nie ma idealnego, bo ta idealnosc jest pozorna- tu i teraz - z punktu widzenia czasu tego nie wiesz, chyba,że stosujesz cos non stop:) Mysle,ze dobry wyglad i miarodajnosc to czesc składowa wielu czynników.To tak jak rozkladanie kremu na składniki pierwsze, ktore działaja tylko w połaczeniu a nie jako jeden czynnik:)
      A testujac wiele kremów, dostajemy wiele płaszczyzn odniesienia.Oczywiscie czasem bardziej subiektywnych bo nic nie bedzie takie samo dla innego odbiorcy, kropka w kropke.

      Usuń
    3. a jeszcze odnosnie propozycji po sesdermie czy filorge warto by moze siegnąć do Neostraty, Environu?

      Usuń
    4. Z Environu mam stos próbek i jakoś zebrać się nie mogę :D Neostratę poznałam kilka lat temu i nie ciągnie mnie do niej na nowo.

      Wiem, że to wszystko rozkłada się w czasie ale lubię mieć poczucie, że dany produkt sprawdza się z każdej strony. I chodzi tu nie tylko o działanie ale i wydajność, cenę, pojemność. Wszystkie czynniki biorą w tym udział. Wiesz, że nie zachwycam się marką dla marki, musi być coś więcej.
      Wiadomo, że subiektywne dla odbiorcy. Inaczej się nie da ;)I to bardziej oto mi chodzi.

      A na miarodajność składa się wiele czynników i tutaj się zgodzę z Tobą, jednak dla każdej z Nas będą one inne :) W zależności od cery/wieku i potrzeb. Działanie w czasie też.

      Usuń
    5. Wiem, wiem, ja czasem zachwycam się się nad marką ale weryfikuję szybko:P
      mnie tez ciągnie do Neostraty tyle razy sie zapedzalam w te rejony:) Environ moze tez byc ciekawy

      Usuń
  23. Ja dalej szukam czegoś pod oczy...najbardziej kuszą mnie teraz żele, żeby poradziły sobie z moimi cieniami ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był czas, że bardzo lubiłam żele ze świetlikiem :)

      Usuń
  24. Bardzo dobre zestawienie :), nie używałam żadnego z powyższych, jestem kremomaniaczką pod oka i mam swoich ulubieńców, ale też szukam i zmieniam :)
    Optim Eyes bardzo mnie zaciekawił, lubię taką konsystencję rano, wieczorem nakładam zdecydowanie gęściejsze, lubię mieć taką masełkową na noc:)
    Rozejrzę się za Filorgą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filorga jest godna uwagi a trzymana w lodówce daje naprawdę niezły efekt :)

      Lubię zmieniać produkty, a wracać do tych najlepszych :)

      Usuń
  25. Jeszcze nie trafiłam na krem pod oczy, który by mnie zachwycił. Obecnie stosuję Serum HD Rosalia i jest całkiem OK. Lepszego chyba dotąd nie miałam, choć i ten nie zatrząsł moim światem ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne zestawienie i wcale nie przydługie;)
    A ten tydzień przerwy to dobry czas by sprawdzić efekty, chyba też tak muszę zacząć robić.
    Mi średnio 15 ml kremu wystarcza na 3 miesiące, ale przyznaję bez bicia, że bywały dni, gdy o kremowaniu okolic oczu zapominałam, na szczęście stosuję kremy w miarę regularnie odkąd pamiętam - zaczynając od najdelikatniejszych typu żel ze świetlika i mam nadzieję, że to zaowocuje za kilka lat;)

    Niestety co do kremu pod oczy nie mam jak Ci doradzić:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, że takie podejście przynosi owoce :) Sama jestem dobrym przykładem. Żele ze świetlikiem nadal lubię.

      Nie, u mnie nie ma zmiłuj i pilnuję codziennych rytuałów. Choćby dlatego, że jest to wymuszone przez resztę twarzy.

