Maybelline Color Show Polka Dots 201 Speckled Pink & 198 Shooting Stars oraz kilka słów o Bourjois Magic Nail Polish Remover 1 Second




Te dwa urocze kolory trafiły do mnie na początku maja. Przyznaję, zakup był spontaniczny i pomyślałam, że wypróbuję. Cena £ 2,99 i na dodatek wtedy Superdrug miał promo 3 za 2. Nie przepadam za tym sklepem, ale z racji braku wyboru zaglądam tam:) Niemniej w ogólnym rozrachunku wolę Boots ze względu na ciekawszy asortyment.

W każdym razie wpadły radośnie do koszyka ze zmywaczem Bourjois Magic Nail Polish remover 1 Second, który bardzo mnie zaciekawił przez chwilę. Dzisiaj jego zakup oceniam za zbędny. Może gdybym miała długie palce, to doceniłabym taką formę. Za to dawno temu w Polsce miałam okazję kupować identyczną formę zmywacza, lecz w mniejszym opakowaniu. I to było dobre.


Bourjois zasługuje na uwagę głównie ze względu na skład i gdyby firma wypuściła go w płynie, kupiłabym na pewno. Dobrze sobie radzi z większością lakierów. Większością, ale nie ze wszystkimi. Odpadają wszelkie brokaty, piaski i inne cuda. Można zapomnieć o 1 sekundzie, dobre hasło, które przyciąga uwagę, ale na tym koniec. Potrzeba znacznie więcej.

To, czego w nim nie lubię:

- zanurzenie palca w gąbce nie jest do końca komfortowe ze względu na wysokość pojemnika-, dlaczego nie może być mniejszy???
- przy bardziej opornym lakierze potrzebuję większej ilości czasu a wtedy skóra wokół paznokcia dość szybko marszczy się i bardzo tego nie lubię, bo to jest moment, w którym sięgam po tradycyjne rozwiązanie. Nie potrafię dokładnie opisać tego uczucia, lecz kojarzy mi się to z uwrażliwieniem skóry.
- regularne używanie zmywacza w przypadku problematycznych lakierów typu: Glitter, piaski dało o sobie znać w postaci przesuszonych skórek, dziwne, prawda? Kiedy zmywacz ma krótki kontakt ze skórą jak np. w przypadku lakierów o kremowym wykończeniu to nic złego się nie dzieje.

Wypróbowałam różne kombinacje, by mieć pewność, że to akurat wina zmywacza także moje odczucia mają swoją bazę.

Plusem jest to, że przy nasyconych, mocnych kolorach, które potrafią się rozmazywać i barwić skórę taka forma usuwania lakieru jest udana. Zostaje on szybko usunięty i nie muszę stosować dodatkowych zabiegów, by zmyć lakier bądź jego resztki. Moooooże dla tego jednego powodu wrócę po kolejne opakowanie, ale z drugiej strony takich lakierów mam mało w swoim zbiorze a obecne opakowanie posłuży mi na długo.

Maybelline Color Show Polka Dots


Pierwsze użycie tych dwóch kolorów pokazało, że baza nie jest transparentna i można stosować je solo. Jednak po kilkukrotnym użyciu, a raczej zmywaniu wiem, że zostaną wyłącznie topem. Zmywanie jest koszmarne:(
Tak, wiem, folia może być rozwiązaniem, ale o ile lakier sam w sobie usuwa się łatwo, to całość dodatków już nie bardzo. Jest także Baza Peel Off Essence, ale w moim przypadku narobiła więcej szkody niż pożytku i zostanę przy tradycyjnych metodach.

Buteleczka ma poj.7ml i przyznam się, że nieco mnie to zaskoczyło, bo wizualnie nie odbiega od standardowych pojemności. Wydajność jest przeciętna, po 3 lub 4 aplikacjach zauważyłam ubytek ok. połowy.

Konsystencja. I tutaj pojawiła się spora różnica. Shooting Stars jest dość gęsty, trudno się go nakłada a wszystkie dodatki zatopione a lakierowej bazie potrafią uprzykrzyć proces malowania. Dodałam kilka kropel rozcieńczalnik z Inglota i problem zniknął. Dlatego warto uważać, a lakier od samego początku miał taką „urodę”.

