Na każdą okazję :)


Czasami zdarzają się takie sytuacje, które wymagają lub raczej proszą się o „niewidzialne” paznokcie. Należę do grupy kobiet, która nie wyobraża sobie „nagich” paznokci. Nie i już. Musi być chociaż lakier bezbarwny, koniec kropka :) Długo nie lubiłam żadnych lakierów w stylu nude. Wydawały mi się po prostu... nudne ;)

Z biegiem czasu oraz na fali różnych wydarzeń zdecydowałam się na zakup lakieru w takim stylu, wybór był prosty, na pewno OPI. OPI, to moja jedna z najulubieńszych marek lakierowych, na której zawsze mogę polegać. Nie tylko pod kątem wyboru pośród bogatej oferty, ale przede wszystkim jakości. Na moich paznokciach lakiery tej firmy trzymają się bez problemu kilka dni. Wiadomo, że w zależności od koloru, formuły, wykończenia uzyskamy odmienny efekt, poziom krycia itd. Dlatego zakup Bubble Bath był w pełni świadomy. Wiedziałam z jakim rodzajem lakieru przyjdzie mi się zmierzyć, także nie ma marudzenia ;)


Bubble Bath jest ze mną od ponad roku i śmiem twierdzić, że to był doskonały wybór na każdą okazję. Co więcej odcień dobrze współgra z moją karnacją, a w okresie kiedy „zeruję” paznokcie i nie lubię, by rzucały się w oczy jest idealny Lubię go także zabierać „na urlop” bo dzięki niemu mam udany manicure bez większego wysiłku. Nie muszę martwić się o widoczność ścieranych końcówek, ewentualne odpryski, matowienie lakieru. Sam lakier się broni, choć ze wspomagaczem w postaci Seche Vite zapewnia mi pełną swobodę. Dlaczego? Bo nie jest bez wad.


Do pełnego krycia, takiego jak widać na zdjęciach potrzeba 3 warstw a Seche Vite jest koniecznością, ponieważ lakier długo schnie. Za to kiedy chcę oszukać wizualnie otoczenie, starcza jedna warstwa która schnie bardzo szybko i zastępuje mi lakier bezbarwny lub odżywkę. Bubble Bath to takie „lakierowe pogotowie”, które uratowało moje dłonie wielokrotnie.

Pękata buteleczka zawiera 15ml emalii w kolorze bardzo bladego pudrowego różu, pędzelek jest szeroki (takie lubię najbardziej) a z upływem czasu lakier nie zmienia swojej konsystencji, która jest dość rzadka, jakby żelowa.
Mam jeszcze jeden kolor z takiej rodziny, ale o nim przy innej okazji.
Niektóre odcienie oraz formuły to dla mnie swoisty must have, a Bubble Bath idealnie wpisuje się w tę konwencję.

Macie swoje ulubione nudziaki? A może Bubble Bath zachęcił Was do zakupu?

Pozdrawiam :)

126 komentarzy:

  1. Ja pokochałam takie odcienie, kiedy zobaczyłam nudziakowe migdałki Rihanny w którymś z teledysków. Bardzo podoba mi się, jak wysmuklają dłoń i nadają właśnie takiego schludnego wyglądu. Co prawda OPIka nie mam, ale znalazło się u mnie kilka buteleczek w wersji "awaryjnej". Można kochać kolory, niemniej jednak czasem właśnie takie wydanie sprawdza się najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie masz swoje typy?
      Sama dość długo szperałam/szukałam i w końcu kupiłam Bubble Bath :) Przez chwilę chodziło za mną Essie, ale ja nie bardzo przepadam za tą firmą no i w sumie nie żałuję.
      Gdyby schnął bez zarzutu przy tych 3 warstwach, to byłby na tip top. Jednak nie marudzę ;)

