Seria, nie polecam ! The Body Shop WILD ROSE Hand Cream SPF 15




Do kosmetyków z TBS mam chłodny stosunek żeby nie określić tego dosadniej; -) Niestety. Owszem, jest kilka rzeczy, które lubię i używam od lat jednak na pielęgnacji przejechałam się już nie raz…Do tego ceny są z kosmosu wobec zawartości.
Ostatnio miałam trochę niezorganizowanego czasu i z nudów przeglądałam składy INCI- mało tam dobrych rzeczy. Firma kusi estetyką opakowań, zapachami oraz dobrą reklamą. Jednak czy to wystarczy by zatrzymać bądź przyciągnąć nowego konsumenta?  Z tym bywa różnie bo też uległam magii chwilowej potrzeby i skusiłam się na krem do rąk z nowej serii Wild Rose- więcej na temat tej serii oraz nie tylko na stronie Wizaż.pl

Producent zapewnia o nawilżeniu, wyrównanym kolorycie skóry i świetnej formule. Seria oparta jest na wyciągu z dzikiej róży a tak oto przedstawia się skład INCI

Aqua (Solvent/Diluent), Ethylhexyl Methoxycinnamate (Sunscreen), Octyl Salicylate (Sunscreen), Butylene Glycol (Humectant), Butyl Methoxydibenzoylmethane (Sunscreen), Ethyl Trisiloxane (Skin-Conditioning Agent), Hydrogenated Ethylhexyl Olivate (Skin Conditioning Agent), Cetearyl Alcohol (Emulsifier), Parfum (Fragrance), Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (Stabiliser/Viscosity Modifier), Benzyl Alcohol (Preservative), Methyl Gluceth-20 (Viscosity Modifier), Phenoxyethanol (Preservative), Ceteareth-20 (Emulsifier), Tocopheryl Acetate (Antioxidant), Butyrospermum Parkii (Skin-Conditioning Agent/Emollient), Glycine Soja Oil (Emollient/Skin Conditioner), Rosa Damascena Flower Water (Skin Condtioning Agent), Bertholletia Excelsa Seed Oil (Emollient), Sodium Hydroxide (pH Adjuster), Caprylhydroxamic Acid (Chelating Agent), Rosa Canina Fruit Oil (Skin-Conditioning Agent), Tetrasodium Glutamate Diacetate (Chelating Agent), Citronellol (Fragrance Ingredient), Methylpropanediol (Solvent), Geraniol (Fragrance Ingredient), Hydrogenated Olive Oil Unsaponifiables (Skin Conditioning Agent), Hexyl Cinnamal (Fragrance Ingredient), Benzyl Salicylate (Fragrance Ingredient), Potassium Sorbate (Preservative), Citric Acid (pH Adjuster), Ascorbic Acid (Antioxidant), Caramel (Colour), CI 17200 (Colour), CI 15985 (Colour)

Źródło-KLIK!

Ile jest róży w róży? Stawiam, że bardzo mało- to,co wyboldowane to właśnie ekstrakty z róży….zobaczcie jaka jest baza. Nie twierdzę, że wszyscy muszą znać się na składach chemicznych ALE to nabijanie konsumenta w butelkę….Sama przyznam się bez bicia, że zapragnęłam kremu o różanym zapachu. Jestem uzależniona od róży w każdej postaci. To taka moja mała fanaberia.

Co mogę napisać o kremie? 

Nawilżenie to pojęcie względe jednak od dłuższego czasu nie mam żadnych problemów ze skóra rąk czy dłoni, nie potrzebuję mega nawilżaczy i większość kremów robi, to co powinna. Niestety produkt TBS nawilża przez parę chwil a później skóra staje się nieznośnie ….sucha! To niezły fenomen w przypadku kremu nawilżającego. Dłonie przypominają mi w dotyku pergamin wtedy…koszmarne uczucie i wykańczam go trzymając głównie w kuchni kiedy wiem, że po niedługim czasie będę myć dłonie by na nowo go użyć. Innego zastosowania nie byłam w stanie mu znaleźć…
Minusem jest dla mnie także opakowanie…beznadziejna metalowa tubka.

Plusem jest jedynie naprawdę lekka i przyjemna konsystencja- faktycznie szybko się wchłania oraz zapach- subtelny, nie męczy- dobrze dobrany choć myślę, że dla osób, które nie lubią aromatu róży może być nieco przesadzony. Poza tym składnik zapachowy jest dużo wyżej w składzie niż reszta, która odpowiada za pielęgnację..

