Etre Belle, moje wrażenia

Na spotkaniu Blogerek w Częstochowie dostałam kilka produktów z firmy Etre Belle, najbardziej zaciekawił mnie zestaw SensiPlus przeznaczony dla skóry wrażliwej, czyli takiej jak moja. Ucieszyła mnie taka niespodzianka. W zestawie był Krem pod oczy 15ml, SensiPlus krem z jedwabiem 30ml, próbka serum Hydrasilk o poj. 2ml.

 
Drugim produktem był puder sypki Dust Powder, który trafił mnie w kolorze 03. Tutaj mam pewne zastrzeżenia. Dostałam produkt bez pudełka, czytelnego oznaczenia pod katem numeru oraz bez składu. Poza tym puder nosił ślady „łapek”, czyli to tak trochę dziwny początek. Rozumiem, że kiedy firma przekazuje coś w formie prezentów, to jest to nowe i pełnowartościowe.
Musiałam sama postarać się o identyfikację koloru, skład INCI - zwróciłam się z tym bezpośrednio do firmy, która oczywiście udostępniła go bez problemu. Jednak tzw. „pierwsze wrażenie” zostaje zachowane.

Dzisiaj przychodzę do Was z prezentacją tych produktów. Puder używam ponad 2 miesiące.
Zestaw SensiPlus niestety starałam się oswoić się przez miesiąc i nic z tego nie wyszło. Zacznę od tego, że został on przeznaczony do cery wrażliwej a Krem do twarzy, który miał nadawać gładkość i komfort na cały dzień podrażniał, pojawiały się dni, że po aplikacji szczypał a obszary naczyniowe były podrażnione.



Krem pod oczy także nie wypadł lepiej. Migrował w okolice oczu, przez co pojawiało się uporczywe łzawienie/pieczenie. Jedyny plus to przyjemne uczucie nawilżenia, ale musiałam uważać przy nakładaniu, co stanowczo wydłużało czas spędzany przed lustrem.


Serum nie zachwyciło mnie niczym specjalnym, tak naprawdę dużo lepszy efekt odczuwam po nałożeniu oliwki dla dzieci. Próbka nie była zbyt poręczna, ponieważ podana w postaci fiolki z atomizerem.


Kremy miały pewien atut, aplikator. Wydłużony dziubek, który był bardzo pomocny. Na tym koniec.
Bardzo przeszkadzał mi dość mocny i specyficzny zapach. Uważam, że firma mogła darować sobie tak wyrazistą kompozycję zapachową tym bardziej, że seria dedykowana jest dla cer wrażliwych.

Nie będę się tutaj rozpisywać na temat konsystencji, działania itd. Przekazałam zestaw w dobre ręce, może akurat spisze się lepiej?

Etre Belle to dla mnie marka praktycznie nieznana. W rodzinnym mieście widziałam tylko baner reklamowy, którego trudno nie zauważyć.
Przejrzałam sobie stronę internetową, poczytałam i tak naprawdę nie poczułam się zachęcona do eksploracji marki.
Czy poszłabym tak sama z własnej woli?
Czy zrobiłabym sama zakupy?
To są dla mnie najważniejsze pytania, które powstają w mojej głowie, kiedy sama piszę recenzję sponsorowaną lub kiedy taką czytam.
Celowo używam określenia – recenzja sponsorowana-, bo dostałam te produkty, zostały mi one przekazane za pośrednictwem.

Oczywiście, kiedy sama robię zakupy także kieruję się podobnymi wytycznymi, jednak nie zmienia to faktu, że w przypadku tzw. giftu/współpracy itd. pojawia się dodatkowy element, który wzmacnia to odczucie.

Wracając do pytań moja odpowiedź brzmi:

Nie. Piszę to z pełną świadomością, ponieważ nie znalazłam tam nic dla siebie. Ceny pominę, bo to bardzo subiektywna ocena, ale dużo bardziej przekonuje mnie oferta Filorgi, SesDermy, Environ. I to w tym kierunku skierowałam swoje kroki. Etre Belle potraktowałam, jako ciekawostkę. Sama na pewno nie sięgnęłabym po produkty czy usługi tej firmy, a w taki sposób miałam pewien mikro wycinek oferty.