      Usuń
    2. Dość ciekawą opcją jest Et Voila Rimmela, choć on ma mało dyskretny shimmer. Z drugiej strony, jak na mnie to i tak jest subtelny :D Mam też Sensique 145 i choć rzadko sięgam po nudziaki z większą ilością brązowych lub szarych tonów, to zużywam go w szalonym tempie. Być może będzie to pierwszy lakier, który wykorzystam w 100% :D

      Usuń
    3. U mnie to małe zaskoczenie, bo od kiedy go kupiłam to dość często jest w użyciu. Sądziłam, że stanie się typowo okazjonalny, a jednak nie ;))

      Usuń
  2. Oj nie, mnie zupełnie nie przekonuje, nie lubię takich kolorów. Wolę u siebie neony :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety neony nie są dobre na każdą okazję :P jednak rozumiem Twoje podejście.

      Usuń
  3. Uwielbiam takie odcienie, nie gryzą się z ubraniami :).
    Taki efekt zawsze chciałam osiągnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam :) Powinnaś być zadowolona.

      Usuń
  4. Piękny kolorek, ja lubię nudziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny kolorek, ja lubię nudziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak - Bubble Bath to też mój must have!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość długo dojrzewałam do takiej decyzji :)))

      Usuń
  7. Rzadko sięgam po nudziaki, ale zdarza się, że goszczą na moich paznokciach:) W niektórych sytuacjach nie mogę sobie pozwolić na czerwień czy fiolet. Moim ulubieńcem jest "Royal rich" od p2:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Royal rich znam :) jednak szukalam czegoś bardziej niewidzialnego.

      Usuń
  8. Bardzo ładnie wygląda, też nie lubię ,,nudnych" paznokci ale czasami jest taka potrzeba. Musze sobie sprawić, efekt świetny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasmai to nawet samo życie wymusza, że tak powiem i nie było innego wyjścia. Myślę, że będziesz zadowolona z zakupu :)

      Usuń
  9. widziałam kiedyś nudziarza idealnego, przyśnił mi się :) wciąż go szukam w realnym świecie, heh...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lakierowa za bardzo nie jestem, ale stopki maluje i uzywam Taboo z Chanelka. Do dloni uzywam nail glow z diorka i teraz kupilam UV Coat z Guerlain. A tak to bardzo skromnie jesli chodzi o lakiery, jakosc nie umiem sie zarazic ta miloscia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamietam Naszą wymianę zdań na ten temat :) i przynajmniej jedno szaleństwo mniej :D
      U mnie lakier do paznokci na stopach to zazwyczaj mocne i nasycone kolory. No i jak spodoba mi się jakiś, to wpadam w ciąg. Dlatego też cały czas na tapecie mam Sun Downer.

      Usuń
  11. ooo, taki roz-nudziak to rozumiem:)) ale mam swoj ulubiony happily ever after z essie:P wyprobowalam dzisiaj lakiery MF i dwa z nich raczej srednie, ale brazik calkiem, calkiem:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to polubiłam go do spółki z Rimmelowym New Romantic :P Aż muszę wygooglać Essie, tylko ta firma średnio mi leży.
      Pokażesz MF? Miałam kilka lakierów z tej firmy i w sumie zostawiłam tylko Fire Fantasy, który i tak nie nadaje się do użycia solo :D

      Usuń
    2. Mam wlasnie m.in. Fantasy Fire, ktory solo jest jakis niemrawy, z czym go zestawiasz?, braz to coffee brown- ladny, ale wychodzi dosyc ciemno, ostatni to Meteorite; pokaze je wkrotce;)

      Usuń
    3. Dobrze powiedziane-niemrawy :))) Miał wylecieć z wielkim hukiem, ale zostawiłam i łączę go z granatami, różami i wyjątkowo spodobał mi się jak odmienia Island Hopping z Essie.
      Czekam na pokaz :)