Speckled Pink posiada żelową bazę, która pozornie przyjemniejsza wymusza nałożenie kilku warstw, by efekt końcowy był zadowalający.

Czas schnięcia w obu przypadkach jest szybki i nie mam zarzutów. Problemem natomiast stają się wyczuwalne dodatki zatopione w lakierze. Nie lubię tego, poza tym jak któraś z kropek źle się ułoży to irytująco wystaje.... Dodatkowo powierzchnia płytki paznokcia nie jest gładka i tutaj od razu sięgnęłam po Seche Vite, które zafundowało szklane wykończenie z pięknym połyskiem.
Nie ocenię trwałości, Seche Vite rządzi na całej linii. Natomiast zauważyłam, że w czwartym dniu pojawiają się małe odpryski i lakier od razu zmywam. 


W pewnym momencie skojarzyły mi się z serią Jolly Jewels Golden Rose, ale GR znam jedynie na bazie zdjęć, więc trudno jest mi się wypowiedzieć. W każdym razie z JJ najbardziej spodobał mi się odcień 110 określany, jako Makowa Panienka:) Po spotkaniu z Polka Dots nie wykluczam zakupu tego koloru.

Podsumowując. Posiadane kolory uważam za udane i choć pierwsze spotkanie było pełne obaw i wątpliwości to w miarę noszenia zniknęły. Solo będą rzadkim gościem, lecz od łączeń/akcentów jak najbardziej. Bardzo możliwe, że dokupię pozostałe kolory:) Jednak gdyby ktoś miesiąc temu zaproponował mi taką możliwość, wyśmiałabym. Połączyła nas trudna relacja, która w ogólnym rozrachunku wyszła na plus: D Kobieta zmienną jest a tym bardziej lakieromaniaczka:)))

Pozdrawiam!



128 komentarzy:

  1. Niebieski lakier wygląda jak niebo ze spadającymi meteorytami :D a fioletowy jest uroczy tak po prostu :)

    no i cwany pomysl z tym rozcnienczalnikiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile na początku byłam zła na siebie za te zakupy, to w miarę używania coraz bardziej wciągały :)

      Rozcieńczalnik mam zawsze pod ręką, dobra sprawa :)

      Usuń
    2. nie powinnaś być zła :) są sliczne - duzo bardziej podobaja mi sie niz GR :)

      Usuń
    3. Shooting Stars był niezwykle irytujący ;) i doprowadzało mnie to do szału. problem rozwiązał się po dolaniu rozcieńczalnika. Ciekawe, czy dostałam felerną sztukę, czy taka ich uroda.
      Wkrótce pokażę piórkowego cudaka z Barry M :)

      Usuń
  2. ten czarno-granatowy mnie olśnił :D
    a zmywacza w takiej formie bym nie chciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spontaniczny wybór, niestety nic dobrego z tego nie wniknęło ;)Lakiery za to udane :)

      Usuń
  3. Uwielbiam jak producenci zamieszczają takie obietnice jak 1 sekunda, ochrona na 48h albo nawet 72h heh nie ma to jak chwyty marketingowe. Lakiery bardzo ciekawe, ale jeżeli zmywają się fatalnie to omijam szerokim łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obietnica jest niesamowita :) jednak nie wiem z jakim lakierem byłby taki efekt. Niestety zmywanie lakierów to koszmar. Coś z coś. Dlatego też długo zajęło mi przygotowanie zdjęć, bo po zmyciu nie miałam za bardzo ochoty na powtórkę ;)Za to są świetnym dodatkiem jako topper.

      Usuń
  4. Jak dobrze Cię znów tu widzieć! Muszę przyznać, że od kiedy Simply pokazała u siebie te lakiery, to chodzą mi po głowie. Teraz jeszcze bardziej, mimo nadmienionych minusów, o których ciesze się, że wspomniałaś. Jeśli zdecyduję się na zakup, to na pewno nie będę ich nakładała na płytkę. Ostatnio znajoma miała wykonany manicure na zasadzie wszystkie palce bezbarwny lakier, czy może french i jedynie na serdecznym palcu granatowy brokat tego typu. Z pozoru brzmi dziwacznie, a bardzo podobało mi się, jak jej to wyszło i dlatego tak mi te Maybellina kropeczki wpadły w głowę :)

    Co do zmywacza, to ja o takim nawet nie myślę, wkładania palca w tą gąbeczkę zawsze mnie przeraża, zwłaszcza że często mam drobne skaleczenia i obgryzione skórki. Ale faktycznie, już po zdjęciach widać, że źle zaprojektowali do tego tę buteleczkę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ciepłe słowa :*
      Staram się powoli wracać, choć zaległości co nie miara...

