Essie 41 Island Hopping





Możecie wierzyć lub nie, ale jest to zaledwie mój trzeci lakier z tej firmy. Nie lubimy się jakoś specjalnie. Pierwszy kupiłam z ciekawości 3 lata temu, kolor był na tyle uniwersalny, że wydawał się dobrym pomysłem. Był a raczej jest, bo nadal go mam :D 522 Sole Mate potem szukałam idealnego czekoladowego brązu a’la gorzka czekolada o kremowym wykończeniu. Wybór padł na 728 Little Brown Dress

Jednak Essie nigdy nie wpisały się w moje potrzeby, wersje które posiadam mają cienki i wiotki pędzelek a formuła jest rzadka i tak naprawdę nie rozumiem szumu wokół lakierów tej firmy.

Jakiś czas temu Karotka u siebie na blogu pokazała Island Hopping, na który zwróciłam uwagę od razu. Kolor jest bajeczny i wersja europejska ma szerokie, bardzo wygodne pędzelki oraz dużo lepszą formułę niż egzemplarze, które pochodzą ze Stanów. Zachorowałam na ten kolor :D Musiałam go mieć. Wypad do SuperPharm zaowocował zakupem. Przy okazji przejrzałam sobie resztę kolorów i zainteresowałam się 42 Angora Cardi, który akurat wpadł w moje ręce. I jest to czwarta sztuka, która raczej będzie ostatnią. Ale nie o nim dzisiaj.



Chcę Wam pokazać moją odsłonę Island Hopping, ponieważ jest to idealny odcień, który zastąpi mi lakier Eveline Crushed Rose, który prezentowałam przy TEJ okazji.

Essie wyjątkowo wstrzelił się w potrzeby kolorystyczne. W ostatnim czasie jest regularnie w użyciu, ponieważ naderwanie paznokcia, które nastąpiło z własnej głupoty oraz lenistwa zaowocowało spiłowaniem ich do zera. Dosłownie. I jaki to ból! Nie cierpię krótkich paznokci u siebie, wtedy nawet malowanie traci sens… Jest to dla mnie istna kara. Island Hopping sprawia, że jest to jakby łagodniejsze i nawet na tak małej powierzchni nadaje ładny wygląd nie tylko paznokci ale dłoni.

Nie, nie. Nie pokażę go na takich kikutach, nie ma mowy :P Zdjęcia pochodzą z okresu kiedy moje paznokcie były takie, jak lubię najbardziej.



Poziom krycia jest świetny, już jedna warstwa jest prawie idealna. Prawie, ponieważ lubię głębię koloru i dlatego wybieram opcję na dwie.
Bardzo szybko schnie.
Trwałość. Używam NTF i SV więc nie wypowiem się, w takim zestawie kolor zmywam po 4/5 dniach.
Zmywanie nie sprawia problemów, lakier nie barwi skóry i nie rozmazuje się. Jest OK..

To, co mi się nie podoba. Obecnie zużyłam 1/3 pojemności. Tak, lakier dość szybko się zużywa a używam go non stop od ponad 3 tygodni i zaczyna gęstnieć. Kupiłam go ponad 1,5 m-ca temu, choć intensywne używanie przypada na ostatnie tygodnie. Nie wiem, czy te lakiery tak mają, czy taki ich urok ale jest to niezbyt miłe zaskoczenie. Niby nic wielkiego się nie dzieje podczas aplikacji, ale skoro na tym etapie staje się bardziej gęsty, to co będzie w połowie opakowania?
Taka drobna myśl z mojej strony. Zrodziła się z prostego powodu, mam lakiery OPI, które zostały zużyte do samego dna i NIC się z nimi nie działo. Nie zmieniały swoich właściwości a Essie jest mniej więcej na tej samej półce.

Pozdrawiam!