Puder sypki Dust Powder 03


INCI : talc, aluminium starch octenyl succinate, dimethicone, C.I 77019 (Mica), methylparaben, propylparaben, ethylparaben, butylparaben, disodium EDTA, dehydroacetic acid, triciosan, [+/- may contain: C.I 77891 (Titanium dioxide), C.I 77491 (Iron Oxide), C.I 77492 (Iron Oxide), C.I 77499 (Iron Oxide), C.I 77742 (Manganese Violet), C.I 75470 (Carmine), C.I 77163 (Bismuth Oxychloride), C.I 15850 (D&C Red no.7)]

Zachęcam także do zerknięcia na wymianę zdań z przedstawicielem Etre Belle KLIK! która miała miejsce jakiś czas temu.

Jest to swojego rodzaju wstęp do tego, co chcę napisać o pudrze. Kolor 03 mile mnie zaskoczył, ponieważ ładnie się stapia z cerą, jest niewidoczny na twarzy jednak nie z każdym kosmetykiem dobrze współpracuje. Zanim dotarłam do idealnego połączenia zdążyłam się mocno zniechęcić z jednego powodu, ciemnieje w ciągu dnia.

Na uwagę zasługuje opakowanie. Lubię sypkie pudry, które gwarantują komfort użytkowania, a tutaj tak jest, choć dodałabym jeszcze możliwość dodatkowej blokady pomiędzy wieczkiem a dozownikiem. Wtedy byłoby to opakowanie idealne, nie tylko do użytku w domu, ale przede wszystkim na czas podróży.
Pomimo tego drobnego szczegółu nie jest źle, ale lusterko, które znajduje się pod wieczkiem wymaga czyszczenia za każdym razem.
Dołączony puszek zasługuje na uwagę ze względu, na jakość. Jestem pod wrażeniem! Do tej pory z podobnymi puszkami spotykałam się jedynie u Guerlain. Częściej używam pędzla do aplikacji, ale mimo wszystko warto wiedzieć, że nie rozwarstwi się po kilku praniach.

Pudełko jest wykonane z dobrej, jakości tworzywa sztucznego, co dobrze rokuje na przyszłość.

Odcień 03 w opakowaniu prezentuje się jak pastelowa brzoskwinia jednak na skórze staje się on transparentny i nie pozostawia żadnego koloru.



Struktura pudru jest jedwabista. Bardzo drobno zmielony i zostawia piękne wykończenie. Nie podkreśla niedoskonałości oraz nie osiada na włoskach na twarzy. Twarz po aplikacji prezentuje się promiennie, cera zyskuje na odświeżeniu. Delikatnie matowi zostawiając niewidzialny satynowy woal na skórze. Jeżeli tylko uda się ominąć efekt ciemnienia w ciągu dnia dostajemy dobrej klasy puder sypki. U mnie najlepszy efekt uzyskałam na podkładzie Guerlain Parure de Lumiere.



Pomimo, że nasza relacja należy do trudnych, doceniam, jakość oraz właściwości, dlatego też uważam go za godnego uwagi. Cena w porównaniu do pojemności/wydajności plasuje się na średnim poziomie, ALE gdyby któraś z was miała okazję poznać, polecam spróbować.

25g – 80, 99zł

Przez ponad 2 miesiące codziennego używania zostało mi ok. połowy opakowania. Znam dużo bardziej wydajne produkty, lecz z drugiej strony używałam go regularnie i stanowił podstawę makijażu, więc nie jest tak źle.

Pomimo, że nie biorę pod uwagę zakupów z Etre Belle, to z prezentowanych produktów na wyróżnienie zasługuje puder sypki.

A Wy czujecie się przekonane?

Pozdrawiam!

