A wiecie, że....Dzisiaj będzie filmowo :)))




Z racji luźnego wręcz leniwego weekendu postanowiłam podzielić się dzisiaj z Wami moimi ulubionymi pozycjami filmowymi, do których na pewno wrócę nie jeden raz.  Wprowadzenie do tego cyklu odbyło się tutaj, a pomysł został przez Was ciepło przyjęty. Kiedyś o filmach miałam zamiar pisać, ale jakoś średnio się to cieszyło zainteresowaniem i jak popatrzę, to ostatni wpis pochodzi z 2011 roku:P Jednak wrócę do tego, ponieważ kino, dobre kino to większa część mojego życia. Gdybym mogła, to przesiadywałabym w kinie całe godziny. Niestety nie jest mi to dane :P, więc zostaję przy wersji domowej.


Trudno jest recenzować książki/filmy/seriale itd. Uważam, że to nie dla mnie. Ta sfera jest zbyt unikalna, by dać komuś wejść w swój umysł, podzielić się emocjami i wpłynąć na ocenę. Nie. Nie lubię tego, aczkolwiek doceniam dobrze napisane recenzje. Sama lubię tzw. spojlery, nie odbiera mi to żadnej przyjemności dalszego poznawania historii. 

Z niektórymi książkami mam tak, że... Lubię czytać zakończenie, a potem sięgać po nią na nowo. Właśnie zakończenie pokazuje mi, czy chcę wejść do tego świata, czy też nie. Z filmami miewam podobnie :D

Jednak Wam nie będę odbierała żadnej przyjemności i jedynie podzielę się namiastką zachęty. Może kogoś zainteresuje?:) Kto wie?...:D


Zacznę od czegoś, co jest kompletnie „od czapy”, ale rewelacyjna pozycja na odmóżdżenie, relaks i dawkę dobrego śmiechu. Mowa o Diary of Wimpy Kid 2 Rodrick Rules. 


Nie ma znaczenia, że to historia dla starszej młodzieży, którą już dawno nie jestem, ponieważ wiele zachowań/pomysłów/emocji jest aktualne bez względu na wiek.


Out of Africa. Tego tytułu większości nie muszę przypominać. Fenomenalna Meryl Streep i Robert Redford. W zasadzie nie wiem, które z nich lubię bardziej. Co więcej gorąco polecam książkę i film, choć nie ma mowy o porównaniu, to moim zdaniem znając obie wersje stają się wspaniałym uzupełnieniem obrazu.

Gdybym miała się podzielić emocjami, to pewnie jak zwykle notka stałaby się za długa :P Dlatego też zamilknę ;)))


10 Item Or Less.  Masz wolny wieczór i chcesz obejrzeć coś, co zostawia pewien pozytywny ślad? Polecam ten film.


 Świetna rola Paz Vega i do tego Morgan Freeman w zupełnie innym wcieleniu, jakie znamy z Jego dotychczasowego dorobku. Zdecydowanie warto :)


Rango. To nie jest bajka! To prawdziwy animowany majstersztyk. No i rzecz najważniejsza, odradzam dubbing, który zepsuje wszystko. 


Warto obejrzeć w oryginale. Historia z morałem.


Mój rower.  Ten film chciałam obejrzeć jak tylko wiedziałam, że wszedł na ekrany kin. Nie było mi dane :( Jak tylko dojrzałam, że jest na DVD nie było momentu zastanowienia. Musiałam mieć!
Powiem tak. Nie przepadam za polskim kinem. Mało jest polskich produkcji, które lubię, jednak tym razem to strzał w 10-tkę! 

Wiele emocji, co więcej film przenosi Nas w inny wymiar. Poziom odczuwania staje się niesamowity. Więcej nie napiszę. Gorąco polecam, choćby tylko, dlatego, że szalenie uwielbiam Michała Urbaniaka.

Teraz czekam na wydanie Układu Zamkniętego. To kolejna polska produkcja, która chodzi za mną podobnie jak Drogówka, ale... o tym przy innej okazji.

To część mojej filmowej półki, znacie coś z tego? A może polecicie coś innego?