      Usuń
  27. Żadnego z nich nie miałam, obecnie pod oczy stosuję maskę z kadryli z Orientany, a w kolejce oczekuje krem z Perfecty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Orientaną jakoś mi nie po drodze, choć nie powiedziałam ostatniego słowa ;)))

      Usuń
  28. raz w zyciu mialam krem pod oczy (a wlasciwie to byla tylko probka-cale 5ml produktu), do ktorego chcialabym wrocic; dzieki B. zapomnialam na chwile obecna jego nazwe, ale pamietam ze cena za 15ml-byla zawrotna, choc byl wydajny! teraz w glowie siedzi mi Filorga:)))
    jesli zas chodzi o Sylveco, to zaczelam uzywac nagietkowego i u mnie robi wielkie nic:/ jestem okrutnie zawiedziona:(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a takie zestawienia uwielbiam i zawsze ich wypatruje!:)) lece czytac posta o olejach, bo mam dosyc duuuze zaleglosci:P

      Usuń
    2. Ej, przypomnij sobie nazwę, no :)
      Filorga jest dobra, ale ma też pewne minusy. Mimo wszystko jeżeli miałabym dokonać wyboru ponownie, to zagości z pewnością. Szkoda, że nie ma większej pojemności.

      Usuń
  29. Jest i ramka :) Super, że się przydaje :)

    Pielęgnacją okolic oczu zainteresowałam się około 2 lata temu i kontynuuję sprawę. I chociaż moja skóra w tej okolicy do wymagających jeszcze nie należy to i tak uważam, że warto wyrobić sobie taki "nawyk" jej pielęgnowania. Aktualnie używam kremu pod oczy Decubal, który trafia w moje potrzeby całkiem dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo :))))

      Właśnie tak :) Wyrobienie w sobie pewnego nawyku jest dobrym podejściem. Procentuje to "na potem" :)

      Usuń
  30. Fantastyczne zestawienie zarówno w formie pisemnej, jak i obrazkowej :) bardzo mi się podoba:)
    Okolica oczu,akurat nie jest dla mnie problemowa.. Rzadko tworzą mi się cienie a może przez to, że noszę okulary to ich po prostu nie widać. Wydaje mi się, że nie mam zbyt dużo zmarszczek akurat (tu akurat pojęcie "pełna buzia" ma swoje korzyści:) Męczę od dłuższego już czasu Yes to Blueberries - bardzo niesystematycznie, w zasadzie kiedy mi się przypomni :) podoba mi się zimna końcówka roll onek metalowy, który mnie rano rozbudza. Szczególnych właściwości nie odkryłam ale wiem, że u M się sprawdził. Nie znam żadnych z wymienionych przez Ciebie pozycji.
    Teraz mam ciekawą rzecz z Flosleku - niedługo pokażę - póki co jest w fazie testowej:)
    Szlak ramkowy przeterty - dzisiaj ja próbuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jako takie cienie nie są problem, ale dość długo borykałam się z suchością pod oczami :/ Regularna pielęgnacja przynosi efekty, lecz staram się przykładać do tego wagę. Mimo wszystko wolę dbać i zapobiegać :)

      A co masz dobrego z Flos-leku? bo mile wspominam sporą grupę produktów, ale na teraz są za słabe dla mnie ;)

      Usuń
  31. Ja obecnie posiadam krem pod oczy z Yves Rocher http://www.yves-rocher.pl/twarz/przeciwzm_55_plus/riche_creme_pielegnacja_codzienna/krem_przeciwzmarszczkowy_pod_oczy. On jest niby 55+, ale już dawno przestałam zwracać uwagę na takie sugestie producenta :) Używam go od dwóch miesięcy i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam go :) Pisałam o nim -http://www.1001pasji.com/2012/09/yves-rocher-riche-creme-w-3-odsonach.html
      Jednak widzę, że na nowo wrócili do słoiczkowego opakowania bo była przez chwilę tubka.

      Usuń
    2. Aaa, to nie widziałam wcześniej tej recenzji ;) Ja mam wersję w słoiczku, tubka byłaby o wiele wygodniejsza w użyciu

      Usuń
    3. To było jakiś czas temu :) Krem jest naprawdę dobry. Udała się ta seria YR :)

      Usuń
  32. U mnie teraz na tapecie jest krem AA, wcześniej Decubal i znowu AA.
    Ale, niestety, to wciąż za mało. Nawilżenie świetne, ale wygładzenia/ujędrnienia/odżywienia brak.
    Cały czas szukam ideału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś Riche Creme z YR? u mnie przez bardzo długi czas to był krem na topie :) Może nawet wrócę do niego.

