Co nowego? Czerwiec- Moja pielęgnacja i podsumowanie maja


W zeszłym miesiącu zapoczątkowałam nową serię o mojej pielęgnacji jednym słowem o produktach, których używam obecnie. 

Dla przypomnienia, pisałam o tym w dwóch postach

Niektóre produkty osiągnęły dno i zostały zastąpione innymi, które zaprezentuję dzisiaj i zrobię małe resume dotyczące tego, co zużyte.

Lirene MaXSlim i Pushup czekają w kolejce na pełną recenzję i w ciągu kilku dni pojawi się na blogu. Podobnie z Pharmaceris Emoliacti, który niebywale mnie zaskoczył i mam nadzieję na zakup całej serii.

Bio-oil nadal w użyciu, krem do rąk Celia Kolagen + nagietek i do skórek Rival De Loop Cream Orchid nadal w użyciu, ale uważam, że to kosmetyki, które zasługują na uwagę.
Żele do kąpieli Alterra Orange & Vanilla i Palmolive Ayurituel Indyjskie drzewo sandałowe i imbir wyjątkowo długo mi służą, ale tylko, dlatego, że w międzyczasie sięgnęłam jeszcze po coś: D Zaprezentuję poniżej. Jedno mogę od razu dodać, wiem, dlaczego żel Alterra zebrał takie złe recenzje. Otóż nie każdy lubi delikatna bazę myjącą, w której znajduje się gliceryna i zostawia specyficzną warstwę. Posiadam bardzo suchą skórę i chwalę sobie taką formę. Moje wyjadła do ciała nie muszą się spieniać, ale wiem, że niektórzy lubią ten efekt. Właściwości myjące faktycznie ograniczone, bo Alterra Orange & Vanilla nie radzi sobie ze zmyciem warstwy antyperspirantu ze skóry, ale od tego mam innych pomocników. 

PharmaCF Cztery Pory Roku 2-fazowy peeling z solą zrecenzowałam TUTAJ

Garnier Ultra lift 2 w 1 TUTAJ

Garnier Mega objętość 48H TUTAJ

Kulka z Garniera Intensiva 72H będzie miała pełna recenzję, ale od razu mogę napisać, że jestem z niej zadowolona i zapewnia mi ochronę zbliżoną do Clean Sensation.
Biochemię Urody podsumuję także osobno, bo chcę wtrącić kilka słów a poza tym olejek myjący jest na tyle wydajny, że spokojnie starczy do końca czerwca. Masło żurawinowe nie zrobiło furory, dobre, ale bez szału.
Monu Moisture Rich Collagen Cream zasługuje na recenzję, która oczywiście będzie zamieszczona za parę dni.
Farmona seria Jantar, mam mieszane odczucia… nie wiem i jak zakończę używanie to zrobię podsumowanie. Odżywkę przelałam do pojemnika z atomizerem i stosuję, co drugi dzień na zasadzie wcierki, tak jest wygodniej i mam wrażenie, że to lepsza forma niż lanie z butelki….
Alterra Olejek Limonka i oliwka, została końcówka, ale używałam go głównie do ciała, dłoni. Nie mogę się przekonać do olejowania, chociaż od czasu do czasu wgniatałam w swoje loczki i widzę, że włosy ładnie się układają. Wrócę do niego jak tylko będzie okazja a tymczasem mam coś nowego
Tak mniej więcej wyglądają zmiany 
a teraz o bieżących kosmetykach.



Na bazie dalszej współpracy z Pharmaceris wprowadzam do codziennego użytku serię SPA Resort CAPRI Śródziemnomorskie mleczko do mycia ciała oraz Śródziemnomorską Jogurtową maskę głęboko nawilżającą do twarzy.

Seria Pharmaceris N to Vita-Capilaril Krem nawilżająco - wzmacniający do twarzy oraz NEOSCOPE Przeciwzmarszczkowy Krem intensywnie liftingujący pod oczy.
Ciekawa jestem ich działania. Mam cały czas w użyciu serię Riche z YR ale odstawię ją na czas używania Pharmaceris, aby porównać efekty.

Pharmaceris H to szampon H- Keritaneum oraz maska H- Keragin, mam mieszane odczucia jak na chwilę obecną po paru użyciach, ale zobaczymy.



Na miejsce Alterra wchodzi Alverde Patchouli cassis, mam okazję poznać również ampułki ujędrniające Kiwi i winogrono Alverde i tzw. rybki dzika róża z firmy Schaebens- rewelacja!

Wprowadziłam też kosmetyki z olejkiem z drzewa herbacianego, bardzo mi służy ten składnik i pomaga w codziennych zmaganiach z pielęgnacją cery z trądzikiem różowatym. Planuję też przygotowanie oddzielnej notki, która przedstawi Wam mój rytuał pielęgnacyjny od A do Z.



Dr Bronner's Organic Tea Tree Castile Liquid Soap miałam okazję poznać tę markę przy okazji lutowego Glossybox’a KLIK!  Miniaturka Rose Pure Castile zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie . Postanowiłam sięgnąć po więcej. Nie będzie to mój ostatni zakup tym bardziej, że olejek myjący z BU kończy się…

Australian Bodycare Tea Tree Oil Balancing Face Cream to był wybór spontaniczny, szukam kosmetyków z olejkiem z drzewa herbacianego i mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej. Pierwsze użycia oceniam In plus!

Monu Professional Skincare Calming Cream wybrałam mając w pamięci Moisture Rich Collagen Cream i chociaż mam pewne zastrzeżenia to postanowiłam dać szansę. O efektach na pewno napiszę.