Pozdrawiam :)


81 komentarzy:

  1. Mój Rower, co tu dużo mówić - cudowny, uważam że warto go obejrzeć, koniecznie dać mu szansę na zdobycie naszego serca! Rango chciałam obejrzeć od dawna, teraz już wiem, żeby sięgnąć po oryginalną wersję językową. 10 items or less, też mnie ciekawiło, fajnie, że o nim napisałaś i tym samy przypomniałaś mi tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten film jest jedyny w sowim rodzaju ♥
      Rango polecam, ale wyłącznie oryginał. Ogólnie mam wrażenie, że dubbing to nie jest to, co lubię. Nawet pomimo całej miłości do polskiego dubbingu Shreka, to oryginał jest niesamowity. Tak też jest i tym razem.
      10 items or less to mało znana pozycja, ale godna uwagi :)

      Usuń
  2. Z wyżej wymienionych znam tylko "Mój rower" - wspaniały film, który pozostaje w pamięci i otwiera oczy na wiele spraw. Osobiście uwielbiam polskie kino, wiadomo zdażają się słabe filmy (jak wszędzie), ale spora część jest godna uwagi. Polecam "Moja krew", "Chrzest", "Huśtawka".
    "Drogówka" i "Układ zamknięty" są jeszcze przede mną, bardzo jestem ciekawa czy są tak dobre jak mówią inni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chrzest i Huśtawkę znam. To nie jest tak, że w ogóle nie lubię. Mam wrażenie, że "stare" produkcje czy kino z okresu PRL-u bardziej mnie interesuje niż to, co obecnie się "kręci". na domiar złego do obiegu trafia w większości czysta komercja.
      Mój rower akurat wybija się na tym tle i to znacznie :)

      Drogówkę i Układ Zamknięty znam z trailerów, no i obsada zachęca. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

      Usuń
  3. tak się składa, że nie widziałam żadnego z przedstawionych przez ciebie filmów :) ja również lubię czytać, ale czasami obraz bardziej do mnie trafia. ostatnio spore wrażenie zrobił na mnie film "nietykalni", a także dość specyficzne kino, czyli "wszystkie odloty cheyenne'a".
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - "Nietykalni" to naprawdę świetny film. Szkoda, że tak niewiele jest produkcji takich jak ta.

      Usuń
    2. I ja się dołączam - świetny film. Byłam na nim w kinie i mam nawet płytę. Polecam

      Usuń
    3. Idę poszukać info, bo polskie tytuły nic mi nie mówią ;)
      Dziękuję za polecenie! :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Prawda? Czytałam jedną z książek i rechotałam jak norka :D

      Usuń
  5. Haha, też tak mam, że czytanie książki zaczynam od jej zakończenia albo przeczytania streszczenia fabuły. Mam wtedy o wiele większą radość z czytania :D Jeśli chodzi o filmy, to nie ma to jak dobry spojler :D
    Jestem bardzo ciekawa "Mojego roweru". Pamiętam, że bardzo zaintrygowały mnie jego reklamy w TV, ale nigdy nie miałam okazji go obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :) ale wiele osób tego nie rozumie :P Zawsze lubiłam jak ktoś mi opowiedział lub zdradził więcej szczegółów, miałam więcej radości podczas oglądania :D No, ale nie każdy ma takie podejście.

      U mnie także reklamy zrobiły swoje, potem przeczytałam kilka recenzji,wywiadów i wiedziałam, że to coś dla mnie. Powiem krótko, polecam :)

      Usuń
  6. Chętnie obejrzę "10 Item Or Less" bo go nie widziałam i , tym bardziej że lubię filmy z Freemanem bo to dobry aktor ;) Ostatni film jaki z nim oglądałam to "Choć goni nas czas". Całkiem przyjemny film ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kojarzę polskiego tytułu. Idę sprawdzić :D
      Ha, już mam -The Bucket List. Tak, oglądałam. Szalenie mi się podobał, ale bardziej dlatego, że grał tam Jack Nicholson ♥

      Usuń
    2. A tak apropos, oglądasz filmy tylko z językiem Angielskim? Bo jestem ciekawa czy obojętne Ci czy Polski czy Angielski ;)

      Usuń
    3. Zależy od filmu i tematyki, ale jak mam wybór to wybieram filmy anglojęzyczne ew. z angielskimi napisami :) Jeżeli jest produkcja polska, to wiadomo. Podobnie mam z produkcjami w innych językach, staram się by miały angielskie napisy.