      Usuń
  12. Pokochałam go z miejsca, chociaż mi daleko do takich odcieni. Jest wyjątkowy, a fakt, że to OPI rozbudza moją chęć zakupu jeszcze bardziej! Przydałaby mi się jedna, uniwersalna buteleczka, po którą zawsze sięgałabym z przyjemnością, a nie z przymusu dnia codziennego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to właśnie taki uniwersalny odcień, który wykorzystuję regularnie i nie nudzi mi się. Mam kilka innych jeszcze OPI-ków, które równie często wykorzystuję, dlatego lubię inwestować w tę markę :)

      Usuń
  13. Wpisuje na moją listę do kupienia;) Bo czegoś takiego właśnie szukam. Lepiej kryje niż te frenchowe i jestem w stanie wybaczyć 3 warstwy bo u mnie OPI spokojnie trzyma się 4-6 dni;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że możesz być z niego zadowolona :) To udany kolor i sama siebie zaskoczyłam, że polubiłam go nosić. Jedyny minus, to nie bardz podoba mi się na dłuższych paznokciach bo płytka prześwituje i mnie osobiście to drażni ;)

      Usuń
  14. Bardzo ładny odcień! Ja takie kolory noszę wyłącznie latem... zimą moje dłonie są trupie i takie kolory wyglądają na nich strasznie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Ja odnoszę wrażenie, że u mnie on stapia się z resztą skóry, jakkolwiek to brzmi :))) Za to ma inne kolory, które w zalezności od pory roku wyglądają lepiej lub gorzej...

      Usuń
  15. Kolor piękny, ale spokojnie można znaleźć odpowiednik za mniejsze pieniążki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trafiłam na odpowiednik dla tego koloru, a jeżeli pojawił się takowy to smużył i malowanie było katorgą. Dlatego wolę wydać raz, a porządnie :)

      Usuń
  16. Całkowicie rozumiem fobię niepomalowanych paznokci ;) Krótkie jeszcze jakoś zniosę, choć jest mi ciężko,ale już najbardziej nie mogę patrzeć jak dziewczyny mają dłuższe pazury i ich nie malują ;) Ja bym w takich nie wyszła bo wiem,że to niefajnie wygląda. A kolor bardzo ładny,chociaż mam pewien problem z tego typu odcieniami. Bardzo lubię je u kogoś i często sama się skuszę na jakiś nudziakowy lakier,a potem i tak rzadko go noszę, bo wolę bardziej rzucające się w oczy szpony :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy w jakim stanie są dłonie oraz paznokcie, ale mało kiedy spotykam osoby które mają ładne naturalne paznokcie. To jedna sprawa.
      U mnie z kolei od razu pojawia się pewien dyskomfort, że dłonie w takim stanie o wiele bardziej jeszcze zwracają uwagę ;) Dlatego lubię mieć je pomalowane, choćby lakierem bezbarwnym :)

      Usuń
  17. mam niemal identyczny z Sally Hansen i chociaz go uwielbiam to jednak 3 warstwy sa niezbedne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta grupa kolorów chyba już tak ma....;)

      Usuń
  18. Mam Bubble Bath w wersji mini i o ile kolor bardzo mi się podoba, tak niestety wszystko inne było u mnie dość problematyczne. Niestety OPI się u mnie nie sprawdza zbyt dobrze, a już miniaturki, to totalny koszmarek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miniaturki OPI to dla mnie kompletne nieporozumienie, nie cierpię ich ;) Dlatego nawet nie próbuję takowych kupować i stronię od nich.

