ACTA


Bardzo zaciekawiła mnie notka na blogu Panny Joanny No To ACTA a jeszcze z wiekszym zainteresowaniem przeczytalam komentarze. Skłoniło mnie to do wielu przemyśleń i z coraz większym przerażeniem czytam o wydarzeniach związanych z ACTA. Politycznie od zawsze byłam „ na lewo ” ale nigdy nie broniłam się przed tym aby poznać inny punkt widzenia. Różne mogą być sympatie i antypatie ale do rozmowy jestem zawsze gotowa. W ostatnim czasie miałam okazję przeglądać blog Pana Michalkiewicza nie wszystko mi się podoba ale poczytać mogę by poznać inny punkt widzenia a Wy?

Zainteresowanych odsyłam także na stronę Na kogo głosować? KILK! ciekawie opisana  definicja cenzury oraz stosowanie jej współcześnie.
W moje ręce wpadła również książka Stanisława Remuszko o Gazecie Wyborczej /Poczatki i okolice warto też zajrzeć TUTAJ

Zdaję sobie sprawę, że to notka inne niż wszystkie ale mój świat nie zaczyna i nie kończy się na kosmetykach; -)  i można łączyć wiele rzeczy równocześnie tym bardziej, że to co się dzieje teraz na wpływ na Naszą przyszłość…..

Zapraszam chętnych do dyskusji :- )

Pozdrawiam!


21 komentarzy:

  1. Powiem szczerze, śmieszyła mnie panika na forach i kwejkach/demotywatorach i innych takich. 26 stycznia umarł internet... Tego typu wypowiedzi mnie bawią, bo świadczą o kompletnej nieznajomości polskiego systemu prawnego. Ponadto dobijają mnie ludzie, którzy przed 26 stycznia masowo pobierali filmy i muzykę. No bo jak ja przeżyję bez mp3 pełnej piosenek?

    ACTA ma w zamyśle chronić twórców (a raczej korporacje ich zrzeszające). Jednak jak większość umów międzynarodowych, jej postanowienia mają charakter ogólny i wymagają doprecyzowania. Mam nadzieję, że nasz rząd przemyśli, w którym kierunku zamierza iść- bo nie można robić z ludzi idiotów zawierając umowę międzynarodową godzącą poniekąd w wolność słowa po cichu. Poza tym uważam, że jeżeli nasz operator będzie mógł nas sprzedać wielkim koncernom bez żadnego tłumaczenia to ja się pytam co z konstytucyjnie zagwarantowanym prawem do sądu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smutne jest to. ze dla kogos dramatem bedzie brak filmu/muzyki itd. bo problem tak naprawde polega na czyms innym.
      Nie mam problemu z tym aby zaplacic za dostep do tego typu rzeczy ale chcialabym wiedziec, ze MAM taka mozliwosc.
      Problem jest naprawde powazny i zmusza do myslenia.

      Usuń
    2. No właśnie szału dostałam, jak czytałam jojczenie na temat tak błahych spraw, jak filmy czy muzyka. Sprowadzanie ACTA do tego to ignorancja.

      Usuń
    3. Zgadzam się z zoilą, powiem Ci Hexxanko że najbardziej mnie krew zalała jak jedna z Wizażanek na wątku blogowym napisała coś w stylu "ACTA jest nadrzędna, to najwyższe prawo które będzie w pełni obowiązywać w naszym kraju etc." siejąc panikę, a wystarczy otworzyć chociażby Wiki żeby się przekonać jaki mamy system źródeł prawa ;)

      Dotychczas milczałam w sprawie ACTA i ze zdziwieniem czytałam niektórych komentarze. Jestem w tej materii obecnie obojętna, z jednej strony popieram manifest, który mówi głosem ludzi - "patrzymy Wam na ręce", ale z drugiej słabo mi się robi jak patrzę na tych, którzy kompletnie nie mają pojęcia o co chodzi a krzyczą bo inni tak robią (i malują sprayem po poznańskim ratuszu chociażby grrr!).