      Usuń
  7. żadnego nie znam! koniecznie musze nadrobic :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekałam na ten post :)
    'Rango' uwielbiam, niesamowicie zrobiona baja!
    Widać każdą, najmniejszą nawet, łuskę na ciałach tych stworków.
    Genialnie się to ogląda.

    "Mój Rower" mamy na dysku, czeka na właściwy moment.
    '10 Item or Less' wpisuję na listę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam relację zza kulis odnośnie powstawania Rango i jestem pod jeszcze większym wrażeniem detali! :)
      Do tego ciekawa historia, która przyciąga uwagę.

      Mój rower wymaga takiego momentu, to faktycznie nie jest film na obojętnie jaki czas.
      Ciekawa jestem, czy spodoba Ci się 10 Item Or Less :)

      Usuń
  9. Tak jak Aneta czekałam na ten post cierpliwie albowiem wiedziałam że mnie zaskoczysz :)
    Z Twoich typów znam (prawie na pamięć) Out of Africa oczywiście - przepiękny, cudny film, który przyprawia o drganie każdą komórkę nerwową w moim organiźmie - co jakiś czas do niego wracam. Nie wiedzieć czemu sprawia że czuję się ulotną kobiecą trzciną :)
    Rowera nie chcę oglądać gdyż temat ojcostwa generalnie jestm mi dalszy niż hiroszima z nagasaki i nie chcę po prostu..
    Układ zamknięty - doskonałe polskie kino...zresztą pamiętam, że rozmawiałaśmy kiedyś...dobrze zainwestowany czas ...
    10 Item or Less - zdecydowanie chcę obejrzeć...nie znałam wcześniej :) Diary i Rango - to kompletne zdziwienie i ....na pewno wrzucę na spróbunek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. naprawdę nie wiem jak można nie znać Pożegnania z Afryką - robię oczy jak pięc złotych :D

      Usuń
    2. Dla mnie to kultowy film i obowiązkowa pozycja :D ale wiesz, jesteśmy z trochę innej bajki.

      Powiem Ci tak, Mój Rower to w żaden sposób nie jest temat oscylujący wokół ojcostwa. Akurat padło, że jest to historia opowiedziana za pomocą mężczyzn. Nie generalizowałabym, ponieważ w moim odczuciu, chodzi o relacje między ludzkie, o to jak splatają się pewne historie/losy i co z tego wynika :) Nie skreślaj go, bo nie wiem skąd takie przekonanie, że chodzi o temat ojcostwa :P

      Zazdroszczę, że mogłaś być w kinie na Układzie Zamkniętym :) Niestety podczas pobytu w Polsce okazało się, że film można obejrzeć ale tylko w Katowicach nocną porą. Nie bardzo to zachęcało :(

      Mam wrażenie, że 10 Item Or Less jest mało znany, a szkoda.

      Wimpy jest specyficzny i nie każdemu może się spodobać, ale Rango jest świetny!

      Usuń
    3. pożegnanie z afryką swojego czasu było jednym z moich znienawidzonych filmów, bo moja Mama zawsze miała ochotę go oglądać w weekendowe popołudnia jak akurat ja chciałam obejrzeć coś "swojego". mówimy o kasetach vhs. anyways, nie lubiłam tego filmu, bo na pewno go nie rozumiałam tak jak dzisiaj i pewnie też dlatego, że "musiałam" go oglądać.

      aż nabrałam ochoty :)

      Usuń
    4. Dzisiaj oglądałam Trans Danny'ego Boyle'a (tego od Trainspotting) dobry film:)
      Stri - wiem, że można nie lubić ale żeby nie znać ;)
      Hexx - okej - przekonałaś mnie - co do Roweru :) obejrzę - nie wiem skąd mi się wzieło do przekonianie - może przewrażliwienie ..rozumiesz;)