142 komentarze:

  1. Piękny kolor :) Jak jogurt jagodowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno żaden kolor tak mnie nie zawojował ;)))

      Usuń
    2. też mi się skojarzył z jagodowym jogurtem:)

      Usuń
  2. Rozcieńczalnikiem go! A sam kolor bardzo udany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze podpowiadasz, ale przyznam się, że spodziewałam się więcej po Essie...
      Kolor, super ♥

      Usuń
  3. o cholera chyba przepadlam.cudo :o zapamietac musze nazwe:)
    ja od jakiegos dluzszego czasu nosze krotkie pazury, bo lamia sie jak szalone. a i tak potrafia sie zlamac jeszcze. wczoraj obcielam paznokcie na krociutko (bo jeden sie zlamal, a nie lubie miec 5roznych dlugosci), a jak sciagalam skarpetke (!!!) to mi sie ten krocias wywinal na zewnatrz. co za bol.
    a jesli o essie, to te co kupilam nie zgestnialy jeszcze, a mam juz je jakis czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edyto, mnie ten kolor opętał :)))i choć nie podoba mi się to gęstnienie, to zakup udany. Jak wykończę, będzie nowa buteleczka.
      Także nie lubię różne długości, dlatego też z żalem ;) ale spiłowałam wszystkie na totalne zero...

      Współczuję...brrrr, okropne uczucie.

      Usuń
    2. no ja chyba w niedziele napieram na Boots;). ze tez nie mam dnia wolnego wczesniej;/

      Usuń
    3. Uważam, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  4. Szkoda, że tak szybko zaczął gęstnieć. Pamiętam, że miałam też taki problem z jednym Essie, ale inne już były ok. A kolor? Jest naprawdę fantastyczny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to akurat ta sztuka się tak zachowuje... Za jakiś czas będę miała porównanie, bo to chyba jeden z nielicznych lakierów po który sięgnę ponownie pod kątem zakupu.

      Usuń
  5. Kolor jest rzeczywiście bardzo ładny.
    Ja bardzo lubię lakiery Essie- chociaż mam ich chyba dokładnie taką samą ilość jak Ty :P Większość z europejskim pędzelkiem, ale jeden hamerykański i też dobry.
    Co do długości paznokci- ja chyba nie potrafiłabym przyzwyczaić się do takiej długości, jaką Ty lubisz najbardziej - u mnie najwygodniejsza długość to właśnie "zero" :D Nic mi wtedy pod paznokcie nie włazi, balsam na usta mogę ze słoiczka nabierać :D Nie wyglądają efektownie, ale co tam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę to kwestia przyzwyczajenia :) i nie chodzi mi czy efektownie lub nie, ale mam krótkie palce :/ i dłuższy paznokieć ładnie je wydłuża, optycznie wysmukla :)

      Usuń
  6. Ja mam dwa Essiaki - odkryte całkiem niedawno tak więc jestem na fali szczęśliwości, że ich dopadłam - absolutnie nie wypowiem się obiektywnie na temat trwałości itp..mam jedną wersję z szerokim a drugą z cienkim pędzelkiem i już teraz mogę powiedzieć że ta pierwsza opcja u mnie się sprawdza lepiej..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenię sobie szerokie pędzelki w lakierach, muszę też przyznać, że w tym wypadku Essie postarało się. Dobrze wyprofilowany, przycięty oraz elastyczny.

      Usuń
  7. Jaki ładny kolor :D Nigdy nie miałam lakieru essie, ale od dawna mnie kuszą... Na pierwszy ogień pójdzie jednak OPI skoro piszesz, że essie gęstnieje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kilka OPI z naprawdę leciwych kolekcji ;) i nic się z nimi nie dzieje, zaliczone opakowania do dna nie wykazywały oznak gęstnienia czy gorszego czasu schnięcia itd. Jestem wierna OPI, choć i u nich można znaleźć słabsze egzemplarze. Nie ma chyba firmy idealnej. Nie spotkałam jeszcze takiej.

