Nie(obowiązkowy) gadżet



Guerlain to jedyna z moich ulubionych firm, której kolorówka w większej części zachwyca nie tylko pod kątem użytkowym ale także designerskim. Z chęcia siegam też po YSL ale to już inna opowieść ; -) a dzisiaj chcę zaprezentować mój Gwiazdkowy upominek czyli Meteoryty Belle de Nuit. Jak tylko zobaczyłam swatche na blogu Temptalii i przypomniała o nich Maus wiedziałam, że przepadłam:D






Opakowanie zawiera perełki w kolorach: różowym, białym, złotym, pomarańczowym oraz srebrnym. I to co najbardziej mi się w nich podoba to wykończenie jakie można uzyskać- subtelny mroźny efekt jaki do tej pory czarowały niesamowite Winter radiance, które prezentowałam TUTAJ aczkolwiek tonacja bliżej im do tzw. Motyli







Tak, jest to rozświetlacz ale utrzymany w beżowo- różanej tonacji z perłowym wykończeniem jakie mi się od dawna marzyło. Dla mnie idealny na dzień i na wieczór chociaż wersja dzienna wymaga zdecydowanie delikatnego muśniecia pędzla aby nie przedobrzyć ; -)
Szkoda tylko, że zamiast klasycznego puszka dostajemy lateksową gabkę ale....jestem w stanie przymknąć na to oko; -)

Nie będę zgłębiać tematu warto czy nie ponieważ każda z Nas lubi coś innego a dla mnie kulki są makijażowym gadżetem, który zaspokaja mnie w kwestii rozświetlaczy. Niesamowicie wydajne a patrząc na zużycie tych, które posiadam śmiem twierdzić, że są nieśmiertelne;-)







Lubię Meteoryty i już:D dla mnie to ulubione kulki, które zawsze będą przyciągać uwagę i w zależności od edycji zawsze w którejś znajdę coś dla siebie a Wy?

Pozdrawiam!






51 komentarzy:

  1. Jak najbardziej obowiązkowy :)
    To jedyny rozświetlacz jaki akceptuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Sa naprawde zjawiskowe:-)))

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Uwielbiam meteoryty :) Mam Beige Chic i Motyle. Szkoda tylko, że zazwyczaj sięgam po pierwsze. Motylki tylko się kurzą... Chyba podejmę męską decyzję o puszczeniu ich w świat :] chyba, bo przecież cieszą oko... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pamietam jak bylas zachwycona Motylami i chcialas zapas zrobic:P

      Usuń
  4. Śliczne kulki. Na razie poza moim zasięgiem. Pokażesz też efekt na skórze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram sie jak tylko warunki techniczne oraz moje umiejetnosci na to pozwola:-)

      Usuń
  5. Lateksowa gąbka? Poka :]
    Kulki prześliczne, zresztą to chyba najpiękniejszy kosmetyk na rynku pod względem ładności ;) Zawsze jak gdziekolwiek widzę jakiekolwiek kulki to włącza mi się "ja też chcę!", ale chwilę później przypomina mi się, że swojego czasu miałam tego sporo i porozdawałam bo leżało i się kurzyło... zostawiłam sobie tylko "pastele" i też jakoś specjalnie często po nie nie sięgam... W sumie nie wiem dlaczego... Dziwna sprawa z tymi kulkami :D W każdym bądź razie - są przepiękne i miło mi je oglądać na blogach :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sadzilam, ze kogos bedzie gabka interesowac;-) ale wstawie fote:-)

      Usuń
  6. Zdecydowanie moja tonacja. Ostatnio mam ochotę kupić swój pierwszy rozświetlacz;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne! co prawda jeszcze kulkowych meteorków nie miałam, ale mam ochotę to zmienić.. ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach marzą mi się... niestety zawsze są jakieś ważniejsze wydatki...

