Max Factor Xperience Weightless Foundation -Podkład wygładzający



Nabrałam ochoty na ten podkład jak tylko pojawiła się o nim wzmianka. 

Wybrałam odcień Raw Silk 45 ale wydaje mi się,  że gdybym wzięła następny Beige Linen to byłby lepszy wybór choć z drugiej strony wydawało mi się,  że ma on więcej tonów różowych.  W każdym razie kolor jest dobrany na pograniczu;) i dobrze spisuje się solo jak i w postaci bazy. 

Będę go oceniać wyłącznie w kategorii podkładów i być może komuś przyda się moja recenzja:)

Posiadam cerę mieszaną w stronę suchej oraz płytkounaczyniona,  nie mam większych problemów z cera choć od czasu do czasu pojawiają się różne niespodzianki,  są okresy kiedy potrzebuję zakryć to i owo;)

Na zdjęciach wyszedł on nieco rozjaśniony - jego atutem jest szybkie stapianie się z cerą,  nie tworzy efektu maski i choć konsystencja jest treściwa to bardzo ładnie rozprowadza się nie tworząc smug,  nie podkreślając niedoskonałości i zgodnie z obietnicą producenta optycznie wygładza skórę. 

Stopień krycia jest średni tzn. na pewno nie określiłabym go mianem bardzo dobrze kryjącego podkładu ponieważ przy cerach problematycznych nie sprawdzi się. Owszem koryguje to i owo, ukryje drobne niedoskonałości czy niespodzianki ale nic poza tym. 

Bardzo mi się podoba efekt wygładzenia, skóra uzyskuje satynowe wykończenie i w tym momencie należy zaznaczyć, ze podkład nie będzie dobrym rozwiązaniem dla cer typowo mieszanych czy tłustych z prostej przyczyny ponieważ nie zostawia matu i będzie dodawał dodatkowego efektu glow co przy tego typu cerach mało kto lubi. 

Podkład nie ciemnieje w ciągu dnia, nie tworzy plam, nie znika i dodatkowo wspomaga utrzymanie właściwego nawilżenia, praktyczne i higieniczne opakowanie to dodatkowy plus:-)

Ogólnie jestem z niego zadowolona i zostanie ze mną na okres jesienno-zimowy na pewno. Uważam, ze jest warty przetestowania.

Dla zainteresowanych składem znalazłam zdjęcie na blogu -TUTAJ-szkoda, ze producent bardzo rzadko umieszcza skład INCI na swoich kosmetykach i głownie na testerach jest on widoczny:/


19 komentarzy:

  1. zastanawiałam się nad tym podkładem, ale widzę, że nie jest on dla mnie jeśli nie matuje:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat się nad nim zastanawiałam, dzięki za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda na jaśniutki..Hexx używam głownie odcieni nude,jasnobeżowych z Lancomowego Beige Diaphane,to ten dla mnie byłby za jasny ?

    OdpowiedzUsuń
  4. chiałam go kupić, ale na opinie nie miał takich dobrych więc kupiłam smashboxa;) jak go skoncze albo pozbede sie jakiegos podkladu to go jednak kupie;) jestem ciekawa jak sie spisze u mnie i jaki bedzie efekt tego wygladzenia:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa tego podkładu, jakby sprawował się na mojej cerze, mam nawet próbkę i zachęciłaś mnie żebym wypróbowała ;)
    Z tym, ze probka jest w odcieniu Sandlewood 65 (obstawiam, że ciemny;D) ale jeśli nigdzie nie będę wychodzić to w domu mogę przez cały dzien wyprobowac;)

    OdpowiedzUsuń
  6. mi jakoś maxfactor nigdy nie pasował. Używałam i używam kilku produktów, ale z żadnego nie byłam zadowolona :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Hexx, miałam go w rękach przed zakupem Pharmaceris, ale nie znalazłam dla siebie koloru :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Cammie kojarze,ze u Ciebie musi byc inaczej z napigmentowaniem a faktycznie jego kolory sa blizej rozu niz zolci w tonacjach nawet ciemniejszych-u mnie to jest naprawde na pograniczu,poki co jest ok i dodatkowy punkt za tonowanie brzoskwiniowego odcienia skory bo w tym przypadku nie potrzebuje zadnego wspomagacza dla wychlodzenia np.rozu.
    Opisem Pharmacerisa bardzo mnie zaciekawilas i musze go dorwac na testy:)