      Szczerze? Mam wrażenie, że niewiele się zmieni, kilka zapisów zostało zanalizowane już przez ETS jako niezgodne z prawem unijnym, co oznacza, że nie da się ich wprowadzić. Wiele jest niezgodnych z naszymi przepisami i ustawami. Myślę, że w zamyśle jest wyciągnięcie z tej umowy tego co pozwoli w szerszy sposób ochronić prawa autorskie i własności intelektualnej.
      Nie wierzę, że da się w tak mocny sposób ograniczyć i zakuć w kajdanki współczesny świat i z przymrużeniem oka traktuję wszelkie filmiki czy na czerwono wymalowane hasła, co nie znaczy że nie warto się temu przyglądać - wręcz przeciwnie, warto trzymać rękę na pulsie, ale nie panikowałabym na razie w tym zakresie ;)

      Usuń
    4. Jeszcze jedna rzecz mi przyszła do głowy. Znajomi podnoszą argument, że będzie nam w Polsce ciężko, bo mamy niedostosowane zarobki do tego co jest na rynku. Jest w tym sporo prawdy, bo o ile porównać, że w UK zarobisz 2000 (nieważna jest waluta) i w Polsce też 2000 to u nas kupi się za to o wiele mniej, spójrzmy kawa - w UK 3-5Ł, w Polsce min. 12zł.

      Także jak ktoś będzie musiał kupić płytę za 40zł czy książkę za 30zł stanie się to problemem rozwojowym.

      Usuń
  2. Ja szczerze powiem nie interesowałam się tym specjalnie. Ostatnio miałam bardzo męczące dni i nie miałam ochoty na zagłębianie się w żaden dłuższy temat. Wiedziałam też, że jeśli wydarzy się coś złego to na pewno bloggerki o tym napiszą. W weekend chętnie pogłębię swoją wiedzę i skorzystam z linków, które podałaś:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się zgadzam z tym co pisze Zoila i też jestem ostrożna w sądach, bo jeszcze przecież nie ma żadnych konkretów. Samo podpisanie niczego nie zmieni. Ale wolę o tym nie dyskutować. Jak zobaczę konkrety to wtedy się wypowiem, bo na razie jest dużo szumu, a większość ludzi chyba tak naprawdę nie wie o co...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie dobijają komentarze niektórych osób i marudzenie właśnie o błahe rzeczy, a przecież ACTA jest czymś szerszym. Nie rozumiem też czemu tyle osób pisze, że świat blogowy przez to się skończy, że nie będzie można komentować czy coś, nie wiem skąd to ludzie biorą. Choć ogólnie byłam przeciwko, to w pewien sposób rozumiem zamysł. W końcu blogowiczki też nie lubią jak się bezprawnie kradnie ich prace, czyli zdjęcia z bloga czy treści postów.
    Tak jak pisze Zoila to jest umowa ogólna, teraz dopiero zostanie ona dostosowana do polskiego prawa i nie może być sprzeczna z konstytucją. Zresztą do końca nie wiadomo czy w UE naprawde to wejdzie w życie więc nie rozumiem tej całej paniki. A jeśli chodzi o to masowe pobieranie plików do wczoraj, to przecież ACTA jeszcze nie jest ważna więc robienie z tego dnia jakiegoś sądu ostatecznego sprawia że mi aż ręce opadają.

