Sigma 3DHD Kabuki & Precision, pierwsze pędzlowe wrażenia




Mam słabość do pędzli, co najlepiej obrazuje mój zbiór /prezentacja/ Uważam je za jedne z podstawowych akcesoriów do makijażu oczu i twarzy. Pomimo, że Sigma nie jest moją ulubioną marką, to reklamowe spoty dotyczące serii 3DHD zaciekawiły mnie bardzo. Nie zastanawiając się długo kupiłam od razu :) Dobrych pędzli nigdy dość, z takiego założenia wychodzę.

Wg założenia Sigmy pędzle mają posiadać wielofunkcyjne zastosowanie, tak by dobrze współpracowały z produktami płynnymi, sypkimi lub stałymi. Do tego kształt ma zapewnić doskonały dostęp do każdego obszaru na twarzy, zwłaszcza okolice oczu, ust, nosa, brwi, u nasady włosów. Atutem ma stać się ułożenie włosa i wyszczególnienie konkretnych obszarów na pędzlu, który ma wspomagać wygładzenie i minimalizować smugi.

Brzmi jak bajka, prawda?


Oglądając i słuchając co mówią na YT dałam się nieco ponieść fantazji na samym początku. Kamera ma to do siebie, że zawsze pokaże tylko pewną część. No chyba, że ktoś ma naprawdę dobry sprzęt i pojęcie o tego typu prezentacjach. Dlatego ja swoją uwagę skupiłam wyłącznie na tym, by dowiedzieć się jak wygląda realny kształt pędzli, jak zachowują się na skórze i co z tego wynika :)

A jak wygląda to w praktyce?

Zanim przejdę dalej muszę zaznaczyć, że nie lubię stosować pędzla do podkładu (bez względu na rodzaj pędzla i formułę podkładu mam wrażenie, że moja twarz wygląda nienaturalnie...) i pędzla do korektora pod oczy (to na tyle delikatny obszar, na którym lubię pracować opuszkiem palca. Do tego ciepło ciała sprawia, że produkt lepiej się stapia i jest gotowy do utrwalenia). Dla mnie taka funkcja pędzli jest zbędna, lecz z ciekawości wypróbowałam parę razy choćby po to, by mieć porównanie.

Pędzle są ze mną od miesiąca i potrzebuję więcej czasu do miarodajnej oceny. Zdjęcia pędzli zostały przygotowane tuż po zakupie, chciałam jak najlepiej pokazać kształt oraz to jak wyglądają przed. W kolejnej odsłonie, za kilka miesięcy porównam ich stan i sama jestem ciekawa oceny. A Wy? :)


Oba pędzelki mają miękkie i zwarte włosie, bardzo przyjemne w kontakcie ze skórą. Delikatne, sprężyste, w zależności od ruchu lub nacisku włosie układa się tak, jak tego chcemy. Starannie wykonane. Nie mogę na obecną chwilę napisać złego słowa, zobaczymy za to jak będą zachowywać się po dłuższym czasie, choć patrząc na moje poprzednie zakupy wszystko jest w porządku od strony technicznej. Zarzuty mam jedynie wobec czyszczenia/prania, które jest problematyczne i bez względu na rodzaj wybieranej metody/środka doczyszczenie ich jest dużym wyzwaniem. Seria 3DHD jest podwójnie wymagająca poprzez układ włosia. Póki co nie znalazłam idealnego preparatu, być może po zakupie dodatków do Beauty Blendera zmienię zdanie. Zobaczymy :)

Pędzle posiadają dwie powierzchnie płaskie (po skosie), idealnie ukształtowany grzbiet oraz perfekcyjny szczyt pozwalający na bardzo precyzyjne zaznaczenia np. trudno dostępne miejsca, wstęp do konturowania, wyznaczanie granic. Patrząc na pędzle widzimy idealny trójkąt. Za ciekawostkę uważam, że firma posiada patent na serię 3DHD. Rozmiar oraz gęstość włosia dopracowane idealnie, tutaj faktycznie nie ma mowy o niedociągnięciach. Dzięki temu każdy z pędzli świetnie współpracuje z różnymi formułami kosmetyków. Wypróbowałam produkty kremowe, płynne, sypkie i w kamieniu. Jestem pod wrażeniem aplikacji oraz rozcierania.


Sigma 3DHD Kabuki świetny do makijażu twarzy, aczkolwiek nie bardzo polubiłam nakładanie podkładu przy jego pomocy. Odrębność pomiędzy serią 3DHD, a innymi pędzlami do podkładów jest bardzo duża. Natomiast wychodzę z założenia, że idealnie naturalne wykończenie zapewni mi jedynie gąbka w formie jaja lub własne palce. Co prawda i tak widzę różnicę, bo spotkanie z jajem Real Techniques i Ebelin dały mi pewne wyobrażenie. Temat rozwinę przy innej okazji. Nie wiem jak inne osoby, ale u siebie zauważam smugi pozostawione po ruchach pędzla nawet po roztarciu. Zastosowanie tych wszystkich bajerów w postaci specjalnie profilowanego włosia nie do końca pomaga. Dopiero delikatne przyklepanie opuszkami palców sprawia, że ono zanika. Aczkolwiek muszę przyznać, że w okolicy nosa i czoła zwłaszcza przy nasadzie włosów funkcja Kabuki jest nieoceniona.


Sam pędzel jest genialny do konturowania, wspaniale współpracuje z brązerem! :) W zależności od formuły i koloru różu także z powodzeniem po niego sięgam.




Sigma 3DHD Precision, to nic innego tylko znacznie mniejsza wersja Kabuki. Dzięki temu zyskuje na dodatkowym zastosowaniu i zgodnie z nazwą jest niesamowicie precyzyjny. Dlatego też idealnie spisuje się w okolicy oczu, łuku brwiowego, nosa, łuku kupidyna, konturu ust. 

Praca z korektorem pod oczy nie do końca mnie zachwyca, ale już sama aplikacja jak najbardziej. Spodobał mi się do rozświetlacza, kremowych produktów pod łuk brwiowy. Nie jest to może tzw. must have, ale lubię wiedzieć, że go mam, bo jest przydatny.



Pierwsze wrażenia na plus, jestem zadowolona z zakupu, choć tak na dobrą sprawę mogłam kupić tylko Sigma 3DHD Kabuki i byłabym w pełni usatysfakcjonowana. Największym problemem jest czyszczenie/pranie, ciekawe czy dam sobie z tym radę? :)


Pędzle kupiłam u bezpośredniego dystrybutora na terenie UK w ULA-LA-BEAUTY w cenach: 3DHD Kabuki £18.99 3DHD Precision £15.99 i występują w trzech wariantach kolorystycznych: biel, czerń i róż. Wybrałam różowe trzonki :)

Ktoś czuje się zachęcony do zakupu i podjęcia przygody z 3DHD? :)

Pozdrawiam :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...