      Nosiłam Speckled Pink z OPI Bubble Bath i uważam, że to świetny dodatek bo mani zyskuje, coś się dzieje ale nadal pozostaje klasycznie :) Możliwości jest dużo, więc jeżeli masz ochotę, zachęcam. Będziesz zadowolona :)

      Zmywacz to nieporozumienie, sama nie wiem czego oczekiwałam. Miałam chwilowe oszołomienie :)))

      Usuń
    2. Wracaj w swoim tempie, ale nie ukrywam, że bardzo się cieszę, jak znów Cię widzę i u Ciebie i u mnie :)
      Oj, chyba każda z nas czasem ma tak jak Ty, z tym zmywaczem, ja też czasem się zastanawiam, co ja tak właściwie sobie myślałam decydując się na daną rzecz :) A lakiery Maybelline bardzo mnie kuszą, ale każdego miesiąca obiecuję sobie oszczędzać i niezbyt wychodzi ;)

      Usuń
  5. Też bardzo spodobał mi się kolor JJ, który w blogosferze zyskał miano "makowej panienki":) Shooting starts może jest dość wtórny, ale za to Speckled pink bardzo oryginalny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostałam nawet mile zaskoczona, bo okazuje się, że mogę kupić GR w UK.
      Shooting star faktycznie nie jest odkrywczy, ale jakoś bardziej skradł moje serce :)))

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. No to super! A gdzie je znalazłaś tak z ciekawości? Na jakimś bazarku czy w sklepie?

      Usuń
    4. Trafiłam na sklep online :)

      Usuń
  6. jaki cudowny ten różowy lakier! zakochałam się i jak tylko znajdę na pewno kupię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała okazję to polecam :)

      Usuń
    2. Właśnie się okazało, że ciężko o taką okazję niestety.. to jakaś seria nie z POlski? czytam drugi raz post i już sama nie wiem czy nie widzę gdzie je kupiłaś. :)

      Usuń
    3. Wszystko jest opisane :) Kupiłam w Superdrug, to angielska sieć drogerii. Nie mieszkam w Polsce.
      Sądziłam, że może ta seria dotrze do PL, ale jak widać nie... :( Wiem, że to była limitka.

      Usuń
    4. Nie no debil ze mnie:) czytałam od środka, widocznie stwierdziłam, że przy dokładnym opisie będzie więcej info.. i truję CI tu bez sensu:) szkoda, nie trafiły chyba do nas:(

      Usuń
    5. Nie trujesz :P ale staram się pamiętać o takich informacjach, choć czasami zdarzy się zapomnieć ;)

      Usuń
  7. Dziwny ten zmywacz, opakowanie kompletnie nieprzemyślane... Polki bardzo fajne i rzeczywiście podobne do lakierów GR

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć ten zmywacz zbiera dobre noty. Mnie nie zachwycił :/
      Wydaje mi się, że JJ w większości przypadków miało transparentne bazy. No i zostaje kwestia zdjęć, niektóre zniechęciły mnie do tej serii.

      Usuń
  8. Oh! jakie ciekawe lakiery :) Widziałam podobny u Simply. Szukałam takich tu u siebie, ale nie mogę znaleźć.. :(
    Za to upolowałam dwa Jolly Jewels jak byłam w PL :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy po raz kolejny firma dała serię w zależności od kraju? Ale jak masz JJ to nie masz czego żałować :)
      Serio :)Różnica tylko w kolorach.

      Usuń
    2. mam JJ 110 którym jestem zauroczona i JJ 108 który jest mego cudnym topem do wszystkich odcieni czerwieni, pomarańczu i różu <3

      a taki zmywacz pamiętam z Polski sprzed prawie 10 lat.. możliwe to?