      Usuń
  8. Ładny kolorek:) Ja bardzo lubię lakiery Essie:D

    OdpowiedzUsuń
  9. kolor piękny, jednk trochę drogo jak na lakier do paznokci, dlatego unikam Essie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam polować na różnego rodzaju okazje :)
      Sama wiem, że jeżeli chcę mieć TEN konkretny kolor, który będzie w użytku to warto :)

      Usuń
  10. piękny jest:)! muszę go mieć xD
    a 42 Angora Cardi jakiś straszny jest:>? bo kolor mi się też bardzo podoba;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :)))
      Angora Cardi nie jest straszny :P Ogromnie mi się podoba, kolor pokrewny ale w innej tonacji. Ujmuje mnie tym, że jest tak samo "brudny" jak Island Hopping :)

      Usuń
  11. Mam go też, jest dobry na każdą okazję, na każde paznokcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam,kolor jest bardzo ładny :)

      Usuń
  12. Miałam to samo po wpisie Karotki, zakochałam się w nim i już prawie go kliknęłam w Superdrug, ale rozsądek doszedł do głosu i przypomniał, że są ważniejsze wydatki, niż lakier w takiej cenie, ale nie mówię, że nigdy bo w końcu na pewno skuszę się na Essie z samej ciekawości i możliwości określenia się jakoś względem ich osławionych lakierów.
    No ale do rzeczy, kolor jest idealny <3 Ale o tym nie muszę pisać sama to wiesz :)
    Co do paznokci ja też miałam bolesne ułamanie ostatnio w pracy, ale na szczęście nie na tyle mocne by trzeba było wszystkie pazurki spiłować, choć moje są znacznie krótsze, niż Twoje - mam wrażenie, że urosły do pewnego momentu i stanęły w miejscu :/ A Tobie życzę, by pazurki odrosły w try miga, żebyś mogła znów cieszyć się ulubioną długością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli będziesz miała okazję i poczujesz na nowo pokusę to kup ten lakier, warto :) Kolor jest bajeczny i świetnie się nosi a wiem, że uwielbiam takie tonacje. Cena w UK jest jakoś bardziej do przełknięcia, pojawiają się także różne promocje więc myślę, że od czasu do czasu można sobie poszaleć.
      Dziękuję :* już trochę odrosły i oswoiłam się z brakiem długości :)

      Usuń
  13. Cieszę się, że mimo Twojej niechęci do Essie udało mi się wpasować w Twoje potrzeby kolorystyczne z tą propozycją :) Mam całkiem pokaźną kolekcję lakierów Essie i szczerze powiedziawszy nie zauważyłam żadnych zmian w ich konsystencji, dziwna sprawa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor jest świetny :) to był najważniejszy powód zakupu :D

      Może trafiłam na taką sztukę? nie wiem, jak go wykończę, to na pewno kupię ponownie. Więcej kolorów dla siebie nie widzę, choć wszystko może się zmienić :D

      Usuń
  14. Możesz wierzyć lub nie,ale ja Essie jeszcze nie miałam:)) stawiam na Inglota i OPI,ale mam w planie teraz zakupić kilka kolorów z Essie i finalnie sprawdzić ich fenomen:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udana parafraza :D
      W zasadzie fenomenu nie widzę, jest kolor, który wpisał się w moje potrzeby. OPI pokochałam, bo mają ogromną paletę kolorystyczną, zróżnicowane serie, świetną formułę lakierów, boskie pędzelki oraz trwałość. Służą od początku do końca w niezmiennej formie.
      U mnie o wyborze w pierwszej kolejności decyduje kolor :)

      Z Inglota lubiłam "starą" serię lakierów oraz cenię ich fenomenalne flejki Dream Collection, które są najlepsze na rynku. Pośród innych firm to naprawdę rewelacyjna seria, szkoda tylko, że postawili na wersję mini :/

      Usuń
  15. wow piekny kolorek, a jakie pazurki...

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękny kolor! A w dodatku masz bardzo ładny kształt paznokci. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eksperymentuję z kształtem ;) Dziękuję :))

      Usuń
  17. Znowu to powiem: wygląda bardzo smacznie.
    Podoba mi się jego chłód.

