Guerlain Tenue de Perfection Foundation , pierwsze wrażenia





Na nowy podkład Guerlain Tenue de perfection czekałam jak na szpilkach ;) Nie tylko dlatego, że uwielbiam produkty tej firmy, ale bardzo dobra relacja z Parure de Lumiere zaostrzyła mój apetyt. O Parure de Lumiere pisałam TUTAJ

Wg producenta podkład ma być odporny na ścieranie ale jednocześnie lekki, wygładzić zmarszczki, wyrównać koloryt.
Deklarowane SPF 20 pominę milczeniem, bo dla mnie to taki zbędny dodatek. Sama stawiam albo na filtr, albo na jego brak. Jednak coraz więcej firm stara się przekonać, że to dobry kierunek. 

Dzisiaj przychodzę z pierwszymi wrażeniami, ponieważ podkład szalenie mnie zaskoczył. Na plus! Nie spodziewałam się takiego dopasowania oraz tego jak przyjmie go moja skóra. Pierwszy kontakt był pełen emocji i wrażeń, nałożony na bazę L’or pomyślałam, że może to jej urok. Ale po dzisiejszym dniu wiem, że nie :D
Krótka ściąga dla przypomnienia :)
Krótka ściąga:
Wiek 30+
Charakterystyka cery:
Mieszana w kierunku suchej z okresowym problemem w strefie T, cera płytko unaczyniona z tendencją do zaczerwienienia, walczę z trądzikiem różowatym.
Suchość skóry na policzkach i problem ze strefą T a szczególnie czołem wymusza stosowanie dwóch produktów pielęgnacyjnych. Najczęściej łączę różnego rodzaju sera z nawilżaczami, które dobrze spiszą się na strefie T i nie będą wpływać na przyspieszony proces przetłuszczania się skóry.

Zaprezentuję kolor 03 Beige Naturel, możecie zerknąć sobie na jego skład INCI.



W pierwszej chwili kolor nieco mnie przeraził, ale po nałożeniu i roztarciu wspaniale stopił się z cerą. Na teraz, kiedy jeszcze mam resztki opalenizny będzie w sam raz.   




Na zdjęciu „przed” możecie zobaczyć małą próbkę koloru. Było to eksperymentalne maźnięcie przed nałożeniem podkładu :)))

 
Efekt „po” w połączeniu z korektorem Maybelline Fit Me w okolicy oczu, obowiązkowo moja ulubiona pozycja w postaci bazy brązującej Chanel i całość wykończona pudrem sypkim La Prairie Cellular Treatment Loose Powder Translucent 1. Przy okazji to był test, jak puder będzie współpracować z podkładem bo miałam problem z doborem sypkiego pudru przy Parure de Lumiere i to właśnie La Prairie stało się moim rozwiązaniem. Dlatego trzymałam kciuki za udany test. Takim się okazał i w przypadku Tenue de Perefction.



Podkład gładko i bezproblemowo rozprowadza się na skórze, o ile PdL jest dla mnie zjawiskowy o tym razem dzieje się magia. I obojętnie, czy będzie to na bazie lub bezpośrednio na krem/serum. Brak smużenia, wałkowania, zbierania się tam gdzie nie powinien. Uważam, że poziom krycia jest zadowalający i mnie się podoba. Skóra prezentuje się świeżo i promiennie, ale zarazem jest wygładzona a to, co ma zostać ukryte takim się staje.
Wiadomo, że w ciągu dnia Stefa T zaczyna się świecić, ale podkład nie znika w tych miejscach a bibułka matująca załatwia sprawę. Nie ciemnieje na mojej skórze i pomimo błysku w strefie T twarz wygląda dobrze.

Na chwilę obecną to tylko pierwsze wrażenia, ale bardzo dobrze wróżą i myślę, że finalnie podkład zagości na mojej półce :) Jeżeli tylko nadal będzie się zachowywać w ten sposób jak to stanie się dobrą inwestycją. I będę miała dodatkowego ulubieńca. Dla mnie jest to niezmiernie ważne, ponieważ po tylu latach poszukiwań w końcu zbliżyłam się do optymalnych rozwiązań w makijażu, które dają mi dużą swobodę a jednocześnie zapewniają komfort.
Niebawem opowiem Wam o jeszcze jednej perełce, która trafiła do mnie trochę z przekory i zrobiła świetne wejście od samego początku :)

Macie ochotę na Tenue de Perfection? A może zupełnie inny podkład zrobił na Was tak dobre wrażenie jak na mnie Guerlain?
Pozdrawiam :)

94 komentarze:

  1. Wow, wygląda naprawdę świetnie!
    Akurat dzisiaj oglądałam produkty Guerlain i nic, tylko się zachwycałam :) Widzę, że słusznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam słabość do marki i to bardzo! Dlatego też czekałam niecierpliwie na premierę :)))

      Przy większości podkładów pojawia się widoczny rodzaj zmęczenia na skórze, tym razem tego nie ma. Podobnie jak z Parure de Lumiere.

