Monu Professional Skincare Moisture Rich Collagen Cream




Active ingredients: Betaines, Blackcurrant Seed Oil, Evening Primrose Oil, Geranium Essential Oil, Marine Magnesium, Plant Flavonoids, Rose Essential Oil, Shea Butter, Sodium Hyaluronate/Hyaluronic Acid.

Tyle odnośnie składu INCI niestety nie byłam w stanie uzyskać pełnej formuły INCI.
TUTAJ można zobaczyć pełną ofertę.

Jest to krem, który znalazłam w kwietniowym wydaniu Glossybox i od razu bardzo mnie zaciekawił. Przejrzałam kilka stron w poszukiwaniu informacji ale nie znalazłam pełnego składu INCI. Postanowiłam go mimo wszystko włączyć do codziennej pielęgnacji. Po 6 tygodniach stosowania mogę powiedzieć, że opakowanie 50ml jest bardzo wydajne a dobre efekty zachęciły do kupna innego kremu z tej firmy. Także na pewno go zaprezentuję a dzisiaj podzielę się z Wami moimi uwagami dotyczącymi Monu Professional Skincare Moisture Rich Collagen Cream.

Mam kilka zastrzeżeń, po pierwsze GB zaoferowało krem bez oryginalnego opakowania, na którym musi być pełen skład INCI. Tubka zabezpieczona super ale jak dla mnie brakuje podstawowej informacji. Wiem, dociekliwa jestem. Tylko, że w taki sposób kupiłam następny produkt z Monu i zostałam bardzo niemile zaskoczona. O tym napiszę przy innej okazji. Krem kupię ponownie i dam szansę drugiemu produktowi ale  wolę mieć wgląd w faktyczny stan INCI.

Jeżeli któraś z Was zna kremy różane z oferty Dr. Hauschka to będzie wiedzieć o czym mówię wspominając o podobieństwie w zapachu/konsystencji oraz działaniu. Professional Skincare Moisture Rich Collagen leży bardzo blisko tego porównania a ja lubię różane zapachy, poza tym aromat jest na tyle delikatny, że nie męczy.

Zalecany jest do cery suchej, bardzo suchej lub odwodnionej. Wg producenta wygładza zmarszczki i reguluje poziom nawilżenia.
Pomimo, że mam cerę mieszaną to borykam się z okresową suchością szczególnie na policzkach, w ostatnim czasie bywało to męczące a ja lubię wybierać treściwe kremy do stosowania na noc.

Konsystencja.
Dość gęsta ale gładko rozprowadza się na skórze i od pierwszej aplikacji zostawia uczucie ukojenia.
Efekt? Rano skóra jest ujednolicona, nie czuję ściągnięcia, dobrze radzi z eliminacją suchych skórek. Przy okazji zastąpił krem pod oczy co mnie mile zaskoczyło ponieważ okolice oczu zazwyczaj mam wyjątkowo suche. Nie podrażnia oczu i nie migruje w ich okolicę. Uznaję to za plus.
Co więcej? Krem uważam za poprawny, spodobało mi się to jak radzi sobie z okresowym przesuszeniem oraz skórkami dodatkowo łagodząc obszary naczyniowe. Wydaje mi się, że przy typowo suchej lub bardzo suchej skórze efekt byłby bardziej odczuwalny ale jak na moje potrzeby uważam, że to dobry produkt regeneracyjny na noc w moim przypadku. Skóra stała się odświeżona, nawilżona i dzięki temu połączenie z kremem Garniera Ultra lift o którym pisałam niedawno KLIK! nie stanowiło problemu. 

Czy ponowię zakup? Tak ale już zdecydowanie na okres jesienny kiedy tego typu krem jest u mnie zawsze mile widziany.

Nie kupiłabym go w ciemno i dopiero po zakupie Monu Professional Skincare Calming Cream  zauważyłam, że jestem nabijana w butelkę…. ale temat zostanie rozwinięty za kilka tygodni i zobaczymy jaki będzie efekt. Będzie to tyczyło się składów ponieważ lubię wiedzieć za co płacę i nie marka/cena nie są dla mnie żadnym wyznacznikiem jakości. A dla Was?

Pełen skład INCI dzięki uprzejmości Izy :*

 aqua, glycerin, shea butter, jojoba oil, cetearyl alkohol, octyl dodecyl stearoyl stearate, c12-c15alkyl benzoate, dimethicone, glyceryl stearate, peg-100 stearate, cyclotetrasiloxane, cyclopentasiloxane, phenoxyetanol, coconut alcohol, oenothera, biennis (evening prirose) oil, blackcurrant seed oil, betaine, sodium hyaluronate, bisabolol, phantenol, inulin, alpha-glucan oligosaccharide, cassia alata leaf extract, daucus carota sativa (carrot) root extract, tocopherol, soluble collagen, parfum (100% natural fragrance), limonene, geraniol, citronellol, linalool, eugenol, coco glucoside, polyacrilamide, xanthan gum, c13-14 isoparaffin, ethylexylglycerin, carbomer, disodium EDTA, triethanolamine, laureth-7, sorbic acid, bezoic acid

Pozdrawiam!

