Fenomenalny bohater :D Phenome Sustainable Science Purifying Hair Mask, maska oczyszczająca /recenzja/


Maska, którą miałam opisać tak dawno temu, że dotknął ją czas przemian ;) Phenome miało swoje problemy, z których wyszło na prostą i tym samym zmieniło się między innymi opakowanie. Gustowne szkło (aczkolwiek był to masywny słój) wymieniono na plastik... smuteczek. Po raz pierwszy przyznam się, że opakowanie odebrało połowę wrażenia jeżeli chodzi o ten produkt. Ale do rzeczy. Jest to JEDYNY kosmetyk Phenome, który kupuję regularnie i kupować będę (przynajmniej dopóki będzie na rynku ;))


Dzisiaj nie brakuje kosmetyków do pielęgnacji skóry głowy, a jednak Phenome udało się stworzyć maskę do której wracam z czystą przyjemnością. Zyskuje nie tylko skóra głowy, ale i włosy. Na początku byłam nieco sceptyczna, ale szukałam przede wszystkim czegoś, co jednocześnie załagodzi i złagodzi objawy związane ze zmianami łuszczycowymi. Dlatego też cenię sobie dobre oczyszczanie skóry głowy. Sam szampon czasem nie wystarcza. A w tym wypadku można połączyć jedno z drugim, ponieważ maskę nakładamy na wilgotne włosy, należy ją wmasować i spłukać, po czym umyć włosy szamponem. Ja robię nieco inaczej tzn. po wmasowaniu i rozprowadzeniu maski dodaję szampon, dzięki któremu odnoszę wrażenie że zawarte drobinki (proszek ryżowy i drobinki z pestek oliwek) docierają jeszcze lepiej do skóry głowy i zapewniają mocniejsze działanie. Po czym całość dokładnie spłukuję. Trwa to dłuższą chwilę i jeżeli macie długie włosy, to będzie trzeba się do tego przyłożyć ;) Takie moje spostrzeżenia, gdy używałam maski przy włosach do ramion. Obecnie mam krótkie i cała procedura odbywa się dużo szybciej, niemniej biorąc pod uwagę efekt końcowy, zdecydowanie warto.  Dla wzmocnienia rezultatów warto maskę potrzymać na włosach nieco dłużej zanim ją zmyjemy. Kiedy mam więcej czasu wmasowuję ją i zostawiam na ok. 30 minut po czym zmywam.



Konsystencja maski przypomina gęstą kremową pastę, bazuje ona na białej glince, która w połączeniu z pozostałymi składnikami (oleje, roślinne ekstrakty itd.) staje się naprawdę interesującym preparatem do skutecznego oczyszczania skóry głowy (łagodzi objawy swędzenia, ściąga łuskę i zapobiega jej namnażaniu) oraz włosów (nadając świeżości i witalności). Po jej użyciu nie potrzebuję żadnych produktów do stylizacji. Włosy świetnie się układają, są błyszczące, mięsiste, odbite od nasady (aczkolwiek to już zależy od struktury samych włosów, linii cięcia która odpowiada za połowę sukcesu) nie puszą się i co więcej mogę rozczesać je bez większego problemu. Największym bonusem dla włosów, który pojawia się po zastosowaniu jest duża porcja nawilżenia i wygładzenia - przy moich wysokoporowatcyh włosach czuję ogromną różnicę. Zbliżony efekt uzyskuję po szamponach Rahua, może kiedyś o nich napiszę :) Skóra głowy staje się ukojona i uspokojona. Mogę używać jej doraźnie bądź traktując jako kurację i za każdym razem osiągam pożądane efekty. Łącząc z dobrym szamponem nie muszę myśleć o dodatkowych specyfikach.


Pojemność 200 ml w regularnej cenie 135 zł (warto polować na promocje), PAO 6 miesięcy - jest wydajna, w zależności od długości włosów oraz częstotliwości potrafi służyć przez cały okres PAO. U mnie opakowanie starcza od 3 do 5 miesięcy. Posiada przyjemne zapach, kojarzy mi się z trawą cytrynową.
Na zakończenie seria zdjęć "ku pamięci" poprzedniego, szklanego opakowania ;)

  

5/5*

Używacie/potrzebujecie tego typu produktów w swojej pielęgnacji skóry głowy oraz włosów?

Pozdrawiam serdecznie :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...