      Usuń
    3. Cat, jak najbardziej :)

      Będę wypatrywać pełnej prezentacji :) Chyba, że już coś było? a ja pominęłam, ale nie mogę się wyrobić ze wszystkim...wrrr

      Usuń
  9. kuszą mnie, bo wyglądają pięknie. ale też nie znoszę, gdy lakier mi o wszystko zahacza :/ a zmywacz ciekawy. to może być dla mnie dobre rozwiązanie, bo niestety mam kilka lakierów, które po zmyciu zostawiają kolorowe skórki. ale używałabym go jako dopełnienie zwykłego zmywania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Top coat załatwia sprawę i masz gładką powierzchnię :)
      W takim przypadku zmywacz może być dobrą alternatywą, bo faktycznie dobrze sobie radzi z takimi zawodnikami.

      Usuń
    2. to też zależy od topu. ja teraz używam good to go essie, i mimo, ze go uwielbiam, to jednak z wygładzeniem models own, o którym ostatnio pisałam, sobie nie poradził.
      właśnie zastanawiam się nad tym zmywaczem. bo jak uwielbiam czerwienie to zawsze mnie wkurza ich zmywanie. niby już zmyję, ale resztki zostają w zakamarkach, a skórki są całe w kolorze.

      Usuń
    3. Pewnie masz rację, bo mam też w użyciu Poshe za którym nie przepadam. Z przyzwyczajenia sięgam po niezawodne SV, choć Essie od czasu do czasu przewija się w moich chciejstwach. Dla samego spróbowania/porównania :)

      W takim wypadku możesz być zadowolona z tego zmywacza, dobrze sobie radzi z opornymi lakierami :)

      Usuń
  10. opedzam sie od zakupow lakierowych jak moge, ale ten "shooting stars" jest stworzony dla mnie:D wyprobowalam podklad Kat i na pierwszy raz "wow"!! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup :) nie będziesz zawiedziona. Dzisiaj rozglądałam się za nimi, ale tylko zieleń była. Też fajna, ale wybrałam piórkowe cudo z Barry M.

      Cieszę się :))) Przymierzam się do recenzji niebawem, więcej wniosków nie wycisnę a od marca to wystarczy na zebranie myśli :) Napiszę jutro @

      Usuń
  11. W sumie to wszystkie zmywacze będą wysuszać przy dłuższym maczaniu, bo ich główny składnik (octan etylu - no chyba, że aceton) jest bardzo silnie drażniącym i toksycznym rozpuszczalnikiem. Btw. używany do trucia owadów ;) Pomyślałby kto, że pachnie owocowo :D

    A lakiery prezentują się ślicznie. Ale zmywanie tego to mordęga, więc często takie piękności mają u mnie tylko występy gościnne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ale w tym wydaniu robi to koncertowo. Dlatego też mimo wszystko wybieram tradycyjną formę czyli płatek kosmetyczny. W zależności od firmy wysuszanie jest mniej lub bardziej uciążliwe.

      U mnie ten zestaw także nie zagości zbyt prędko, chyba że jako dodatek :)

      Usuń
    2. Pewnie ma na to wpływ dodatek substancji natłuszczających albo nawilżających. Mam nadzieję, że się gniewasz za tą wstawkę chemiczną - taki wewnętrzny przymus. To się chyba nazywa zboczenie zawodowe :P

      Usuń
    3. Poproszę więcej chemicznych wstawek :) Serio! bo dla mnie to temat czysto hobbystyczny i cenię sobie wszelkie uwagi poparte ze strony zawodowej.

      Tutaj byłam trochę zaskoczona, bo liczyłam że olejek zminimalizuje tzn. efekt uboczny, ale jak widać takie moczenie w gąbce nie jest dobrym rozwiązaniem. na dodatek potrzeba dłuższej chwili, by lakier się rozpuścił.