Yes To Carrots C Me Smile Lip Butter Berry to moje nowe mazidło do pielęgnacji ust, tego typu sztyfty zawsze lubię mieć pod ręka poza tym tani jak barszcz;) Byłam nieco nieufna ale bardzo się polubiliśmy.

Podczas zakupów w Polsce zawitałam do Mydlarni św. Franciszka i kupiłam tam mydła glicerynowe. Obecnie w użyciu jest Guarana, Pomarańcza z chili – mają obłędne zapachy, ale jestem nimi nieco zawiedziona i wolę mydła z Lusha. Natomiast strzałem w 10-tkę był wybór mydła Aleppo z czerwoną glinką Beloun- REWELACJA!



Postanowiłam też skorzystać z okazji, aby przybliżyć Wam markę PharmaCF, po którą dość chętnie sięgałam podczas pobytu w Polsce. Tym razem to seria Venus, w skład której wchodzi pianka do golenia, balsam po depilacji oraz płyn do higieny intymnej. Te kosmetyki na pewno opiszę szerzej .Póki, co jestem z nich zadowolona.



Asa Acnefan uwielbiam do niego wracać i żałuję, że to moje ostatnie opakowanie… będę musiała znowu pomyśleć o zapasie. Może działanie nie jest spektakularne ale w moim przypadku sprawdza się. Używam go seriami i raczej punktowo pilnując aby nie przesuszyć skóry.
Lady Speed Stick Antyperspirant Aloe Protect Sensitive dezodorant w sztyfcie, kupiłam z sentymenty do marki jeszcze przed wyjazdem z Polski . Przeleżał w szufladzie parę miesięcy i wyciągnęłam go jak skończyłam kulkę z Garniera. Dawno już nie miałam sztyftu i pamiętam pierwsze serie z tej firmy. Jak na chwilę obecną nie zawiodłam się ale też nie mam większych problemów w tej materii.



Ze stefą T i nieprzyjaciółmi postanowiłam się rozprawić przy pomocy serii Blackhead eliminating Visibly clear z Neutrogeny w skład której wchodzi tonik i peeling. Kupiłam głównie dlatego, że mają w składzie kwas salicylowy, co prawda nie znany poziom ph ale zawsze to coś i na bazie 3 tyg. używania mogę napisać, że podoba mi się efekt. Szału nie ma ale ja potrzebuję czegoś łagodnego nawet jeżeli wolniej działa oraz mniej spektakularnie.

Tyle na dzisiaj. Niebawem pokaże kolorówkę, ale przyznam się, że muszę podzielić ja na serie, bo okazuje się, że trochę tego jest: D
Zaciekawiło Was coś szczególnie?
Może coś znacie z mojego asortymentu i odradzacie
 bądź przestrzegacie?


Pozdrawiam!


18 komentarzy:

  1. I jak oceniasz ten olejek z Alverde?

    OdpowiedzUsuń
  2. O mamuniu, szczerze powiem, że ja chyba w domu nie mam aż tylu kosmetyków ;) Pod tym względem jestem jeszcze strasznie uboga. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będzie sporo tego pisania. :) Praktycznie nic z tego nie miałam. No dobra, olejek myjący z BU z olejkiem pomarańczowym właśnie kończę. Mam też Jantara, ale na razie zużywam Rzepę. Jeszcze MaxSlim ze spotkania blogerek, ale też czeka w kolejce. Jestem ciekawa zapowiedzianych recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  4. krem z pharmaceris jest rewelacyjny, wprost najlepszy! sama jestem posiadaczką tego boskiego produktu!:):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie rybki z Schaebens zaciekawiły, moja mama nałogowo używa maseczek od nich, szczególnie złotą, a mi bardzo czekoladowa przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ile kosmetyków, głowa mała :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również bardzo chwalę sobie serię Venus, jest godna polecenia [jeśli o mnie chodzi miałam płyn do higieny intymnej, tyle że z korą dębu]. Działanie zgodne było z opisem producenta, w dodatku bardzo ładnie pachniał.

    Lady Speed Stick to chyba jeszcze w liceum miałam, przypomniały mi się stare czasy :D
    Z tego co sobie przypominam, nie narzekałam [ale to już dość dawno było].

    Zaciekawiłaś mnie Neutrogeną i innymi produktami PharmaCF.
    Będę wdzięczna za szerszy pogląd na nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto nie mial Lady Speed Stick w liceum :P

      Usuń
    2. Ja też, ja tez ;-)))

      Usuń
  8. łoooo dostałam oczopląsu od ilości kosmetyków :O jak Ty to wszystko zużywasz?:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Matko z córką, Hexx :D ale masz mocną artylerię kosmetyczną :)). Ciekawa jestem bardzo tego olejku z Alverde, bo ponoć jest cudny ale tak jak Ty jakos ciężko przekonać się mi do olejowania włosów. Dodam jeszcze, że zakochałam się w tych nowych żelach od Palmolive , zwłaszcza w czerwonym - bosko pachnie! :)

    .. ile kosmetyków, nie ogarniam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Seria SPA od Eris jest super, tez ja dostalam do testow TYLKO ceny kosmetykow sa spore, jak na Eris i nawet jak na realia wloskie w jakich zyje :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporo tego masz :) myslalam, ze ja mam duzo :P ja bym sie z tym wszystkim nie ogarnela :P czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporo ciekawych kosmetyków i widzę tonik z CdF :)

    Ja Jantaru używam dopiero od tygodnia, ale wydaje mi się, że będę na niego polować jak mi się skończy :]

    OdpowiedzUsuń
  13. duzo tego.
    mi brakuje systematyczności w używaniu, ale pracuje nad tym.

    OdpowiedzUsuń
  14. O! To czekam na taki post od A do Z :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...