80 komentarzy:

  1. Firma mi nie znana, przewija się od czasu do czasu na blogach.

    Jakoś mnie nie skusili niczym do tej pory, co jest wręcz dziwne. Zawsze coś trafia na chciejolistę, a tu nic. Biorać pod uwagę ich ceny, to chyba raczej na plus dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile cena dla mnie nie jest problemem, to jakoś nie czuję się specjalnie przekonana do zakupów a po tej małej próbce wiem, że zostanę przy pewniejszych dla mnie markach ;)

      Usuń
  2. Dla mnie ta marka jest nowością.
    Nigdzie wcześniej nie spotkałam się z tą nazwą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie gdyby nie baner "na mieście" a później notka u Angel to nie miałabym pojęcia o tej firmie ;)

      Usuń
  3. Mnie ta marka nie kusi. Otrzymałam zaproszenie na jedno ze spotkań, ale nie mogłam być. Może gdybym poznała ją bliżej moje zdanie byłoby inne.

    Fajnie, że jesteś szczera! To się bardzo ceni :) Ja nienawidzę kremów pod oczy, które migrują :/ Nie ma nic gorszego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bello, nie odnalazłam niczego w ofercie Etre Belle dla siebie. Produkty, które dostałam są... przeciętne a ja lubię pisać to, co myślę. Nawet jeżeli to rzadko spotykane i pewnie wiesz dlaczego ;) Ale to temat rzeka.

      Usuń
  4. Puderek przygarnę jak wykończę Glazel a :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam ani kosmetyków tej marki, ani marki jako takiej. Pojawia się czasami na blogach, ale ja osobiście nie miałam styczności.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam o tej formie na różnych blogach, ale póki co nie czuję niczym szczególnie skuszona. Twoja opinia o tym pudrze zapliła mi w głowie małą lampeczkę "a może by tak", ale wydając 90zł na puder wolałabym być pewna, że nie zrobi nie żadnych niespodzianek w postaci ciemnienia i że będzie się sprawdzał z moimi ulubionymi podkładami, a nie że będę zmuszona dokupować do niego podkład, który będzie dobrze współpracować. Temat to rozważenia, ale na razie odkładam to na później :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz sprawdzić, czy mają salon u Ciebie bo wtedy na pewno jest okazja do obejrzenia kolorówki i nie tylko z bliska. Tak mi się wydaje.

      Puder na pewno wylądowałby w innym domu gdyby nie przypadek, połączyłam go z Parure de Lumiere i o dziwo sukces :)

      Usuń
  7. szczypiący krem o upojnym aromacie do cery wrażliwej mnie nie przekonuje nic a nic, a wydać stówkę za puder, hmmm... chyba wolałabym dołożyć i kupić coś znanego ;-) albo wydać na cokolwiek innego.
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Wolę kupować bardziej znane dla mnie samej rzeczy, a na pewno coś, co mogę sprawdzić przed zakupem.

      Usuń
  8. Nazwa firmy owszem znana, jednak z produktami nie mam do czynienia. Natomiast ceny niestety ale nie są przekonujące:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę zrobić bardziej pewne zakupy :)

      Usuń
  9. Puder mnie bardzo zaciekawił, opakowanie jest piękne! od dawna szukam dobrze matującego i utrwalającego pudru. Co do ceny, to wcale nie jest wysoka, jak za 25 g produktu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie jest wysoka wobec pojemności, ale wydajność bardzo średnia. Z reguły opakowanie sypańca starcza mi na rok.
      Jeżeli masz możliwość to sprawdź firmę :) Może będziesz bardziej zadowolona niż ja :)

      Usuń
  10. Mimo ładnego wyglądu te kosmetyki nie zachęcają mnie, zwróciłam uwagę na nie na fb, poprzez udostępnienia znajomych, ale jakoś szału ani chęci strasznej u mnie nie wywołują.
    Po Twojej recenzji ochoty mi nie przybyło, może kiedyś spróbuję, dla czystej ciekawości, bo asortyment mają niezły. Puder rzeczywiście prezentuje się fajnie ;)
    Miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładny wygląd, który przyciąga oko :) oraz wszędobylskie posty na blogach czy FB, to trochę dla mnie za mało jak na rekomendację marki. Dla siebie potrzebuję czegoś więcej.