    OdpowiedzUsuń
  18. Brudny fiolet, a fiolety lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w Klubie Uzależnionych od fioletów :D

      Usuń
  19. Tez go uwielbiam! Nie dosc, ze ma fantastyczny kolor, to jeszcze tak latwo sie maluje i tak dobrze wyglada na pazurach rzez kilka dni :)

    OdpowiedzUsuń
  20. jest niesamowicie piękny *_*

    no ale Ty wiesz, że mi się podoba :*

    OdpowiedzUsuń
  21. To mój ulubiony essiak. Jestem za połową butelki i faktycznie zgęstniał ale wciąż nie jest tragicznie - zdecydowanie można malować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobnie. Nie podoba mi się to gęstnienie, ale cóż...Można zaradzić, jednak za taką cenę oczekiwałabym lepszej jakości, prawda?

      Usuń
  22. Piekny kolor, takie wlasnie lubie! Az dziwne, ze go jeszcze nie mialam :P

    OdpowiedzUsuń
  23. dziwne,ze masz az 3 ?? :D ja nie mam ani jednego a mam je w sklepie jak w Pl bulki w sklepie u "Stasi" za rogiem :)...nie jestem lakierowa, wole jak juz naturalne odcienie ,choc ten jest piekny ,do tego gdybym miala takie piekne paznokcie i zadbane skorki (moje narastaja jak glupie ) to byc moze czesciej bym je malowala...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Essie ma bardzo duży wybór naturalnych odcieni, nude także z powodzeniem znajdziesz coś dla siebie. Zerknij, może akurat jakiś Cię uwiedzie :)

      Dla wielu osób Essie to marka topowa, mnie specjalnie nie uwiodła więc zbioru z tego nie będzie ;) Na obecną chwilę tylko 4 sztuki także to samo za siebie mówi, że specjalnie nie szukam okazji do zaprzyjaźnienia się.

      Usuń
  24. Ładny kolorek - jagodowy koktajl! :) szkoda, że szybko się zużywa i gęstnieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda... ale będzie za to powód do następnych zakupów :D

      Usuń
  25. Taki kolor to i ja bym chętnie przytuliła :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam w klubie. Ja również nie rozumiem szumu wokół Essie. Mam w swoich zbiorach raptem dwa odcienie, oba z wymianki. Kolory są bardzo ładne, ale moim zdaniem nie ma w tych lakierach nic co sprawiałoby, że gotowa byłabym wydać na nie te 36 zł czy ile tam one teraz skosztują.. ;)
    Zdecydowanie wolę chinki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem na czym polega magia ;) Sama za China glaze nie przepadam, ale ich oferta jest niesamowicie bogata i w porównaniu do Essie to duża różnica.

      Usuń
    2. Sama się nad tym zastanawiam.. Dziewczyny uwielbiają Essiaki, ale nie rozumiem dlaczego.. Nie żebym sama ich nie chciała w zbiorach mieć, ale uważam że mimo wszystko są nieco przereklamowane.. Co innego China Glaze.. Moim zdaniem są cudne.. No i tak jak mówisz.. Ofertę kolorów i wykończeń mają niesamowitą :D

      Usuń
  27. Asiu, kolor śliczny. Ja nie posiadam w swojej kolekcji żadnego lakieru Essie prócz bazy, jakoś mnie do nich nie ciągnie. OPI posiadam, Chinki też ale Essie jakoś nie. Dużo czytałam o tym że często te lakiery potrzebują 3 warstw a mi nie chce się bawić w takie malowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem gdzie czytałaś, że Essie wymaga 3 warstw :P Dużo zależy od koloru i formuły, ale tak ma większość firm niezależnie od marki...