      Usuń
    2. Nie dziwię się! Ja jeszcze nigdy nic od nich nie używałam, zakochałam się w samych opakowaniach. Są po prostu niesamowite! A jak jeszcze w parze z pięknym wyglądem idzie świetna jakość, to chyba muszą być warte swojej ceny! :)

      Usuń
    3. Opakowania są niczym małe dzieła sztuki, można się w nich zakochać :)
      Mam trochę różności z tej firmy i póki co dobrze trafiam więc jak będziesz miała ochotę na zakup, to polecam :)
      Może nie wszystko, lecz znaczną większość.

      Usuń
  2. Jeszcze nigdy nie miałam podkładu tej firmy, intrygujące mnie bardzo:) na twarzy naprawdę ładnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przez przypadek zaczęły się testy i ... Tak już zostało :)

      Usuń
    2. Muszę w takim układzie pobrać próbki z Sephory i sprawdzę, jak to wygląda u mnie:)

      Usuń
    3. Myślę, że to dobre rozwiązanie i przekonasz się sama, czy chcesz więcej :)

      Usuń
  3. O kurcze, piękny efekt. Wygląda bardzo lekko, a jednocześnie widać że dobrze kryje. I cerę masz taka promienną, wypoczętą. Coraz poważniej myslę o podkładzie Guerlain. A jak z odcieniami, mają coś dla bladych twarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że 02 jest dość jasny ale chyba dla typowo bladolicych będzie za ciemny :/ Z drugiej strony tutaj też myślałam, że kolor nie dla mnie a jednak wygląda bardzo naturalnie i dobrze się stapia. Weź próbki, potestuj :) Może akurat trafisz z kolorem?
      Szkoda, że na rynek azjatycki jest wypuszczany odcień 01 a o Europie już firma nie pamięta :/

      Jestem bardzo zadowolona z testów, liczę że dalsze dni będą tak samo udane :)

      Usuń
  4. bardzo ładnie się prezentuje :) pierwszy raz czytam o tym podkładzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Tenue de Perfection to jedna z ostatnich nowości Guerlain :)

      Usuń
  5. Nie rozglądałam się nigdy za podkładami od nich, ale u Ciebie wygląda świetnie i bardzo mnie zachęcił. Nie wiem, jak to określić, ale zwyczajnie robi, co ma robić :) Fajnie kryje i wygląda naturalnie. Dla mnie na drugim zdjęciu wyglądasz, jakbyś nie miała na sobie podkładu. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam identyczne odczucie :) o ile Parure de Lumiere okazuje się niczym druga skóra, to tak w tym wypadku podkładu totalnie nie czuję na skórze. Kiedy w piątek zostałam pomalowana na stoisku i gdybym nie widziała podkładu, pomyślałabym że to niemożliwe abym miała coś nałożone :D Ten efekt, odczucie nadal jest mi bliskie.
      Co więcej, w większości przypadków podkład po nałożeniu zanim go utrwalimy jest po prostu widoczny. A tutaj zwyczajnie tego nie ma, stapia się ze skórą w perfekcyjny sposób.

      Usuń
  6. Testowałam kolory podkładów Guerlain w perfumerii i albo mają zepsute testery albo ja jestem ewidentną białą damą, ale wszystkie kolory były za ciemne :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że paleta podkładów dostępna na Europę nie jest zbyt łaskawa dla bardzo jasnych, bladolicych karnacji.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Prawda? nie mogę wyjść z podziwu :)))

      Usuń
  8. Przyznam szczerze, że po Twoich zapowiedziach na FB czekałam z niecierpliwością na Twoje pierwsze wrażenia. Niestety w dalszym ciągu jest na etapie poszukiwania podkładu lekkiego ale na tyle dobrze kryjącego, że nie będę musiała z rana szpachlować dodatkowo niedoskonałości. Wygładzającego i delikatnie rozświetlającego moją buzię przy tym co najważniejsze niezapychającego - w przypadku tych typowo drogeryjnych podkładów żaden nie zdał egzaminu w tej kwestii jedynie minerały nie wyrządzają na mojej twarzy spustoszenia. Mam świadomość, że nie spróbowałam jeszcze wszystkiego dlatego z tym większą ciekawością i nadzieją sięgnę po próbki Guerlain

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doniu, sięgnij po próbki bo być może to będzie podkład dla Ciebie? :) A próbowałaś Parure de Lumiere? Ze swojej strony mogę też polecić Diorskin Nude BB. Kupiłam go z ciekawości a zarazem w zastępstwie za krem tonujący. Przy czym okazało się, że stopień krycia i stopniowanie jest niesamowite. Świetnie leży na skórze i dobrze mi służy od paru tygodni.