      Puder ma swoje plusy i minusy, ale gdybym miała kupić go po zakończonym opakowaniu, to wybieram coś innego :) Już zresztą nawet poczyniłam zakup :D

      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. nie znam absolutnie marki, nigdy nawet nie obiła mi się o uszy czy oczy ;) zaskoczyła mnie tylko wydajność pudru.. dla mnie to produkty nigdy się nie kończące, a Ty już do połowy doszłaś.. kiepsko, nawet jeśli był podstawą makijażu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, bo w ostatecznym rozrachunku może wyjść ok.5/6 miesięcy a normalnie takie pudło mam na rok :)

      Usuń
  12. markę znam tylko z blogowych opowieści. Nie skuszę się ,muszę zużyć choć jeden puder sypki z moich zapasów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co masz dobrego w zapasach? :) Niby mam swoich faworytów, ale lubię podglądać typy innych :)

      Usuń
  13. Gdzieś, kiedyś obiła mi się o uszy ta marka, ale w negatywnej opinii. Także również bym się nie pokusiła na to. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory czytałam tylko same zachwyty :D

      Usuń
    2. No ja tylko raz słyszałam i pewna osóbka nie była zbyt zadowolona. :D

      Usuń
    3. Same zachwyty na blogach nie są ;) Sama ostro zjechałam jeden produkt :P

      Usuń
  14. Puder mnie nawet zainteresował, zwłaszcza ze szukam teraz takiego transparentnego. Z tą marką nie miałam jednak jeszcze nigdy do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz okazję to polecam sprawdzić przed zakupem :)

      Usuń
  15. Bardzo podoba mi się kolor/odcien pudru! struktura tez wydaje się być ciekawa- aksamitna i bardzo miałka- fajnie! ...tylko ciekawa jestem czy faktycznie na mojej skórze też by ciemniał.... ale zainteresował mnie z całą pewnością!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tej strony oceniając są to jego atuty, niestety problemem z ciemnieniem na skórze nie jest miły. Na dodatek wtedy go naprawdę widać! ale jeżeli już uporamy się z tą częścią, dostajemy w miarę dobry produkt.

      Usuń
  16. Wymiana zdań rozłożyła mnie na łopatki chyba ktoś tu powinien popracować nad PR bo nie zyskają sobie takim nastawieniem klientów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już samo określenie 'obiektywna opinia' sprawił, że straciłam ochotę na więcej ;)

      Usuń
    2. no i teraz wiem skąd jeszcze kojarzę etre belle ;) dorzuciłaś mi do hexxboxa "naoczną" maseczkę, której trochę boję się użyć bo próby alergicznej nie jestem w stanie wykonać, a skład mnie lekko niepokoi.

      Usuń
  17. No cóż, kosmetyków pielęgnacyjnych po Twojej opinii na pewno nie mam ochoty sprawdzać, z kolei pudrów sypkich kolorowych raczej nie kupuję. Natomiast do łez rozbawiła mnie rada pana Daniela, zebyś nie używała pod puder kremu brązującego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to bardzo DOBRA rada :D szczególnie, że nie używam kremów brązujących....

      Usuń
  18. Ja sobie uświadomiłam dopiero po ich powąchaniu, że moja 5ml próbka była z tej samej serii ;)
    Też niedługo wrzucę swoje wrażenia, myślę, że już nadszedł czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią poczytam :) no i rozświetlacz na pewno wypróbuję :*

      Usuń
  19. często widzę na blogach, ale nic ciekawego z tej firmy nie widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. W tej cenie raczej się nie skuszę, ale ogólnie wygląda całkiem ciekawie. To serum bardzo mnie zainteresowało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum oceniam równie słabo jak kremy, ale wiadomo, że każda z Nas lubi coś innego :)