      Usuń
  28. Kolor jest piękny- nietypowy i lekko 'przybrudzony'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że gdyby pozbawić go tego przybrudzonego efektu, to już nie byłby taki wyjątkowy ;)

      Usuń
  29. jak dla mnie to kolor mógłby być jaśniekjszy, ale u CIebie ładnie isę prezentuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaśniejsza wersja także byłaby udana, może gdzieś coś podobnego wypatrzysz ?:)

      Usuń
  30. Ja mam tylko 2 lakiery Essie :) Też nie lubię malować krótkich paznokci :)
    Kolor ładny, ja jednak choruje na Mint Candy Apple ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mint Candy Apple szalenie podoba mi się u kogoś innego na paznokciach :)
      Życzę, aby znalazł się w Twoim posiadaniu!

      Jest coś dziwnego w malowaniu krótkich paznokci, dla mnie ;) Nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć :P

      Usuń
  31. Mam go w swojej małej kolekcji i baardzo go lubię!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Mama nawet się do niego przekonała, a to sukces bo nie przepada za takimi odcieniami ;) Jestem pewna, że dla osób które wybierają takie odcienie Island Hopping jest swojego rodzaju must have :)

      Usuń
  32. Uwielbiam Essiaki, a ten kolor jest przepiękny. Mam kilka lakierów z Essie od ponad roku i nie zauważyłam żadnej zmiany konsystencji. Jeżeli będzie Ci nadal gęstniał możesz spróbować kropelek rozcieńczających z Inglota lub OPI.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie nawet nie zwróciłabym uwagi, bo kolory które mam używałam sporadycznie a w tym przypadku jest inaczej. Nie wiem dlaczego, może trafiłam na felerną sztukę :/ W każdym razie mam rozcieńczalnik z Inglota :)
      Nie pomyślałam o nim ;)

      Usuń
  33. Bardzo ładny lekko jagodowy kolor. Ja niestety albo stety nie mam jeszcze żadnego lakieru essie....chociaż jakby miniaturki były w sprzedazy, to wtedy mogłabym się zastanowić na ich kupnem... :) ale może kiedyś...bo nigdy nie mów nigdy i nigdy nie mów na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jeżeli masz upatrzony ten jeden jedyny kolor, po który będziesz sięgać regularnie to można skusić się na zakup :)Z drugiej strony miniaturki są dobrą opcją dla osób, które chcą wypróbować różne kolory.

      Usuń
  34. Jak się pięknie błyszczy! :)) Kolor jest naprawdę ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę Cię rozczaruję ;) ale to zasługa Seche Vite. Sam w sobie nie ma takiego połysku.

      Usuń
  35. Bardzo fajny i ciekawy kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Zaczynam blogowanie. Zapraszam do siebie i proszę o szczerą opinię!

    inspirattiion.blogspot.com/

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wizytę oraz zaproszenie :)
      Zajrzę w wolnej chwili!

      Usuń
  37. Piękny odcień;) Ale za tą cene nie czuję się skuszona;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja lubię Essie ale widzę różnicę z OPI. Mnie co prawda nie gęstnieją (może to wina egzemplarza) ale fakt, że zużywają się szybciej niż OPIki.

    :) a miałam się nie wypowiadac pod postami lakierowymi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak :P

      Nie wiem od czego to zależy, ale na pewno formuła samego lakieru ma znaczenie. Zaskoczył mnie ten ubytek, który faktycznie dość szybko staje się coraz większy...

      Usuń
  39. Cud, miód i orzeszki. Dlaczego go jeszcze nie mam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmień to, koniecznie :) Jest jedyny e swoim rodzaju :)

      Usuń
  40. Z Essie mam jedynie top Good to go, ale nie jestem z niego zadowolona, więc jakoś do lakierów mnie nie ciągnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie mogę przekonać się do Essie, może niepotrzebnie się uprzedzam, ale trzymam się ulubieńców i jak na razie mi one służą. Jesteś nieliczną z osób, które nie są zadowolone z Good to go, robiłaś recenzję u siebie? Z chęcią poczytam :)

      Usuń
  41. Uwielbiam essie! Piękny ten kolor!

    OdpowiedzUsuń
  42. To jest bardzo ładny, ciekawy taki, kolor. Jeden z niewielu, które chętnie widziałabym u siebie na pazurze w takim wykończeniu [nie lubię kremowego].

