Maybelline The Colossal Volume Express Mascara Cat Eyes




Chcę Wam dzisiaj zaprezentować  nowy produkt firmy Maybelline The Colossal Volume Express Mascara Cat Eyes, który dostałam jakiś czas temu do przetestowania oraz wystawienia recenzji.Szczegółowe wprowadzenie zostało zamieszczone tutaj

 Używam ją ponad miesiąc czasu i wyrobiłam sobie zdanie na jej temat na tyle, że mogę podzielić się własną opinią oraz spostrzeżeniami.
Bardzo podoba mi się w niej szczoteczka.Odpowiedni kąt pod którym jest wygięta zapewnia komfort użytkowania oraz podkreślenia wszystkich rzęs.Już dawno nie miałam takiej przyjemności kiedy podczas aplikacji tuszu wyczesuję rzęsy z taką łatwością.Zakrzywiona szczoteczka oraz konsystencja tuszu to klejny plus.Ponadto maskara zastępuje Nam zalotkę –bardzo ładnie unosi oraz kształtuje rzęsy.Bez problemu podkreślimy je w wewnetrznym i  zewnętrznym kąciku oka oraz dolną linię.



Moje rzęsy choć gęste są cienkie i mało widoczne.W  maskarach szukam przede wszystkim pogrubienia oraz by jednocześnie nadawały im objetości.Maybelline Cat Eyes prawie się to udaje.Piszę prawie bo mimo wszystko nie uzyskamy nią spektakularnego efektu ale nie zniechęca mnie to.
Dlaczego?Jest to jedna z nielicznych maskar, która spisuje się tak samo od poczatku do końca-czyli nie zmienia konsystencji, nie osypuje się ,nie odbija .Dzięki niej zyskujemy wyrazistą oprawę oczu i choć jest ona bardzo naturalna to jeżeli dolozymy druga wasrtwe to efekt możemy wzmocnić.Należy jedynie uważać bo możemy obciążyć rzęsy podczas ponownej aplikacji.Posiadam wersje zwykłą ale nieźle sobie radzi z łzami czy małym kontaktem z wodą.Nie ma problemu z demakijażem-większość miceli, których używam na co dzień dobrze sobie radzi z jego usunięciem. 



Jestem zadowolona z produktu Maybelline - dobrze spisuje się jako dodatek do codziennego makijażu kiedy potrzebuje tuszu łatwego w obsłudze i który podkreśli oczy w widoczny ale subtelny sposób.
Jeżeli lubisz oraz potrzebujesz takiego efektu to Maybelline Cat Eyes będzie dla Ciebie idealna: -) Polecam!

4/5

Pozdrawiam!






15 komentarzy:

  1. Tusze do rzęs marki Maybelline ogólnie bardzo mi się podobają i chętnie do nich wracam. Jednak uważam, że Volum' Express i tak jest najlepszy :P.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nie lubię tego tuszu, nie zachwycił mnie niczym specjalnym, ot zwykła maskara których pełno :) za to uwielbiam One by One

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypróbuj koniecznie Virtual spectacular :) Ja ostatnio kupiłam i się w niej zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zzielona,
    Volum' Express to klasyka :-) i z checia do niej wracam szczegolnie, ze w jej palecie kolorow jest piekny granat i braz.

    Sheva,
    co rzesy to inna opinia;-)))
    Mnie akurat One by one wogole nie zachwycil i srednio bylam z niego zadowolona....

    Tanyia,
    a tego nie znam, dziekuje za polecenie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się efekt na rzęsach, fajnie je pogrubia. Z Maybelline miałam kilka maskar, najbardziej lubiłam różową z zieloną nakrętką.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja znów się przekonuję, że nie podoba mi się efekt jaki daje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładne efekt, ale chyba się nie skuszę bo muszę najpierw wykończyć moje zapasy

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem fajny efekt :) nigdy nie przepadałam za zakrzywionymi szczoteczkami, ale być może najwyższy czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. efekt fajny chociaz nie powala ;) ja ja wygralam i czekam, az do mnie dotrze, wiec zobaczymy czy mi bedzie pasowala ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. jakoś nie mogę się przekonać do tych zaokrąglonych szczoteczek, chyba nie umiem się nimi malować.. ale efekt nawet fajny.

    OdpowiedzUsuń
  11. wypróbuję :)
    śliczny makijaż!

    PS. zrecenzowałam Lancome Hypnose :) (http://simplyawoman86.blogspot.com/2011/09/lancome-hypnose-mascara.html)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dość fajnie wygląda na rzęsach. Gdyby nie to że mam aktualnie aż kilka tuszy (a zawsze jakoś miałam braki tuszowe) otwartych bym sie nad nim zastanawiala:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja ostatnio bardzo zawiodłam się na tuszu Maybelline.. taki fioletowy.. strasznie się mazał i osypywał.. wróciłam pokornie do mojego Faux Cils ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. efekt całkiem fajny, mnie nie do końca spodobała się ta szczoteczka. może kiedyś się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tyle się naczytałam o tej maskarze, że muszę ją kiedyś wypróbować, niestety, za każdym razem gdy kupuję tusz mimo, że o niej pamiętam wybieram inny. Nie pytaj dlaczego:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...