Kosmetyczny HIT 2015: Alterna Caviar Perfect Iron Spray /recenzja/


Kosmetyczne perełki, ulubieńcy, faworyci. Określeń może być mnóstwo ;) Natomiast na blogu planuję w takiej formie zwrócić Waszą uwagę na moje kosmetyczne „oczka w głowie”. Chcę skupić się przede wszystkim na produktach, które były absolutnym odkryciem tego roku. Produkty z tego cyklu znajdą się w zbiorczym zestawieniu 12 wspaniałych z podziałem na pielęgnację i kolorówkę.

Dzisiejsze zestawienie otwiera
Kosmetyczny HIT 2015: Alterna Caviar Perfect Iron Spray


Suszarka lub suszarko-lokówka z wymiennymi końcówkami (preferuję grube szczotki) to jedne z urządzeń, które mam codziennie pod ręką. Nie demonizuję ich działania, doceniam. Zwłaszcza kiedy pomagają ogarnąć mi „bałagan na głowie” i są niezastąpione. Jedynie latem od czasu do czasu zostawiam włosy do samodzielnego wyschnięcia. Poza tym lubię mieć fryzurę :)
Długie włosy podziwiam u innych, zwłaszcza u tych osób, które potrafią je nosić i stają się prawdziwą oprawą, a takich znam niewiele. Moje włosy nigdy takimi się nie staną więc zrezygnowałam z zapuszczania i postawiłam na określony kształt. Ponad 2 miesiące temu namówiona przez moją Mamę postanowiłam zmienić fryzjerkę i udałam się na cięcie w ciemno. Nie żałuję. W końcu ktoś wytłumaczył mi od a do z jak postępować z moimi włosami, jaki rodzaj cięcia będzie dla nich optymalny, co zmienić w pielęgnacji itd. W pewnym stopniu zaproponowano mi to, co kiedyś dawno temu nosiłam i byłam najbardziej zadowolona. Przez długi czas moją fryzjerką była moja kuzynka i to Ona najlepiej znała potrzeby moich włosów. Dlatego też ochoczo zgodziłam się na wszystkie sugestie i dzisiaj śmiało mogę powiedzieć, że wrócę tam nie jeden raz.

O ile wcześniej podczas układania włosów było raz lepiej, raz gorzej tak teraz widzę w pełni, jak preparaty do stylingu nadają przysłowiową kropkę nad „i”. Po co o tym piszę? Połączenie dobrego, trafionego kosmetyku do układania włosów wraz z bardzo dobrym cięciem stanowi nierozerwalny duet. Przez moje ręce przetoczyła się niezła gwardia różnego rodzaju specyfików. Pełen wachlarz, od półki profesjonalnej przez drogeryjną po selektywną. Do niektórych wracałam, do innych nie. Cały czas szukałam, testowałam.


O mojej przygodzie z ofertą firmy Alterna pisałam już na blogu kilka razy. Niestety nie bardzo przypadłyśmy sobie do gustu, pielęgnacja nie wywarła zbyt dobrego wrażenia/efektów które przekonałyby mnie do dalszych zakupów. Za to pojedyncze kosmetyki do stylingu pokazały MOC. I dzisiaj podzielę się moim ulubieńcem absolutnym. Alterna Caviar Perfect Iron Spray używam od ponad siedmiu miesięcy. Obecnie jestem w trakcie kolejnego opakowania i wiem, że zostanę mu wierna dopóki tylko będzie na rynku.
Wydawałoby się, że tego typu spray, którego formuła uaktywnia się w kontakcie z wysoką temperaturą nie może być niczym odkrywczym. A jednak!
Moje włosy są bardzo suche i to nie ulegnie zmianie z różnych przyczyn, natomiast udało mi się wyeliminować kruszenie, łamanie oraz przywrócenie względnego nawilżenia.


Pielęgnacja to jedno, ale to jak (oraz czym) traktujemy włosy podczas układania ma także duże znaczenie. Tylko gorzej było znaleźć produkty, których właściwości pokazywały efekty. Na spray Alterny mogę liczyć bez względu na okoliczności, sprawdził się od pierwszego użycia i patrząc na kondycję włosów, faktycznie ma realne zastosowanie.


Wg producenta uszczelnia i wygładza łuski włosów nawilżając je zapobiegając utracie wilgoci pod wpływem ciepła. Pozostawia włosy gładkie, błyszczące. Zapobiega puszeniu, elektryzowaniu zapewniając delikatne, długotrwałe utrwalenie. Skraca czas stylizacji.
Śmiało mogę podpisać się pod każdym słowem. Włosy zdecydowanie stają się wygładzone (bez efektu przyklapnięcia), jedwabiste (aż chce się ich dotykać!), błyszczące (porównywalny efekt do nabłyszczacza). Spray jest lekki, nie obciąża włosów. Poziom nawilżenia zostaje utrzymany przez cały dzień. Stosuję go często samodzielnie bez wcześniejszego udziału odżywki lub maski i radzi sobie z włosami fenomenalnie. Dodatkowym bonusem staje się delikatne utrwalenie, fryzura nie traci kształtu. Włosy faktycznie nie chłoną wilgoci, choć następnego dnia i tak muszę je umyć więc nie odniosę się do tego, czy faktycznie aż tak długo fryzura ma zachowany kształt. Skraca czas stylizacji, na pewno. Dużo szybciej układam włosy na szczotce i mam wrażenie, że czas modelowania jest skrócony.


Poręczne opakowanie z przemyślanym strumieniem, podczas aplikacji nie ma mowy o marnowaniu produktu. Skoncentrowana mgiełka. Przyjemny zapach umila korzystanie, który wraz z biegiem czasu ulatnia się i nie pozostawia po sobie śladu. Albo przynajmniej ja go nie czuję ;) Wydajny, kilka pojedynczych porcji starcza na pokrycie całych włosów. W zależności od długości na pewno będzie się to zmieniać, ale nadal uważam, że ma dobrą relację na bazie cena/pojemność/działanie.

Pojemność 122 ml w cenie ok. £25.00

Kiedy w sierpniu ścinałam znaczną część włosów sama fryzjerka przyznała, że faktycznie widać dodatkowe stosowanie dobrego środka termo ochronnego. To było najlepszą pochwałą dla Caviar Perfect Iron Spray ;) Od chwili odświeżenia fryzury sam spray wystarcza mi podczas układania, nie muszę go z niczym łączyć lub szukać wspomagacza. Jeden kosmetyk, który pełni rolę ochronną, utrwalającą a przede wszystkim pielęgnacyjną. Czego więcej można chcieć? ;)
Przez chwilę miałam problem z zakupem nowego opakowania i wybrałam coś innego, także z oferty Alterny i zdradzę, że jest to równie ciekawy preparat, choć w zupełnie innej formule. Ale o nim kiedy indziej :)

Alterna Caviar Perfect Iron Spray, to mój prawdziwy HIT!


Pozdrawiam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...