      Usuń
    5. Esy, wg mnie klasyka jeszcze o niczym nie świadczy, bo każdy ma inne potrzeby i gusta :) Dla mnie ten film niesie ze sobą niesamowity ładunek emocjonalny i dlatego też przedstawiona w nim historia jest dla mnie ważna. Sama mam filmy, które jakoś specjalnie mnie nie zaciekawiły, nie zapominając, że tematyka była i jest mi obca ;)

      Na Mój rower nigdy bym nie patrzyła w ten sposób, ale tak jak wspominasz, każdy ma "swoje przewrażliwienie" ;)

      Usuń
    6. Ja mam na przykład duże zaległości w kinie i jakoś specjalnie mnie to nie boli. Pożegnanie z Afryką obejrzałam dosyć późno i akurat w dobrym momencie swojego życia. Właśnie, na wszystko jest czas i miejsce. Nie ma się co spinać, że jak klasyka, to trzeba tu i teraz.

      Usuń
    7. Dokładnie :) No i rzecz najważniejsza, dla każdego klasyka czy pojęcie kultowe będzie wiązać się z czymś innym :)

      Usuń
    8. Niemniej moim zdaniem - a każdy ma prawo mieć swoje zdanie :) po prostu zajebiście mnie zaskoczyło że wiele osób nie słyszało o pożegnaniu.
      Ani mnie to boli ani swędzi - po prostu jestem zdziwiona - tyle w temacie

      Usuń
    9. Esy, dalej twierdzę, że to kwestia rocznika. Niestety :P
      Mnie też interesują zupełnie inne tematy niż poruszają je np. osoby dużo młodsze. Nie znaczy to, że nie mogę znaleźć wspólnego języka ale jednak różnice się pojawiają. Jest inne doświadczenie, inne przeżycia nie mówiąc już o wychowaniu czy tym, co zostało wyniesione po prostu z domu.

      I tak, masz rację :D Jesteśmy tutaj dla wyrażania własnego zdania/opinii :)

      Usuń
  10. Nie widziałam nic z tego co polecasz, ale ja jestem zawsze w tyle z filmami i zazwyczaj nie widziałam tego co wiedzieli wszyscy :) Jednak Rango jako fanka bajek, animacji i wszystkiego co jako tako pozwala mi uważać sie jeszcze dzieckiem chcę obejrzec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nie każdy ma takiego filmowego fioła jak ja :D Rango może Ci się spdoobać.

      Usuń
  11. Nie oglądałam żadnego z tych filmów, ale chętnie zobaczę co polecasz ;)
    Meryl Streep i Freemana uwielbiam ;)
    Miłej niedzieli Hexx :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tez jestem fanka przesiadywania w kinie ale przyznam sie szczerze ze cieszy mnie ogladanie czegokolwiek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :)
      Dla mnie jednak seans musi mieć pewien cel :) Dlatego, że cenię sobie magię kina. To jest tak jak w przypadku książki, kiedy lubię zapach papieru, farby i przerzucania kolejnych kartek.

      Usuń
  13. Nie znam żadnego z tych filmów :). Spróbuję z Rango :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zapiszę sobie te tytuły.
    nie ma złych filmów z Freemanem. nie spotkałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, może nie ma złych ale jednak każdy lubi inny rodzaj kina. Tutaj jest zupełnie coś innego niż spodziewałabyś się po Freemanie.

      Usuń
    2. jestem bardzo zainteresowana. każdy lubi inny rodzaj kina, ale ja mówię o sobie. nie ma złych filmów z freemanem. jego gra aktorska jest niesamowita. po prostu się sprawdza. obejrzę i dam znać.