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poleca, warto go mieć :)
      Kiedyś za kremowym wykończeniem nie przepadałam, ale jakoś to się samo zmieniło :DDD

      Usuń
  43. Uwielbiam go za ten kolor, ale do tego stopnia zużycia jeszcze nie doszłam, więc ciężko mi ocenić czy też zacznie gęstnieć :) Mimo wszystko warto go mieć w swojej kolekcji, takie kolory mnie kręcą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nie miałam pomysłu na kolor, który będzie dobrze wyglądać po takiej katastrofie ;)No i meczę go nadal. To chyba jeden z nielicznych lakierów, który ma taki ubytek :D
      Odcień ogromnie mi się spodobał ♥ także doskonale rozumiem dlaczego Cię kręcą :DDD

      Usuń
  44. ale długaśne paznokcie, ostatnio takie miałam chyba z 6 lat temu;p za fioletami na paznokciach nie przepadam, ale ten jest na prawdę ładny;) ja mam essie jednego jasnego i całkiem fajnie się trzyma, inne na razie nie kuszą bo stojąc przed szafą nigdy nie mogę się zdecydować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to normalna długość, taka w sam raz ;) ale na obecną chwilę muszę powiedzieć, że odrosły już na tyle aby móc chyba pokazać się światu :P
      Dla mnie ta szafa jest mało czytelna i jeszcze koszmarne światło....

      Usuń
  45. Kolor to faktycznie jest boski! :) Ja jeszcze żadne Essie nie posiadam, rany OPI również ;D

    Mam ten sam ból, od pewnego czasu ciągle mi się coś z panokciami dzieje i nie mogę ich zapuścić, a nie cierpię mieć ich krótkich, brrr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję zacząć od OPI :)

      U mnie w sumie nic złego się nie dzieje i nie działo od dłuższego czasu, niestety głupota i lenistwo dobrze idą w parze :D Efektem tego było naderwanie paznokcia. O tyle dobrze się skończyło, że lakier zabezpieczył naruszenie większej części płytki.
      Nie lubię krótkich i doskonale Cię rozumiem :*

      Usuń
  46. Kolor jest przepiękny!
    Wszystko mi się w nim podoba :)
    Mam całkiem podobny odcień z P2, który u mnie widziałaś jakiś czas temu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Twoją notkę. Faktycznie jest podobieństwo, choć wydaje mi się, że bliżej mu Angora Cardi, ale to nadal ta sama grupa. Aż muszę zobaczyć w wersji na żywo :)

      Usuń
  47. Ja też nie cierpię krótkich paznokci, ale praktycznie nie miewam innych.
    Łamię je sobie robiąc różne rzeczy... A jak jeden złamię, to resztę wyrównuję i finito...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już mi sporo odrosły i są bardziej do przyjęcia :))) ale moje palce nadal przypominają serdelki... Za krótkie są :/ a długie paznokcie je wysmuklają.

      Usuń
  48. Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do zakupu :)

      Usuń
  49. Odpowiedzi
    1. Pomimo małego przesytu tym kolorem i tak nie mogę się na niego napatrzeć :)

      Usuń
  50. moja lakieromania jest chyba w fazie schyłkowej, boostatnio mi się nic nie podoba w sklepach... za to Dziewczyny jakoś zawsze wiedzą, jakie kolory mnie zachwycą i dzięki nim znowu mi się kolekcja powiększyła.
    Dzięki :-* Hexx Box mam, pierwsze koty za płoty, zaczęłam testy, będę robić notatki chyba :-D
    (flormar musi poczekać, bo się teraz odżywiam i odbudowuję ;-] bardzo dziwnie mi bez koloru na szponach ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że dałaś znać. Zastanawiałam się, czy zdąży dojść na czas.

      Pokażesz swój zbiór? :)

      Udanego testowania!

