HITY dla cery wrażliwej: Dottore seria Sensitore żel do mycia twarzy i płyn micelarny



Polska firma, która na rynku jest od wielu lat i jakoś też mało o niej słychać w blogosferze (a szkoda!), bo mają naprawdę świetne kosmetyki i zamierzam kilku z nim poświęcić uwagę na łamach bloga. Zaczynam od rewelacyjnej serii Sensitore w skład której wchodzi żel do mycia twarzy oraz płyn micelarny. Jeżeli oferta drogeryjna nie jest tym, czego szukasz dla siebie i chcesz więcej, lepiej, to zachęcam do dalszej części wpisu :)

Klasyczne opakowania, w których pompki pracują należycie od początku do końca. Oba produkty posiadają delikatne zapachy (jednakże aromat jest specyficzny, przywołuje mi aptekę ;) niemniej w ogólnym rozrachunku nie jest dla mojego nosa nieprzyjemny), pojemność 200 ml każdy oraz 6 miesięczne PAO. Cena to ok. 59 zł. Dostępność firmowa strona Dottore, Sklep Estetyka, Topestetic oraz wiele innych miejsc (Google podpowie :D).


Cera wrażliwa, naczyniowa z rosacea jaką posiadam rządzi się swoimi prawami a im staję się starsza, tak jeszcze bardziej doceniam produkty które są delikatne oraz skuteczne. Dlatego doceniam płyn micelarny, jego właściwości oraz działanie. Nie stosuję już tak często miceli, lecz ten konkretny wyróżnia się na tle tych znanych i lubianych. Micel Dottore jest delikatny dla skóry, dobrze radzi sobie z demakijażem twarzy i oczu (rozpuszcza tusz bez rozmazywania) bez konieczności ponawiania tej czynności wiele razy. Nie podrażnia oczu, co dla mnie też jest ważne. Co prawda preferuję dwufazy, ale lubię sprawdzić możliwości miceli. Posiada specyficzny zapach (o czym wspominałam powyżej) za to nie pozostawia goryczy na ustach (mały spoiler: tutaj chyba w tej kwestii zwycięża micel BasicLab wariant do cery naczynkowej...). Wydajny. Lubię drogeryjną Mixę, ale Dottore stawiam wyżej. Skóra po nim jest oczyszczona, odświeżona, gładka i zmiękczona. Z chęcią widziałabym większą pojemność :D


Żel do mycia twarzy z tej linii, to z kolei prawdziwe cacko dla cer wrażliwych i wymagających. Konsystencja lekko zwartej galaretki jest bardzo wygodna, łatwo przenosi się na skórę. Podczas użycia praktycznie nie powstaje piana, określiłabym to mianem musu który szybko zanika w kontakcie z wodą. Pomimo, że producent zapewnia o skuteczności usuwania makijażu żelem, to ja nie próbowałam takiego wariantu, aczkolwiek z filtrami radzi sobie nieźle pozostawiając skórę odświeżoną, oczyszczoną bez uczucia ściągnięcia. Z chęcią po niego sięgałam rano jak i wieczorem, gdy stanowił ostatni krok oczyszczania. Obok żelu Antipodes o którym pisałam TUTAJ jest to jeden z tych kosmetyków, które wyróżniają się i robią różnicę, gdy włączymy go do własnego schematu pielęgnacji.


Na pewno będę wracać do tego zestawu. Działa, sprawdza się - czego chcieć więcej ;))) Warto zwrócić uwagę na całość bądź wybrany wariant z tego zestawu, zwłaszcza gdy skóra wymaga szczególnego traktowania z różnych przyczyn.

Pozdrawiam serdecznie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...