Must have – Guerlain Perles du Dragon 2012




Kolekcję można podejrzeć TUTAJ oraz świetne zestawienie KLIK!

                                                                       źródło - http://ic.pics.livejournal.com/loulou17/37084712/117951/original.jpg


Czujecie się pokuszone? Bo ja bardzo! Co prawda kulki są podobne do Perles D’or ale jakoś przegapiłam zakup... odżałowałam a teraz widzę, że mogą być w moim zasięgu.

A może macie coś innego na swojej liście must have?

Pozdrawiam!


83 komentarze:

  1. Mnie jakoś te kulki, meteoryty nie nęcą.
    Ale kolejny raz spotykam się z takim chłodnym błękitem w bronzerach, jak dodanie tego koloru ma działać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U siebie dokładałam niebieski korektor aby maksymalnie wychłodzić brąz bo niestety w przypadku cery o brzoskwiniowym kolorycie większość tego typu kolorów potrafi wybijać ceglane, marchewkowe tony.
      Dla mnie ideałem byłby bronzer z domieszką fioletu ♥ Marzy mi się takowy ale jak na razie mam tylko Morning Cup z EDM jednak zależy mi na czymś w kamieniu.

      Uwielbiam kulki z G. :D

      Usuń
    2. A! Dzięki za wyjaśnienie, strasznie mnie to zastanowiło :) I teraz wiem, że muszę ich unikać przy mojej ziemistej cerze :)

      Usuń
    3. Przypomniało mi się - kiedyś, myślę że dobre kilka lat temu, zobaczyłam gdzieś w gazecie ten kohl i marzyłam, by go mieć...
      http://www.debenhams.com/webapp/wcs/stores/servlet/prod_10001_10001_123388909299_-1?breadcrumb=Home~Beauty

      Usuń
    4. Zgadza się, bo w tego typu przypadku uzyskasz pogłębiony efekt, lepiej unikać takich odcieni.
      Zaliczyłam przygodę z kholem, najpierw oryginalnym ale niestety nie dla mnie taka forma. Drugie podejście było pełne nadziei z Guerlain... Także bezowocne. Mam zbyt wrażliwe oczy i tego typu kosmetyki podrażniają mi oczy :(

      Usuń
    5. Khole Guerlain sa cudne i na wieki:) Mam 2 nawet nie wiem czy nie po dacie przydatności hehe

      Usuń
    6. Bardzo żałowałam, że musiałam się z nimi rozstać :( ale moje oczy źle zareagowały.

      Usuń
  2. czuje sie skuszona:P Ale ja wielu edycji nie mam bo sie powstrzymywałam:/
    A tu widac wielki koneser G.
    Musze wejśc na ta stronkę:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee tam koneser :P Najbardziej lubię Meteoryty:) Dla mnie to produkt idealny.
      Nie mam wielu pudełek, bo nie każda edycja mnie interesowała ale tym razem wiem, że to strzał w 10-tkę :)

      Usuń
  3. Nie, nie, nie :) mam jedne klasyczne i nie czuję potrzeby posiadania kolejnych. Następne cienie lub róż- owszem, ale kulki nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to widzisz, u mnie odwrotnie;)

      Usuń
    2. ja się podpisuję pod Domi - mam dokładnie tak samo ;) jedne kulki w zupełności zaspokajają moje potrzeby kulkowe :)

      Usuń
    3. Zazdroszczę;) ale wiem, że macie inne potrzeby :D

      Usuń
  4. hmm... jakoś do nich mnie nie ciągnie... pewnie z powodu wysokiej ceny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też fakt ale kosmetyk na lata :))) Bardzo wydajny!

      Usuń
  5. ja mam na razie odsypki dwoch podstawowych i jeszcze nie 'wpadlam' :) a te nie beda bardzo rozowic? czy to wlasnie jako roz? :) sie nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może i nawet lepiej, że nie "wpadłaś";)
      Efekt końcowy, że tak powiem - okaże się:D Jeżeli będą różowić, to będę miała dwa w jednym.