      Usuń
  9. Efekt końcowy już w gotowym make-upe wygląda niesamowicie! Jestem pod wrażeniem, bo wyglądasz zupełnie jak nie ta sama babeczka :D Oczywiście na plus ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nuneczka, dziękuję :)
      Po raz kolejny przekonuję, że podkład potrafi robić DUŻĄ różnicę.

      Usuń
  10. Jedna z niewielu blogerek, która uśmiecha się na tego typu zdjęciach. Lubię to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, dziękuję :) I staram się, choć nie zawsze mi to wychodzi ale nie lubię posępnych zdjęć, czy marsowych min :D

      Usuń
  11. Jejku, efekt daje niesamowity! Bardzo widoczna różnica w wyglądzie skóry, wcale się nie dziwie, że jest Twoim ulubieńcem ;)
    Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taniko, to jeszcze nic pewnego ALE zrobił niesamowite wejście. Jak na razie nr 1 jest Parure de Lumiere.

      Usuń
  12. ładnie wygląda na Twojej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam zupelnie inne wrażenia co do tego podkładu, nie kryje tak jak powinien z założenia mojej cery i w strefie T 2 - 3 godziny i go nie ma:/ Ja mam cere mieszana, raczej w kierunku tłustej niz suchej. Jak na tak drogi podkład to troszke mnie zawiódł ale jak widac na niektórych cerach się sprawdzi:)Kocham Guerlain ale niestety jego podklady nie są mi przychylne.Oprócz Parure Gold ale to w innych okolicznościach że tak powiem , kiedy cera była przesuszona:P

    Poza tym Guerlain przesadził okreslajac podkład jako dla wszystkich cer i do tego odporny na kwestie czasu, chyba takiego nie ma:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak sobie myślę,że może LP troszke go przytrzymuje?:) Ciekawam dalszych spostrzezen:)Z moich wstepnych spostrzezen mysle ze on raczej do suchawych cer sie sprawdzi:P

      Usuń
    2. Paula, ze mnie nie jest typowych sucharek. Pomimo, że cera ma suche obszary to nadal jest mieszaną i problem strefy T jest mi bliski. Jednak co cera, to opinia. Na razie bacznie go obserwuję. Dzisiaj nałożyłam go na Time Filler Mat Filorgi i nie musiałam utrwalać pudrem. Owszem, subtelny błysk pojawił się po paru godzinach ale podkład nadal jest na swoim miejscu.
      Zobaczymy :)

      U mnie z kolei Parure Gold nie do końca się sprawdza, jest za bogaty.

      Wiesz, firmy zawsze lubią tworzyć dumne hasła. Patrzę na to z dystansem bo liczy się efekt końcowy na mojej skórze.

      Póki co jestem zadowolona :) Mam nadzieję, że za kilka tygodni wrócę z dobrymi wiadomościami i recenzją. Teraz to tylko pierwsze wrażenia, które są utrwalane na plus :)

      Usuń
    3. Tak,tak Gold jest bardzo tresciwy, ja miałam z nim rozne fochy ale ostatecznie po kwasach , zimowa porą i wiosenna się sprawdzil:)
      CZekam na opinię po upływie czasu.Bardzo mnie ten podklad nurtuje:P

      Usuń
    4. Mnie także :))) tym bardziej, że zrobiłam test - połowa twarzy z PdL a druga z TdP i czuję ogromną różnicę. Fakt, są to zupełnie inne produkty ale coraz bardziej nabieram ochoty na TdP. Myślę, że jak dobiję dna z PdL, decyzja będzie oczywista :)

      Usuń
  14. Wow! Daje genialny efekt ;) Jestem oczarowana :>

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie prezentuje się na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niezły, ale jeszcze nie kwalifikuję się na jego przedział wiekowy no i....cenowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luthienn, przedział wiekowy tutaj nie ma żadnego znaczenia :)

      Usuń
  17. Mam na niego wielka ochote,ale musze najpier wydebic probeczke z Sephora ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilovemakeup, uważam że warto :) Ciekawa jestem Twoich wrażeń. Napisz koniecznie!