      Usuń
    3. Będę czekać na relację :) Bo tak jak mówię, to nie jest coś czego można się spodziewać. Dla mnie samej było to pewnego rodzaju zaskoczeniem. Napisy końcowe wyjaśniają dlaczego :D

      Usuń
  15. uwielbiam filmy, szczególnie te które ( jakkolwiek źle to zabrzmi ) siadają mi na psychice i umyśle. Ale ja się dziś zbuntowałam i na dziś mam bajkę , Paranorman. Ciężki był ten tydzień więc dzisiejszy dzień chce mieć przyjemny i bezstresowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie też lubię, ale... Muszę mieć dzień i nastrój tym bardziej, że to specyficzne obrazy. Często tzw. "siadanie na psychice" osiada we mnie na kilka dni i przenosi się na inne relacje.
      Nie znam tej bajki, muszę doczytać co to i jak to :)

      Usuń
  16. Mój rower to teraz zdecydowanie muszę obejrzeć, a drogówka jakoś mi się nie podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój rower polecam. To kawałek dobrego kina i świetnie pokazana historia :)
      Drogówka to moim zdaniem specyficzny temat i klimat. Ciekawa jestem swoich wrażeń.

      Usuń
  17. Przypomniałaś mi, że sama mam kilka filmów do obejrzenia, a leżą i czekają już kilka miesięcy :/

    OdpowiedzUsuń
  18. nie jestem filmowa, oglądam za to seriale :)
    żadnej z tych pozycji nie widziałam, ale muszę w końcu zobaczyć "Pożegnanie z Afryką", tyle osób poleca ten film...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy kocha kino :) Ja sobie nie wyobrażam życia bez niego, to sfera która zawsze była mi bliska. Może dlatego, że to rodzice zaszczepili we mnie tę miłość :)

      Dla mnie, prawdziwej kinomaniaczki to obowiązkowa pozycja :D

      Usuń
    2. no właśnie: nie kocham kina, ale wydaje mi się, że jestem przez to postrzegana jako osoba dziwna. fotografia też mnie w ogóle nie rusza, nie potrafię zachwycać się zdjęciami....

      Usuń
    3. ja myślę, że ludzie są dziwni. lubić Kino, a oglądać filmy to dwie różne rzeczy.
      ja nie uważam, że jesteś dziwna :) myślę, że jesteś super! fotografia i kino to zainteresowania takie jak gotowanie albo sport.. każdy lubi co innego, to jest właśnie fajne w ludziach :)
      PS. Shiro wszedł do mojej pustej torebki i zasnął w środku i właśnie zaczął chrapać. Słuchamy 50 shades, mamy taki dzień z rozmrażaniem lodówki i już byśmy chcieli, żeby się rozmroziła do reszty wykapała wodę.

      Usuń
    4. Stri, ja bym tego nie rozdzielała, bo właśnie z miłości do kina rodzi się oglądanie filmów :) Wtedy obraz jest kompletny i spełniony. Oczywiście mówię o świadomych wyborach, unikaniu tzw. sieczki, szukaniu niszowości itd. Do tego dochodzi celebracja :)

      Simply, dla mnie to nie jest dziwne. Cała uroda polega na tym, że panuje różnorodność. Ludzie lubią różne rzeczy, podobnie jak każdy ma swoje zdanie, wyraża opinię itd.
      Wrażliwość oraz sfera w Nas samych jest bardzo zróżnicowana, pojawia się tylko kwestia, czy ktoś inny potrafi to akceptować i dawać przestrzeń na bycie sobą drugiemu człowiekowi.

      Sama lubię fotografię i zachwycam się tym, ale też dlatego, że lubię sięgać po aparat i uwieczniać różne chwile. Dla mnie to magia. Podobnie z kinem, muzyką, książkami i wieloma innymi rzeczami. Jednak wiem, że nie byłoby tego wszystkiego gdyby nie Rodzice, którzy zachęcali/pokazywali różne możliwości.
      No i rzecz najważniejsza, do niektórych spraw trzeba dojrzeć samemu. Tak u mnie było z zamiłowaniem do kuchni i podróży :P

      Z kolei mnie nie interesuje urządzanie wnętrz, wertowanie katalogów/sklepów w poszukiwaniu różnych pierdółek większych i mniejszych. Ma być funkcjonalnie :) I to też dla wielu jest dziwne, bo ja można się tym nie interesować? A można :D
      Przykłady można mnożyć. Grunt to nie dać się zwariować i pozwolić innym na bycie sobą. A mam wrażenie, że tego często brakuje.

