Liz Earle- czas pytań




Pierwszy raz z tą firmą spotkałam się na blogu Belli, która opisywała swoje wrażenia KLIK!
Przyznam się, że idea używania ściereczek do twarzy do mnie nie przemawia. Obojetnie jakby nie była to…za dużo zachodu i czy faktycznie kawałek szmatki odmieni mój życie?:D Nie sądze ALE pojawiła się okazja aby kupić te magiczne produkty jako dodatek do gazety.


W taki oto sposób za 3,90 funta 
stałam się 
posiadaczką muślinowej ścierczki i Hot Cloth Cleanser- jest to skoncentrowany preparat do oczyszczania twarzy.
Dla ciekawskich skład INCI, który przyznam się, że mnie zaciekawił i chyba dam się skusić na testy ale wykorzystanie kawałka szmatki nie bardzo mnie korci…



TUTAJ można zobaczyć sobie co firma oferuje więcej i jakich zestawach można to nabyć. W gazecie był zestaw ściereczka + tubka 30ml, który kosztuje 5,5 funta – gazeta z bonusem była za 3,90 funta i przy okazji odkryłam ciekawe czytadło więc zakup nie jest nie trafiony jednak zastanawiam się nad tym fenomenem i dumam nad tym, o co chodzi? ;-)
Zakupu nie oceniam pod kątem udany bądź nie, jest to okazja by poznać coś nowego bez pędu za resztą świata; -) Zerknęłam z ciekawośći na KWC a tam ...szał ciał, jest to tego warte?

Znacie te firmę, używacie muślinowych bądź innych szmatek?
Co o tym sądzicie?

Pozdrawiam!


51 komentarzy:

  1. Ciekawi mnie ten produkt i jak się ma ta szmatka do oczyszczania czy to jest coś faktycznie super czy może jest porównywalna z mikrofibrą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam porownania do mikrofibry bo jakos nigdy nie ciagnelo mnie w szmatkowe rejony;) ale moze ktos, kto ma porownanie sie wypowie. Licze na to:)

      Usuń
    2. ja mikrofibry używam do moich loków. super sprawa
      nie puszą się tak bardzo.

      Usuń
    3. Przy dlugich wlosach na pewno:) az pozazdroscic moge jednak u mnie za bardzo nie ma do czego:P

      Usuń
  2. superdrug ma podrobke tego cuda i w bardzo niskiej cenie a sklad prawei taki sam haha:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powaznie?:) a mozesz podac dokladna nazwe? zaciekawilas mnie bardzo!

      Usuń
  3. tez kupilam ta gazetke zeby sprawdzic jak sie sprawuje sciereczka, coz jakos z tym kremem nie bardzo, znaczy nie bardzo odpowiada mi taki smarowanie kreme potem zmywanie. Za to znalazlam odpowiednie dla mnie zastosowanie szmatki, poprostu uzywam jej przy codziennym myciu zelem Normaderm, buzia jest gladziutka.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagoda, krem zamierzam wykorzystac wylacznie do oczyszczania, zobaczymy jak sie bedzie sprawdzac. Szmatka chyba jednak pojdzie do nowego domu:D bo nie widze dla niej zastosowania.

      Usuń
  4. szmatki i naczynka to niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stri, dlatego ja wybieram opcje platkow kosmetycznych choc nie tylko z tych wzgledow:)

      Usuń
  5. Recenzowałam go jakieś kilka miesięcy temu u siebie i mam mieszane uczucia bo generalnie zestaw działa świetnie (świetnie zmywa makijaż, ma fajny zapach, buzia jest wygładzona i oczyszczona) ale......... zapycha mnie potwornie :( Nigdy nie przypuszczałabym, że kosmetyk, który mamy na twarzy przez kilkanaście sekund może powodować takie pryszcze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa i próbowałam do OCM zastosować szmatkę Liz Earle i mikrofibrę i niestety Liz nie bardzo się u mnie sprawdza przy olejach.

      Usuń
    2. Mam podobne doswiadcznia,
      "cleanser" zapchal i mnie potwornie...

      Usuń
    3. To naprawde ciekawe, ze tak wiele osob narzeka na zapychanie w przypadku tego kremu. Przesledzilam troche opinii i patrzac na sklad, faktycznie sa tam potencjalne zapychacze jednak nie bralam ich pod uwage kiedy preparat ma tak krotki kontakt ze skora...

      Usuń
    4. Miałam podobne podejście, zanim spróbowałam...
      "E tam, bzdura! Jak to może zapychać?! To na pewno coś innego?!"

      Więc się przekonałam na własnej skórze, że owszem może ;-)

      Usuń
    5. To wcale nie brzmi dobrze....chyba jednak poczekam bo mam teraz okres swietego spokoju i nic zlego sie nie dzieje. Narazie:)

      Usuń
  6. ja nie rozumiem fenomenu tych wszystkich muslinowych szmatek i sciereczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, a juz myslalam ze jestem jakas inna:P Jednak od kiedy pojawily sie na rynku tego typu cuda i zrobilo sie o nich glosno to zadziwiala mnie fala popularnosci. Dla kazdego cos innego;)

      Usuń
  7. Krem to dla mnie porażka :( uczulił mnie :(( a ściereczka jest super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie podejde ostroznie do testowania kremu, dziekuje:)

      Usuń
  8. Fajna sprawa z tą gazetą i takim dodatkiem :) Moje zdanie już znasz ;)