      Usuń
  18. u mnie nadal poszukiwania.... ja sama nie wiem czego chcę... testuję , szukam, testuję... już mi ręce opadają, wiele mi służy a ciągle szukam... depresja jesienna ?
    Zastanawiam się mocno nad Maestro GA, podoba mi się Givenchy Matissime Eclat..
    U Ciebie efekt bardzo dobry:) ja nie potrzebuję mega krycia.. moja cera jest raczej bezproblemowa, sucha ze strefą T czasami świecąca.. może coś polecisz?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ines, nie wiem czy mogę coś polecać bo mamy zupełnie inne cery ;)

      Gdybym nie potrzebowała krycia to nie szukałabym podkładu. Wystarczyłby mi lekki krem tonujący, lub coś w tym stylu :) Do tego korektor i wszystko.

      Z kolorówką Givenchy mam wybitnie nie po drodze, kilka wpadek wyleczyło mnie z zakupów. I raczej nie zaglądam do ich oferty ;)

      Usuń
  19. Oj pięknie wygląda na buźce, ale pokusiłaś :D
    Musze go wypróbować koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamo, jak tylko masz okazję to wypróbuj :)

      Usuń
  20. Chętnie go zatem wypróbuję, jeśli moje ślepka dojrzą go gdzieś na perfumeryjnych półeczkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelino, ja długo na niego czekałam :) Póki co nie zwiodłam się. Zobaczymy co dalej nastąpi? :)

      Usuń
  21. Ja chciałabym w tym roku spróbować Revlona- Colorstay... Nie wiem jak to się stało, że do tej pory go nie miałam, ale jak tylko wykończę obecny podkład, to na niego zapoluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyno, ColorStay lubię i doceniam. Nie jest to dla mnie podkład do codziennego używania, lecz doraźnie jak najbardziej :)

      Usuń
  22. Efekt po bardzo korzystny, a Ty słońce testowałaś azjatyckie bb?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam już kilka razy na ten temat. Miałam też krem BB podchodzący ze źródła, bo tak naprawdę to one powstały w Europie :) Zostałam tylko przy jednym, Lioele który został dawno temu zrecenzowany i zaprezentowany.
      Jeżeli mam wybierać, to stawiam na klasyczne podkłady :) Wyjątkiem stał się krem BB z Diora, ale to zupełni inna liga.

      Usuń
  23. Ja co prawda BBkowa jestem, ale coraz częściej chodzi za mną romans z podkładem. Żeby zobaczyć, czy na pewno zrezygnować z podkładów. Guerlain mi się marzy. :}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie klasyczny krem BB ma jedynie występy gościnne ;) wolę jednak tradycyjne podkłady aczkolwiek sięgam po jeszcze Cell Fusion. Tylko, że on u mnie ma zupełnie inne zastosowanie.

      Guerlain to moja największa słabość :D

      Usuń
  24. Zawsze unikałam ciężkich podkładów. W ciągu dnia nie chcę odczuwać obecności kosmetyku;) Widzę, że podkład Guerlain świetnie stapia się ze skórą. Początkowo przeraził mnie odcień próbki, ale po roztarciu wygląda bardzo naturalnie. Swego czasu dobierałam podkład w drogerii i ten, który wydawał się zbyt ciemny, po umiejętnej aplikacji przypominał drugą skórę:) Od tej pory wiem, że warto dać szansę kosmetykowi i sprawdzić, jak wygląda po roztarciu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karminowe usta, ciężki a ciężki to jest różnica. Dużo zależy od samej formuły. W przypadku TdP mamy do czynienia z bardzo lekką konsystencją, nawet miałam obawy czy ona faktycznie wyrówna kolory a jednak! Kolor zmienia się podczas roztarcia i to jest najważniejsze.

      Usuń
  25. ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿

    Swietny blog!

    OdpowiedzUsuń
  26. Pięknie wygląda na Twojej twarzy! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Masz rację bardzo ładnie stapia się ze skórą i daje piękny efekt na skórze. :) Podoba mi się to jak ładnie wyrównuje koloryt i z chęcią bym go spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, namawiam na testy jak tylko będziesz miała okazję :)

      Usuń
  28. Efekt bardzo mnie się podoba. wdać, że dobrze kryje i wygląda naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, on dosłownie czyni magię na skórze. Jestem pod niesamowitym wrażeniem :)

      Usuń
  29. Muszę go koniecznie wypróbować, niech się tylko pojawi na półkach w Sephorze... :)

