My Asia & najbliższe tygodnie - Co nowego w mojej pielęgnacji, kolorówce




 Jak większość z Was dobrze wie, nigdy nie należałam do wielbicielek kosmetyków azjatyckich. Nie ciągnęło mnie w te rejony, nawet testy słynnego Lioele Dollish Veil Vita # 1 Gorgeous Purple, to był czysty przypadek. Spotkanie było na tyle dobre, że zaowocowało stałym miejscem na mojej półce. Uwielbiam go! Recenzję, którą znajdziecie pod linkiem KLIK! Uważam cały czas za jak najbardziej aktualną.

Od czasu, co czasu w moje ręce wpadały różne produkty, które wywołały mniejszy bądź większy zachwyt. Jednak jakoś specjalnie nie szukałam żadnej informacji do czasu, kiedy trafiłam na Serum rozjaśniająco- ujędrniające wypełniające zmarszczki L’arcobaleno. Niestety nie znalazłam za wiele informacji, ale miałam ochotę wypróbować. Czasami ciekawość jest silniejsza. I w tym momencie pojawiła się wiadomość w mojej skrzynce ze strony sklepu internetowego My Asia. Po wymianie wiadomości dowiedziałam się, że mogę wybrać coś dla siebie z kolorówki oraz pielęgnacji. Wybór był prosty a firma zgodziła się.

W takich oto okolicznościach przyjdzie mi sprawdzić działanie serum L’arcobaleno oraz puder sypki Lioele w kolorze Violet.

Rzadko robię takie notki, ponieważ one mało wnoszą a najczęściej bazują na pokazaniu tego, co już wszyscy dobrze znają lub kojarzą. Tym razem postanowiłam zrobić małe odstępstwo, ponieważ jestem ciekawa jak spisze się serum oraz puder. Jest to dla mnie zupełnie nowa półka z pielęgnacji. Będę króliczyć na sobie i podzielę się własnymi uwagami, spostrzeżeniami na ten temat.


Poprzeczka jest ustawiona wysoko a skład serum podsyca tylko moją ciekawość. Mam nadzieję, że będzie warte swojej ceny w relacji działanie/pojemność/wydajność.


Puder sypki w kolorze Violet był naturalnym wyborem ze względu na kolor, uwielbiam fioletowe tony w kolorówce, bo to właśnie one pięknie tonują odcień mojej skóry, naczynka są mniej widoczne i cera prezentuje się świeżo i promiennie. Pierwszy kontakt z pudrem pokazał, że zostawia jedwabiste wykończenie, jest bardzo lekki, drobno zmielony.


Do kompletu dostałam dwie maseczki: Marine Algae z ekstraktem z alg morskich, L’arcobaleno Odżywczą maskę dla skóry dojrzałej i próbkę mixu witaminowego do twarzy Papaya Shake

Znacie coś z tej oferty? A może miałyście do czynienia i podzielicie się wrażeniami?

Pozdrawiam!


96 komentarzy:

  1. Powiem w sekrecie, że i ja ostatnio testuję intensywnie koreańskie specyfiki. I w pomidorkowym kremie na noc już się zakochałam :)
    Pokazuj szybko skład tego serum, bardzo mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tova, skład jest na stronie. Przejdź z linku :) Dla mnie to kolejny plus, że wszystko jest opisane od A do Z, bez żadnych tajemnic :))

      Pomidorowy krem? Ciekawe :) ale obawiam się, że przy obecnym stanie to kremy kupię dopiero z rok :D

      Usuń
  2. Chyba najbardziej niecierpliwię się na myśl o recenzji pudru :) Czekam!