Będę bezlitosna ale w żadnym wypadku nie polecam zakupu tego kremu. Na szczęście moje opakowanie jest na wykończeniu i nigdy więcej. Mam nauczkę na przyszłość. Zostanę przy ulubionej serii White Musk i kilku innych drobiazgach jak np. masło Moringa- może nie jest idealne ale kiedy jest okazja nabyć go w obniżonej cenie to dlaczego nie: -)

Miałam ochotę poznać zachwalaną serię HEMP ale po takiej przygodzie wątpię czy jest sens…choć w przypadku kremu do rąk skład wygląda znacznie lepiej więc może jednak? Sama nie wiem…a jak to jest u Was? 

Pozdrawiam!

59 komentarzy:

  1. Różane zapachy to nie moja bajka, ale wiem właśnie, że Twoja, więc przykro mi, że się dziad nie sprawdził. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety....ale jestem bogatsza o nowe doswiadczenie;)))

      Usuń
    2. A ja kocham różane [ale takie naprawdę różane, tak jak pachną latem róże w domowych ogródkach <3 <3] i gdyby pachniał jak one...

      Usuń
    3. Zapach prawdziwej róży to inna bajka niż różane zapachy, niestety.

      Usuń
  2. podzielam Twoje zdanie; srodze zawiodłam się na większości kosmetyków TBS, które testowałam, aczkolwiek niektóre okazały się fajne, np. lip&cheek stain, czy miodowy bronzer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez konca wracam do pewnych rzeczy:) i dobrze mi sluza jednak zostaje pewien niedosyt...i pragnienie, ze mogloby byc lepiej, prawda?;)

      Usuń
  3. Nie lubię kremów w metalowych tubkach. Mam niemiłe doświadczeniach po klejach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila ale niby ze co?:) klej do rak?:P
      bo mnie najbardziej przeszkadza ewentualne pękanie tego metalu....

      Usuń
    2. Te tubki są mega pancerne na szczęście i nie pękają.

      Usuń
    3. Atqa Beauty, powaznie? nie "zdusilam" jakos specjalnie tej tubki bo sie balam ale skoro tak piszesz to sprobuje;)

      Usuń
  4. Podobno Hemp jest lepszy moja bratowa chwali sobie ten krem do rąk :)

    Ale ten no cóż nic o nim nie słyszałam, ale przynajmniej wiem, że lepiej unikać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego tez ciekawi mnie ta seria ogromnie;) Duzo sprzecznych opinii, chyba najlepiej bedzie wyprobowac na sobie.
      Wild Rose kusil w pewien sposob oferta ale dawno juz nie mialam tak beznadziejnego produktu do pielegnacji dloni...

      Usuń
  5. jakis czas temu kupilam mojej kolezance na urodziny krem migdalowy do rak i kupowala potem kolejny i kolejny po stwierdzila ze lepszego jeszcze nie miala!

    ja nie uzzywam za bardzo TBS bo ceny w stosunku do jakosci sa najczesciej niesamowicie wyolbrzymione...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie, sklad wersji migdalowej jest o niebo lepszy! dlatego tez patrzac na sklad wnosze, ze bedzie spisywac sie na poziomie obietnic producenta wiec wazne, ze udal sie prezent:) Gdybym lubila zapachy migdalowe to pewnie trafiloby wlasnie na niego...

      Usuń
  6. ja mam Hemp i chwalę sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hemp używam i lubię, mimo zapachu który jest mało zachęcający ale można przywyknąć... Ogólnie akurat ja lubię TBS, lubię ich pachnące żele pod prysznic i masełka, na które głównie poluję na promocjach (nie wiem czy kiedyś dałam za jakieś pełną cenę)i których mam pełen zapas :D

    Mam próbkę tego Wild Rose, będę testowała. Właśnie poleciłam zestaw tych kremów na prezent na Dzień Matki, bazując na zapachach i moim doświadczeniu z Hemp. Fajny zestaw na próbę, kupiłam teściowej, zobaczymy co powie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknelam na zestawy u Ciebie, ktore prezentujesz- jest to fajna opcja wiec mozna skusic sie:)
      Ciekawa jestem twoich odczuc jak zuzyjesz probasa Wild Rose:)

