Yves Saint Laurent Lash Clash Extreme Mascara 05 Sassy Burgundy

Linia tych maskar wyjątkowo przyciąga moją uwagę — na blogu dzieliłam się już wrażeniami na temat wersji brązowej (KLIK) oraz zielonej (KLIK). Tym razem przyszła kolej na absolutnie zjawiskowy burgund, czyli 05 Sassy Burgundy.

W gamie znajduje się jeszcze klasyczna czerń, ale o niej wspomnę na końcu, jako uzupełnienie moich obserwacji dotyczących całej serii.

Mam wrażenie, że w zależności od koloru maskary z tej linii różnią się między sobą bardziej, niż mogłoby się wydawać — i to nie tylko wizualnie. Każda z nich ma swoje specyficzne cechy, o których rzadko się mówi. A przynajmniej ja nie spotkałam się z tak kompleksowym porównaniem.

Inglot Glazed Lips SPF 50+ 96 Berry Crumble – świetna formuła, ale czy dla każdego?

 

Zaciekawiona nowością w postaci płynnej pomadki o błyszczącym wykończeniu, zdecydowałam się na zakup soczystego odcienia 96 Berry Crumble. Wybór został dokonany „w ciemno” - bazowałam jedynie na swatchach z TikToka, co, jak wiadomo, bywa mocno ograniczające. Gdybym miała możliwość obejrzenia produktu na żywo, być może decyzja wyglądałaby inaczej… choć niekoniecznie ;) Czasami nawet testery nie gwarantują idealnego dopasowania — wszystko weryfikuje dopiero użytkowanie.

Pędzle „top of the top” – zaczynając od nowa | Starting Over Tag

 

Na przestrzeni lat poznałam naprawdę wiele pędzli, od bardzo budżetowych po luksusowe. Dziś wiem jedno: nie istnieje jeden idealny model dla każdego. Kluczem jest dopasowanie, do techniki, preferencji, a nawet nastroju.

To zestawienie to mój osobisty „starting over” - wybory, które bez wahania powtórzyłabym od początku. Pędzle, które nie tylko dobrze wyglądają, ale przede wszystkim realnie wpływają na komfort pracy i efekt końcowy.

I choć wciąż lubię śledzić oraz kupować nowości… do tych modeli zawsze wracam.

Bazując na koncepcji tego tagu, opowiem dziś o pędzlach, moich ulubionych. Takich, po które sięgnęłabym w pierwszej kolejności, gdybym miała kompletować je od nowa. Zapraszam!

Simone Trichology Dermo Capillary Mask – kosmetyk wszechczasów, ulubieniec i prawdziwa kosmetyczna petarda skuteczna w działaniu

 

Kilka lat temu zamieściłam na blogu krótką minirecenzję tego produktu, jednak uważam, że zdecydowanie zasługuje on na osobny wpis i pełniejsze omówienie. Zużyłam już kilka opakowań, a w międzyczasie przechodziłam różne etapy związane ze stanem skóry głowy — mam tu na myśli przede wszystkim łuszczycę.

Od kilku miesięcy obserwuję nawrót i zaostrzenie objawów, związane z różnymi czynnikami. Przeszłam również leczenie dermatologiczne, które w dłuższej perspektywie połączyłam z aktywną, świadomą pielęgnacją. Po przetestowaniu kilku innych produktów wróciłam do Simone Trichology Dermo Capillary Mask, która w moim przypadku ponownie okazała się najlepszym rozwiązaniem w swojej kategorii.

Tatcha Luminous Dewy Skin Mist – cudowna mgiełka, absolutny ulubieniec i wielozadaniowy hit kupowany regularnie

 

Od dawna planowałam opublikować wpis na jej temat i w końcu nadszedł ten dzień. Chciałam mieć absolutną pewność, że wrażenia, którymi się podzielę, mają solidne podstawy i dotyczą produktu, do którego rzeczywiście wracam z przyjemnością.

Hairmoji Juicy Curls – aktywator skrętu oraz Hairmoji Chill – regenerująca odżywka | kosmetyczne hity i kosmetyki, do których wracam

Nie przypuszczałam, że po mojej przygodzie z kosmetykami HTC będę jeszcze cokolwiek wychwalać. A jednak!

 Słowem przypomnienia: Hairmoji to linia należąca do Hairy Tale Cosmetics, która z kolei jest częścią firmy Fractal Solutions, stojącej za projektem Agnieszki Niedziałek. Produkty z tej serii można kupić w Hebe oraz w kilku innych miejscach online, co bardzo mnie cieszy. Już od pierwszego użycia znalazłam w nich idealne dopasowanie.

Fara Homidi Beauty Essential Bronzer Compact Bois – kosmetyczny zachwyt czy marketingowa obietnica?

Uwielbiam brązery i jeśli zaglądacie tutaj regularnie, to wiecie, że jest to jeden z tych kosmetyków do makijażu twarzy, który zawsze przyciąga moją uwagę. Liczy się wszystko: formuła, kolor oraz rodzaj wykończenia.

Dlatego kiedy zaczęło robić się głośno o Essential Bronzer Compact od Fara Homidi Beauty, zaczęłam uważnie śledzić kolejne wpisy, recenzje i prezentacje. Bardzo spodobała mi się również forma, w jakiej sam produkt jest przedstawiany — szczególnie materiały, w których Fara opowiada o nim osobiście. To dobry moment, aby podkreślić, jak dopracowany i przemyślany marketing ma ta marka. Warto o tym wspomnieć, zwłaszcza w kontekście dalszej części tej recenzji.