      Usuń
  19. Wszelkie nude lakiery nie są niestety dla mnie. Strasznie dziwnie się w takich czuję. Niestety nie potrafię się przekonać do kolorów nude. Mam tylko jeden, który lubię. Chociaż to też zależy od mojego nastroju :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja się ostatnio zaczynam przekonywać do "nudziaków" i to głównie na zasadzie "bo jestem już w takim wieku"... (choć i tak mnie to nie przekonuje, szczerze mówiąc). ;-) Wolę "bardziej widoczne" kolory na pazurach. ;-)
    Dziś w Hebe oglądałam sobie takie lakiery, w promocyjnych cenach, bardzo kuszących i... wyszłam z czarnym. ;-) (Nigdy dotąd nie miałam czarnych paznokci u rąk, ale coś teraz mam chęć na takie). Wyszło to wszytko w ramach kupowania "nudziaka"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wiek nie ma znaczenia i nigdy nie będzie miał :) Po prostu zaistniały w moim życiu takie okoliczności, że malowanie paznokcie na jakikolwiek kolor nie miało racji bytu. Dlatego jedynym rozwiązaniem okazał się wybór takiego koloru i był to strzał w 10-tkę :) Co prawda wcześniej pojawiały się u mnie nudziaki, ale w innym wydaniu, bardziej widoczne przede wszystkim. Bubble Bath to zupełnie inny rodzaj.
      Czarne lakiery od zawsze lubiłam, ale coraz częściej wybieram czerń z dodatkami :) ew. matową.

      Usuń
  21. Śliczny nudziak! Lubie takie :>

    OdpowiedzUsuń
  22. mam g i zgadzam się... bardzo dlugo schnie... tak dług że odbiera mi to chęć jego użytkowania... niestety jestem człowiekiem który nie lubi być zatrzymany w swych czynnościach bo LAKIER SCHNIE :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie sprawę :) U mnie finalnie wygrywa a Seche Vite rządzi za każdym razem :D

      Usuń
  23. Kolor ładny, ale raczej nie dla mnie. :| Mnie ostatnio na nudziaki wzięło i przez zupełny przypadek znalazłam taki, który od razu polubiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwalisz się jaki to?

      Usuń
    2. Oczywiście. :) Na teraz powiem, że to Eveline - numeru niestety nie pamiętam. Stał taki niepozorny na półeczce. :]

      Usuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Przymierzałam się kiedyś do niego, aczkolwiek nie mogłam go dostać. Kupiłam więc inny jasny kolor z OPI, niestety u mnie trzymał się na paznokciach dosyć krótko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na trwałość nie narzekam, ale wiadomo że to u każdego przebiega inaczej :)

      Usuń
  26. Coś dla mnie. Lubię gdy takie nudziaki zmieniają kolor w zależności od ilości nałożonych warstw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy nim zdecydowanie można liczyć na taką różnorodność :)

      Usuń
  27. Mam kilka, podobnych kolorystycznie, lakierów w pogotowiu. Ogólnie lubię poszaleć z kolorem, fakturą czy zdobieniem ale racja, czasami trzeba postawić na coś mało rzucającego się w oczy :) Wtedy właśnie sięgam po moje nudziaki z Golden Rose (odpowiadają mi przede wszystkim kolorystycznie) oraz z Eveline (maja świetne krycie i ekspresowo wysychają)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z GR bardzo się nie lubię ;) a z Eveline nie trafiłam na satysfakcjonujący mnie kolor, ale co byś poleciła z tej firmy?

      Usuń
  28. Lubię takie delikatne kolorki, ale też nie pogardzę mocniejszymi : ) A lakiery z O.P.I uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Podoba mi się i mam go w planach. Czas schnięcia, o ile nie niesie za sobą dodatkowych atrakcji, nie przeszkadza mi zupełnie, bo i od czego są top coaty :)
    Sama chętnie sięgam po kolory tego rodzaju. Czasami z przymusu, czasami z racji okazji, a czasami dla przyjemności :) Mam ich cały zastęp ;) Króluje u mnie Essie - Ballet Slippers, Vanity Fairest, Muchi Muchi, lubię też piękny Allure, czy delikatny Mademoiselle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SV to podstawa u mnie, nie wyobrażam sobie by mogło go zabraknąć ;)
      Mademoiselle bardziej podoba mi się u kogoś, choć tak do końca to akurat nie moja bajka ;)

      Usuń
  30. Już od dawna mam ochotę na ten lakier, ale znalazłam tańszy odpowiednik z Eclair :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam dostępu do tej marki więc wybieram OPI :)