    P.S. Wczoraj wysłałam paczkę priorytetem. Chcesz numer na maila?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za kilka tygodni na pewno podzielę się wrażeniami :)))

      Zostawiłam Ci wiadomość na FB, nie dostałaś? Paczka jest już u mnie :D Nie ruszam jej i czeka na dalszą drogę :)))

      Usuń
    2. wow! Tak szybko dotarła? Super ;)
      Krzaczą mi się prywatne wiadomości na FB, nie dostaję info o nowej ;(

      Usuń
  3. O Lioele coś tam słyszałam, ale nie za wiele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej firmy znam tylko Krem BB, ale ostatnio dzięki Tekashi odkryłam kilka małych cudów i jeden z nich na pewno dokupię do kompletu a tym czasem ciekawa jestem efektów :)

      Usuń
  4. Mnie kremy BB z Lioele nie działały na mnie zbyt dobrze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie najlepiej spisuję się tylko ten jeden, to chyba niezły fenomen :D dlatego też pomyślałam, że puder będzie doskonałym uzupełnieniem. Zobaczymy :)

      Usuń
  5. Jestem bardzo ciekawa działania tego serum, więc z niecierpliwością czekam na Twoją opinię i wrażenia, puder też świetny i ten mix witaminowy - smakowicie brzmi ;)
    Miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno podzielę się wrażeniami oraz ostateczną opinią, ale to wszystko za kilka tygodni :)
      Mix witaminowy bardzo mnie zaciekawił!

      Usuń
    2. Tak, tak Hexx, mi bardzo przypadło do skóry serum Dermedica, a Ty właśnie masz w posiadaniu coś, co mnie bardzo zaciekawiło, mówię o powyższym serum :) ja więc bardzo czekam na Twoją recenzje ;)

      Usuń
    3. Taniko jak na dobry początek to jest miłe zaskoczenie, NA PLUS. Oby tak dalej :)
      W tym roku wyjątkowy nacisk położyłam w pielęgnacji na różnego rodzaju sera także zagoszczą ampułki P&R, Flavo C w mocniejszym stężeniu, będzie także Caudalie, Decleor, SesDerma itd. więc spory przedział na bazie którego będę mogła zrobić niezłe podsumowanie roczne.

      Usuń
  6. Ja właśnie dzisiaj zebrałam się w końcu w sobie i zamówiłam swoje pierwsze azjatyckie BB kremy- na razie miniatury co by wybadać jak zareaguje na nie moja skóra. Mam na oku jeszcze jeden azjatycki produkt z pielęgnacji, ale czekam z zamówieniem do jutra (łudzę się na darmową wysyłkę z okazji Dnia Kobiet albo inną tego rodzaju promocję :P). Generalnie kosmetyki azjatyckie są mi obce, ale pozytywne recenzje sprawiają, że i ja powoli w to wsiąkam. Czy warto przekonam się wkrótce :) Oby Tobie kosmetyki dobrze służyły. Czekam na wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za testy :) A co sobie wybrałaś na początek?

      Przez chwilę myślałam, czy czasem nie iść w tym kierunku pod kątem pielęgnacji, ale postawiłam na inny obszar. Zobaczymy co s tego wyniknie :) Jak na razie mam niezły zapas do końca roku :D

      Usuń
  7. Bardzo ciekawi mnie to serum:) Ja jeszcze nie miałam styczności z azjatyckimi kosmetykami. Wiosną lub latem planuję się skusić na krem BB.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam od zapoznania się na bazie próbek, bo sama wiem po sobie, że to trudne relacje ;)

      Usuń
  8. Czyli jednak serum trafiło do Ciebie :D
    Mnie kusi BB Lioele, ale zielony... BB kremy bardzo lubię, parę dni temu przyszedł kolejny (Holika Holika). Niestety, rozczarował mnie i chodzę zła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam próbkę Tony Moly i mile mnie zaskoczył, ale żaden krem BB nie odwiódł mnie od tradycyjnych podkładów :) Nie widzę takiej możliwości.

      Usuń
    2. No proszę, a ja właśnie wolę BB kremy, w ostatnim czasie używałam tradycyjnych podkładów i też się wkurzałam (coś nerwowa jestem :P), więc wróciłam do BB. Ale jak widać zarówno tu i tu trafiają się buble.

