Moje malowanie :)






Przyczyną zamieszania jest Zoeva Cat Eye Pen Blackest Black. Podczas Rimmelowych recenzji KLIK! wspomniałam, że szukam eyelinera w formie pisaka oraz oczekuję na moje zamówienie z Zoevy. Paczka już dotarła, a eyeliner okazał się strzałem w 10-tkę! Co prawda nie chcę przechwalić, bo pełna recenzja pojawi się za parę miesięcy, lecz zachwycił mnie od pierwszej chwili!

Nie będę snuła spekulacji, to nie ma sensu. Jednak chcę go pokazać tak na szybko, na już. W akcji :)



Dawno nie zamieszczałam moich makijaży, w sumie to zniechęca mnie brak światła a sztuczne oświetlenie nie jest moim faworytem. Do robienia zdjęć swatchy, produktów może być. Przy makijażu czuję niedosyt oraz ograniczenia sprzętowe.


Korzystając ze sposobności pokażę Wam moje nowe zabawki w akcji, a na poczet styczniowych nowości zaliczę małą paletę cieni z MAC’a oraz puder NARS Transulcent Crystal Light Reflecting Setting Powder. Muszę powiedzieć, że produkty NARS średnio mnie interesują ale ten puder zbiera ode mnie wysokie noty od momentu jak tylko dostałam do w ręce. Nie mam go za długo, ale widzę duży potencjał i zostawił daleko w tyle dawnego ulubieńca MAC Prep + Prime, czy choćby MUFE HD.


Cat Eye Pen Blackest Black, bo to on jest głównym bohaterem cechuje się niesamowicie precyzyjnym ale bardzo przyjaznym dla skóry aplikatorem. Liczę, że to zostanie zachowane. Do tego czerń, TO jest czerń i ona nie zanika, nie blaknie w ciągu dnia. Makijaż nie wymaga w międzyczasie żadnej korekty.
Jeżeli tylko wszystkie powyższe walory zostaną zachowane a dodatkowe testowanie na skórze bez „gruntowania” będzie zaliczony, to na pewno pisak zagości u mnie na stałe.
Baza pod cienie została użyta nadprogramowo, ponieważ miałam inną koncepcję a potem zdecydowałam, że makijaż będzie na szybko, bez zbędnych dodatków. Piszę o tym, bo w moim przypadku cienie Aqua Cream nie wymagają bazy. Doskonale dają radę bez niej i niebawem napiszę o nich coś więcej.


Krótka ściąga, czyli czego używałam.

Twarz

Guerlain Tenue de Perfecetion 02 Beige Clair
Maybelline korektor Fit Me nr 10
Guerlain róż Madame Rougit
NARS Transulcent Crystal Light Reflecting Setting Powder

Oczy

MUFE Aqua Brow nr 40 – brwi
Mary Kay baza pod cienie
MAC cień Shroom – łuk brwiowy
MUFE Aqua Cream nr 5
Zoeva Cat Eye Pen Blackest Black
Gosh Boombastic XXL mascara

Usta

Dior Addict 680 Millie



Planuję więcej makijażowych notek, bo najwyższa pora pokazać nowe zabawki w akcji :) Poza tym jestem z większości bardzo zadowolona! Jeżeli macie jakieś sugestie/pytania/propozycje to dajcie znać w komentarzu :)




Miłego weekendu :)



122 komentarze:

  1. ślicznie, mi takie różowe cienie kompletnie nie pasują :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym polega cały urok :) Wybieram to, co sama lubię i w czym dobrze się czuję.

      Usuń
  2. Ja bardzo lubię te żelowe Zoevy co mam od Ciebie :) Fajnie, że w pisaku też się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Osobiście bardzo cenię sobie ofertę Zoevy i mam sporo rzeczy od nich :)

      Usuń
  3. Bardzo ladny kolor cienia. Ten fioletowy z MAC to jak sie nazywa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fig. :) ale mam mieszane odczucia wobec niebo, liczyłam na coś w stylu Bikoru, który pokazywałam dawno temu na blogu. Niestety taki nie jest. Do łączenia z czymś innym może będzie dobry.