      Usuń
  33. Mam krem z Sylveco o którym piszesz i u mnie on sprawdza się wyśmienicie:) szybko się wchłania, ładnie nawilża, lekko napina skórę, no ale wiadomo każdy ma inne potrzeby :) póki co najlepszy jaki miałam, no i niesamowicie wydajny, reszty nie znam choć ten z LRP wydaje się byc bardzo udanym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozczarowałam się, a liczyłam że Sylveco będzie dobrym wyborem. No i ta pojemność :) Trudno. Mimo wszystko lubię inną klasę produktów pod oczy ;)

      Usuń
  34. Filorga to jeden z moich faworytów pod oczy chociaż też uważam, że na zimę będzie za słaby. Mam tak wysuszoną i papierową skórę od oczami ostatnio, że nie wiem już co mogłoby pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wtedy dobrze byłoby do łączyć z czymś tzw. zabezpieczającym. Podobnie robiłam z żelem Glicare, ale może trafi się coś lepszego?:)

      Usuń
  35. Ja na razie jestem bardzo zadowolona z mojego duetu do pielęgnacji oczu, czyli kremu z Receptur Babuszki Agafii na dzień i Khiel'sa na noc. Od czasu, gdy zaczęłam je łączyć widzę ogromną poprawę w stanie mojej skóry wokół oczu.
    Przykro mi, że Sylveco nie podpasowało Twojej cerze. Ja sobie bardzo chwalę ich lekkim krem z rokitnikiem, który pięknie łagodzi moje naczynka. Prawdopodobnie skuszę się także na ich krem pod oczy, może u mnie zadziała lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oferta Khiel'sa chodzi mi po głowie przez Ciebie :))) i myślę, że wcześniej czy później coś kupię.
      Niestety, u mnie Sylveco powoli przestaje być brane pod uwagę...

      Usuń
  36. Ja właśnie należę do tej pierwszej grupy. Nie mam poczucia obowiązku używania kremu pod oczy, aczkolwiek ostatnio się zastanawiam, czy aby nie powinnam zacząć go używać. No u mnie dopiero dwójka z przodu stoi, ale jednak starość nie radość, no i młodość nie wieczność ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maggie tak to już jest :) U mnie procentuje wcześniejsze podejście i choć jakoś przesadnie nie skupiałam się na tej części, to jednak była ona brana pod uwagę cały czas :)

      Usuń
  37. Nie mam zbytnio problematycznej skóry pod oczami jeśli chodzi o cienie ;) Bardziej skupiam się na odżywieniu i dobrym nawilżeniu. Lecz tak jak mówisz pewnie większość kremów, które dla mnie są odpowiednie dla Ciebie będą już za słabe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie typowych cieni brak, ale lubię kiedy dodatkowo skóra staje się rozjaśniona i promienna. Poza tym dbam o utrzymanie dobrego nawilżenia, które przekłada się na kondycję skóry. Wcześniejsze lata profilaktyki procentują :) bo nie mam potrzeby sięgania po mocne preparaty, ale czasu nie sposób zatrzymać ;)

      Usuń
  38. ech i teraz nie wiem, bo chciałam kupić ten krem Sylveco, ja walczę z dużymi cieniami pod oczami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób chwali sobie ofertę tej firmy, więc może i Ty dołączysz do grona zadowolonych? :)

      Usuń
  39. Szkoda, że Sylveco się nie sprawdził...
    Ja już dłuższy czas używam kremu AA Eco, służy mi najlepiej ze wszystkich kremów, jakie do tej pory wypróbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie po drodze mi z tą firmą ;) Zdarza się... ;)

      Usuń
  40. nie miałam żadnego z tych kremów, chociaż moje oczy ostatnio zrobiły się bardzo snobkowe :D tanie kremy je uczulają, podrażniają, ale już na clinique reagują bardzo dobrze :D poprzednio używałam kremu z nuxe i również świetnie się u mnie spisywał.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zapędów snobistycznych :P ale niestety często jest tak, że w parze z ceną idzie jakość oraz połączenie składników aktywnych w taki sposób, że działają :) I coraz bardziej doceniam dobrą pielęgnację.
      Jakoś zapomniałam o Nuxe, choć mam tam kilku ulubieńców :)

      Usuń
  41. Filorga mnie kusi od dawna, kiedyś się skuszę, jeszcze może za jakiś czas, z dobrym kremem pod oczy jest duży problem, ja używam teraz olejku z synesis, byłam bardzo zadowolona, ale już się zepsuł. Mam próbkę sylveco, nie zauważyłam bielenia, ale ja mam tylko próbkę, chyba się nie skuszę na pełne opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, przyzwyczaiłam się że po nałożeniu i wklepaniu w skórę dany produkt od razu robi się transparentny. Z Sylveco tego nie ma :(
      Filorgę polecam, warto spróbować.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...