    Patsy,mysle ze to roznie bywa z danymi firmami-cos nam spasuje a cos nie;)Na chwile obecna z MF bardzo lubie i cenie puder sypki choc znowu jest problem z kolorystyka i nie kazdemu bedzie pasowac:/ oraz tusze LEE i FLE

    Kathrin Jot zachecam do testow-nawet jak kolor nie bardzo to w domowych warunkach mozna zobaczyc na spokojnie czy pasuje Nam konsystencja i ogolne wlasciwosci.

    Skarbku stawiam,ze blizej w takim wypadku bedzie z odcieniem Beige Linen 50;Beige Diaphane Lancome jak dobrze pamietam mialam z Teint Idole Ultra i dobrze mi pasowal w okresie wiosna/lato.

    Podklad uwazam za naprawde niezly ale zwracam ponownie uwage,ze nie do kazdej cery!Wlascicielki cer normalnych,suchych,mieszanych w strone suchej bez wiekszych problemow skornych na pewno beda zadowolone.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja testowałam i jakoś mi nie podpasował :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za tą recenzję, bo bardzo byłam ciekawa tego podkładu. Jak dotąd opinie sa na plus, więc jeśli trafi się okazja, przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hex zamowilam sobie dokladnie ten sam podklad w zeszlym tygodniu na allegro, dzs/jutro powinien byc u mnie :) nawet kolor ten sam wzielam. Robilam wstepne testy w drogerii i wypadl bardzo obiecujaco. Mam nadzieje, ze dzis bedzie w moich lapkach i bede mogla go potestowac :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wczoraj stałam przed gablotką Max Factora i śliniłam się jak dzika surykatka na ten podkład, ale w ostatniej chwili stchórzyłam i zakupiłam mój standard - Miracle Touch Max Factora. Jestem miętka. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Goldiko czekam w takim razie na recenzje,mam nadzieje,ze sie nie zawiedziesz:-)

    Ag Pe uzywalam jakis czas Miracle Touch-bardzo mile wspominam,podobal mi sie ten pudrowy efekt w kontakcie ze skora.Jedyny minus -bardzo szybko sie skonczyl,malo wydajny:/

    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja chyba jedyna jestem taka dziwna, że nie używam w ogóle płynnych podkładów ;) never! ;P ale sobie chętnie czytam takie recenzję, może w końcu kiedyś sobie jakiś kupię dla wybryku :P

    OdpowiedzUsuń
  15. piękny kolor, ja mam light ivory 40 i jest zbyt różowy :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaluje,ze paleta kolorow jest ograniczona bo podlad sam w sobie staje sie niczym druga skora:-)

    Shpilko a czego uzywasz?ja ogolnie lubie mineraly ale niestety proszki sa za slabe dla mnie na okres jesien/zima i potrzebuje wtedy wspomagacza.

    OdpowiedzUsuń
  17. A Ja sie ciesze, że producenci nareszcie do cer mieszanych zaczęli produkować niematujące podkłady :) Do tej pory było to utrapienie, a teraz objawienie ;) Mam próbeczkę MaxFactora z Twojego Stylu, więc sobie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Masz racje,jest problem z podkladami dla cer mieszanych tymbardziej,ze specyfika tego typu cer jest bardzo rozna i duza czesc nie szuka matowego wykonczenia.
    Dla mnie plusem jest lekka ale sredniokryjaca formula,ktora zostawia fajne satynowe wykonczenie.

    Moze Tobie tez spasuje?;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ mnie kusisz. :) Ale jestem silna i wytrwale realizuję projekt denko :P
    Serdecznie zapraszam do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...