      Usuń
    2. Bikoru hmmm nie wiem co to raczej nie mialam, ale o Fig czytalam zle recenzje. Ja jesli o fiolety chodzi to chyba wezme Nocturnelle bo to moj ukochany frost

      Usuń
    3. Bikor przybliżałam na blogu więc jak chcesz to znajdziesz recenzje :)
      Mnie opinie co do Fig nie przeszkadzały, bo szukałam konkretnej barwy. Dlatego też nie będę marudzić, bo to moja decyzja :)

      Usuń
    4. Juz widzialam, zle przeczytalam twoj poprzedni komentarz. Myslalam, ze to cien ktory ja pokazywalam hehe.
      Ja za matami nie przepadam.

      Usuń
    5. Wiesz, ja mam świra na punkcie fioletów więc takich kolorów nigdy dość :D
      Maty lubiłam od zawsze, ale im robię się starsza :))) to tym bardziej je doceniam.

      Usuń
  4. Słodki różowiutki makijaż, czuć juz powoli wiosnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię takie kolory na co dzień, bez względu na porę roku :)

      Usuń
  5. Śliczny kolor na powiekach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko,ten różowy cień jest prześliczny ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię cienie z MUFE, zerknij sobie w Sephorze. A ten kolor już nie potrzebuje towarzystwa :)

      Usuń
    2. Zgadzam się w pełni :D Super wygląda z kreską :D

      Usuń
  7. Jak Ci się sprawuje MUFE Aqua Cream? ;) Kusi mnie!
    Nie wiem czy widziałaś że ogłosiłam konkurs na blogu mój pierwszy :) Zapraszam :* http://finezjakolorem.blogspot.com/2014/01/rozdanie-bawmy-sie.html

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę narzekać na Aqua Brow, pełną recenzję znajdziesz na blogu :)

      Usuń
  8. Pięknie! Te "mocne" brwi bardzo do Ciebie pasują :)
    Poza tym, szalenie podoba mi się cień, który masz na powiece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W końcu odnalazłam swój kolor z Aqua Brow :))) no i do okularów musiałam je wzmocnić, choć zdjęcia bez :)
      Szalenie lubię takie kolory a Aqua Cream wpisał w moje potrzeby idealnie.

      Usuń
  9. Asiu, czemu nie pokazałaś tego pudru z NARS wczoraj kiedy robiłam zamówienie na House of Fraser? Najpierw wrzuciłam Prep+Prime do koszyka po czym stwierdziłam, że mam za dużo MACa i go wyrzuciłam nie biorąc jednak nic w zamian. Teraz jestem zła, że nie wiedziałam o tym z Nars.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja dozuję przyjemności :))) a szkoda, że się nie spytałaś! U mnie jest ciągły ruch, że tak powiem ale nie pokazuję wszystkiego. Lubię mieć czas na sprawdzenie i testowanie, no i z NARSem jakoś nie miałam super relacji więc ten puder po prostu był strzałem w ciemno.
      Jednak jak mam polecać, to wolę NARSa niż MAC'a ;)

      Usuń
    2. W ogóle o tym nie pomyślałam! Na przyszłość będę wiedzieć ;-)
      No właśnie, co z NARS Ci przypadło do gustu a co Cię rozczarowało? Od prawie roku mam ten osławiony róż Orgasm i nadal nie wiem co o nim sądzę ... Wczoraj wpadł mi do koszyka blyszczyk Turkish Delight i Radian Creamy Concealer - dobrze zrobiłam?

      Będę teraz pamiętać o tym pudrze, jeżeli jest lepszy od MACa, którym wszyscy się zachwycają to czemu nie? Tym bardziej, że cenowo wychodzi chyba podobnie?

      Usuń
    3. Miałam cienie i wszystkie wyleciały, słynna Laguna nie jest dla mnie a Orgasm jakoś finalnie nie przekonał mnie do siebie. Radiant Creamy Concealer planuję kupić od kiedy pojawił się w sprzedaży, ale jakoś nie mogłam się zdecydować a potem trafiłam na porównania, ze korektor Fit Me jest bardzo zbliżony. Postanowiłam od niego spróbować i wiem, że jak go wykończę (a to już niebawem! :D) to kupię Narsowy.
      Z tym pudrem wiążę dłuższą relację i na pewno kupię jeszcze sprasowaną wersję.Ceny chyba zbliżone, tak mi się wydaje :)

      Czasami coś tam na FB pokażę szybciej, ale planuję pokazać moją listę na ten rok to może znajdziemy jakieś wspólne typy :) Jak masz ochotę to służę odsypką na wypróbowanie :)

      Usuń
    4. No właśnie nad Laguną też myślałam bo brakuje mi nowego bronzera ;-) ten korektor NARSa jest też chyba podobny do korektora z Collection 2000? Tak teraz myślę, że go poszukam i porównam droższe z tańszym.