      Usuń
  12. ja się dziś złamałam i nabyłam 2 miyo mini dropsy. zesłoczuję niebawem :-)
    boskie są oba, ale to zmywanie mnie skutecznie odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę wypatrywać :) bo po jednorazowym spotkaniu podziękowałam Miyo, ale nasycić oczy zawsze można :)))

      Usuń
  13. ten niebieski jest boski! jak delikatnie rozgieżdżone niebo ciemną nocą *.*

    OdpowiedzUsuń
  14. Shooting Stars rzeczywiście przypomina rozgwieżdżone niebo:) Jednak obawiam się, że mogłoby mi zabraknąć cierpliwości podczas próby usunięcia lakieru z płytki. Wiem, że metoda, w której folia aluminiowa gra pierwsze skrzypce cieszy się sporą popularnością, ale ja jakoś nie potrafię przekonać się do tych kombinacji;)

    Swego czasu gąbkę nasączoną zmywaczem wypuściła na rynek firma Progres. Bardzo dobrze wspominam naszą znajomość, ponieważ to nietypowe rozwiązanie usuwało wymagające lakiery, nie brudząc przy tym skóry;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, cierpliwość jest tutaj wymagana :) Niestety. O ile sam lakier schodzi to zostają wszelkie dodatki, które dość mocno trzymają się płytki paznokcia.

      Folia ratuje mnie nie raz z takich opresji, ale ja lubię szaleństwo na paznokciach :)

      Nie pamiętam nazwy firmy, ale to było prawdziwe szaleństwo wtedy z tymi zmywaczami. Długo po nie sięgałam :)

      Usuń
  15. Ten drugi wyglada jak gwiezdziste niebo noca ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładnie się prezentują na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogą się podobać, że tak powiem :)

      Usuń
  17. Niebo gwiazdziste na paznokciach..Kant moze by zmienil swoja filozofie hehe..sa piekne-dla mnie do patrzenia i podziwiania bez dwoch zdan.
    Nie lubie wkladac palca do dziurki..jakkolwiek to brzmi looool :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) ja tam lubię wkładać palce w różne dziwne miejsca :D Taka ciekawska ze mnie Dusza :P

      Przez jakiś czas myślałam, że te lakiery nie dla mnie. Byłam pełna wątpliwości, po czym patrzę, patrzę i się zachwycam :D

      Usuń
  18. Te lakiery zupełnie mnie nie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
  19. podoba mi się niebieski :) ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyciągnął moją uwagę dlatego, że jest niebieski :)

      Usuń
  20. Ten różowy jest przepiękny, ale aż mnie trzęsie na myśl o problematycznym zmywaniu. Brrr... Zmywaczy w gąbce jakoś nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmywanie to istny sprawdzian cierpliwości :)

      Usuń
  21. Witaj Hexx :)Z lakierami Maybelline nigdy nie miałam styczności,ale te,które pokazałaś wyglądają super,są takie inne,chyba bardziej mi się podobają niż JJ z Golden Rose,zresztą mam tylko jeden lakier z tej serii,a zmywanie koszmarne i u mnie ta baza z Essence pod brokaty też się nie sprawdziła,bo lakier odchodził mi płatami,musiałabym nic nie robić ;)Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Basiu :)
      Mnie się JJ w większości nie podobały, ale po czasie okazało się, że to kwestia zdjęć oraz pokazania ich w odpowiedni sposób. Przy lakierach to właśnie jest połową sukcesu. Jednak z GR nie miałam do czynienia, a Maybelline ma dość dobrze napigmentowaną bazę i w zasadzie już dwie warstwy dają dobre pokrycie.

      U mnie z kolei Peel Off naruszyło płytkę paznokcia :(

      Usuń
    2. Aż taką krzywdę Ci wyrządziło?Jestem w szoku,mi na szczęście nic się nie stało,ale używam jej sporadycznie,bo już wolę pomęczyć się przy zmywaniu i cieszyć się dłuższym manicure ;)

      Usuń
    3. Tak :( i o ile z lewą dłonią już nie mam problemu, to z prawą się męczę... bo dwa paznokcie nadal są bardzo kruche a nie lubię mieć długości niczym każdy z innej parafii ;))

      Usuń
  22. no nie moge jaki świetny efekt

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękne te lakiery:) Dla mnie zmywanie nie jest straszne, dlatego na pewno będę polować na nie w Polsce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że wyczarujesz cudne mani ♥

      Usuń
  24. Te lakiery bardzo mi się podobają :) Ostatnio lubię takie dziwactwa, trochę szaleństwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że doza szaleństwa jest zawsze mile widziana :D

      Usuń
  25. Śliczne lakiery, ten ciemniejszy jest fantastyczny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wizualnie lakiery są piękne! Wyglądają jak biżuteria, albo jak rozgwieżdżone niebo.

