Flos-lek Natural Body, Recenzja Gościnna by Diggerowa




Diggerowa prezentuje: Flos-lek Natural Body, masła do ciała Acerola/Cherry Berry & Karite/Olej babassu



W ramach współpracy z HexxBoxxem otrzymałam do testów dwa masła do ciała firmy Flos Lek. Wieść o zestawie była dla mnie dobra, bowiem wszelkie balsamy i tego typu mazidła naskórne darzę ogromną sympatią i zużywam owych na litry. 

Jeśli chodzi o masło, wymagania mam dość proste: ma przede wszystkim nawilżać, nie zawierać w składzie parafiny oraz sprawnie nakładać się na skórę. Nie ukrywam, że bardzo ważnym kryterium przy wyborze kosmetyków pielęgnacyjnych do ciała jest także zapach, bo olfaktoryczne wrażenia przy wieczornym masażu są szczególnie pożądane.

Słów kilka o opakowaniu - standardowy, plastikowy słoiczek o pojemności 200 ml, odkręcany. Dość solidne wykonany, strona wizualna również nie pozostawia nic do życzenia. Po zdjęciu plastikowego wieczka widnieje folia zabezpieczająca, co również jest ważne, bo przynajmniej mamy pewność, że nikt nie dotykał produktu przed nami. 

Co kryje zawartość?

Wersja Acerola & Cherry Berry ma dość syntetyczny, acz wciąż przyjemnie wiśniowy zapach i uroczy, bladoróżowy kolor.
Opcja Karite & Olej Babassu to kolor zielony i rozkoszny aromat, przywodzący na myśl ekskluzywne olejki. Obydwa zapachy są delikatne i nienachalne, nie utrzymują się również na skórze zbyt długo. Konsystencja jest przyjemna, dość puszysta, aczkolwiek bogata. Masła na skórze rozsmarowują się równomiernie i bynajmniej nie ma mowy o tępej, topornej mazi. 

Właściwości natomiast, bo to najważniejsze! Jedna i druga wersja nie różnią się tutaj absolutnie niczym, spełniają swoje podstawowe zadanie - nawilżają skórę i zostawiają ją miękką. Nie jest to efekt krótkofalowy, bowiem masła używane systematycznie wyraźnie poprawiają kondycję skóry. Wprawdzie wydajność nie powala (jeden słoiczek wystarczył mi na dwa i pół tygodnia codziennego stosowania), ale ciekawy skład, polski producent oraz niewygórowana cena to poważne argumenty, aby na masła Flos Leku się skusić i przetestować je na własnej skórze.

Dziękuję bardzo Hexxanie oraz firmie Flos Lek za możliwość przetestowania produktów.


23 komentarze:

  1. Bardzo skrótowo napisane ;) i szkoda że nie ma zdjęć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety.... czekałam na kontakt i ew. uzupełnienie, ale finalnie wrzuciłam w takiej postaci jak dostałam. Resztę zostawiam ku ocenie Czytelników.

      Usuń
  2. Po tej recenzji nie mogę się już doczekać otwarcia słoiczka z moją, chyba mangową wersją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mango? to jakaś nowość? bo mnie teraz zaciekawiłaś, miałam kilka wariantów ale mango nie kojarzę :(

      Usuń
    2. Zaraz sprawdzę i Ci powiem, co dokładnie. Pomarańczowe opakowanie na pewno :D

      Usuń
    3. Przypomniałaś mi o nim! :) Dziękuję :* bo miałam w pamięci balsam, ale masło przegapiłam :mur:

      Usuń
  3. Ja mam wersję białej herbaty i opuncji i jestem bardzo zadowolona...po nieudanych przygodach z masłami TBS z dużą rezerwą podeszłam do masła ...bardzo pozytywne zaskoczenie :) dobre nawilżenie, przyjemna konsystencja i nawilżenie, które faktycznie utrzymuje się przez długi czas. Dodatkowym mocnym punktem jest tutaj zapach - absolutnie uroczy, nienachalny, niechemiczny. Także jestem na tak :) jak skończe to które mam - z pewnością skusze się na inne wersje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ja też sobie dokupiłam ten wariant :) Gdyby nie współpraca z Flos-Lekiem to nie miałabym pojęcia o takich perełkach z tej firmy. Mam teraz wersję waniliową w użyciu :)
      Bardzo też lubię Acerola/Cherry Berry.

      Usuń
  4. Mam to masło Acerolla& cherry berry :)

    OdpowiedzUsuń
  5. musze w koncu kupic te masla... ale zaczne chyba od tutti frutti :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chyba przez rok nie kupię nowego balsamu/masła do ciała... tyle się tego uzbierało :/

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem ich bardzo ciekawa :)
    trzymam kciuki, żeby pojawiły się któregoś pięknego dnia w ROSS <3

    OdpowiedzUsuń
  8. moze to i najglupszy komentarz pod sloncem, ale #chcetomaslo :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie kusi wersja czekoladowo-waniliowa :)
    Uwielbiam takie jedzeniowe aromaty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak Hunger #chcetomasło ;) ale pewnie jak już będę w Polsce to po 10 wizytach w drogeriach nie zdecyduje się na nie heh :/ za duży wybór po prostu :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie wyglądają te masła!
    Jeśli tylko skład również jest bez zarzutu, to może kiedyś sobie je sprawię ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, nie wiem na co zwracasz uwagę, ale zerknij sobie do poprzednich recenzji np. fenomenalna i rzetelena recenzja Trouble Maker - http://www.1001pasji.com/2013/06/recenzja-goscinna-hexxbox-poznaj-i.html i jest też moje parę groszy - http://www.1001pasji.com/2011/05/flos-lek-natural-body.html oraz pierwsza edycja HB, tam znajdziesz także pozostałe recenzje :)

      Usuń
  12. Mam truskawkowe i czeka na testowanie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Diggerowa już nie pisze swojego bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten, który został zgłoszony do HexxBOX'a nie istnieje.

      Usuń
  14. Nie miałam jeszcze żadnego masła z Flosleku, ale jak tylko zużyję swoje zapasy to skuszę się na jakieś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. digga, co tak krótko. gr.

    masła już od dawna mnie ciekawią, chociaż nie w tej wersji zapachowej. na pewno w końcu się na nie skuszę;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...