      Ostatnio było mnie mało na fb więc musiałm przeoczyć wzmiankę o tym pudrze sle czekam na tę listę. Jeżeli nie masz nic przeciwko to skusiłabym się na małą odsypkę - odkąd się maluję stronię od sypańców a teraz jakoś mnie naszło.

      Usuń
    5. Mnie najbardziej spasował brązer z LP, przepadłam dla niego ♥
      Hm, w moim odczuciu korektor z Collection to zupełnie inny kaliber, ale za jakiś czas przekonamy się :)

      Wzmianka na FB była niedawno, odezwę się do Ciebie po niedzieli :*

      Usuń
  10. Piękne te cienie, cudowny róż od Guerlain...
    Same cudeńka tutaj widzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż mnie zachwyca od pierwszego użycia, cieszę się że go mam a tak niewiele brakowało bym obeszła się smakiem...

      Usuń
  11. Do twarzy Ci w różowych cieniach, ja siebie w tym kolorze nie widzę, ale zrobię eksperyment niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba próbować :) Ten jest bardziej łososiowy, ale nadal z domieszką różu.
      Zrób i daj znać, koniecznie! :)

      Usuń
  12. Brwi zdecydowanie obraly kolorystycznie dobry kierunek:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O TAK :) będziesz miała okazję sama wypróbować :)))

      Usuń
  13. Bardzo podoba mi się Twój makijaż oczu, eyeliner z Zoevy ma moc!! Mega czarny :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ta MOC zostanie utrzymana i pojawię się z dobrymi wiadomościami :)))
      Dzięki :)

      Usuń
  14. Powiem ci, że jestem pod wrażeniem iż tak fajnie ten różowy cień wpasował się do niebieskich oczu. Muszę u siebie spróbować zrobić takie połączenie z czarną kreską.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj :) u mnie to zawsze pewne i szybkie połączenie jak mam lenia :)

      Usuń
  15. Jak Ci jest fantastycznie z różem na powiekach! Bardzo bardzo na plus! Kreska, rzeczywiście godna aplauzu, nic nie przebija, jednolita, smolista czerń. Czekam na kolejne mejkapy ;) Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Czuję się zmobilizowana :*

      Usuń
  16. bardzo podoba mi sie odcień różu !:) ładny makijaż ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. piękny ten herbaciany róż, trochę jak Rose z pigmentów Mac, ale chyba subtelniejszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę mu się przyjrzeć w takim razie :)

      Usuń
  18. Oj, czerń eyelinerowa jest idealnie nasycona i maksymalnie czarna [ a masło jest maślane, ale my wiemy, o co chodzi ;) ] - podoba mi się! :)
    Cały makijaż bardzo świeży i dziewczęcy - lubię Cię w takim wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :))) też tak czasem mam :D
      Dziękuję :* Jakoś coraz częściej "tak się noszę" :)

      Usuń
    2. To dobrze, bo do twarzy Ci w takiej wersji! :*
      Zresztą w każdej wersji wyglądasz pięknie!

      Usuń
  19. Piękny makijaż :) A ten pisaczek trafia na moją zakupową listę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cały makijaż jest pięknie zrobiony, śliczne kolory cieni, takie jak lubię. Kreski eyelinerem lubię u kogoś, sama sobie nie potrafię zrobić tak idealnie. Esencja Decleore kusi mnie od dawna, muszę ją poszukać przy okazji. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam różowe cienie! :-) i bardzo bym chciała naumieć się kreskę robić, ale to chyba w przyszłym życiu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, wyszłam z wprawy. Po zmianie miejsca do malowania jakoś mam dwie lewe ręce :crazy:

