Make Up For Ever HD Blush 08



Róż do policzków HD czyli High Defenition Blush od Make Up For Ever to kosmetyk nowej generacji! Specjalna formuła, w której zastosowano unikalne połączenie 3 pudrów, daje naturalny efekt „drugiej skóry”.

Róż HD ma lekką konsystencje i doskonale się rozprowadza. Dodaje cerze blasku i sprawia, że wygląda ona świeżo. Specjalny składnik - Viamerine – zapobiega wysuszaniu skóry, a olejki eteryczne gwarantują trwałość makijażu.

Dostępne odcienie-KLIK!

Tyle opisu wg producenta,mam odcien #8 Light Rosewood ktory w opakowaniu przypomina odcien brudnej zgaszonej maliny(mam problem z okresleniem tego koloru;)) na skorze zmienia sie w bardzo naturalny odcien rumienca,dodatkowo po dokladnym roztarciu widac malutkie drobinki ktore nadaja opalizujacy efekt.
Troche sie balam tego koloru ze wzgledu na obszary naczynkowe ale doskonale stapia sie z cera tworzac naturalny efekt-nie podkreslajac jakichkolwiek niedoskonalosci.
Lekka formula sprawia,ze aplikacja jest prosta i bezproblemowa.
Przyznam sie,ze nigdy nie lubilam tego typu rozy-omijalam szerokim lukiem wszelkie musy/kremy itd. calkiem przypadkowo znalazl sie w moich rekach,oszolomil latwa aplikacja i niewielka iloscia do nalozenia.
Bardzo trwaly,na skorze trwa niezmiennie do 12h nie robiac plam/plackow/nie znikajac/nie zmieniajac koloru.
Swietny do odswiezenia twarzy kiedy mamy za soba zarwana noc i nie tylko;)

A Wy jakie macie ulubione roze?a moze cos wiecej znacie z MUFE i polecicie?:)


 

6 komentarzy:

  1. Kolor bardzo ładny, ale mam niezbyt przyjemne doświadczenia z różami w kremie - nigdy nie udało mi się ich równo i ładnie nałożyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno jest to produkt wart wypróbowania jak widze :) ja z MUFE lubie jeszcze podklad. A jeżeli chodzi np o cienie w kremie to jakoś wole te z MACa no chyba, ze podczas promocji w Sephorze jak sa wyceny. Pewnie w styczniu cos kupie i przetestujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nolu ja tez z tego powodu omijalam tego typu kosmetyki ale w tym przypadku okazuje sie,ze wystarczy minimalna ilosc + dobre roztarcie i tadam!

    Swirrrusko a co mozesz mi napisac o cieniach w kremie?jestem ich bardzo ciekawa ale jakos ciagle bylo nie po drodze i choc lubie taka forme to poki co nr 1 sa musowe Shiseido.
    MAC'a jakos nie bardzo lubie tzn.malo co mi pasuje z ich oferty,jakis czas temu mialam okazje testowac wiele produktow i...zostala mi jedynie slabosc do maskary Zoom Lash oraz linerow.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja niestety z rozy w kremie mam tylko o-glow od smashboxa;) mialam jeszcze jeden, ale jakos ta konsystencja mnie przeraza;) boje sie, ze sobie zniszcze makeup.... Z tej marki nie mam nic- wiem wstyd;) odcien ladny, ale wydaje sie strasznie ciemny na tych zdjeciach;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaden wstyd :P jest taki wybor kosmetykow,ze kazdy szuka swoich typow:D
    Na zdjeciach wyszedl dosc ciemno ze wzgledu na ilosc bo nalozony w typowej aplikacji byl praktycznie niewidoczny na skorze a zalezalo mi aby pokazac kolor.Jest mocno napigmentowany i dzieki temu wystarczy "pare kropek".
    Bedzie okazja to zrobie zdjecia juz po naloezeniu na twarz.
    Mam ochote na jeszcze jakis inny odcien ale widzac jaki jest wydajny to nie wiem czy skusze sie na zakup biorac pog uwage,ze zuzywanie tradycyjnych rozy idzie mi bardzo opornie;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. ja sie boje tego typu rozy ;) ... wydaje mi sie, ze nie naloze tego tak zeby dobrze wygladalo... a niekoniecznie mam ochote wygladac jak rosyjska matrioszka :]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, każdy z nich sprawia że TO miejsce ożywa dzięki WAM!
Jeżeli jeśli chcesz zaprosić mnie na swoją stronę, nie wklejaj linków w komentarzach. W wolnej chwili zajrzę z chęcią do Ciebie :)
Zastrzegam sobie prawo do usunięcia reklamowych postów, które zostaną zamieszczone bez mojej zgody.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...