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że to już taka uroda kosmetyków kolorowych a kremy BB mają to do siebie, że po prostu widać je na twarzy, szczególnie w określonym świetle. Nie zwracałam na to uwagi, ale faktycznie jest duża różnica. Tradycyjny podkład nie funduje takiego efektu ;)
      Najważniejsze aby znaleźć coś dla siebie i wyjść na przeciw potrzebom cery. Nic na siłę ;)

      Usuń
  9. tak z ciekawości spytam czy serum nie ma jakiejś krótszej daty ważności? bo obniżka cenowa jest dosyć spora ;) Ja postanowiłam sprawdzić jak serum z P&R poradzi sobie z moimi bliznami, przebarwieniami i śladami po krostkach patrząc po obietniach producenta mogę je ocenić pod tym kątem także zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moim opakowaniu jest data do 11 maja br., ale w korespondencji zaznaczyłam, że ono jest potrzebne na już :) więc przed zakupem chyba lepiej byłoby dopytać się.

      Usuń
    2. Dodam jeszcze tyle, że ja nie mam przebarwień czy blizn, zależy mi bardziej na poprawie kondycji cery i wyrównaniu kolorytu, co przy naczynkach jest walką z wiatrakami ale... może akurat :)

      Usuń
  10. Jestem zainteresowana recenzja serum, poszukuje takiego kosmetyku na moje przbarwienia na buzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj za wiele nie pomogę, bo nie wiem, czy faktycznie sobie z nimi poradzi a sama nie mam tego typu problemu...

      Usuń
  11. też czekam na to serum i jestem baaardzo ciekawa jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy :) Poprzeczka jest postawiona wysoko!

      Usuń
    2. zwłaszcza z powodu ceny :)) wczoraj użyłam na wieczór, wrażenia jak na razie pozytywne

      Usuń
    3. Za mną już dwa podejścia, które odbieram na plus ale przyznam się, że bardzo podejrzliwie podeszłam do tematu :D W każdym razie reakcja mojej skóry dobrze rokuje.

      Co do ceny, to ja mogę przeboleć takie wydatki, jednak wolę wiedzieć, że warto i nie jest to eksperyment, który wyczyści mi jedynie konto a nie zostawi wiele po sobie ;) Poprzeczkę ustawiam wysoko dla samego działania, bo oczekuję, że przy takim produkcie obietnice producenta będą miały realne przełożenie. Mam nadzieję :)))


      Przyjemnego używania :)

      Usuń
    4. wzajemnie :) jak zadziała to zapraszam na działkę wiosną i latem, kilka ślimaków na twarz i mamy wypasione SPA :))

      Usuń
  12. Serum wygląda świetnie, czytałam o działaniu śluzu ślimaka. Przyjemnego używania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podchodziłam do tego tematu niczym pies do jeża :) ale stwierdziłam, że muszę sama zobaczyć na własne oczy :DD

      Dziękuję :*

      Usuń
  13. Witaj Hexx;) Bardzo ciekawe kosmetyki wybrałaś do testów,a ja lubię czytać takie wprowadzające posty,bo widzisz można dowiedzieć się o nowinkach kosmetycznych i nie każdy wszystko wie,a teraz już wiem co będę mogła poczytać u Ciebie,ten puder ciekawy,a serum zapowiada sie super,teraz jest idealny czas na wszelkie kuracje serum,fajna sprawa dla regeneracji skóry po zimie;)Ja nie znałam sklepu My Asia, ale również odezwała się do mnie p.Ania, dostałam paczuszkę,ale bardziej kolorówkę i lakiery ;)Sama wybrałam produkty i bardzo się cieszę,bo z Lioele miałam tylko krem BB,fajny,ale przy mojej tłustej cerze,szybko się po nim świeciłam,mam też maseczkę oczyszczającą i jest bardzo fajna;) Przyjemnego testowania - Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Basiu :) Ja także lubię czytać, ale z naciskiem na nowinki :) a tego jakoś mało dlatego stąd luźna refleksja.
      U mnie różnego na rodzaju sera zawsze znajdzie się miejsce, cera ma swoje priorytety i może wieki nie czuję, ani go nie widzę, to lepiej zadbać o to, by było tak, jak najdłużej :)

      Myślałam nad lakierami, ale finalnie zostałam przy takim zestawie i z chęcią zobaczę, co wybrałaś dla siebie.