      Usuń
  22. Albo mi się wydaje albo już dawno nie widziałam Ciebie z tradycyjną czarną kreską ;) Bardzo mi się podoba to co widzę, a linera Zoeva zapragnęłam! Moim obecnym faworytem jest pisak z Loreal, jednak dosyć szybko się skończył. Może Zoeva posłuży dłużej? Generalnie przymierzam się do ponownych zakupów na ich stronie (nowe pędzle kuszą), więc przy okazji zamówię :) I jeszcze te tradycyjne eyelinery, bo obecny już mi się kończy, a jest jednym z najlepszych jakie do tej pory miałam :) Dzięki za polecenie! W sumie jeszcze nie zawiodłam się na żadnym kosmetyku polecanym przez Ciebie :D Wspomniany puder MACa u mnie sprawdza się świetnie i już narobiłaś mi apetytu na NARSa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :))) U mnie rzadko gości czerń na powiece, ale to bierze się stąd że długo nie czułam się w niej komfortowo i trudno było mi znaleźć produkt jaki zaspokoi moje oczekiwania. Kredki mało kiedy dawały takie efekt jak chciałam.
      Liczę, że eyeliner Zoevy posłuży dłużej niż 3 miesiące. Ostatnio na tyle mniej więcej starczył mi liner z Maybelline :D i choć bardzo go polubiłam to aplikator doprowadzał mnie do szału!
      Czekam na nowe pędzle i przebieram nogami, bardzo niecierpliwie :D
      Cieszę się, bo zawsze mam lekkiego stracha. Wiesz, nie chcę by druga osoba się zawiodła na tym co polecam przez pryzmat swoich oczekiwań.
      Super! bo u mnie ten puder po prostu by leżał, skubaniec nie współpracuje z podkładami G. wrrrr Za to NARS jest prawie, że doskonały :) Ma dużo bardziej delikatniejszą strukturę i zostawia na skórze niesamowity woal. Zrobił wrażenie od pierwszej aplikacji i z każdym użyciem ono się utrwala.

      Usuń
    2. Doskonale zdaję sobie sprawę, że Twoje oczekiwania są wysokie, więc skoro już coś polecasz to, jest to sprawdzone i godne uwagi :) Dlatego puder Narsa będę mieć w pamięci, bo na razie mam tego za dużo ;)

      Usuń
  23. Jeszcze nie miałam nic z Zoevy, ale kuszą mnie pędzle. A eyeliner w pisaku znalazłam fajny jak dla mnie Maybelline master presise, wreszcie mogę zrobic cienką kreskę;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny, subtelny makijaż. A liner zachwyca czernią, cudownie głębką :) Ciekawa jestem pełnej jego recenzji :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Plus dla Zoevy za to, że lainer jest mocno czarny:) Na pełne recenzje oczywiście czekam;)

    OdpowiedzUsuń
  26. WoW toż to najczerniejsza czerń ;) Jestem zachwycona! Kolor jest tak wyrazisty, że można by pomyśleć, że została zrobiona w photoshopie. Niestety ja mam dwie lewe ręce i zamiast kreski wychodzi fala. Znalazłam idealny obrazek oddający moje robienie kresek- pozwolę sobie wstawić linka (mam nadzieję, że się nie pogniewasz).
    http://loldamn.com/wp-content/uploads/2013/12/funny-eyeliner-makeup-fail.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to też różnie bywa, ostatnio mam problem z idealnym wyciągnięciem jej :/ ale... kreski lubię, nie potrafię z nich zrezygnować.
      Jakże mogłabym się pogniewać? :P fajna grafika! :D

      Usuń
  27. Uwielbiam róż na powiekach, tobie również pasuje :)
    A tym podkładem mnie zaintrygowałaś, nie znam tej wersji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parę miesięcy temu dzieliłam się pierwszymi wrażeniami :)

      Usuń
  28. jakoś niespecjalnie czuję się w różu na powiekach, ale Twój makijaż bardzo mi się podoba :) szczególnie kreseczka ładnie podkreśla oczy :) no i cieszę się, że znalazłaś "swój" liner :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, są różne odcienie różu :))) ale ważne, by wybierać to co lubimy i w czym dobrze się czujemy :)

      Usuń
  29. Mnie strasznie kuszą kosmetyki Nars, sama nie wiem dlaczego :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ładny makijaż, róz Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak sie zastanawiałam co to takiego fajnego na brwiach a to Aqua brow :D Kiedyś pokazywałaś bardziej brązową wersję i tak sobie Ci pasowała, ale ten kolor super :) Że też nie mam MACa u siebie i jakieś miniaturowe próbeczki by sprawdzić czy kolor się spisze.
    Ładnie Ci w tym makijażu i ślicznie masz róż na polikach, ja zostaję tylko przy bronzerze, bo próby użycia różu kończą się efektem ruskiej babuszki :P nierówne i mocne placki mi wychodzą ;( nie umiem i już.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy przechodzą transformację więc to też kwestia sporna, trudno jest zgrać w takim wypadku wszelkie detale. Do tego warto pamiętać, że zupełnie inaczej podkreśla brwi osoba, która zachowuje swój naturalny kolor i do tego na widoczne brwi :) U mnie jest inaczej. Obecnie mam 3 kolory i mogę je sobie mieszać dowolnie, ale jednak 40-tka jest najbliżej ideału.
      Dobry pędzel i z różem nie ma problemu :)

      Usuń
  32. Odpowiedzi
    1. Prawda? :) Wybrałam bezpieczne kolory.