      Usuń
  31. Mam w swojej skromnej kolekcji i bardzo lubie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Jest idealny.
    Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  33. bez dwóch zdań jest piękny. Jeszcze nie mam ulubieńca, ale może to dlatego, że nie 'kosztowałam' Opi :-) z jaśniejszych lakierów lubię nakładać fiji Essie, ale nie nazwałabym go nudziakiem. Tak więc szukam dalej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że ostatnio oglądałam u Ciebie na blogu Fiji :)

      Usuń
  34. Świetny jest , nada się na każdą okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja uwielbiam mannequin hands i nudziaków najchętniej przygarnęłabym każdą ilość, ten tez bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie byłabyś zawiedziona :)

      Usuń
  36. przepiękny jest ten kolor ♥

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja również nie wyobrażam sobie dnia bez jakiegokolwiek lakieru. Gołe paznokcie wydają mi się mniej eleganckie i estetyczne, zwłaszcza jeśli ktoś ma nieładny kształt paznokci. I zdecydowanie nie miałabym nic przeciwko trzem warstwom tego lakieru. Jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest :) Dobrze dobrany lakier potrafi czynić magię :D

      Usuń
  38. bardzo lubię takie stonowane kolorki!

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja nudziaki "noszę" dość rzadko, nie lubię prześwitów, a nakładanie 3 warstw to dla mnie katorga :) Jednak ten OPIak wygląda cudnie :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom nie jest tak "trudny" jak np. New Romantic z Rimmela ;) W sumie w obu przypadkach cierpliwość popłaca :D

      Usuń
  40. Ale śliczny! Uwielbiam takie nudziaczki!

    OdpowiedzUsuń
  41. ten sam ulubiony. i jeszcze długo nim pozostanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chyba będzie tak samo, skoro przez ostatni rok nic się nie zmieniło :)

      Usuń
  42. Bardzo delikatny :) odpowiedni na każdą okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Cóż mam napisać... Takie kolory najbardziej lubię :D
    Pewnie gdzieś się walają w tym moim zapomnianym kuferku... :)
    (Kolejny raz podziwiam Twoje paznokcie:D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wyciągaj, śmiało :)
      Dziękuję :* ale teraz takie "wyzerowane" są...

      Usuń
  44. Pięknie się prezentuje.
    Lubię takie uniwersalne, spokojne kolory, na których zawsze można polegać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A poza tym zawsze można go szybko odmienić przy pomocy np. topa lub innego zdobienia :)

      Usuń
  45. to już chyba kul;towy odcień opi i dalej go nie mam..na prawdę mi sie podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie finalnie zagościł ponad rok temu i nie żałuję :)

      Usuń
  46. Muszę przyznać, ze nie posiadam jeszcze lakieru w takim odcieniu:) aktualnie moimi ulubionymi są lakiery Eveline mini max, trzymają się u mnie dłużej niz np essie i wszystkie inne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam do czynienia z lakierami Eveline i miło je wspominam, szczególnie seria holo i Colour Show. Nawet zostawiłam sobie kilka kolorów :)

      Usuń
  47. Bardzo fajny kolor, lubie takie nude :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam niemal identyczny ;) I nawet nazywa sie podobnie: Don't Burst My Bubble

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam tego osobnika :) tylko Bubble Bath ma różowe tony, na których mi zależało bo Don't Burst My Bubble jest bardzo blady, taki typowy mleczak.