    OdpowiedzUsuń
  27. Speckled Pink podoba mi się bardziej w buteleczce, niż na paznokciach. Shooting Stars natomiast daje niesamowity efekt - chcę go :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją uwagę na początku także przyciągnęły buteleczki, a po kilku razach przepadłam :)

      Usuń
  28. Piękne sa te Maybelline ;> Ale u nas jeszcze nigdzie go nie widziałam.. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem, na razie ta seria nie jest dostępna w Polsce. A czy będzie? Trudno powiedzieć.

      Usuń
  29. Piękny ten granatowy<3 Ale jak ja nienawidzę zmywania takich lakierów:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby się długo nie męczyć to przeważnie maluję jeden paznokieć jako dodatek;)

      Usuń
    2. Zmywanie jest faktycznie upierdliwe dlatego też zostanę przy takim samym rozwiązaniu jak Twoje :)

      Usuń
  30. Różowo-fioletowy jest świetny ^^

    OdpowiedzUsuń
  31. Shooting Stars wygląda przepięknie! :) Ma niesamowity urok, niby taki ciemny, tajemniczy, a z drugiej strony hipnotyzujący - nie mogę oderwać od niego oczu. Cudo :) Co do zmywacza to podziwiałam go tylko na sklepowej półce i na blogach. Od dłuższego czasu jestem wierna żelowemu z Donegal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie się także prezentuje na ciemnej bazie, dodatkowo podbija kolor :)

      Zmywacz jak dla mnie to nic specjalnego także nie masz czego żałować. Zostanę przy tradycyjnej formie, czyli płynnej :)

      Usuń
  32. mam 3 sztuki, nie kupiłam tylko zielonego. shooting stars jest moim faworytem, jest piękny :) tylko ta nietrwałość... i nie zależy to od bazy, bo i na bazie peel-off i na "zwykłej" z color club lakiery trzymają się u mnie tak samo kiepsko, czyli tylko 2 dni :(

    chętnie sięgam po zmywacz Bourjois do usuwania kremów. robi to szybko i bezboleśnie. z innymi wykończeniami rzeczywiście jest dużo gorzej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj oglądałam zielony, ale finalnie wybrałam piórkowy Barry M. Trudno jest mi wybrać faworyta, każdy z nich ma to coś :)

      Co do trwałości lub jej braku nie wypowiem się, w moim przypadku jest OK za pomocą SV. Baza Peel Off o której wspomniałam miała na celu ułatwienie usunięcia lakieru, nie przedłużenia trwałości :P
      U mnie lakierem bazowym jest przeważnie NTF II.

      Zmywacz zostanie, ale nie sądzę abym kupiła go ponownie.

      Usuń
  33. WOW! oniemiałam z wrażenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Rozumiem, że wpadają w oko :D

      Usuń
  34. Lakiery to bym wszystkie przytuliła... <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Dziwny ten zmywacz, za to lakierki - mmm, piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmywacz to kompletne nieporozumienie...

      Usuń
  36. Rant opakowania Bourjois zdecydowanie mógłby być niższy, wyobrażam sobie niestety jak wygląda zmywanie paznokci przy takim stanie rzeczy... :( Speckled Pink śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, wysokość opakowanie jest totalnie nie praktyczna i utrudnia zmywanie paznokci. Zrobiłam próbę przechylając opakowanie przy czym wylałam część zawartości :/

      Usuń
  37. fajny patent z tym zmywaczem, pierwszy raz cosik takiego widze:) a moze dlatego ze sie nie rozgladam za zmywaczami bo lubie sephorowy i po nie niego najczesciej siegam:) a lakierki bardzo ciekawe:) ja mam jednego takiego z OPI i to co ja przezywam przy zmywaniu jego to moje:( maskra, podobno catrice ma jakas baze specjalna pod tego typu lakiery ale mi sie nie udalo jej dorwać:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Catrice nic nie wiem o bazie, ale tak jak wspominałam w notce Essence ma Peel off. Może akurat byłabyś z niej zadowolona?

      Patent ze zmywaczem nie jest innowacyjny, ale spodziewałam się lepszej funkcjonalności.