      Mialam kilka zeli i w zasadzie to trudno mi sie do nich odniesc, ot zapachowy gadzet, ktory nie zrobil mi nic zlego;) a korzystajac z promocji mozna zrobic fajne zakupy:)

      Usuń
  8. Hexx, dla mnie krem z serii konopnej to niezbędnik ratunkowy. Mam wiecznie poodmrażane dłonie (zaczyna się już we wrześniu, gdy temperatura spada do 6*) i trwa tak aż do połowy kwietnia-maja. Oprócz tego niemal co chwilę myję ręce, a nie pociąga to za sobą równie częstej aplikacji kremu, więc mam popękaną skórę na dłoniach. Lubię kremy z Pat&Rub, ale pod względem regeneracyjnym i łagodzącym nie dorównują konopnemu. Wiele osób narzeka na zapach, ale mi on nie przeszkadza.
    Co do TBS ogólnie - zgadzam się, firma ma bardzo dobrą reklamę, ale nie ma aż tyle wspólnego z kosmetykami naturalnymi jak obiecuje. Akcesoria, dyfuzory zapachowe, świece, paski do depliacji cukrowej (lepsze niż z MOOM), mydło do rąk z serii czekoladowej (pierwsze mydło, które nawilża moją skórę, a trochę ich przerobiłam ostatnio - nie mam porównania z LUSHem wciąż) i właśnie hempowy krem. No, jeszcze ostatnio kupiłam brązer, bo ma świetny kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, po Twoim komentarzu jestem pewna, ze skusze sie wyprobowac krem konopny:) To bedzie taki produkt ostatniej szansy:D ale moze faktycznie warto.
      Co do Lush'a- mam tam spora gromadke ulubiencow ale znalazlam takze i slabsze produkty. Wydaje mi sie, ze tak jest w przypadku kazdej firmy:)

      Dawno temu z TBS mialam swietny brazer w kuleczkach, mile go wspominam:) Jednak po wpadkach z cieniami dalam sobie spokoj z ichnia kolorowka, zostalam przy perfumach:)

      Usuń
    2. Ja też hemp polecam, jest świetny!

      Usuń
    3. Nie mowie mu "nie", ewentualnie wezme mala tubke, na sprobowanie:) Zobaczymy jaki bedzie efekt.

      Usuń
  9. Lubię zapachy różane, i to bardzo. Jednak w produktach pielęgnacyjnych zapach powinien być tylko miłym i pożądanym dodatkiem do "dobrze robiącej" całości. Szkoda że tutaj jest tylko zapach :(. I ta tuba - tez zwrócił moją uwagę. To jakaś pomyłka. Rozumiem że ktoś miał kaprys na innowacyjny design, ale w przypadku kremu do rąk heavy metal to nie najlepsze wyjście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS Zostałas tagowana: http://katalina-sugarspice.blogspot.com/2012/05/tag-wiem-co-jem.html

      Usuń
    2. Kat, dziekuje za otagowanie:*
      Fajnie wiedziec, ze Ty takze lubisz rozane aromaty:DDD
      Opakowanie jest naprawde beznadziejne, juz wolalabym pudelko z tworzywa tak jak w przypadku masel.

      Usuń
  10. Ja także mam chłodny stosunek do tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to czasami bywa z pewnymi markami;)

      Usuń
  11. Mamy podobne zdanie:) Tez do TBS miloscia nie palam, chociaz ostatnio po latach uzywam masla vaniliowego, ktore dostalam w blogspocie i mi pasuje. Na chwile.
    A takie serie lubie czytac najbardziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na cale szczescie na buble trafiam coraz rzadziej ale jak juz sie zdarzy to staram sie opisywac takie historie;)
      Masel z TBS nie traktuje jako typowa pielegnacje tylko wlasnie w postaci poprawiacza nastroju:) szczegolnie Moringe:)

      Usuń
  12. Zgadzam się co do składów, choć u mnie akurat kosmetyki TBS się sprawdzają, jeszcze nigdy nie trafiłam na całkowitego bubla. Mnie nadal kusi ten krem do rąk z Hemp, tyle dziewczyn hgo poleca więc ciekawa jestem co to za cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki komentarzowi Agnieszki czuje sie przekonana do tego kremu, sprobuje:) w ramach ostatniej szansy:D Na pewno zdam relacje:)

      Usuń
  13. Ja mam ten krem do rąk, ale w wersji migdałowej i jestem z niego zadowolona. Chciałam kupić Hemp, ale zapach mnie skutecznie odstrasza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie duzo osob zwraca uwage na jego specyficzny zapach....zobaczymy co to bedzie.
      Wersja migdalowa ma intensywny zapach?