      Usuń
  19. Hmm żadnego z tego filmów nie oglądałam świadomie :D Bo tytułów nie kojarzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre :))) Filmy wybieram zdecydowanie świadomie :P Nie lubię tracić czasu ;)

      Usuń
  20. Znam piriard filmów godnych obejrzenia - ale to w 90% komedie i zazwyczaj romantyczne, reszta sensacje i horrory. Apropo horrorów polecam "Mama", z tych smutnych "Odrobina nieba".

    Film "Mój rower" muszę koniecznie obejrzeć, tyle o nim słyszałam.. I zgadzam się z Tobą co do polskich filmów - zazwyczaj to wielka klapa. Weźmy za przykład film "Kac Wawa". Porażka na całej lini. Chcieli coś skopiować wyszło im jedno wielkie gówno (do tego stopnia gówno, że teraz w środę leci on na polsacie, a jeszcze niedawno było w kinach!!). Polskie filmy to głównie seks i wulgaryzmy. Niczym więcej pochwalić się nie mogą. Takie jest moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Kac Wawa to nieporoumienie. I niestety masz rację, seks i wulgaryzmy są dominujące.

      Przyznam się, że z ery horrorów wyrosłam :P Kiedyś uwielbiałam książki/filmy, od jakiegoś czasu unikam. Wolę coś lżejszego dla stanu umysłu :)

      Usuń
    2. A ja znowu od zawsze boję się horrorów :D Jak już oglądam (baaardzo rzadko) to tylko i wyłącznie z chłopakiem i przez 2 godziny ściskam mu rękę.. Boję się strasznie tych filmów! Za duża wrażliwość ;)

      Usuń
  21. Znam z tej pyli tylko pożegnanie z Afryką, ale oglądałam dość dawno, pasowałoby odświeżyć :)
    Zainteresowałaś mnie Rango, muszę to oglądnąć, bo lubię bajki nie tylko dla dzieci ;) Oglądałaś "Hotel Transyvania"? Przypadkiem natrafiłam na tę bajkę, zaczęłam oglądać z nudów i śmiałam się praktycznie cały czas do rozpuku ;) Tylko, jeśli zdecydujesz się oglądać, to w oryginalnej wersji językowej, bo mój Brat oglądał z polskim dubbingiem i było średnio...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, tego nie znam. Mam wrażenie, że dubbing w większości przypadków psuje efekt...
      Odśwież :) Film tego jest warty.

      Usuń
    2. Ja nie toleruję lektorów, dubbingu, nawet napisów mogłoby dla mnie nie być, jeśli oglądam po angielsku :)

      Usuń
    3. Forma tego typu ma chyba największy urok i dużo lepiej oswajasz się z językiem :)

      Usuń
  22. Nie widziałam żadnego, choć chętnie bym poznała "Mój rower".
    Nie umiem wysiedzieć podczas filmu, zawsze w końcu się nudzę i zajmuje czymś innym. Wyjątki to tylko Harry Potter i Władca Pierścieni (ale wolę Harrego).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Harrego obejrzałam tylko pierwszą część i podziękowałam :P Za to przeczytałam wszystkie części, byłam i jestem oczarowana :D

      Jak masz ochotę na Mój rower, mogę pożyczyć :)

      Usuń
    2. Oh, no co Ty :p Miałabyś po Harrym fantastyczne sny :D
      Ja po każdym seansie walczę z Voldemortem :D

      Dziękuje za propozycje :)
      Nawet chętnie bym przyjęła, ale odkąd Lordas zaczął człapać i wyrywać kable wszelkie wieze i odtwarzacze trzymamy pieczołowicie pochowane w komórkach :)
      Także nawet nie mam gdzie obejrzeć.

      Usuń
    3. :)))) no widzisz :P
      Mnie pochłonęły książki, po prostu nie mogłam i nie potrafiłam się od nich oderwać. A jak zaczynam czytać coś takiego, to wszystko we mnie żyje wydarzeniami z kolejnych stron :)

      Jeżeli nabierzesz ochoty, wiesz jak mnie znaleźć :) Pisz śmiało, bo to są moje płyty.

