Giorgio Armani- Pogrubiający tusz do rzęs Maestro Mascara

  • Gwarantuje pełniej wyglądające rzęsy
  • Zawiera opatentowaną szczoteczkę, składającą się z 4 grzebyków z 30 ząbkami
  • Idealnie rozdziela rzęsy, pokrywając każdą z osobna od nasady aż po same końce
  • Wzbogacony w miód pszczeli, jojobę i wosk carnauba
  • Nawilża i odżywia rzęsy, chroni rzęsy przed wypadaniem
  •  
 
 
Jedna z lepszych maskar na rynku z grzebykiem zamiast tradycyjnej szczoteczki.Owszem,trzeba nabrac wprawy by wygodnie i bez problemu umalowac rzesy ale wierzcie mi,ze taki wysilek w pelni sie oplaci.
Mam klasyczna czern i jest naprawde pieknym,nasyconym czarnym kolorem ktory nie zmienia sie w ciagu dnia.Wyraznie podkresla okczy.
Sporym fenomenem jest fakt,ze nie potrzeba czekac by tusz nieco zgestnial nadaje sie do uzycia od pierwszej aplikacji-konsystencja jest idealna!
Gesto rozlozone zabki 4 grzebykow swietnie pozwalaja wymodelowac rzesy bez sklejania,bardzo ladnie wyczesuja kazda rzese przez co efekt jest naprawde cudny!Uzyskujemy dzieki niemu wyrazne wydluzenie,pogrubienie i zageszczenie.
Kiedy sie przylozymy to wspaniale podkrecimy rzesy niepozornym grzebykiem;)
Jeda warstwa spokojnie bedzie stanowic wersje dzienna a kiedy chcemy bardziej zaakcentowac dwukrotne nalozenie tuszu zagwarantuje wykonczenie a'la teatralny look.
Uzywam go juz 3 miesiac i uczciwie moge powiedziec,ze spisuje sie wysmienicie-nie osypuje sie,nie tworzy grudek,nie gestnieje.W zaden sposob nie zmienil swoich wlasciwosci od momentu otwarcia-uwazam,ze niewiele maskar moze sie tym pochwalic.
 
 

11 komentarzy:

  1. od dluzszego czas chodzi za mna ten tusz!!

    OdpowiedzUsuń
  2. wlasnie przymierzam sie do jej zakupu juz od jakiegos czasu:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem Wam,ze bardzo dlugo dumalam nad ta maskara i nie bylam do konca przekonana glownie przez grzebyk ale po przygodzie z Telescopic Carbon Black uznalam,ze to jednak dla mnie;)Nie zaluje zakupu i na pewno dokonam go ponownie.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja jestem uprzedzona do grzebykó i plastikowych szczoteczek... nigdy nigdy nigdy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja próbowałam eyes to kill- no i efekt przedłużenia był oszałamiający!super że maskara dobrze Ci sie sprwauje! może też sie nad nią zastanowie?:D

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie potrafię się obsłużyć takimi szczoteczkami :/

    PS. Kupiłam Ci szary lakier Catrice :) a po limitowance narazie ani śladu... czekać czy wysyłać lakiery?

    OdpowiedzUsuń
  7. Siulko,przez dlugi czas bylam uprzedzona do grzebykow ale Maestro ma unikalny uklad i naprawde warto pokusic sie o proby:)

    Brunette's bylam zaciekawiona Eyes To Kill ale jak wyczytalam,ze on glownie wydluza to odpuscilam bo ja choc mam w miare dlugie rzesy to sa cienkie i lubie efekt pogrubienia/zageszczenia takze goraco polecam:D

    Violl dzieki bardzo za pamiec:* moze jeszcze zaczekamy co?a moze cos innego wpadnie w oko;)Napisze wieczorem maila.
    Co do takich grzebykow to musialam nauczyc sie obslugi bo jednak nimi inaczej maluje sie rzesy ale warto sie "pomeczyc"

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna mascara. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  9. No, patrzac na szczoteczke nie spodziewalam sie takiego efektu na rzesach... Bardzo ladny makijaz oka swoja droga:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczoteczkę ma bardzo bardzo podobną do Lancome :D osobiście nie miałam nigdy kosmetyków od Armaniego, chyba czas to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ja takie szczoteczki i grzebyki lubię, ale tusz zmieniam max. co 3 miesiące,więc wolę nie inwestować w dobre marki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...