Yves Rocher-Sebo Specific-Ultra Purete Creme Desincrustante Moussante (Oczyszczający krem do mycia twarzy)

                                                                                       
 
Krem przeznaczony do mycia cery tłustej i mieszanej. Wzbogacony o wyciąg z tarczycy bajkalskiej i sandałowca, doskonale oczyszcza skórę i pory. Redukuje wydzielanie sebum, co zapobiega błyszczeniu się skóry.

Skład: Aqua, Kaolin, Alcohol Denat., Glycerin, Zea Mays Starch, Magnesium Aluminum Silicate, Butylene Glycol, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Polyethylene, Cetyl Alcohol, Cocamidopropyl Betaine, Ceteth-20, Xanthan Gum, Parfum, Salicylic Acid, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Pyridoxine HCL, Allantoin, Sodium Hydroxide, Hexyl Cinnamal, Tocopherol, Propylene Glycol, Tetrasodium EDTA, Scutellaria Baicalensis Extract, Fusanus Spicatus Wood Oil, Mangiferin, CI 19140, CI 42090.

Producent okreslil kosmetyk mianem oczyszczajacego kremu do twarzy a tak naprawde to forma plynnej glinki,cos w rodzaju mikropeelingu-poniewaz zawiera drobinki,ktore podczas mycia zapewniaja niezly masaz 
 
.
 
Uzywam tego na dwa sposoby-jako maseczke,czyli nakladam niewielka ilosc na twarz,czekam az wyschnie i powolnymi kolistymi ruchami zmywam zwilzajac skore.
Drugi sposob to niewielka ilosc nakladam na wilgotna skore i zmywam.
Nie jest to specyfik ktory polece do codziennej pielegnacji,wg mnie to duzo zalezy od cery ale sama siegam po niego kilka razy w tygodniu w zaleznosci od potrzeb.
Typowo tluste,mieszane cery powinne byc zadowolone z efektu oczyszcenia i odswiezenia skory.
Na pewno nie polecam dla cer suchych.

Jestem posiadaczka cery mieszanej w kierunku suchej i niewielka strefa T,cera plytkounaczyniona-preparat nakladam glownie na czolo ale zauwazylam ze w zaden sposob nie robi krzywdy pozostalym partiom twarzy.Nie scieram zbyt gwaltownie kremu a stosuje jedynie delikatny masaz skory w efekcie zyskuje staranne oczyszczenie,odswiezenie i miekkosc.
 
Kosmetyk nie podraznil,nie uczulil,nie zapchal-wystawiam dobra note i wracam do niego regularnie.

Nie mam wiekszego problemu z przetluszczajaca sie skora ale lubie kosmetyki,ktore daja mi komfort oczyszczenia i ten krem takim jest.
Na poczatku podeszlam do niego sceptycznie ,glownie przez sklad,ktory wielu osobom moze sie nie spodobac;) ale uwazam,ze warto sprobowac ze wzgledu na efekty.

Konsystencja kremowa ,ani zbyt gesta ani zbyt rzadka,przypomina plynna glinke o dziwnym zapachu -lekko roslinny z dodatkiem czegos-ale nie potrafie okreslic czego,ale mozna sie przyzwyczaic.
 
 

11 komentarzy:

  1. świetny opis i na pewno zachęca do kupna i użycia :)

    zapraszam także do mnie (również nowa notka)

    http://beauty-fashion-shopping.blogspot.com/

    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam dawno temu, pamiętam, że zapach mnie drażnił :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze niedawno na bank bym się skusiła, ale odstawiłam wszystko do mieszanych cer na rzecz specyfików nawilżających, więc nie skorzystam ;) Ale recka jak zwykle profeska :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Płynna glinka? Jutro idę obczaić :D słowo "glinka" działa na mnie jak magnes ;) bo te bardzo mi służą. Nawet jeśli owa "glinka" wystąpiła tu tylko jako skojarzenie - jutro obczajam :P

    OdpowiedzUsuń
  5. oo a ja myślałam, że to krem w drobinkami a tu taka niespodzianka :D efekt oczyszczonej cery to podstawa, może kiedyś na niego zwrócę uwagę, choć do tych serii YR jakoś podchodzę sceptycznie nie wiem czemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. hymmm..Yves Rocher, nie przepadam za ta firmą ale tak fajnie opisałaś że warto sie skusić:)

    zapraszam na mojego bloga reni-ferek.blogspot.com

    GIFT OF WEDNESDAY:)

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm. pasuje do mojej cery :) będę musiała go wypróbować :) dzięki za recenzje

    OdpowiedzUsuń
  8. używałam go przez jakiś czas, potem oddałam bratu. byłam zadowolona z produktu. powiem więcej - działał lepiej niż mikrodermabrazja Dax Cosmetics. a zapach... boski. tak, jestem dziwna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wciągam na listę ;) Musze przyznać, ze rośnie mi duże zamówienie z YR, ale zrealizuję je w nagrodę za zużyte kosmetyki dopiero w lutym ;) Na szczęście non stop spamuja mi i mojej mamie skrzynke kuponami,więc może trafię na jakąś ciekawą promocję ;D

    Co do kremiku Vichy Aqualia: jestem nim zachwycona :D Będę kupować pełne opakowanie! Dziękuję Ci jeszcze raz, że dzieki Tobie mogłam go bliżej poznać :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię kosmetyki z Ives Rocher - poszukam odpowiednika na angielskim YR i może zakupię bo bardzo ładnie to opisałaś i zapowiada się naprawde bardzo ciekawie! koniecznie trzeba spróbowac po zlych doświadczeniach z La Roche Posay!

    OdpowiedzUsuń
  11. Violl,
    szkoda ze nie przeczytalam wczesniej...bo bym odlala na testy,paczuszka poszla z samego rana.Glinka nie jest tylko skojarzeniem;)poniewaz kaolin jest w bazie skladowej:)
    Uwazam,ze warto sprobowac.

    Cantiq,
    jak dobrze pamietam to ta seria jest dostepna wiec nie powinnas miec problemu:)Lubie ja dodatkowo za wspomaganie walki z niespodziankami.

    Iwetto,
    bardzo sie ciesze,ze Vichy Aqualia sprawdzil sie:)zawsze to lepsza forma testu niz z samych probek wiec czekam na recenzje:D
    YR non stop ma roznego rodzaju akcje promocyjne wiec bez problemu pewnie wykorzytsasz fajna znizke:)

    Aki,
    ja sie dosc szybko przyzwyczailam do zapachu takze jakos nie odczuwam specjalnego dyskomfortu.Mam juz ktores z kolei opakowanie i dobrze sluzy:)takze nie jestes sama:)

    Shpilko,
    mam kilka sprawdzonych produktow z pielegnacji YR i zadowolona jestem takze jak bedziesz miala okazje to sproboj.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...