      Usuń
    2. a właściwie to powinnam trzasnąć jakąś notkę "obok" znowu. dziergam co prawda cały czas, a blog miał w zamyśle być tematyczny, ale... ;-)
      pomyślę.
      rebuild jest bardzo bardzo, za to nic się nie chce na nim trzymać, nie nadaje się na bazę, grrr! w ramach walki o szpą zanabyłam rękawiczków gumowych sztuk ;-P 10, żebym jeszcze pamiętała, że one tam są i leżą zanim się zabiorę do sprzątania...

      Usuń
  51. i już nie wiem czy bardziej podoba mi się lakier, czy same paznokcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Piękny kolor chociaż u mnie go raczej nie zobaczysz. Zauważyłam, że początkowo te Essiaki kupione w SP są sporo gęściejsze od tych w wersji amerykańskiej, ale z czasem amerykańskie zaczynają gęstnieć (co ja akurat lubię). Co do szybszego ubytku, to te gęściejsze lakiery jakoś szybciej mi się zużywają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że gustujesz w innych kolorach :)
      Mam dwie sztuki z wersji amerykańskiej i tam nie zauważyłam gęstnienia, co do wersji europejskiej nie wypowiem się. Jest to pierwszy nabytek :)

      Usuń
  53. Nie polubiłam się z Essie, nie zrobiły na mnie wrażenia, odcień jest bardzo ładny ale szukałabym odpowiednika z innej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie szkoda czasu na szukanie, jeżeli trafiam na kolor, to cała reszta schodzi na plan dalszy. Owszem, taka firma wysoko stawia poprzeczkę i są określone oczekiwania, jednak zwracam uwagę na odcień :)

      Usuń
  54. Mmmm. Cudowny lakier. Jednak dla mnie Essie są za drogie. Zwykle gustuję w tanich lakierach :P Teraz mój najdroższy (ale i chyba jeden z najlepszych) lakierów do Catrice :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma nic złego w tanich lakierach ;) jednak z Catrice wolałam wcześniejsze edycje, były u mnie zdecydowanie bardziej trwałe. Teraz już dawno nic nie kupowałam.
      Lubię od czasu do czasu postawić na konkretny kolor :)

      Usuń
  55. Śliczny kolor :) Masz bardzo ładne długie paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  56. kolor piękny, ale kremowych i tańszych, w podobnej jakości jest zatrzęsienie więc jeśli miałabym kupować lakier za 4 dychy, to wolałabym któryś z kosmicznej serii orly ;-)
    essie raczej nie będę kupować nawet będąc obrzydliwie bogatą, bo w sumie nic mnie tam na kolana nie rzuca, ja jednak lubię "na bogato" :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie w pierwszej kolejności liczy się kolor, a takiego niestety nie znalazłam w żadne innej serii :P Teraz widzę, że ceny Essie w PL stały się konkurencyjne, co więcej jest dużo mniejsc oferujących je w dobrej cenie.
      Wiadomo, każdy dobiera wg własnych potrzeb/upodobań :)

      Usuń
  57. kolorek powala :) ostatnio na nowo przekonuje sie do Essie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor jest piękny :)
      O dziwo sama odnotowałam powiększenie zasobów Essie :D

      Usuń
  58. Kolorek świetny, a pazurki są niesamowite! Ja obecnie stosuję kurację NailTek`a 2, i powiem szczerze, że w końcu, po ponad roku krótkich pazurków, mogę cieszyć się ślicznymi i długimi pazurkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie NT II to niekwestionowany lider jeżeli chodzi o wspomaganie paznokci :) a jak dołączę do tego Meraz Spezial to już w ogóle bajka :) Dlatego też chyba daruję sobie testowanie nowości w tej kwestii...

      Usuń
  59. Ciekawy kolor, choć w moje ideały się raczej nie wpisuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, każda z Nas lubi coś innego :)

      Usuń
  60. Świetny kolor. Ja nie mam jeszcze żadnego lakieru Essie, ale ostatnio w ramach jednej współpracy skusiłam się na odcień mint candy apple, więc w końcu będę mogła się przekonać nad czym tak wiele osób się zachwyca w tych lakierach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...