    OdpowiedzUsuń
  9. też mam i też uwielbiam :) tyle, że dla mnie to nie typowy rozświetlacz, tylko po prostu puder na całą twarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, na cala twarz nie bardzo dla mnie;-) ale za to Motyle lubie globalnie:)))

      Usuń
  10. Jak dla mnie są obowiązkiem w każdym makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. te kulki śnią mi się po nocach **

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne :) Na pewno, kiedyś...:D

    OdpowiedzUsuń
  13. nie wiem czemu, ale ten produkt jakoś mnie nie wzrusza. może dlatego, że rozświetlacz stosuje sporadycznie,jedynie na kości policzkowe i łuk brwiowy. już wiem! to cena mnie skutecznie odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestey polka cenowa jest taka a nie inna....

      Usuń
  14. Oessu... Przypomniałaś mi o nich.. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ta gabka to jakas pomylka i mam nadzieje, ze do tych w firmie tez to dotrze :] ... kuleczki... coz moge powiedziec, po prostu sliczne :D

    ale ja je kocham miloscia dozgonna, wiec obiektywna ne jestem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie jestem obiektywna ale co tam :P
      Gabka jest do wykasowania....

      Usuń
  16. Jeszcze ich nigdy nie miałam, ale w mojej tonacji więc chyba się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam i uwielbiam :) Mogłabym je wąchać godzinami :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Marzę o nich ;D Kiedyś też na pewno znajdą się w moim posiadaniu ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedys mialam stare Mystic, uzywalam na cala buzie, po 2 latach, kupilam sobie limitowane Perle de Velurs, ale okazalo sie ze robie za mnie swinke i wyciagnelam rozowe i borodwe kulki i wyszlo mi cos na wzor Beige Chic, pozniej dodalam polowe opakowania zielonych kulek APC. Mystic dalam mojej mamie, a Velury uzywalam i nawet nie wiem kiedy przestalam. Po chyba roku albo 1,5 moja cera zaczela starzec sie nie ladnie, tzn zaczelam dostawac wielkie pory i te kulki jako ze sa bardziej blyszczace to to podkreslaly. Byl czas ze uzywalam tylko zielonych APC, pieknie mi neutralizowaly rozowosci na buzi i zmiekczaly rysy , lepiej od Metoritow, ale nie trzymaja sie na mnie tak jak te drugie.
    Z kulek zaoptrzylam sie tez (ponownie po latach) w brazujace kulki Avonu i w promocji udalo mi sie kupic kulki Oriflame, obie wersje, jednak rozswietlajaca to dosc brazowe kulki wymieszane z rozowymi , wiec w moim przypadku nadaja sie tylko jako roz.
    Czasami kusza mnie nowe kulki Guerlaina, co zastapily Mystici, ale cena mnie skutecznie powstrzymuje i to ze Velury nawet w polowie nie zuzylam, bo jako ze sie bardziej blyszcza, to nie uzywalam na cala buzie jak mi sie pory rozszerzyly.

    Pozdrawiam moni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widze, ze nie tylko ja przeszlam dluga droge;-) ale koniec koncem zostalam im wierna.
      Sciskam i dziekuje za e-maila:*

      Usuń
  20. Hmm, a ja jestem meteoryto-odporna chyba ;) Miałam jedne i poszły w świat, bo zupełnie na mnie wrażenia nie robiły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dee, kazda z Nas ma takie kosmetyki, ktore Nas nie ruszaja:-) Ja bardzo lubie marke sama w sobie i nie zawiodlam sie na zadnym produkcie od nich a meteoryty zawsze bardzo mi sie podobaly:)

      Usuń
  21. Piękny zakup :)) Te kulki albo się kocha albo lekceważy. Ja przetestowałam trzy podstawowe kolory i zostawiłam sobie tylko Beige Chic, które uwielbiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beige Chic to jedyne, ktore zuzylam do konca:-) ale uzywalam codziennie przez naprawde dlugi czas. Zostawilam sobie koncowke, ktora wymieszana jest z Imperialami:-))

      Usuń
  22. też lubię moje Meteorytki :D

    OdpowiedzUsuń
  23. od roku już chodzę nad nimi i się zastanawiam kupić nie kupić:P w końcu będę musiała podjąć jakąś decyzję :P pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Chciałam kupić tą wersję ,ale nie była dostępna w mojej Sephorze:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...