    OdpowiedzUsuń
  5. wokół ACTA jest tyle szumu i tyle sprzecznych opinii, że słuchanie i czytanie o tym przyprawia mnie tylko o ból głowy

    sądzę, że ochrona przed piractwem jest bardzo ważna, ale nie za cenę totalnej kontroli ze strony operatora. moim zdaniem powinna powstać jakaś komórka/organ, który zajmowałby się zgłoszonymi (przez poszkodowanego) przypadkami kradzieży - albo żeby przynajmniej to poszło w takim kierunku

    OdpowiedzUsuń
  6. na swoim blogu umieściłam zdjęcie że jestem przeciwko ACTA. Nie napisałam nic konkretnego. Dostałam komentarz 'Jesteś taka alternatywna, że już niedługo wszyscy znajomi na fb będą cię uwielbiać za walkę z uciskiem i wolnością. Jeszcze trochę i będziesz srała tęczą' i ten ktoś nawet nie miał odwagi się podpisać. Jestem przeciwniczką, ale nie dlatego, że się boję że nie będę mogła pobierać plików. Nie podoba mi się to, że nikt nie liczy się z opinią publiczną, obawiam się, że dokument może być zmanipulowany - bo jaką pewność mamy że to co było podpisane ( czyli tak ogólny dokument, że aż głowa boli, że tyle lat nad nim pracowali) rozwinie się w jakiś absurd. Wszyscy się martwią o pieprzone mp3 i inne takie, tylko tak naprawdę nikt do końca nie wie o co tak na prawdę chodzi ( zwykli ludzie i politycy). To tak jakby podpisać się na czystej kartce i pozwolić dopisywać co się chce. Pytanie które mi się nasuwa - czy tak trudno było przesunąć podpisanie i wytłumaczenie od a do z o co w tj AKCIE chodzi, z czym to sie je, uspokoić zaniepokojonych ludzi. Tutaj chodzi o komunikację, a raczej jej brak - przepchniemy ustawę, bo pod koniec 'rządów' trzeba pokazać że nie tylko zafundowaliśmy sobie iPady .. takie jest moje głośne zastanawianie się na polityką - a jestem ignorantką w tej dziedzinie... tutaj jest zbyt wiele znaków zapytania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytalam ten wpis i...rece opadaja bo ten ktos nie ma nawet odwagi podpisac sie....

      Usuń
  7. Naprawdę nie martwi mnie pobieranie mp3, bo i tak nic nie ściągam, ale obawiam się, że jak to w Polsce, powstanie kolejny nieprzemyślany bubel prawny, który może godzić w naszą wolność. Nie można dopuścić do absurdu, ze za samo wejście na jakąś stronę, którą ktoś uzna za nielegalną, będzie można kogoś pociągnąć do odpowiedzialności. Wszystko powinno być robione z rozsądkiem, a pośpiech wokół podpisania akta, chęć zrobienia tego po kryjomu, pokazuje, że nie jest to w pełni przemyślane.

    OdpowiedzUsuń
  8. To co dla mnie w ACTA najgorsze to to, że nie ma tańszych zamienników jeśli chodzi o leki i niektóre ciężko chore osoby, które płaciły za leki np 3 gr, teraz będą musiały płacić 1500 zł. A wiadomo, że tych osób na to nie stać. Także ACTA niestety nie dotyczy tylko internetu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem jest zlozony, niestety tylko swiadomosc tego jakos nie jest specjalnie propagowana....

      Usuń
  9. Ja jestem przerażona tym czym grozi przyjęcie ACTA... Od tygodnia cenzuruję się - fimikowo i notkowo. Nawet facebooka przeczyściłam prewencyjnie. Masakra żeby w XXI wieku bać się cenzury jak za komuny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat nie dzialam zbyt aktywnie na FB- traktuje to jako dodatkowa rozrywke ale wiem, ze sporo osob aktywnie dziala na YT czy FB itp.

      Usuń
  10. Bardzo fajne linki, będę musiała rozkminić. A że już tyle zostało powiedziane, to ja wymownie pomilczę na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  11. widziałam u ciebie ten peeling i sama byłam zdziwiona jak otworzyłam moje opakowanie. kosmetyk ma jeszcze długą datę ważności, więc albo był źle przechowywany albo mi się bubel trafił. mój nie pachnie jak seria z granatem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne nie? ja bym jeszcze pokusiala sie o napisanie e-maila do Bielendy oraz Rossmanna na ten temat, nie odpuscilabym!

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...