      Usuń
  33. No liner jest niezły- kreska ciemna, nieprześwitująca, super- a jaka równa :D
    I ładnie Tobie w różu na powiekach, a to trudny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to też od rodzaju różu zależy, ale ten jest wyjątkowy :)

      Usuń
  34. piękny kolor cienia ;) a makijaż bardzo dziewczęcy i delikatny!!! Podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja też strasznie lubię ten puder z NARS'a tylko w wersji kompaktowej. Nie miałam w sypkiej, więc się nie wypowiem, ale słyszałam też same pozytywne opinie :)
    A jak ci się sprawdza cień z MUFE? To jest ten cień w kremie, tak? Ja średnio się polubiłam z wodoodpornymi cieniami z kremie, wolę inne produkty z MUFE, np. kredki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę na niego narzekać, nic a nic :) Moje wybawienie w letnim okresie. Mam jeszcze grafit i jest świetny jako eyeliner :) Po kredki nie sięgałam. Za to mam kredki z Bare Minerals i TO jest MOC trwałości :)))

      Usuń
  36. Ten różowy cień jest śliczny :) Tą bazę pod cień z MK moja mama sobie bardzo chwali :) Ja na razie nie próbowałam, ale pewnie się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baza jest świetna! W zasadzie to jedyny kosmetyk, który chwalę sobie od chwili jak trafił do mnie :)

      Usuń
  37. Najbardziej zaciekawił mnie ten róż. Wygląda całkiem fajnie - bardzo lubię takie właśnie odcienie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam tego samego piska i go uwielbiam, a jestem początkującą w robieniu kresek i naprawdę ciężko z nim coś sknocić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co o nim sądzisz pod kątem trwałości?

      Usuń
  39. Dawno nie miałam żadnego eyelinera w pisaku. Cały czas zużywam mojego żelowego pomocnika od Bobbi Brown (nie wiem już, ile ze mną jest), albo korzystam z uprzejmości czarnego, matowego cienia :) Taki pisak jednak ma wielką zaletę - jest bardzo poręczny i w podróży sprawdza się fantastycznie, ponadto szybko można nim zmalować kreskę.

    Przy okazji muszę wtrącić mój zachwyt na temat cienia MUFE - WOW! I tyle. Jest PRZEPIĘKNY, genialny, chcę go mieć :> Rozejrzę się za nim, koniecznie. Na powiece wygląda obłędnie i wraz z kreską robi cały makijaż. Bosko!!!

    Poza tym, jestem niezwykle ciekawa, co masz do powiedzenia w szerszym ujęciu na temat pudru Nars. Chodzę koło niego. Wersję sypką postanowiłam sobie na razie odpuścić, gdyż kupiłam niedawno polecany puder z Kryolan, ale na prasowany mam ochotę niesamowitą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z BB mam ulubiony liner żelowy w boskim odcieniu fioletu, bardzo go lubię :) Jednak pisaki faktycznie są dużo bardziej praktyczne!

      W moim odczuciu Aqua Cream są warte uwagi i tak, robią za cały makijaż :) Co więcej latem, to dla mnie produkt bez wad!

      Co do pudru NARSa, na pewno kupię wersję w kamieniu. U mnie co prawda sypańców jest pod dostatkiem, ale lubię mieć wybór. W zależności od pory dnia i kondycji cery. Po zakupie na pewno zrobię porównania, ale Light Reflecting Setting Powder będzie miał swoją pełną odsłonę :)

      Usuń
  40. Piękny, subtelny, naturalny:)Wyglądasz w tym makijażu uroczo i dodaje Ci niezwykłej świeżości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To zasługa kosmetyków :D

      Usuń
  41. bardzo ładne to Twoje malowanie ;) nie miałam żadnego eyelinera piaskowego - nie radę sobie z pisakami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd możesz w takim razie wiedzieć, ze nie poradzisz sobie? :P

      Usuń
  42. Piękny makijaż- eyeliner wydaje się być pożądny - ciekawe jak szybko zaschnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekonamy się :) W sumie nie jest drogi więc mogę zaakceptować częstą wymianę.