    OdpowiedzUsuń
  30. efekt jest świetny! niestety podkład nie na moją kieszeń, ale zapiszę, i może kiedyś na jakąś okazję go sobie sprawię;) a wcześniej, pomęczę moją sephore o próbki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. little sunshine., na pewno dobrze jest zacząć od próbek. Wtedy będziesz wiedziała, czy chcieć a może jednak nie ;)

      Usuń
  31. Poczekam na szerszą relację, bo zakup PdL mam w planach i teraz nie mogę się zdecydować XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwetto, mam zagwozdkę ;) Wykończę PdL którego nie zostało mi już za wiele i wtedy podejmę decyzję. Podkłady bardzo różnią się pomiędzy sobą i poczułam to dodatkowo kiedy zrobiłam test porównawczy na połowie twarzy.

      Usuń
  32. Mamy podobny rodzaj skóry, tylko że ja mam tylko płytko unaczynioną. z podkłądami Guerlain do tej pory się nie lubię bo nie odpowiadają mi kolory. Sa dla mnie za ciemnie. Miałąm Extreme do kufra i nie odpowiadał mi do makijaży. Ale ten muszę oblukac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, paleta kolorów jest mocno ograniczona. Co prawda nie mam problemów z dopasowanie koloru, ale marzy mi się chłodny beż z domieszką fioletowych tonów.
      Extreme nie znam.

      Usuń
  33. Marza mi się kosmetyki tej marki :) Szczególną ochotę mam właśnie na podkład, ten prezentuje się świetnie wiec chyba będę się za nim rozglądać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Shopperka, zawsze można zacząć od próbki :)

      Usuń
  34. całkiem niezły ten podkład, będę go mieć na uwadze w przyszłości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjamagdalena, wszystko wg potrzeb :)

      Usuń
  35. Bardzo ładnie prezentuje się na twarzy. Dodaje świeżości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalina, nie spodziewałam się takiego efektu a tu proszę :)

      Usuń
  36. Na buzi wygląda wspaniale, co za różnica! A jednocześnie efekt jest bardzo, bardzo naturalny. Nigdy nie miałam podkładu z marek typu Chanel, Dior czy właśnie Guerlain, ale zawsze się zastanawiałam czy jakościowo są faktycznie dużo lepsze od tych drogeryjnych. Póki co nie odważyłam się znaleźć odpowiedzi na to pytanie, na razie mam ulubieńca w postaci Revlon Colorstay dla cery mieszanej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rainbow, prawda? Różnica bardzo duża :)

      Jak do tej pory miałam do czynienia z podkładami różnych firm. Może nie zawsze półka selektywna zachwyca, lecz coraz częściej doceniam pewne zalety, których w typowo drogeryjnej marce nie widzę. Z drugiej strony ciężko jest mierzyć wszystkich pod jedną kreską. Lepiej próbować/testować.
      ColorStay znam, ale to zupełnie inna liga podkładu w moim odczuciu. Nawet nie porównuję z TdP, ponieważ różnice zaczynają się od konsystencji, stapiania, zachowania na skórze w każdym wymiarze.

      Usuń
  37. bardzo ładnie wygląda na twarzy, ale nigdy nie miałam do czynienia z tą firmą i podkładami, więc niewiele mogę powiedzieć. jego właściwości, które opisujesz, wydają się być zachęcające :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rogaczki, postanowiłam iść z kolorówką w innym kierunku. Póki co nie jestem zawiedziona :)

      Usuń
  38. WOW! idealnie stapia się z kolorem Twojej skóry *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cat, szalenie podoba mi się ten efekt:)

      Usuń
  39. Efekt woow! :) świetny podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Podoba mi się efekt na Tobie, Hexx, podobnie jak Parure de Lumiere. Wiem, że będę chciała przetestować obydwa :) Ciekawi mnie bardzo, jak spiszą się na mojej cerze.

    Aktualnie mam Parure Extreme i jestem z niego zadowolona. To już któryś raz, jak do niego wróciłam, choć ideałem też go nazwać nie mogę. Najbardziej w G. przeszkadza mi ich okrojona kolorystyka. Bądź, co bądź, ale tę kwestię mogliby mocno dopracować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Megdil, namawiam do testów :) Może i Ty będziesz zadowolona? :)

      Kolorystyka kuleje w wielu firmach, niestety :( Parure Extreme nie znam, ale polubiłam się z podkładami tej marki. Może nie wszystkimi, bo np. Gold nie dla mnie. Lecz to już kwestia cery i jej charakterystyki.

      Usuń
  41. na twarzy prezentuje się świetnie, muszę zdobyć próbeczkę chyba:]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...