      Udanych testów :*

      Usuń
    2. Witam ponownie;) Postaram się wrzucić na bloga moje produkty:)lakiery mają fajne wiosenne kolorki,choć odważne,ale lubię takie;) Buziak

      Usuń
  14. Ja niestety nie miałam styczności z żadnymi azjatyckimi kosmetykami, choć powoli nastawiam się na wypróbowanie.
    To serum jest dość ciekawe. Jestem ciekawa jak wypadnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem ciekawa i to bardzo! :)

      Na pewno kupię maskę czekoladową, bałam się zakupu w ciemno ale teraz wiem, że to idealny produkt dla mojej cery. A co byś chciała wypróbować? bo mogę dołożyć coś ze swoich zasobów :))) Co prawda nie mam za wiele, ale na dobry początek.

      Usuń
    2. Ogólnie myślałam nad jakimś kremem BB oraz o czymś do pielęgnacji włosów lub twarzy. Tak z ciekawości. Choć im dłużej czytam o azjatyckich kosmetykach, tym wybór jest trudniejszy. Ciężko się na coś zdecydować. :D

      Usuń
    3. W takim razie coś Ci dołożę :) Będziesz miała okazję do wypróbowania.

      Usuń
    4. Super! Dziękować. :D Już się nie mogę doczekać. :D

      Usuń
  15. Czy ja wiem czy takie wpisy mało wnoszą i czy wszyscy znają/kojarzą produkty? Ja pierwsze słyszę i o serum, i o pudrze - swoją drogą ma ciekawy odcień. Będę czekać na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło mi przede wszystkim o popularne marki, których jest wszędzie pełno bo spora część sięga po określone rzeczy ;) Dlatego też sporadycznie skupiam się na takich wprowadzeniach czy prezentacji współpracy. Tym razem chciałam pokazać z bliska to, co wybrałam i może okaże się dobrym wyborem?:) Kto wie :D

      Wychodzę z założenia, że lepiej pokazać coś nowego, coś, co nie zalewa wszechogarniającą falą i pokazuje inną stronę Naszych wyborów :)

      Usuń
  16. ciekawam bardzo tego pudru.. nigdy nie miałam innego niż transparentny czy delikatnie beżowy :) testuj więc i informuj nas na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę :) Lubię kolorowe pudry, przerobiłam spory wybór pośród różnych marek, ale dawno nie mogłam upolować fioletowego.

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Chciało by się rzec, że takie będą :) ale zobaczymy. Dziękuję :*

      Usuń
  18. Jestem bardzo ciekawa fioletowego pudru, dawno temu miałam taki mini-puderek kupiony w Douglasie z jakiejś dziwnej, nastolatkowej serii, właśnie w fioletowym kolorze i wyglądał świetnie na skórze. Od tego czasu mam chęć na puder o lekko fioletowym odcieniu ale nie łatwo było mi taki znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja chętnie kiedyś wypróbuje azjatyckie bb kremy, ale na razie nie mam za bardzo jak i kiedy :) mam nadzieje, że serum będzie służyć dobrze a puder wygląda bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kosmetyki azjatyckie są mi jak na obecną chwilę obce, podobnie jak rosyjskie - z tymi już tworzy się lista zakupów, więc prędzej czy później pewnie i na azjatyckie się skuszę, a wszystko oczywiście przez blogi i youtube :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Serum i puderek interesują mnie bardzo :)
    Ostatnio mam jakiegoś mega hopla - znowu - na białą twarz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że puder nie zafunduje mi takiego efektu. Nie lubię u siebie bladej twarzy lub efektu "wybielenia" i jak do tej pory nie zawiodłam się na kolorach w takiej tonacji. Zobaczymy :)