      Usuń
  21. Mnie w ogóle nie interesuje ta marka, zajrzałam po prostu do Ciebie z przyzwyczajenia. Wymiana zdań za to była bardzooo ciekawa i w pewnym sensie pouczająca :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) W zasadzie miałam nawet nie pisać o tych produktach, ale wymiana zdań była na tyle ciekawa, że postanowiłam się nią podzielić :D

      Usuń
  22. Z tych rzeczy tylko puder mógłby mnie zaciekawić, ale samo ciemnienie na twarzy go skreśla. Przy mojej jasnej cerze to jest nie do zaakceptowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do wymiany zmian to genialnie się czytało, niby szanują i akceptują Twoje zdanie, ale tak naprawdę mają je w dupie i uważają, że się mylisz :D

      Usuń
    2. Szkoda słów ;) zamieściłam to jako ciekawostkę :D

      Usuń
  23. Być może skusiałabym się na puder :) Serum w ogóle mnie nie zaciekawiło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat Ty byłabyś bardziej zadowolona :)

      Usuń
  24. Marka obiła mi się o uszy poprzez wzmianki na blogach, ale nie przywiązywałam do niej nigdy większej uwagi, nie zainteresowała mnie jakoś szczególnie. Co do pudru, jeśli ciemnieje, to dla mnie kategorycznie odpada, nie dość, że ciężko mi zawsze dobrać coś odpowiednio jasnego, to jeszcze ma mi ciemnieć? No proszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez chwilę była pewna fala na FB, aż do granic niemożliwości. Na blogach mało gdzie ją widziałam, ale z kolei za wiele też nie szukałam ;)
      Kiedy puder ciemnieje to dla mnie jest duży minus, na dodatek nie lubię szukać pośród kolorówki czegoś co może ze sobą współpracować tylko ma działać od początku do końca :) Gdyby nie podkład PdL to pozbyłabym się pudru bez żalu.

      Usuń
  25. Nie znam kompletnie tej marki, jednak bardzo podobają mi się ich opakowania:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwsze słyszę o tej marce, ale i tak nie zostałam skuszona :D

    OdpowiedzUsuń
  27. nigdy wcześniej nie słyszałam o produktach tej marki, puder choć troszkę mnie zaciekawił to jednak nie na tyle by go wypróbować zostanę raczej przy swoich pewniakach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli będziesz miała okazję poznać puder to polecam, bo może trafisz na blogową wymianę/wyprzedaż itd. To jest chyba najlepsza opcja :)

      Usuń
  28. Z kremami do twarzy faktycznie słabo wyszło to spotkanie. Podrażniające produkty do cery wrażliwej, to coś co uwielbiam, ale niestety spotykam się z tym coraz częściej. Co do pudru - uwielbiam takie drobno zmielone, z jedwabistym wykończeniem. Ale gdy zadałam sobie podobne pytania, jak Ty - czy sięgnęłabym sama po ten produkt odpowiedź brzmiała mnie. Głównie dlatego, że za około 40zł mam podkład Clinique, który u mnie sprawdza się genialnie i szczodrze nakładany, w zasadzie każdego dnia, szacuję że starczy mi na trzy lata, które miną w lipcu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 40zł za podkład Clinique? bo chyba nie stosujesz przelicznika względem funta, bo to nie ma racji bytu :P

      W każdym razie oferta na rynku jest tak bogata, że każdy może bez problemu wybrać coś dla siebie bez konieczności szukania salonu/dystrybutora itd. Można zrobić zakupy w ich sklepie internetowym, ale nie przekonuje mnie ten krok kiedy większość popularnych firm jest pod nosem :)

      Usuń
  29. Dodałam komentarz, a dopiero później zerknęłam do otworzonej zakładki. Przeczytałam komentarze reprezentanta firmy i witki mi opadły... Komentarz, który pozostawiłaś bez odpowiedzi przeczytałam trzy razy i dalej wydaje mi się nie do końca zrozumiane tzw. "co autor miał na myśli", ale mogę stwierdzić jedno - strzał w kolano. Firma od 30 lat na rynku, w 50 krajach, której produkt widzę pierwszy raz w życiu na oczy, ale ważne, że im obroty rosną - swoją drogą, dzięki za informacje, bardzo jej potrzebowałyśmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odpowiadałam na komentarz bo uznałam, że nie jest to ani miejsce, ani partner do dialogu - już pominę pozostałe aspekty.