      Usuń
  23. Rango widziałam i racja, bez lektora, acz z napisami jest genialny :D a Morgana Freemana bardzo lubię, więc pewnie skuszę się na ten film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Myślę, że możesz być zainteresowana.

      Usuń
  24. zajawka od "10 items or less" boska, na pewno obejrzę przy najbliższej okazji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołożyłam na zachętę, by nie być gołosłowną :)))

      Usuń
  25. Dobry wieczór, cieszę się bardzo, że powstał post filmowy. Bo chociaż oglądam rzadko i mało, głównie dlatego, że nie lubię sama, to bardzo chętnie czytam o filmach, nawet kilka zdań. Zainteresowałaś mnie 10 Items or Less, dopisałam go do listy, która stale się wydłuża. :)

    Z innej beczki - wreszcie udało mi się obejrzeć Closer. I mam tylko jedno przemyślenie: dialogi, dialogi, dialogi! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napiszę, a nie mówiłam :P
      Ważne, że zaliczone i TO jak!

      Wiesz, u mnie z filmami bywa różnie. Są takie, których nie lubię oglądać z kimś. Stawiam na celebrację solo, nikt mnie rozprasza i mogę smakować wszystkie emocje. Dlatego też nie lubię komercyjnych kin, gdzie popcorn i obleśne towarzystwo rządzi. Tęskno mi za dobrym kinem studyjnym.
      Jednak bywają produkcje, które miło jest obejrzeć razem, a potem porozmawiać i podzielić się wnioskami.

      Rozumiem, że podzielisz się listą? :)

      Usuń
    2. Chyba muszę Closer jeszcze raz obejrzeć, bo chyba byłam za młoda i mnie znudziło.
      Jest też druga opcja: po prostu to film nie dla mnie i nic na siłę ;)

      Usuń
  26. ja mam mocne zaległości, nie widziałam żadnego z tych filmów:p

    OdpowiedzUsuń
  27. Obejrzałam trailer do Rango, zobaczę to na pewno! E.T. też jeszcze nie widziałam, więc zrobię sobie kiedyś bajkowe popołudnie.
    Morgan Freeman mnie przekonał, 10 items or less obejrzę na pewno. Pożegnanie z Afryką również, czytałam tylko książkę i nie do końca pamiętam zakończenie. Może i o rowerze będę pamiętała, zobaczymy. Lista filmów do obejrzenia jest długa, a ja nie mogę znaleźć wystarczająco dużo czasu żeby usiąść i obejrzeć za jednym zamachem - Exit through the gift shop obejrzałam wczoraj w dwóch podejściach, dziś jeszcze czeka mnie runda trzecia żeby go dokończyć. A nie jest tak, że mnie nie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mamo, jaki mi nieskładny i pełen powtórzeń komentarz wyszedł... Ta godzina jest zdecydowanie nie moja.

      Usuń
    2. Pomyślałam, że zamieszczenie tzw. "zajawek" może kogoś zachęcić/przekonać :))

      Każdy chyba ma jakąś tam listę a w moim odczuciu najlepsza jest pora jesienno-zimowa na nadrabianie tego typu zaległości :) Wtedy też częściej książki u mnie goszczą :D

      Oj tam, dobra godzina. Czasami tak bywa, ale wiemy o co chodzi.

      Usuń
    3. Zajawki najbardziej lubię oglądać już po filmie, jeśli bardzo mi się spodoba. Przed jednak też się przydają, w końcu po to są ;) Zwłaszcza wyświetlane przed seansem w kinie, wtedy często dodaję kolejne pozycje do mojej listy 'must see'.

      Chętnie ponadrabiałabym zaległości i książkowe, i filmowe, ale jesień wiąże się z powrotem na studia i znowu nie wiem czy znajdę czas. Ech, gdzie te czasy kiedy z każdej z trzech bibliotek miałam wypożyczone po cztery książki i wszystkie z namaszczeniem układałam na parapecie...? :(

      Usuń
  28. Dzięki za propozycję, z paru na pewno skorzystam :)) o filmie ,,Mój rower" nawet nie słyszałam, tym chętniej obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...