 


23 komentarze:

  1. Hex tez go mam i używam na dzien, mimo mojej mieszanej cery:)
    Własnie nurtuje mnie ten skład, bo tak jak Ty dociekałam co dokładnie tam jest, a pełnego składu nigdzie nie ujrzałam.
    Zastanawialam sie nad kupnem reszty tej serii bo buzia super po nim wyglada ale..zaintrygowalo mnie to ze sklad wyglada jakby byl niepelny hmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak składu, opakowania to dla mnie takie mało poważne podejście w przypadku GB i się pożegnaliśmy;)
      U mnie na dzień nie zdałby egzaminu bo mam inne produkty i w ogólnym rozrachunku byłoby zbyt treściwie. Kupię ten krem ponownie ale wolałabym wiedzieć co siedzi w środku, nie lubię brać kota w worku:P

      Usuń
    2. a dotarłas w koncu do tego skladu?
      Ja z GB tez sie pozegnalam ale i Monu i SK- II mi sie sprawdzaja:)

      Usuń
    3. Tak, jak pisałam kupiłam inny krem i okazało sie, że wszystkie składy w sieci do Monu są jednak skrótami....A krem kupię dla zaspokojenia mojej ciekawości bo bardzo mnie to nurtuje.

      Usuń
  2. To nabijanie w butelkę brzmi bardzo złowrogo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wiesz, jak coś używam to lubię wiedzieć czego spodziewać się po składzie a tutaj to jedna wielka niewiadoma. Firma ma dziwną politykę ponieważ podaje tylko szczątkowe informacje o INCI i to jest nabijanie w butelkę. Kupiłam inny krem z tej firmy i moje zaskoczenie było ogromne. Produkt póki co nie jest zły ALE po raz drugi nie wybiorę go.

      Usuń
  3. ja po zużyciu próbki od Ciebie jestem zachwycona działaniem tego kremu, ale fakt faktem, fajnie by było wiedzieć, co dokładnie w nim siedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci posłużyła odlewka:) Będę uparta aby dowiedzieć się co w nim siedzi:D

      Usuń
  4. jak ja żałuję, że dostałam krem do łapek z Monu zamiast tego do buźki.. na składach się i tak nie znam, więc byłby mi idealny.. chlip chlip

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację, nie ma co kupować kota w worku, trzeba w miarę możliwości wszystko sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kat, wiesz, trochę jestem ciekawska;) i drobiazgowa w pewnych sprawach.

      Usuń
  6. Ja właśnie kupiłam ten krem na feelunique i kiedy zobaczyłam inci na pudełku to się trochę rozczarowałam.

    Przepisuję w takim razie:
    aqua, glycerin, shea butter, jojoba oil, cetearyl alkohol, octyl dodecyl stearoyl stearate, c12-c15alkyl benzoate, dimethicone, glyceryl stearate, peg-100 stearate, cyclotetrasiloxane, cyclopentasiloxane, phenoxyetanol, coconut alcohol, oenothera, biennis (evening prirose) oil, blackcurrant seed oil, betaine, sodium hyaluronate, bisabolol, phantenol, inulin, alpha-glucan oligosaccharide, cassia alata leaf extract, daucus carota sativa (carrot) root extract, tocopherol, soluble collagen, parfum (100% natural fragrance), limonene, geraniol, citronellol, linalool, eugenol, coco glucoside, polyacrilamide, xanthan gum, c13-14 isoparaffin, ethylexylglycerin, carbomer, disodium EDTA, triethanolamine, laureth-7, sorbic acid, bezoic acid

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo! Dziękuję bardzoooo!
      Jest lepiej niż w Calming Cream ale czuję także rozczarowanie. Nie powiem, skuszę się na zakup ponownie jednak liczyłam na więcej eko;)

      Usuń
    2. No ja też właśnie. Mimo to mam nadzieję, że będę zadowolona :)

      Usuń
    3. Chciałam Cię szukać w ramach podziękowań ale... w profilu pusto :(
      Z nieba mi spadłaś, naprawdę:)
      Nie używałaś go jeszcze? bo pod kątem właściwości robi naprawdę dobrze skórze:D i wg mnie to świetny nawilżacz. Regeneracja skóry przy regularnym stosowaniu jest widoczna. Mogliby tylko nie podawać składy oficjalnie a nie szczątkowe informacje.
      Pozdrawiam serdecznie :* i dziękuję za odwiedziny!

      Usuń
    4. Muszę profil uzupełnić w takim razie, a gdzieś mnie tam pewnie w mailach jeszcze masz :). No musiałam go napisać, bo jak mogłam pozwolić, żebyś nie znała inci?? :)
      Jeszcze się za niego nie wzięłam, czeka grzecznie na swoją kolej i mam nadzieję na podobne wrażenia. Z tymi informacjami o składzie - dokładnie, potem człowiek sobie wyobraża nie wiadomo co.
      Hexx, jestem u Ciebie codziennie :*

      Usuń
    5. W mailach na pewno mam bo nie usuwam korespondencji ale po archiwizacji niczego znaleźć nie mogę ;)
      Fajnie, że o mnie pamiętasz bo ostatnio tak zastanawiałam się co u Ciebie słychać bo zbierałam się do napisania ale kończyło się na zbieraniu... Nie ma jak organizacja czasu.
      Dziękuję jeszcze raz za skład i pamięć przede wszystkim :*
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Ja muszę się podszkolić jeszcze ze składów, ale patrzę zawsze na tyle co wiem... A jak nie wiem to do Hex :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też lubię wiedzieć za co płacę. Cena nie zawsze świadczy o jakości. Nawet tanie kosmetyki, a nawet półprodukty spisują się czasem lepiej niż markowe "wysokopółkowce".

    OdpowiedzUsuń
  9. tak tak tak, na jesień 2013 będzie mój!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...