Maybelline Volume’ Express One by one Satin Black




Maybelline przedstawia maskarę Volume’ Express One by one Satin Black.
Jakiś czas temu miałam okazję używać klasycznej wersji, która średnio mi spasowała jednak tym razem poczatek przygody zapowiada się bardzo dobrze. Miałyście z nią do czynienia a może Was też nie zachwyciła klasyczna One by one i nie bardzo zamierzacie skusić się na coś nowego?;- )



Postanowiłam, że dam jej szansę. Bliższe poznanie mile mnie zaskoczyło i niby to jedna seria ale widzę różnicę, nie tylko w kolorze ale w samej formule tuszu oraz szczoteczki, która jakby dużo lepiej zbiera rzęsy oraz ładniej je wyczesuje.



Na razie to początki, zobaczymy jaki werdykt zapadnie po 6 tygodniach bo tyle daję czasu maskarze aby przekonać się o jej funkcjonalności. Jesteście ciekawe? ;-)

Zapraszam!


42 komentarze:

  1. Lubię te "grubaski" Maybelline. Jakoś ostatnio tylko w te tusze inwestuje, mają kuszące ceny i podoba mi się efekt jaki dają. One by one jeszcze przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogolnie lubie tusze Maybelline i wiekszosc dobrze wspominam. Klasyczna One by one jakos mnie wtedy nie zachwycila ale o tym juz bylo;) zobaczymy jaka nota bedzie teraz.

      Usuń
  2. ja jestem bardzo ciekawa. Ostatnio polubiłam tusz do rzęs. Korektor tusz do rzęs i róż, to takie 3 kosmetyki bazowe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorzuce blyszczyk:D bez tego nie moge sie obejsc, moge darowac sobie roz czy korektor ale bez mazidla do ust to bieda:)))

      Usuń
  3. Jestem ciekawa, chociaż ta szczota mnie nie przekonuje ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kiedys tez nie przekonywaly tego typu szczoteczki ale zmienilam zdanie;-)))

      Usuń
  4. Oh si si :)) Dla mnie wszelkie maskarowe recenzje są interesujące :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie tez chociaz zdaje sobie sprawe z tego jak wiele zalezy od kondycji samych rzes....ale poczytac takze lubie:)

      Usuń
  5. Jestem ciekawa ile kosztuje. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena podstawowa to chyba ok.34zl ale nie jestem pewna na 100%

      Usuń
  6. zazdroszcze wspolpracy z MNY. Maskara strasznie mnie kusi swoim designem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie jest ciekawe:-) ale od klasyka rozni sie tylko dodatkiem graficznym:D

      Usuń
  7. ja bardzo lubie ta klasyczn wersje,jestem ciekawa jak ta sie sprawdzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam, zagladaj:)

      Usuń
  8. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii. Lubię te maskary, moją ulubienicą jest ta żółta. Do One By One już kilka razy się przymierzałam więc jestem ciekawa jak Ty ją ocenisz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze bedzie przydatna:)

      Usuń
  9. Fantastyczne opakowanie!
    Ciekawi mnie i to bardzo!;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam w takim razie, juz niebawem:)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. No tak:D jak moglam myslec inaczej:P

      Usuń
  11. Coś czuję, że wszystkie spotkamy się w piekle. :D

    (O, podoba mi się, że nie muszę klikać dzisiaj w "czytaj dalej").

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezla jestes:-) ale cos w tym jest :P

      Co do "czytaj dalej" to wstawiam to w zaleznosci od dlugosci oraz zawartosci posta. Zaczelam to stosowac bo wiem, ze nie kazdego interesuje wszystko;-) i sama tez lubie takie zabiegi.
      Chyba, ze to bardzo utrudnia? co?:-)

      Usuń
    2. ;)

      Nie no, każda gimnastyka jest dobra, nawet jeżeli angażuje tylko palec :D :D :D

      Usuń
  12. ja jestem bardzo ciekawa bo One by One spisywała sie u mnie całkiem fajnie (nadal ją mam i mimo, że minęła już kupa czasu, to wciąż daje radę o.O) więc chętnie poczytam o nowej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, ze nie wiem na czym ten fenomen polega ale wiekszosc maskar Maybelline moglam miec bardzo dlugo i byly wciaz przydatne:-) Pierwszy okres uzywania dobrze wrozy, oby tak dalej:DDD