      Usuń
  14. Osz masakra jakaś. Myślałam o nim od jakiegoś czasu ale dam sobie spokój. Miałam HEMPa i mnie nie zachwycił. Mam jego recenzję na blogu więc możesz sobie zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! dziekuje:) zaraz sobie pojde poczytac:)

      Usuń
  15. dla mnie już tubka, szczególnie chyba aluminiowa to już dyskwalifikacja, ale dobrze wiedzieś by coś nie skusiło :)

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię w kosmetykach zapach różany, nie podoba mi się to opakowanie ;|

    OdpowiedzUsuń
  17. JA namówiłam siostrę za zakup szamponów w LUSH wyczekałam na paczuszkę miały być takie fantastyczne a ten różowy krążek okazał się beznadziejny 10euro i nie jest to tego warte jest mnóstwo pochlebnych komentarzy na ich temat lecz ja mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sówko, przykro mi...Osobiscie bardzo lubie produkty Lush'a ale nie kazdy szampon w kostce mile wspominam, w tej kategorii tez trzeba znalezc cos dla siebie...

      Usuń
  18. oj, w takim razie trafił Ci się bubelek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bogatsza o nowe doswiadczenie;)

      Usuń
  19. ojj ,a sama miałam skusić się na ten krem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezeli szukasz czego faktycznie pielegnacyjnego to odradzam. Patrzac na komentarze i sklad INCI to wersja migdalowa na pewno bedzie lepsza. Tak mi sie wydaje:)

      Usuń
  20. mi różane zapachy kojarzą się ze starą babcią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezle skojarzenie:P ja kocham rozane zapachy ale jest niewiele firm, ktore potrafia pieknie ja wyeksponowac w kosmetykach...

      Usuń
  21. Ohhh mnie strasznie kuszą te metalowe tubki...tego nie kupię choćby nie wiem jak kusił, bo wierzę twojej opinii ale z innej seri chyba wypróbuję bo mam jakiś dziwny pociąg żeby przetestować krem do rąk z TBS..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kleo, patrzac na opinie oraz sklady to wybierz wersje migdalowa jezeli masz takie ciagoty:) bo tego nie polecam, wg mnie to strata nie tylko pieniedzy ale i czasu na pielegnacje, ktora nic nie robi...

      Usuń
  22. nie miałam nigdy nic z TBS i chyba nieprędko na cokolwiek się skuszę, bo coś mało przychylne opinie na ich temat ostatnio czytam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, najzabawniejsze jest to, ze kiedy teraz marke mam pod nosem to patrze na nia bardzo krytycznie. Bo dlaczego ma placic za reklame a nie produkt? a w tej samej grupie cenowej moge zrobic zakupy np. z Lush'a i wiem, ze one mnie o wiele bardziej zadowola:)

      Usuń
  23. mini rada, jesli chcesz hemp to kup mala podrozna tubke.

    Ja mam 3/4 tuby i jednak sie nie dalam rady to tego zapachu przekonac. smierdzi okrutnie!

    zbiera kurz, a ja przeprosilam krem do rak z l'occitane ktory wielbie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, że lepiej wybrać mała pojemnosc- w przypadku niezadowolenia taki wydatek mniej boli;)

      Usuń
  24. Hemp prawqdopodobnie zmienił skład - w każdym razie z całą pewnością nie jest to już ten sam HEMP, który ratował moje dłonie kilka lat temu. teraz już nie polecam zawracać sobie nim głowy... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie szkoda, że kombinuja ze skladami bo jak seria byla dobra i godna polecenia to po co zmieniac? ale jak widac nie tylko TBS trzyma sie takiej polityki...

      Usuń
  25. Ja też bardzo lubię zapach róży w kosmetykach i czasami mam fazę na różany zapach :) A tego bubla będę omijać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bello, marzy mi sie jakas fajna rozana seria:) cos w stylu np. Rose Absolue z YR:D

      Usuń
  26. Mam krem do rąk żurawinowy - chyba z limitowanej serii i starsznie mi wysusza dłonie - jestem w kropce bo z kolei zapach jest obłędny - co robić co nosić;) czym kremować hehe

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...