      Usuń
  43. wyglądasz kwitnąco w takim makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ostatnio takie wydanie dość często u mnie gości.

      Usuń
  44. Znalezienie dobrego pisakowego linera o mocnym czarnym kolorze to niezłe przedsięwzięcie, a ponieważ rzadko robię czarne kreski, nie zawracam sobie głowy szukaniem dobrego mazaka. Mam nadzieję, że Zoeva sprawdzi się w pełni (końcówka zachowa twardość, a konsystencja i kolor pozostaną takie same), to wówczas będę wiedziała, po co sięgnąć, kiedy mi się zachce mazaków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie także rzadko czerń gości na powiece, ale wymyśliłam sobie że chcę takowy mieć i rozpoczęłam poszukiwania. Zobaczymy jaki potencjał ma eyeliner Zoevy, na pewno będę o nim pisać :)

      Usuń
  45. Bardzo ładnie wyglądasz w takim delikatnym makijażu :)
    Ja mam pisak z Catrice, ale jego kolor nie jest zbyt nasycony- używam go tylko do rysowania konturu kreski a potem wypełniam ją linerem żelowym :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dla mnie już za dużo zabawy :D Miałam koszmarek z Rimmela i podziękowałam, musi być szybko i sprawnie :)

      Usuń
  46. Zachwycam się! :) Makijaż jest całkowicie w moim stylu. Kolor cienia boski, a kreseczka perfekcyjna. Moim ulubionym w tej chwili kreskorobem jest liner z PierrRene. Spisuje się na prawdę nieźle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Ważne, by trafić na ulubieńców :)))

      Usuń
  47. Na Transulcent Crystal Light Reflecting Setting Powder mam ogromną ochotę :) Dostęp do niego jednak fatalny wręcz, więc próbuje ukręcić sobie coś takiego sama ;)
    Ostatnio zamówiłam kilka fajnych produktów na e-naturalnie, to może coś się urodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim sięgnęłam po gotowe pudry tego typu, to przerabiałam wypełniacze i mieszałam sam. Niestety nie do końca mnie satysfakcjonowało, ale może Ty będziesz bardziej zadowolona :)

      Usuń
  48. Nie ma jak dobry eyeliner w pisaku, od kiedy upodobałam sobie SuperSlim z L'oreala, to nie wiem, jak wcześniej bez niego funkcjonowałam, zwłaszcza, że świetnie się sprawuje też sam, solo. Dobrze, że i Ty znalazłaś swój numer jeden, trzymam kciuki za dalsze pozytywne testy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak odkryłam eyelinery w pisaku, to od razu stwierdziłam że to idealne rozwiązanie :D Mam nadzieję, że obecny mnie nie zawiedzie, choć kupiłam jeszcze jedno cudo do testów i porównam.
      Fajnie, że sama trafiłaś na ideał :)

      Usuń
  49. Ah, miałam kiedyś ten cień MUFE w koszyku, dokładnie ten sam odcień i nie kupiłam. Teraz mnie skręca, bo piękny jest:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze swojej strony polecam go :) i sama mam ochotę na kilka innych odcieni. Dla przykładu, mam taki grafitowy odcień i spisuje się rewelacyjnie w postaci eyelinera.
      5-ka w opakowaniu wygląda tak zwyczajnie, lecz już na oku nie wymaga towarzystwa i stawiam, że będziesz z niego zadowolona :)

      Usuń
  50. piękny jest ten cień. Podoba mi się jego wielowymiarowość. Podobną cechę mają chyba jeszcze cienie Armaniego ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. świetnie wyglądasz. Tak się właśnie ostatnio zastanawiałam jak wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  52. Pięknie się ten cień prezentuje, nawet solo :) Muszę sprawdzić taki róż na swojej powiece, ale chyba wyglądałby przyzwoicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybieram opcję solo, bo one mają taką formułę, która dość szybko przylega do skóry. Dlatego w postaci bazy nie bardzo się nadaje. Lubię takie kolory :)))) a jak masz ochotę to warto popróbować a potem decydować.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...