      Usuń
  23. Zamówiłam ten BB Lioele, tylko nie pamiętam który kolor :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja tylko mogę powiedzieć, że lubię te "maskpaki". Z algami morskimi jeszcze nie miałam, ale reszta była klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam dwa te maskpaki i całkiem fajne, ale raczej przed wielkim wyjściem bo efekt u mnie krótkotrwały. Za to ze ślimakiem mam kremik z Mizona i kocham go przeogromnie, efekt jak po najdroższych serach i utrzymuje się, nawet gdy robię sobie od niego przerwę (z oszczędności).
    I czekam na jakieś zdjęcia z użyciem tego pudru, bardzo mnie ciekawi efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja lubię takie posty :) Jestem ciekawa pudru! To miłego testowania Króliku ;-) :-*

    OdpowiedzUsuń
  27. ciekawie wygląda to serum :)
    ja czekam na przesyłkę z pierwszym kremem bb - zamówiłam missha perfect cover i mam nadzieję, że się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawi mnie ten puder z Lioele. Miałam ich krem BB i nawet go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja mam zamiar niedługo zrobić koreańskie zakupy:))

    OdpowiedzUsuń
  30. Hexx, czekam z niecierpliwością na recenzję serum, bo z opisu to coś dla mnie.
    Z azjatyckimi kosmetykami nie mam żadnego doświadczenia, dopiero ostatnio kupiłam na wyprzedaży u Ajki mój pierwszy bebik :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Puder wygląda rozkosznie. Nigdy nie spotkałam się z takimi kosmetykami. Prawdę mówiąc, finansowo jest cienko i nie zagłębiam się w wiele rejonów ;P Ale chętnie przeczytam Twoje opinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Także miałam czas, że czytałam i chłonęłam opinie a potem przystępowałam do działania :)

      Usuń
  32. A ja kocham azjatyckie kosmetyki pielegnacyjne (co zresztą widać było w podsumowaniu :-) ), używam już spory kawałek czasu i z całą stanowczością mogę powiedzieć, że bardzo pozytywnie wpłynęły na stan mojej cery, toteż będę wychwalać je pod niebiosa :-)
    W zasadzie każdy kosmetyk zaskakuje na plus, czego niestety nie mogę powiedzieć o poroduktach z drogerii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zależy, ale ja mam także inne potrzeby oraz oczekiwania. Miałam kilka takich sztuk, które niczym nie różniły się drogeryjnej półki więc tutaj pojawiają się przede wszystkim Nasze preferencje :)

      Usuń
  33. Dla mnie rynek azjatycki jest kompletnie nie znany, cieszę się więc, że "króliczysz" na sobie i będę czekała na Twoje opinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, czy wyskoczy królik z kapelusza :DDD

      Usuń
  34. No proszę, puder wygląda całkiem ciekawie, więc jestem ciekawa Twojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze użycie mile zaskoczyło :)))

      Usuń
  35. JA z kolei bardzo lubię zielone pudry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od kolorytu cery, u mnie odpadają ;)

      Usuń
  36. Miałam tę maskę algową i byłam z niej zadowolona :D Ciekawe jak Tobie się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz? :) pójdzie na pierwszy ogień, choć serum już w użyciu.

      Usuń
  37. jestem bardzo ciekawa tego serum, kiedyś chciałam kupić ale zrezygnowałam sama nie wiem dlaczego :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Algi kocham:) Ciekawa jestem składu bo ja azjatyckich unikam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Składy masz na stronie sklepu.
      Mnie specjalnie nie ciągnęło nigdy w te rejony, ale kilka rzeczy poznałam i były dobre więc dlaczego by nie spróbować? :)

      Usuń
  39. Rzadko można się spotkać z pudrem utrzymanym w fioletowej tonacji, nad czym ubolewam. Będę czekała na recenzję produktu Lioele, Chętnie w stosownym czasie zapoznam się z właściwościami tego pudru.