      Usuń
  13. mam narazie oryginalna wersje czeka w kolejce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ona gdzies przepadla;-) ale jakos specjlanie nie zaluje;)))

      Usuń
  14. Ja chętnie poczytam o tej maskarze, bo wersja oryginalna bardzo mi podpasowała, szczerze ją uwielbiam i mam zapasową w kuferku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KT, mnie sie wydaje ze moj pierwszy kontakt nie byl zbyt udany przez ...kolor. Chociaz lubie kolorowe maskary to pozniej juz nie mialam ochoty probowac wiecej choc kusi mnie porownanie samej czerni w wersji podstawowej.

      Usuń
  15. To opakowanie jest urocze :) Jestem ciekawa jak się spisze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bello, mnie sie podoba sposob " podania " Juz po raz kolejny dostaje produkt do testow w eleganckim pudelku, ktore sprawia, ze wrazenie jest inne;) Niby detal ale...no i sam tusz zaczyna mnie przekonywac.

      Usuń
  16. Nigdy nie miałam One by One i jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rokowania sa dobre:))) ale nie wiem czy kazdemu bedzie odpowiadac szczoteczka oraz konsystencja tuszu.

      Usuń
  17. a ja mam uraz do mascar Maybelline.. miałam kiedyś i była koszmarna.. więc chyba już wolę nie ryzykować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwie sie;) bo wiem z doswiadczenia, ze jezeli zrazimy sie na ktoryms produkcie to pozniej jest trudno. Mnie nie kazda maskara Maybelline odpowiada ale znajduje ulubione typy w tej marce. Mysle, ze kazda z Nas tak ma:)

      Usuń
  18. Ten tusz jest bardzo kontrowersyjny. Ja kupilam go z ciekawosci. Same dobre recenzje wszyscy go zachwalali wie cpostanowilam ze moze i ja sprobuje choc powiem ze niechetnie chcialam zdradzac swoj max factor 2000 calorie. I jak podejrzewalam mialam racje. Tusz odbijal sie na dolnej powiece co dla mnie bylo nie do pomyslenia wiec oddalam go sostrze a siostra jest nim oczarowana i nie chce go zamienic na zaden inny. Tak wiec kazdy jak widac ma o nim inne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, ze kazdy ma inne zdanie i...duzo zalezy od samych rzes oraz formuly tuszu. Mnie np. 2000 Calorie wogole nie zachwycila, efekt byl sredni ale znam osoby, ktore z powodzeniem uzywaja i sa bardzo zadowolone.
      Obecna wersje Ony by one bardzo mile mnie zaskakuje i widze, ze rozni sie od klasycznej ktora mialam jakis czas temu okazje uzywac. Wtedy nie byla to udana przygoda;)

      Usuń
  19. witaj
    mam do Ciebie pytanie odnośnie tej maskary - czy Twoja maskara - ta pierwsza wersja - też jest bardzo lekka? w sensie opakowanie? ja dzisiaj ją zakupiłam, w sklepie jakoś nie zwracałam uwagi na to ile to to waży, ale w domu kiedy ją otworzyłam wydała mi się jakaś taka za lekka, takie wrażenie aż jakby była pusta w środku. czy Twoja też jest lekka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:-)
      Przyznam sie, ze ....nie mam pojecia. Podejrzewam, ze chyba znalazla nowy dom bo nie moge jej znalezc. Moze masz dostep do wagi elektronicznej zeby sprawdzic gramataure?
      Obecne opakowanie w sumie nie jest ciezkie ale wyczuwalne w dloni wiec...obawiam sie, ze za wiele nie pomoglam:(

      Usuń
  20. Dziękuję za ten post, czuję że ta mascara jest dla mnie, chociaż szczoteczka mnie zniechęca... Najwyżej wykręcę szczoteczkę z innej ObO, chyba spasuje do tego opakowania;) Aktualnie na opisywany tusz jest promocja w Drogeriach Natura ~27PLN

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...