      Usuń
  6. piekne sa. chyba trzeba odkładac grosz do grosza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie one jakoś nie kręcą. Atrakcyjnie wyglądają, ale ta cena mocno odpycha. Pewnie gdybym je pomacała, albo miała odsypkę to chciałabym więcej, jak narazie są mi zbędne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od potrzeb oraz możliwości:)

      Usuń
  8. zastanawiam się od jakiegoś czasu nad kupnem swoich pierwszych meteorytów, ale wciąż mam wątpliwości czy warto. widziałam tę kolekcję kilka dni temu, na tym samym blogu i przyznam, że kuleczki mi się spodobały ;) jeszcze będę się zastanawiać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vilandre, Meteoryty są specyficzne:) Albo na tak albo na nie. Nie ma półśrodków. Dla mnie to wyjątkowe kulki więc nie wyobrażam sobie bez nich makijażu:)))
      Do całości brakuje mi Teint Dore, jakoś ciągle coś innego się pojawia. Może dlatego, że one są dostępne cały czas;)

      Usuń
  9. najss Smoczki :) po wyjęciu białych kul mogą podchodzić pod delikatny bronzerek :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację choć nie wiem czy wyciągałabym je? a może?

      Usuń
    2. ja wyciągałam jasne praktycznie z każdych kulasów, w ten sposób z teint dore zrobiłam bronzer, a z pszczółek róż - mam zbyt tłuszczący się ryjek żeby go rozświetlać dodatkowo :)

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie meteoryty kompletnie nie kuszą. Za droga przyjemność ;) Kulki jak kulki, a w tej cenie mogę miec kilka innych rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak ale z Guerlain to jest tak, że albo się kocha ...Lub jest się obojętnym;)

      Usuń
  12. hmmm... przyjemne ale wtorne... ogolnie mam wrazenie, ze sie powtarzaja :] ... de Nuit byly dla mnie podobne do Perles D’or... i tak te sa podobne do tamtych obu... do tego zadne mnie nie przekonaly do konca, wiec nie posiadam ale na pewno sie im przejrze z bliska :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie widzę podobieństwa de Nuit do Perles D'or ale to chyba indywidualna kwestia;) Wiem, że muszę je dorwać :)))

      Usuń
    2. mnie bardziej zainteresowal prasowaniec... znowu bedzie pudernica do samoobrony :D

      Usuń
    3. Prasowaniec też wzbudził moje zainteresowanie, po raz pierwszy od czasu Winter radiance i Motyli :) Nie wiem, czy to dobry znak :P

      Usuń
  13. Ja juz je mam na swojej wishliscie :P Nie wiem tylko kiedy sklep Guerlain bedzie je mial... oni nadal na wystawie maja bronzer z Pucci :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie listopad:) OBY! :)))

      Usuń
    2. Ha! Idealnie, mam urodziny pod koniec listopada wiec zazycze sobie kuleczek <3 Jeszcze nie mialam stycznosci z takimi badziej koloryzujacymi kulkami, na swatchach te dawaly jakby rozowy kolor... Ale tez w sumie oprocz ruskiego alfabetu to nic nie umiem z tego bloga wyczytac :P

      Usuń
    3. Jestem niezmiernie ciekawa no i mam słabość do Meteorytów:)

      Usuń
  14. Absolutnie nie :P Miałam kulki i poszły w świat, nic a nic mnie nie zauroczyły :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia potrzeb:) Dla mnie to magiczne kulasy ♥

      Usuń

  15. [url=https://www.google.pl/]google[/url]
    google

    OdpowiedzUsuń
  16. Marzą mi się te perełki 8]

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne są :) Kiedyś sobie jakieś przygarnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że warto poznać. Zaczynając nawet od odsypek:)

      Usuń
  18. Miałam pszczoły, użyłam ze dwa razy i sprzedałam, więc te mnie nie kuszą. W sumie i tak używam tylko pasteli. Jestem kulkoodporna :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam beige chic 03 - raczej rozświetlają ale jak wyjmę białe i żólte kuleczki to pojawia się delikatna opalenizna :) Smoczkiem bym nie wzgardziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam Beige chic i lubiłam to muśniecie słońcem, nie było zbyt mocne ale zawsze:)

      Usuń
  20. Nie. Mam trzy opakowania, Beige Chic musiałam oddać, bo za ciemne. Nim zużyję trzy posiadane miną lata. Nie trzeba mi więcej na razie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam stanowczość:) Niestety mięknę, jak widzę Meteoryty...