      Usuń
  38. Obydwa lakiery są przepiękne, a ten róż to już w ogole w 100% moja bajka;)! Żałuję, że nie ma ich u nas i liczę,że się pojawią w sprzedaży!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem ciekawa, bo pewne rzeczy trafiają z opóźnieniem. Z drugiej strony widzę, że Color Tattoo zostały powiększone o nowe kolory a w Polsce ich nie widziałam. Bez sensu taka polityka...

      Usuń
  39. efekt lakierków jest cudowny, ale szkoda, że są takie problemy ze zmywaniem;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś za coś :) Od czasu do czasu jestem w stanie pomęczyć się, a tak to świetny dodatek, aby odświeżyć mani.

      Usuń
  40. Speckled Pink - CUDO! cudo i jeszcze raz cudo, Swietny efekt. Dobrze ze sa nieregularne te kropki :)
    Zmywanie z folia spozywcza jest na 100% skuteczne i szybkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama mam problem z wyborem, ale Speckled Pink jest inny niż to, co do tej pory widziałam :)
      Racja, folia jest idealnym rozwiązaniem :)

      Usuń
  41. Bardzo mi się podoba, teraz noszę dużo szalonych wykończeń :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Niebieski jeszcze do przyjęcia, ale efekt tego fioletowego zupełnie mi się nie podoba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy lubi takie szaleństwo na paznokciach :) Natomiast ja lubię i często sięgam po różne dodatki. Lubię jak dużo się dzieje :D

      Usuń
  43. Granat jest absolutnie przepiękny! Dzisiaj do mnie przyszedł pierwszy piegusek z GR i w buteleczce wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę, że pokażesz go niebawem, co? :)

      Usuń
  44. Shooting Stars jest śliczny! Ciekawe czy ta seria zawędruje do Polski?

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam ten różowy ale nie wypróbowałam jeszcze, tez zakupiłam w promo 3 za 2 z tym zmywaczem Bourjois i mam te same obiekcje co Ty, i jeszcze po brokatach czy piaskach latają sobie resztki lakieru po brzegach poaznokci:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Jeśli chodzi o zmywacz w słoiczku to w zeszłym sezonie zużyłam dwa opakowania tego z Sensique. Na początku byłam zachwycona, że wkładam palec trzymam chwilkę i lakier znika. Moja radość sięgała zenitu podczas zmywania kolorów ciemnych i czerwonych gdzie normalnie zmywam najpierw lakier z paznokci a potem lakier z całych palców ponieważ skóra w okół nabrała koloru lakieru. Nie ma tego w przypadku zmywacza w słoiku. ale tak jak wspomniałaś brokatów nie zmyje i po dłuższym użytkowaniu wysusza. Ja mam problem ze skórkami, często mam tzw "zadziorki" i nie polecam z tym problemem tego zmywacza ponieważ dość szczypie.
    Jeśli chodzi o lakiery to bardzo ładne, ja lubię serdeczny paznokieć pomalować na takie błyskotki, ale też mnie wkurza że nie są gładkie :)

    OdpowiedzUsuń
  47. shooting stars jest boski!! no a zmywanie takich lakierow to chyba klasyka... :(

    co do zmywacza, to nie przekonuje mnie taka forma

    OdpowiedzUsuń
  48. Efekt z różowym lakierem jest świetny! Żałuję, że u nas w sklepie nie widziałam tych lakierów.

    OdpowiedzUsuń
  49. Te lakiery podobają mi się dużo bardziej niż te z GR :)
    Wyglądają bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  50. Niebieski jest po prostu przepiękny! :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ale niebieski jest naprawdę piękny!

    Zmywaczy w takiej formie jak Ty przedstawiłaś też nie lubię. Ja swój mam z sensique o zapachu kokosu (faktycznie pięknie pachnie). Ale przeraża mnie trochę fakt, że cały palec zanurzam w zmywaczu, potem te moje skórki są w dosyć dziwne.. Nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  52. Shooting Stars wygląda "nieziemsko", strasznie wpadł mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  53. matko chcę je! znów wróciłam do brokatów :)

    OdpowiedzUsuń
  54. dlaczego ja ich nie widziałam?!
    cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  55. Shooting Stars jest obłędny! Bardzo podoba mi się jak leży na pazurkach - galaktyka!

    OdpowiedzUsuń
  56. Lakiery są piękne, chciałabym mieć takie w mojej kolekcji <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...