      Usuń
  49. Z tego typu kolorów podoba mi się Essie Fiji. Chodzi za mną od dłuższego czasu. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ze ten kolor cieszy się powodzeniem więc życzę realizacji marzenia :)

      Usuń
  50. Śliczny efekt! Szkoda tylko, że tak długo schnie i że potrzeba aż 3 warstw do pełnego krycia... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście u mnie SV jest na porządku dziennym :)

      Usuń
  51. Przepiękny kolor, uwielbiam klasyczny "nude". Ale nienawidzę jak lakier schnie wieki... podobnie jak Revlon, który niedawno kupiłam, z resztą w podobnym kolorze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie sięgasz po jakiś top coat? :)

      Usuń
  52. U mnie rolę takiego nudziaka gra Muchi Muchi z Essie, ale nie jestem z niego jakoś wybitnie zadowolona :/ Wolę jednak kryjące lakiery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spotkałam jeszcze takiego koloru, który byłby kryjący w 100% :(

      Usuń
  53. Mam Essie Mademoiselle i bardzo rzadko uzywam, nie lubie nudziakow, a jak musze malowac paznokcie 3 warstwami to mnie cos strzela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że od czasu do czasu pojawiają się okazje na nudziaki i wtedy te 3 warstwy w połączeniu z SV nie są specjalnym poświęceniem ;)

      Usuń
  54. Ja jakoś średnio przepadam za standardowymi lakierami OPI, ale za to srebrne, brokatowe i piaskowe są piękne i NIEZNISZCZALNE! Total! Ale może ten też jest wyprodukowany na bazie jakiejś nowej formuły i trzeba go wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaje, że tego typu kolory już takie są. Problematyczne, bez względu na markę.

      Usuń
  55. Bubble bath mam i ja, ale długo z nim walczyłam. Nakładanie pierdyliarda warstw w celu zakrycia białej końcówki paznokcia męczyło mnie do tego stopnia, że byłam o krok od zakończenia jednego z wielu moich romansów z OPI. Zwłaszcza, kiedy poznałam Cotton Candy z Essence. Ale jednak co OPI, to OPI i jeśli wiem, że przez tydzień nie będę miała czasu ani ochoty na poprawianie manicure, to zaciskam zęby i czekam, aż te trzy warstwy bąbelkowej kąpieli mi wyschną...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ale można się wspomóc top coatem :)

      Usuń
  56. Jest śliczny :-)
    Ja raczej sięgam po bardziej kryjące nudziaki.
    Jeśli chcę lekko przejrzystego efektu zdrowo wyglądających paznokci to zawsze sięgam po Joko Cotton Candy lub Coconut Milk. Zero smug. Bardzo wygodny splaszczony pędzelek. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś do lakierów Joko nie mogę się przekonać.... Miałam kilka sztuk i poszły w świat, choć kolory były ciekawe.

      Usuń
  57. Piękny kolorek, taki delikatny i subtelny, do wszystkiego :-)

    OdpowiedzUsuń
  58. chociaż takie delikatne i nudne kolory na paznokciach noszę rzadko, tak OPI chodzi mi po głowie już od dawna :) chyba kiedyś się skuszę, żeby zaspokoić ciekawość :P na Twoich paznokciach wygląda bardzo ładnie.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja dorosłam do tego, by sięgać po takie odcienie i doceniłam je. Bardzo!
      Spróbuj, tylko nie kupuj czasem miniaturek.... są okropne przez pędzelki oraz aplikatory :/;

      Usuń
  59. ale mnie dawno u Ciebie nie było ;( ale nadrabiam :D mam ten sam lakier i gdyby nie te X warstw, to byłby idealny. ale świetnie się sprawdza do frencha. jak sobie zrobiłam, to przez tydzień nosiłam frencha bez skazy :) dobry na wyjazdy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, nie sposób bywać wszędzie ;)
      Nie czarujemy się, ale to nie jest typ lakieru i wykończenia, które zagwarantuje to co większość z Nas lubi. Mimo wszystko chętnie po niego sięgam i masz rację, na wyjazdy jak znalazł :)

      Usuń
  60. Gdziedys malowalam tylko na takie odcienie;) teraz kroluje czerwien i nie wyobrazam sobie wyjsc z golymi pazurkami. A OPI to nie moja bajka-ma fatalny pedzelek jak dla mnie:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że nie każdy lubi pędzelki OPI :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...