      Usuń
  21. Wyglądają cudnie i już zaplanowałam, że będzie to mój prezent na święta:P

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne, oj marzą mi się ...
    Na razie żadnych nie mam, sama nie wiem które bym wybrała, choc na pewno te które mają jak najmniej w sobie różu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. a ja jeszcze nie wpadlam w koleczkowa manie;[

    OdpowiedzUsuń
  24. podoba mi się.. opakowanie :D kulki mnie chyba nie ruszają :) mam 3 opakowania, a i tak używam ciągle jednych.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałam stare opakowania, no ale.... U mnie w ruchu są na zmianę:)

      Usuń
  25. Ja marzylam o tych od Pucciego:) uwielbiam meteorki:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaczynam drżeć na widok meteorytów, robi się niedobrze :D i tak sobie coraz częściej myślę, że wersja klasyczna to by mi akurat pasowała. Muszę oddychać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przymierzam się do klasycznej wersji Teint Dore i jakoś zostaje ciągle z LE :) Może dlatego, że one są cały czas dostępne.
      Złap oddech:) i życzę udanej realizacji planów!

      Usuń
  27. Kuszą mnie bardzo, to moja ulubiona firma z droższych. Teraz oszczędzam, więc nie mam żadnej listy, z Pucci mam odsypkę- zawsze coś;) i tych nie kupię również

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem:) Czasami są chwile, że wybiera się rzeczy ważne i ważniejsze a cała reszta może poczekać.

      Usuń
  28. Dostałam osypkę jakiś perełek, ale nie wiem których :D... całkiem fajny gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ulubiony gadżet:) i nie próbowałaś zidentyfikować kulek?

      Usuń
  29. Czy faktycznie te kulki są takie cudowne? Nie miałam z nimi styczności bo jakoś nigdy mnie sobą nie zauroczyły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. VerQa, osobiście uwielbiam :) Żaden rozświetlacz nie daje takiego efektu. Dopóki sama nie spróbujesz i nie ocenisz to nie sugeruj się żadnymi recenzjami bo kiedy zakochujesz się w Meteorytach to jednym słowem przepadasz:)))
      Sama długo byłam sceptyczna ale kupiłam Winter radiance a później Beige Chic to doceniłam ich piękno :D

      Usuń
  30. Śliczne :) A kolekcja bardzo bogata!

    OdpowiedzUsuń
  31. Kusisz:D W ostatnich dniach przeżywam fascynację różami, rozświetlaczami i bronzerami. Jakąś godzinę temu złożyłam zamówienie, a teraz mam ochotę odwiedzić pobliską perfumerię:) Za jakiś czas mi pewnie przejdzie i przerzucę się na inny rodzaj kosmetyków:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten typ już tak ma, że się tak wyrażę;) ale doskonale rozumiem!
      Lubię rozświetlacze, bronzery, róże i wydaje mi się, że ta faza nigdy nie minie. Ciągle mało;) choć już coraz lepiej wiem, w co celować.
      Co dobrego zamówiłaś?:)

      Usuń
  32. Łojojoj! Chciałabym mieć któreś. Najbardziej podobają mi się chyba Perles du Dragon oraz Butterfly Pearls

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno, sama ciekawa jestem Perles du Dragon oraz tego, jak będą prezentować się na skórze. Butterfly Pearls to mój największy skarb obok Winter radiance i ogromnie żałuję, że nie zdecydowałam się na wersję prasowaną..

      Usuń
  33. Mam mieszankę Beige i Pucci i używam bardzo rzadko i to najczęściej tylko na dekolt, plecy i ramiona. Na twarzy efektu nie widzę a i skóra szybciej się przetłuszcza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie policzki są suche więc nic złego się nie dzieje, z czołem walczę choć widzę, że kwasy pomagają. Zmieniam też suplement na Silica Complex, zobaczymy:) Miał być Revalid ale wpadło dzisiaj na zakupach coś innego :)

      Usuń
    2. Revalidu nie lubiłam. Po 3 opakowaniach włosy nadal były brzydkie :(
      A i poprawy cery nie zauważyłam.
      Jedynie po skrzypie miałam ładniejsza skórę (włosy nie)i mniej przetłuszczająca się.
      Ale nie mogłam już znieść tego smaku.

      Usuń
  34. Piękne...Gdybym miała wybrać jedne, to wahałabym się chyba pomiędzy d'or, butterfly i pucci, chociaż te smocze też są przepiękne...ech, rozmarzyłam się :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...