    Myślę, że ściereczka użyta w delikatny sposób naczynkom nie zaszkodzi. Do samego kremu mam mieszane podejście. Wszędzie zachwyt, a ja jakoś tak nie do końca zachwycona...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bello, dodatki sa naprawde niezle i daje to mozlwiosc polaczenia przyjemnego z pozytecznym:D

      Ciekawa jestem moich wrazen po kremie:) na pewno zdam relacje bo sciereczka poczeka aby isc w inne rece:)

      Usuń
  9. Kurcze ja chce takie dodatki do gazet u nas :DD

    Mam tą ściereczkę muśliwową i bardzo ją lubię, ale innych produktów Liz Earle nie używałam :) czekam na recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej kwestii to naprawde roznica i mozna czasami zrobic fajny zakup:)

      Lyno, krem na pewno zrecenzuje bo do reszty nie mam przekonania;) i jak cos to bede o Tobie pamietac, ze ja lubisz tzn. sciereczke:)

      Usuń
  10. ja mam rękawiczkę do demakijażu i jestem z niej bardzo zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aparatka.
      z takiej opcji pewnie nie skorzystam ale wygodnie tak z ta rekawiczka?:)

      Usuń
  11. nigdy nie używałam do twarzy żadnych szmateczek z prostego powodu- nie chciałoby mi się ich prać po każdym użyciu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam identyczne podejscie:) tymbardziej, ze pranie praniem ale cos, czego uzywam w takiej formie musialoby miec okreslone warunki czyszczenia. Jak dla mnie to za duzo zachodu.

      Usuń
  12. Chyba jestem ignorantka, ale nie znam tej firmy :/ a chcialam kupic ta gazetke, zeby sprawdzic fenomen tego kawalka materialu. Niestety u mnie na wsi nie bylo :/ wiec nie wyprobuje. Trudno, moze moja strata, ale jakos przezyje ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wydaje mi sie abys byla ignorantka, bo gdyby nie post Belli to w ogole nie wiedzialabym o tej firmie;)
      Gazetka wpadla mi w rece bez zbednego szukania ale nie uwazam abys cos stracila, naprawde:) Podchodze z dystansem do tych dodatkow tymbardziej, ze kupilam Elle z tuszem Soap&glory- masakra jakas! Plus jest tylko taki, ze gdybym kupila sam tusz to wywalilabym w bloto 10 funtow...a tak, gazeta miala pierwszenstwo, tusz dostala osoba, ktora moze wiecej z niego wyciagnie;)

      Usuń
  13. nigdy nie używałam takiego produktu, ale bardzo mnie zainteresował:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to takze pierwszy raz:)

      Usuń
  14. Szmatkie mnie nie kuszą, bo wole swoją gąbeczke z TBS, która genialnie z każdym produktem oczyszcza buzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj gąbka to juz w ogole nie dla mnie;)

      Usuń
  15. uwielbiam! ♥ moje must have!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, lubisz ten zestaw czy cos jeszcze z tej firmy?

      Usuń
    2. uzywam tylko hot cloth cleanser (teraz kupuje te 200ml tubki-100ml juz mi nie wystarcza :), na stoisku Liz Earle widzialam mini zestawy hot cloth cleanser + tonik ,moze sie skusze na probe

      pozdrawiam
      xx

      Usuń
    3. Dziękuję za info:) Zobaczę jak przebiegną testy i pomyślę nad zakupem.

      Usuń
  16. moja naczynkowa cera nie lubi szmatek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego tez wybieram inne rozwiazania dla siebie ale przez chwile myslalam o tej szmatce, ze moze wykorzystac do czegos innego;)

      Usuń
  17. Ja kilka miesięcy temu dostałam z UK maseczkę i 2 balsamy do ciała. Maseczka nawilżająca to mój hit a balsamu używam do rąk bo baaardzo mocno nawilża. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trellemorele, zaciekawiłaś mnie teraz. Bardzo! :)

      Usuń
  18. ciekawi mnie zarowno zel jak i sciereczka, ogolnie nie uzywam ale tyle sie naczytalam/naogladalam, ze srocza ciekawosc rosnie i rosnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maus, bede miała zatem to w pamięci bo ściereczka szuka nowego domu:)

      Usuń
  19. Nawet o tym produkcie nie słyszałam, ale chętnie poczytam co wy o tym sądzicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to był przypadek a później samo wpadło w ręce;) na pewno będę pisać o kremie bo ściereczka to nie dla mnie więc zaparaszm do zaglądania!

      Usuń
  20. A ja ścierkowanie już wielokrotnie rozpatrywałam i gdyby nie to, że musiałabym zamawiać przez internet, liz earle już by sobie u mnie wisiała/leżała/odpoczywała/etc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powaznie? to ja w takim razie sobie TO zapamietam i mocno zachowam w sercu:P

      Usuń
  21. a ja próbuję dojść, co mnie zapycha, powiedzcie, że to nie to! bo dopiero co kupiłam 100 ml (po zużyciu 50 po których nic mi nie było) ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ten zestaw. Sam kosmetyk zwyczajny bym rzekła. NIc specjalnego. Szmatka, owszem b.dobra, ale ja stosuję jedynie 2 razy w tyg. na czoło i brodę, bo choc w pierwszej chwili nie czuć mozna narobic sobie szkód jesli ma sie naczynka ( a ja takowych posiadam sporo)

    OdpowiedzUsuń
  23. och chcialabym wyprobowac ze zwyklej ciekawosci, ale pewnie jak wszystko na co jest wielkie booom nie zrobilaby na mnie duzego wrazenia, ale kazdy ma inne zdanie:P Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...