      Usuń
  30. Etre Belle to tez marka mi komletnie nieznana. Czytam wlasnie o niej po raz pierwszy.
    90 zl za puder? dosyc sporo, za moj Clarinsa, tez sypki i calkiem niezly zaplacilam okolo 25euro.

    ps. Przeczytalam wypowiedz pana z Etre Belle i coz pewnosc siebie mnie powalila na lopatki ;) Moze nie mam wiedzy kosmetycznej ogromnej, ale o firmie slysze po raz pierwszy i coz, ani w UK, ani we Wloszech nie widzialam ich kosmetykow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jak większość z Nas. Poza tym wydaje mi się, że jeżeli marka chce zaistnieć, to trochę w inny sposób to robi. Ale co ja się tam znam ;)

      Usuń
  31. Etre co? To oni chyba jacyś luksusowi są, bo tyle lat na rynku, a ja poznałam dopiero przez blogi. ;)
    Zupełnie nie czuję się skuszona. Skoro tak dobrze sobie radzą, to moja kasa im nie potrzebna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Etre tak :) Dobre, jak do tej pory mało poznałam luksusowych firm przez blogi ALE zawsze jest pierwszy raz :P

      Usuń
  32. Wpadło mi kiedyś w łapki kilka kosmetyków tej marki. Wszystkie, co do jednego, wywoływały u mnie pieczenie -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wcale nie wróży za dobrze....

      Usuń
  33. Do pielęgnacji Etre Belle jakoś nie jestem przekonana. Zbyt mało wiem nt. kremów tej marki, aby powierzyć im swoją twarz. Po Twojej recenzji widzę, że czasami taka przezorność jest pożądana. Krem dedykowany wrażliwcom wzbogacony o mocną kompozycję zapachową brzmi jak kiepski żart.

    Ostatnio zastanawiałam się nad pomadką z Etre Belle. Widzę, że puder nie wypadł najgorzej. Mam nadzieję, że szminka spisze się jeszcze lepiej. W moim przypadku puder zazwyczaj kończy swój żywot po 1-1,5 miesiąca, bo lubię omiatać nim również szyję oraz dekolt;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie gdybym została na miejscu to poszłabym obejrzeć kolorówkę, ale nie sądzę abym zdecydowała się na zakupy. Jest wiele innych firm, które oferują bardziej znaną kolorówkę i mimo wszystko mam więcej zaufania niż w tym wypadku ;)

      Usuń
  34. nie widzialam, nie znam, ale z tego co przeczytalam (zerknelam rowniez na wymiane zdan z przedstawicielem) to....nie mam czego zalowac, prawda?:)

    OdpowiedzUsuń
  35. jak zwykle pokazujesz same nowości, nie znane mi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, czy źle?:) bo będzie na pewno o takich więcej.

      Usuń
  36. Całkowite nowinki, ciekawostka ..tym bardziej że pomału szukam sypańca przyzwoitego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakupu w ciemno nie polecam, chyba że masz możliwość wypróbowania przed :)

      Usuń
  37. Kolorówka dobrze mi znana osobiście ten puder uwielbiam , I uważam że nie ciemnieją na twarzy kolor jaki wybrałaś jest zapewne za ciemny. U mnie zazwyczaj sprawdza się 1 i 2 przy paniach z ciemniejszą karnacją 3 jest o wiele za mocna. O pielęgnacji sie nie wypowiem bo nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie do końca się zrozumiałyśmy. Nie napisałam, że kolor jest za ciemny TYLKO ciemnieje. I nie jest to żadna nowość w przypadku kolorówki. Puder się po prostu nie sprawdził w moim przypadku i tyle ;)
      Firma nie zachęciła mnie do dalszego poznania oferty. Finalnie wolę postawić na coś innego :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...