    Ostatnio ciągnie mnie w kierunku kosmetyków wybielających. Tym azjatyckim nigdy się nie przyglądałam. W przypadku pielęgnacji większym zaufaniem darzę europejskie i amerykańskie produkty. Być może popełniam błąd. Chętnie dowiem się, czy to serum zasługuje na uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kilka firm, które posiadały w swojej ofercie takie produkty ale jeszcze chętniej sięgnęłam po minerały. Pośród takiej oferty szybko można znaleźć coś, czego szukało się długo :)

      U mnie zaufanie zostało rozszerzone :) a przede wszystkim wychodzę na przeciw potrzebom skóry/włosów itd. dlatego nie zamykam się w określonych ramach, choć nie mam przekonania do rosyjskich kosmetyków więc.... to wszystko zależy od Nas :D Kółko się zamyka )))

      Usuń
  40. też mam cerę naczynkowa, ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że tony fioletowe będą się pzy takowej sprawdzać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszłam swoją drogą, ponieważ rekomendowane zielenie robiły ze mnie topielicę, a znowu domieszki żółtego potęgowały wydobycie brzoskwiniowych tonów z mojej cery, która akurat ma taki kolory. W efekcie dominowała dorodna cegła lub przypominałam chorą na żółtaczkę :/ Wybrałam do testów fioletowe i niebieskie tony, to strzał w 10-tkę. Niestety jako takich niebieskich pudrów jest jak na lekarstwo, jedynie w minerałach się spotkałam to poszłam w stronę fioletu. Lubię także kiedy podkład czy róż/bronzer, ma fioletowe tony.

      U mnie one spisują się idealnie :) warto próbować i wychodzić poza schemat.

      Usuń
  41. ooo no i znow ciekawa bede recenzji pudru i serum
    mam za to podklad Lioele nawet nie pamietam jaki kolor , ale na pewno zle dobrany no i lezy sobie od ponad pol roku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś czas temu czytałam trochę o kolorówce Lioele, ale finalnie nie zdecydowałam się na nic więcej. Wcale się nie dziwię, że leży sobie porzucony ;)

      Usuń
  42. Serum bardzo mnie interesuje.
    Poczekam na recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za kilka tygodni pojawi się na pewno :)

      Usuń
  43. ja ogólnie jestem pozytywnie nastawiona do azjatyckich kosmetyków, aczkolwiek stawiam raczej na rosyjskie ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie próbowałam niczego z rosyjskich kosmetyków, jakoś mam opory ;) Nie mówię nie, ale nie wiem, czy znajdzie się dla nich miejsce przy obecnym układzie pielęgnacji.

      Usuń
  44. Dotychcas nie miałam do czynienia z tymi kosmetykami ale muszę przyznać , że serum wyglada interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przyjdę do Was za parę tygodni z dobrymi wiadomościami :)

      Usuń
  45. Mnie póki co najbardziej kusi fioletowy Lioele, ale na pełne opakowanie się zdecyduje dopiero po przygodzie z minerałami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pośród minerałów także nie brakuje takich pudrów :) Bardzo cenię sobie ofertę Lauress w tym względzie, nawet kiedyś pokazywałam na blogu jak wygląda ten puder.

      Usuń
  46. Lioele mnie ciekawi, bo jednak na polu kosmetyków azjatyckich nie mam zbyt dużego rozeznania

    OdpowiedzUsuń
  47. Po próbce Lioele mnie zniechęcił skutecznie - ale mam jeszcze do testowania kilka maseczek i jeszcze jakiś podkład co się zwie "cherry" - myślałam że to wiśniowa maseczka hehehe:D

    OdpowiedzUsuń
  48. serum chetnie bym kupila!
    x
    x
    x

    OdpowiedzUsuń
  49. Niezmiernie zaciekawił mnie ten puder.. będę wypatrywać recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Dla mnei azjatycki rynek tototalnie obcy rejon, mam nadzieje ze kosmetyki przypadna Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...